SkyscraperCity banner

6281 - 6300 of 6607 Posts

·
Trybunał Stanu
Joined
·
7,194 Posts
System więc powinien rozstrzygać samodzielnie, kto "zawinił" w danej sytuacji, a więc wcielić się w błyskawiczny "autonomiczny sąd". Kategoria SF póki co.
No właśnie nie... ja bym nie chciał żeby mój samochód za mój błąd ukarał mnie śmiercią. Nikt tego nie kupi.
 

·
autostradożerca
Joined
·
6,298 Posts
Bo to o czym piszesz działa tylko i wyłącznie na autostradzie (a nie poza nią) no i również na niej zdarzają się dość częste wpadki.
Nie, Tesla FSD działa na WSZYSTKICH rodzajach dróg, łącznie z nieujętymi na mapach uliczkami osiedlowymi. Jest to naprawdę pełna autonomia. To, o czym piszesz, to dostępny dla wszystkich klientów Tesli Autopilot - który będzie stopniowo zastępowany przez FSD, czyli najnowszą wersję.
Technologia Tesli porównując do Waymo (ale i kilku innych) to zabawka.
W jakim sensie? Waymo ma dwa podstawowe ograniczenia, których Tesla nie ma. Po pierwsze, autopilot FSD Tesli działa na każdej drodze, samochody Waymo tylko na geofencowanym obszarze, gdzie korzystają z bardzo dokładnych map. Po drugie pojazdy Waymo wykorzystują przede wszystkim dane z lidaru, co jest istotnym ograniczeniem (np. nie są w stanie wykrywać małych przeszkód, dziur w jezdni itp.). Kiedyś był to też problem kosztu, ale teraz ceny lidarów na szczęście radykalnie spadły. Moim zdaniem przyszłością są systemy hybrydowe (modelowanie otoczenia przy użyciu dwóch wejść - obrazu z kamer i lidaru), ale to raczej kamera powinna być źródłem "podstawowym", bo dostarcza po prostu dużo więcej informacji w lepszej "rozdzielczości".
 

·
Moderator
Joined
·
6,730 Posts
No właśnie nie... ja bym nie chciał żeby mój samochód za mój błąd ukarał mnie śmiercią. Nikt tego nie kupi.
No właśnie chodzi mi o to, że nie wyobrażam sobie innego sposobu zaprogramowania rozwiązywania konfliktowych sytuacji niż na korzyść pasażerów auta. Wyobraźmy sobie taką sytuację: twoje autonomiczne auto jedzie całkowicie prawidłowo, ale następuje zdarzenie drogowe, które jest nie do przewidzenia - np. nagle zza załomu domu wybiega na ulicę dziecko. Człowiek w takiej sytuacji, oprócz awaryjnego hamowania, odruchowo próbuje ominąć dziecko, co może się skończyć czołówką z autem jadącym z przeciwka lub uderzeniem w słup. W takich sytuacjach nie myśli się, decydują odruchy, które mogą być różne i mieć tragiczne skutki dla prowadzącego i pasażerów. Auto autonomiczne natomiast przeprowadzi kalkulację i jeśli priorytetem jest ochrona przewożonych osób, owszem zacznie hamować, ale i tak zabije dziecko, bo nie było szans na inne bezpieczne dla pasażerów rozwiązanie. Można więc powiedzieć, że takie dziecko jest w sytuacji spotkania z autem autonomicznym bez szans, a z człowiekiem jakieś szanse na przeżycie ma, bo manewr ominięcia tego dziecka w przypadku człowieka daje mu szanse, a kierującemu loterię - albo się uda wyjść z tego, albo np. zginie, bo szans na żadną kalkulację nie miał.
 

·
autostradożerca
Joined
·
6,298 Posts
A ja myślę, że jest inne rozwiązanie, które nie zmusza nikogo do wyboru "kogo zabić". Samochód autonomiczny w miejscu, gdzie istnieje ryzyko, że zza załomu wyskoczy pieszy, po prostu zwalnia do prędkości, która w razie czego pozwoli uniknąć zderzenia. Takie sytuacje prawie zawsze można przecież z grubsza przewidzieć i policzyć - jak widoczność przy jezdni ogranicza jakaś przeszkoda, to liczymy odległość tej przeszkody od planowanego toru jazdy i uwzględniając prędkość, z jaką może zza niej wybiec pieszy lub np. wyjechać rower, dostosowujemy naszą prędkość do takiej, przy której uda się uniknąć zderzenia. Przecież każdy doświadczony kierowca robi odruchowo mniej więcej to samo, to znaczy obserwując na drodze potencjalne zagrożenie - np. coś ograniczającego widoczność - dostosowuje prędkość, szykując się na nieprzyjemną niespodziankę.

Komputery potrafią - albo będą potrafiły, jak je tego nauczymy - podejmować (prawidłowe) decyzje zdecydowanie szybciej od gluta w naszych czaszkach. A pomijając już czas reakcji (hamulce aktywowane, kierownica skręcona w 0.2s vs 1.5s+ gdy kieruje człowiek), komputer nie jest podatny na różne błędy, które kierowcy często popełniają w takich sytuacjach (np. wciskają hamulce nie do końca albo nie próbują korygować toru jazdy pod hamowaniem itp.) i na pewno podejmie lepsze decyzje niż przeciętny kierowca. Nawet jakieś egzotyczne scenariusze - że z przeciwka jedzie akurat kombajn, a dziecko wyskakuje zza drzewa - przecież taki komputer też będzie umiał ocenić jako potencjalnie niebezpieczne i zwolni.

Ostatecznie wypadków nie da się całkowicie wyeliminować, bo po prostu będą się zdarzać zupełnie losowe zdarzenia w rodzaju pękniętej w najgorszym możliwym momencie opony itp. Ale myślę, że gdy na drogach udział pojazdów autonomicznych przekroczy jakąś wartość krytyczną, bezpieczeństwo ruchu drogowego poprawi się w sposób radykalny,
 

·
Hanseatic
Joined
·
7,208 Posts
Uregulowania już istnieją i to od lat. Mówi o tym choćby konwencja Genewska. W skrócie - winny będzie producent.
 

·
Registered
Kraków
Joined
·
8,437 Posts
Uregulowania już istnieją i to od lat ... winny będzie producent.
no właśnie nie do końca, bo przy różnych ministerstwach transportu czy uczelniach czy w unii europejskiej powstają zespoły specjalistów które mają rozstrzygnąć jak to wszystko interpretować
zespoły złożone z naukowców, inżynierów, etyków, politologów, filozofów, lekarzy, itp, itd
były zresztą robione badania, co ludzie jako kierowca by wybierali w danej sytuacji, czyli kogo wolisz "stracić" a kogo zachować w różnych sytuacjach, np kiedy dziecko wbiega na jezdnię albo kiedy dorosły wbiga, i masz takie zestawy kogo ocalić, dziecko-dorosły, dziecko-starzec, kobieta-mężczyzna, człowiek-zwierze, itp
bo właśnie ludzie różnie się zachowują, kierują się emocjami, w badaniach wyszło (zazwyczaj), że człowiek woli zachować innego człowieka niż zwierze, które wybiegło na drogę, że matki wolą zachować dzieci nawet kosztem swojego męża, ale jednocześnie zachowujesz swoje dzieci bardziej niż cudze, i też że dziecko stawiane jest wyżej niż starzec (jeśli dobrze pamiętam to jest to tłumaczone, że dziecko ma przyszłość przed sobą a starzec już przeżył swoje), tak samo kobieta jako matka (przyszła lub obecna) jest "ważniejsza" niż mężczyzna, a jednocześnie inni faceci wybiorą faceta do "oszczędzenia"

no i te komisje właśnie myślą nad tym, że przecież auto jest pozbawione emocji, ma algorytm wpisany na stałe i co właśnie wpisać w program w komputerze auta, bo działania będą podjęte tak samo niezależnie od tego kto kieruje autem, a przecież możesz wynająć auto i ty sam możesz inaczej ocenić sytuację, natomiast auto autonomiczne zawsze będzie podejmowało taką samą decyzję

oczywiście to też wymaga zmiany naszego podejścia i myślenia o takich sytuacjach, bo nie możesz ich wyeliminować całkowicie np. tego że dziecko albo pies wbiegnie na ulicę i czy mamy pozwolić aucie by nas "straciło" bo algorytm ustawiony w aucie przez producenta ale zgodnie z wymogami np komisji europejskiej czy np ministerstw transportu różnych krajów tak zdecyduje, że warto ocalić dziecko, mimo że przecież to nie nasza wina że dziecko wbiegło na ulicę za piłką

to jest generalnie bardzo duży problem etyczno-moralny i wymaga wiele pracy i przemyśleń
i na razie nie ma uregulowań prawnych, producent też nie powinien być winny, bo niby czemu, to tak jak producent noża, nie możesz go skazać za to, że ktoś tym nożem kogoś zabił zamiast kroić chleb, więc producenci chcą by to właśnie było odgórnie uregulowane
 

·
Registered
Joined
·
6,228 Posts
Nie, Tesla FSD działa na WSZYSTKICH rodzajach dróg, łącznie z nieujętymi na mapach uliczkami osiedlowymi. Jest to naprawdę pełna autonomia. To, o czym piszesz, to dostępny dla wszystkich klientów Tesli Autopilot - który będzie stopniowo zastępowany przez FSD, czyli najnowszą wersję.

....
Nie, nie, nie. Tesla FSD, nie działa dobrze na wszystkich rodzajach dróg. Ba, na wszystkich drogach to możesz używać tylko "autopilota" (którym nie jest - to ich marketingowy missell). A szczególnie w takich krajach jak UK, Holandia czy Francja nawet autopilot jest do niczego.

Nie ma możliwości aby zaufać mu nawet w 50%. I tak jest coraz lepiej ale to są jeszcze dziesiątki lat w obecnym tempie zmian. Dotyczy to zarówno software'u jak i hardware'u.

FSD jest tylko i wyłącznie na autostrady (i to nie w Europie), i wtedy i tak wymaga nadzoru.
 

·
Registered
Joined
·
6,228 Posts
Mercedes strzelił sobie w stopę w 2012 roku. Mógł być głównym udziałowcem Tesli i spółkę albo kontrolować albo stworzyć hybrydowy model wspólnej dostawy komponentów. Ale woleli usiąść na Smarcie niż na Tesli. No i się mocno przejechali.
 

·
Registered
Joined
·
6,228 Posts
Ale ty mi nic nie musisz pokazywać ja tym jeżdżę i mam możliwość doświadczenia tego na codzień. Tesla FSD to nie jest Full Self Driving o poziomie autonomiczności 4 lub 5. To jest poziom 3.
Nie ma i nie będzie takiego systemu lvl 4 czy 5 jeszcze przez kilka ładnych lat. Accept it.

Tesla natomiast ma tą przewagę, że ma ogrom danych ale zawsze jest ten pierwszy kierowca, który pokonuje trasę po zmianach. Dzięki temu wspomaga lvl 3 przez "pamięć drogi".
 

·
Registered
Joined
·
469 Posts
Tesla niestety wprowadza sporo zamiezsania tym swoim nazewnictwem typu Autopilot lub Full Self Driving. Trzeba przyznać, że postępy, szczególnie w tej najnowszej becie są imponujące i w przypadku ulic jakie są w stanach wygląda to coraz lepiej. Co ważne zaczyna to wyglądać nareszcie jak system, który działa w wielu sytuacjach, nie tylko na drogach szybkiego ruchu. Ciekawi mnie kiedy ta beta pojawi się w europie i jak to będzie wtedy wyglądało. Jednak poziom skomplikowania dróg na starym kontynencie jest nieporównywalny, szczególnie jeżeli mówimy o miastach.
 

·
Registered
Joined
·
11,543 Posts
Zielone światło dla zielonego transportu publicznego

„Budżet programu wyniesie 1,3 mld zł i szacujemy, że kwota ta pozwoli na zakup co najmniej 500 autobusów napędzanych prądem lub wodorem, co pozwoli potroić aktualną liczbę tego typu pojazdów w Polsce” – powiedział Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska. Na dotacje przewidziano 1,1 mld zł, a na pożyczki 200 mln zł.
Jak podkreślił pełnomocnik rządu ds. OZE, Ireneusz Zyska, ogłoszony dziś program „Zielony transport publiczny” to element realizacji strategii energetycznej rządu. Oprócz redukcji emisji CO2 poprzez zwiększenie udziału energii odnawialnej i jądrowej w energetyce, przewiduje ona również upowszechnienie zeroemisyjnych środków transportu na polskich drogach – podkreślił wiceminister.
Nabory wniosków prowadzone będą w trzech etapach, kolejno w 2021, 2022 i 2023 r.
„W pierwszym naborze, od 4 stycznia do 15 grudnia 2021 r., poziom dofinansowania wyniesie 80% kosztów kwalifikowanych zakupu autobusów o napędzie elektrycznym oraz trolejbusów, a w przypadku autobusów wodorowych dotacje będą sięgać aż 90 proc. w całym okresie trwania programu z uwagi na innowacyjny charakter tej technologii” – wylicza minister Kurtyka.
Co ważne, za kwalifikowane w ramach programu mogą zostać uznane koszy poniesione w okresie od 1.10.2020 r. do 31.12.2025 r., przy czym w przypadku leasingu okres kwalifikowalności kosztów jest wydłużony aż do 31.12.2035 r.
„Przewidujemy szereg kosztów kwalifikowanych, od nabycia bądź leasingu autobusów, przez koszt modernizacji lub budowy odpowiedniej infrastruktury do ładowania lub tankowania takich pojazdów, po szkolenia dla kierowców i mechaników, którzy będą obsługiwać te eko-autobusy” – mówi Artur Lorkowski, wiceprezes NFOŚiGW.
„W pierwszej fazie programu poziom finansowania będzie najwyższy, gdyż – oprócz celów ekologicznych – ma też pomóc gospodarce w odbudowie po kryzysie związanym z koronawirusem” – wytłumaczył minister.
Beneficjentami nowego programu NFOŚiGW mogą być organizatorzy i operatorzy publicznego transportu zbiorowego, w tym m.in. samorządy.
Szczegółowe informacje na temat programu „Zielony transport publiczny” będą publikowane stronie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej: Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
 

·
User
Joined
·
1,704 Posts
no właśnie nie do końca, bo przy różnych ministerstwach transportu czy uczelniach czy w unii europejskiej powstają zespoły specjalistów które mają rozstrzygnąć jak to wszystko interpretować
zespoły złożone z naukowców, inżynierów, etyków, politologów, filozofów, lekarzy, itp, itd
były zresztą robione badania, co ludzie jako kierowca by wybierali w danej sytuacji, czyli kogo wolisz "stracić" a kogo zachować w różnych sytuacjach, np kiedy dziecko wbiega na jezdnię albo kiedy dorosły wbiga, i masz takie zestawy kogo ocalić, dziecko-dorosły, dziecko-starzec, kobieta-mężczyzna, człowiek-zwierze, itp
bo właśnie ludzie różnie się zachowują, kierują się emocjami, w badaniach wyszło (zazwyczaj), że człowiek woli zachować innego człowieka niż zwierze, które wybiegło na drogę, że matki wolą zachować dzieci nawet kosztem swojego męża, ale jednocześnie zachowujesz swoje dzieci bardziej niż cudze, i też że dziecko stawiane jest wyżej niż starzec (jeśli dobrze pamiętam to jest to tłumaczone, że dziecko ma przyszłość przed sobą a starzec już przeżył swoje), tak samo kobieta jako matka (przyszła lub obecna) jest "ważniejsza" niż mężczyzna, a jednocześnie inni faceci wybiorą faceta do "oszczędzenia"
Automaty przede wszystkim mają się nie mylić i jeździć zawsze zgodnie z przepisami stworzonymi przez zarządcę drogi. Jeśli pieszy wejdzie pod koła takiego pojazdu tam gdzie nie powinien to będzie to jego wina, tak samo jak wbiegając pod pociąg. Potrącenia na torach nigdy nie są z winy maszynisty ani producenta taboru kolejowego w przypadku pociągów automatycznych, a zawsze z winy pieszego. Podobnie na fabrykach, jeśli wejdziesz pod windę ignorując wygrodzenia i zginiesz tam, to nie jest to wina producenta maszyny, lecz tego kto wszedł tam gdzie nie powinien.

Czyli moim zdaniem pojazd automatyczny w przypadku wbigajacego dziecka powinien tylko zahamować, ale nie powinien uciekać na chodnik ani przekraczać linii ciągłej, a piesi powinni zacząć inaczej spogladać na pojazdy automatyczne niż tradycyjne. Bardziej jak na pociągi, czy maszyny w fabryce niż na rowery i furmanki.
 

·
Registered
Kraków
Joined
·
8,437 Posts
Czyli moim zdaniem pojazd automatyczny w przypadku wbigajacego dziecka powinien tylko zahamować, ale nie powinien uciekać na chodnik ani przekraczać linii ciągłej, a piesi powinni zacząć inaczej spogladać na pojazdy automatyczne niż tradycyjne. Bardziej jak na pociągi, czy maszyny w fabryce niż na rowery i furmanki.
no jasne, ale co jeśli ktoś stwierdzi inaczej, przeforsowane zostanie takie prawo i każdy producent auta ma je tak zaprogramować?
 

·
User
Joined
·
1,704 Posts
No ale jak? Przecież maszyny nie da się zmusić do myślenia, może jedynie jeździć zgodnie z algorytmem wg przepisów ruchu drgowego. Pociągu też nie zatrzymasz na miejscu, nawet jak istnieje taka potrzeba.
Jeśli jednak pojawią się głupie przepisy prawa to wykluczą one z ruch pojazdy w pełni automatyczne, przynajmniej do czasu ich zmiany.
 

·
Registered
Kraków
Joined
·
8,437 Posts
No ale jak? Przecież maszyny nie da się zmusić do myślenia, może jedynie jeździć zgodnie z algorytmem wg przepisów ruchu drgowego.
no przecież o tym piszę właśnie, algorytm będzie taki że ma ochronić wbiegające dziecko na jezdnię
i co wtedy robisz?
 
6281 - 6300 of 6607 Posts
Top