SkyscraperCity banner

581 - 586 of 586 Posts

·
Registered
Joined
·
15,710 Posts
  • Słowacy drogę R3 na odcinku od autostrady D1 do polskiej granicy oraz R1 od Zwolenia do granicy węgierskiej planują w półprofilu.
To tak jak my do niedawna kawałek S19 na północ od Rzeszowa.
 

·
Registered
Joined
·
3,363 Posts
Jak tak czytam ostatnie wpisy to dochodzę do wniosku, że naszym problemem jest brak kompleksowego ujęcia dalekosiężnych planów w jakimś jednym dokumencie planistycznym GDDKiA wybiegającym na 2-3 dekady w przyszłość. Bo koncepcje takie istnieją, a można to wywnioskować z innych dokumentów jak choćby plany zagospodarowania przestrzennego kraju obejmujące okres 2 przyszłych dekad (ostatnia koncepcja jest z 2011 roku z horyzontem 2030). Stąd z punktu widzenia przeciętnego obywatela drogi wyciągane są z kapelusza wg doraźnych interesów polityczno-gospodarczych, jak na przykład ostatnio przedłużenie S5 na Dolnym Śląsku czy właśnie decyzja o budowie DK7 do Chyżnego, podczas, gdy tak naprawdę potrzeby budowy tych tras od dawna są oceniane, badane i przewidywane do realizacji w różnych dokumentach rządowych, a obecnie następuje jedynie przyspieszenie terminu ich wykonania. Tworzy to zupełnie niepotrzebne, ale jakże polskie wrażenie chaosu w tej materii. Tego problemu nie mają na przykład Czesi - w ubiegłym roku opublikowano u nich dokument planistyczny - przewidywany układ autostrad do wybudowania po ukończeniu obecnie realizowanych planów, czyli po roku 2050!
Załóżmy przykładowo, że jutro rząd decyduje o wybudowaniu drogi szybkiego ruchu Nowy Sącz - Kielce albo Kłodzko - Częstochowa - czy to byłaby fanaberia? Nie do końca, bo choć oczywiście nie powstały jeszcze trasy będące już w PBDK, to takie połączenia od dawna znajdują się w planach, czego można się dowiedzieć właśnie z koncepcji przyszłego zagospodarowania kraju.
Albo usunięcie przez rząd Buzka S7 Rabka Chyżne - to, że rząd zrezygnował z planów budowy drogiej drogi na tym odcinku nie znaczy jeszcze, że zrezygnował w ogóle z jakichkolwiek przewidywanych tam inwestycji. W związku z priorytetem dla trasy do Zwardonia i dalekosiężnymi planami Słowaków co do wielkości inwestycji po ich stronie, rząd mógł dojść do logicznego w sumie wniosku, że skoro główny ruch między krajami będzie szedł inną trasą oraz przez najbliższe kilka dekad wszystko co będzie dostępne na trasie do Budapesztu przez Chyżne to góra półprofil, to od Rabki po oddzieleniu od S7 ruchu na Zakopane zupełnie wystarczająca będzie droga klasy GP i dlatego też w tej miejscowości kończył się przebieg S7. I nadal zresztą kończy, bo obecny rząd nie zmienił klasy drogi, być może ze względu na rezerwę, a być może dlatego, że też nie widzi obecnie sensu droższej inwestycji. Tak samo rzecz ma się z S52 - skoro oznaczona jest tak obwodnica Krakowa to logicznym wydaje się wniosek, że gdzieś tam w głowach decydentów jest połączenie obu tak oznaczonych odcinków dróg, ale nikt tego jeszcze nigdy oficjalnie nie wyartykułował. Dlaczego? Nie mam bladego pojęcia, może po prostu nie mamy żadnych narzędzi pozwalających na tak perspektywiczne planowanie, nie ma jakiegoś formalnego dokumentu na umieszczenie takich planów, a może też istnieje chęć zachowania ewentualnego asa w rękawie z przyczyn politycznych - w końcu premier nie jeździ na te otwarcia budowanych dróg ( a czasami nawet ich etapów) z czystej przyjemności, tylko dlatego, że upatruje w nich możliwość przekonania społeczeństwa co do skali zaangażowania rządu w ich świetlaną przyszłość. Jako doskonały przykład można podać tutaj dopiero niedawno zmieniony okres planistyczny dla budżetu ministerstwa obrony narodowej z 10 na 15 lat, choć już od dekad wiadomo, że skomplikowane technicznie, duże programy zbrojeniowe nie dają się "upchnąć" w jednej dekadzie, to rząd nie dysponował dotąd możliwością określenia bardziej perspektywicznych zamierzeń.
 

·
Registered
Joined
·
358 Posts
^^ ^^
Co do tego, że ministrowie Buzka mogli mieć w głowie i nawet 30 letnią perspektywę czasową i dlatego patrzącym krótkowzrocznie obserwatorom ich działania, jak obcięcie S7 Rabka-Chyżne, mogły wydawać się bezsensowne, to pełna zgoda. Nie ma też najmniejszych powodów sądzić, że kierowali się jakimiś regionalnymi egoizmami, a co dopiero interesem prywatnym. To byli prawdziwi mężowie stanu - obok ministra transportu, można za przykład podać ministra skarbu Emila Wąsacza. Miał plan na 30 lat i go do dzisiaj realizuje z pożytkiem dla Polski i Małopolski, jako prezes Stalexport Autostrada Małopolska (z siedzibą w Mysłowicach dla niepoznaki).

No musiałem, tak się wzruszyłem tym długim opracowaniem przy weekendzie. Wybaczcie.
 

·
Registered
Joined
·
1,284 Posts
^^ ^^
...To byli prawdziwi mężowie stanu - obok ministra transportu, można za przykład podać ministra skarbu Emila Wąsacza. Miał plan na 30 lat i go do dzisiaj realizuje z pożytkiem dla Polski i Małopolski, jako prezes Stalexport Autostrada Małopolska (z siedzibą w Mysłowicach dla niepoznaki).

No musiałem, tak się wzruszyłem tym długim opracowaniem przy weekendzie. Wybaczcie.
Za takie dowcipy w poniedziałek rano to karałbym chłostą na Rynku.
 
581 - 586 of 586 Posts
Top