SkyscraperCity banner

1 - 20 of 829 Posts

·
tararam
Joined
·
7,621 Posts
Discussion Starter · #1 ·


Kopalnia Guido przyjmie turystów w przyszłym roku

Jacek Madeja
2006-10-23, ostatnia aktualizacja 2006-10-23 21:10

- Pierwsi turyści zjadą pod ziemię już w kwietniu 2007 roku - zapewniają zabrzańscy urzędnicy. W ten sposób zakończą się ponadośmioletnie zmagania o uruchomienie unikatowego zabytku techniki przemysłowej.

Zjazd pod ziemię prawdziwą windą górniczą. Trzysta metrów pod powierzchnią zwiedzanie podziemnych chodników oraz poznawanie wszystkich tajników górniczego urobku. Udostępniona do zwiedzania kopalnia miała być unikatem na skalę światową. Takie obietnice zabrzanie słyszeli co roku. Solennych zapewnień dotyczących uruchomienia szybu Guido nie szczędzili zarówno zabrzańscy samorządowcy, jak i przedstawiciele branży górniczej. Na obietnicach się kończyło.

Tym razem ma być inaczej. Władze Zabrza zapewniają, że wszystko jest zapięte na ostatni guzik. W pierwszych dniach listopada mają podpisać z Urzędem Marszałkowskim umowę, która powoła do życia wspólną instytucję - Skansen Górnictwa Podziemnego "Guido". Dobiegają też końca prace remontowe i adaptacje w podziemnym wyrobisku.

- Wspólne przedsięwzięcie z władzami wojewódzkimi pozwoli na skuteczne zarządzenia. Łatwiej będzie zdobywać fundusze i wypromować kopalnię. Poza tym obie strony liczą, że Guido stanie się flagowym okrętem otwartego dopiero co Szlaku Zabytków Techniki - tłumaczy Dorota Kosińska z Urzędu Miejskiego w Zabrzu.

Kopalnia Guido została założona w 1856 roku przez hrabiego Guidona Henckla von Donnersmarcka. W 1928 roku została wyłączona z normalnej eksploatacji. Stała się kopalnią doświadczalną M-300. Tutaj próbowano nowe maszyny i technologie górnicze. W latach 80. uruchomiono skansen górniczy, którego trasa wiodła przez korytarze poziomu 320 m. Potem zwiedzającym udostępniono również zabytkowy poziom 170 m. Kilka lat temu zwiedzanie się skończyło, bo górnictwo nie chciało już dopłacać do utrzymania skansenu urządzeń. Kolejni właściciele starali się o wykreślenie szybu Guido z rejestru zabytków, bo mogliby go wtedy zasypać. I bez tego częściowo zasypano poziom 320 i zdemontowano większość urządzeń. Te działania powstrzymała dopiero decyzja generalnego konserwatora zabytków, który uznał Guido za unikatowy zabytek w skali europejskiej. Po kilkuletnich staraniach miastu udało się wykupić teren, na którym położona jest kopalnia. Prace adaptacyjne przeprowadza Kompania Węglowa, obecny właściciel szybu.

- Wszystkie prace powinniśmy zakończyć na początku przyszłego roku. Wtedy zgodnie z umową nieodpłatnie przekażemy Guido gminie Zabrze - zapewnia Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej.

Wiele wskazuje na to, że pierwsi turyści pod ziemię będą mogli zjechać już w kwietniu przyszłego roku, ale prace adaptacyjne potrwają jednak co najmniej jeszcze rok. Zgodnie z założeniami, Guido ma być wielofunkcyjnym centrum z ofertą turystyczną, rozrywkową i kulturową. Oprócz realistycznie odrestaurowanej części górniczej - z prawdziwymi maszynami, aktorami odgrywającymi górników i nagranymi podziemnymi odgłosami (np. piskiem szczurów i trzeszczeniem stropów) - pod ziemią mają się znaleźć... teatr i kino. Przewidziano także stworzenie części handlowo-usługowej ze sklepami, restauracjami i pubami.

- To oczywiście wymaga czasu, ale już wkrótce będziemy mogli się pochwalić czymś wyjątkowym. Guido będzie ważnym punktem na międzynarodowej mapie zabytków techniki - zapewnia Kosińska.

 

·
GKW/SMM
Joined
·
278 Posts
w końcu...:)
 

·
tararam
Joined
·
7,621 Posts
Discussion Starter · #3 ·


Galeria Architektury SARP serdecznie zaprasza w listopadzie


9 listopada 2006, godz. 18.00 /czwartek/

Wykład z cyklu: Przyszłość zabytków industrialnych: Europa, Polska, Śląsk.
Bulanda, Mucha Architekci

 

·
tararam
Joined
·
7,621 Posts
Discussion Starter · #4 ·


Czy moda na lofty dotrze na Śląsk?

Tomasz Malkowski 2006-11-15, ostatnia aktualizacja 2006-11-15 22:33

Mimo że w naszym regionie powstał już pierwszy loft, to przez ostatnie lata nikt nie poszedł śladami Przemo Łukasika. Ten architekt, współzałożyciel Medusa Group, trzy lat temu przemienił pokopalnianą lampiarnię w Bytomiu na dom mieszkalny. W Łodzi i Warszawie luksusowe mieszkania w starych fabrykach rozchodzą się jak świeże bułeczki. Czy na Śląsku będzie podobnie?

W Łodzi australijski inwestor kupił starą przędzalnię fabryki Scheiblera i przerabia ją na luksusowe mieszkania. Także w Warszawie planuje się w dawnych Polskich Zakładach Optycznych przy Grochowskiej stworzyć apartamenty. Czemu Śląsk pozostaje w tyle?

Z pewnością wynika to ze specyfiki przemysłu. W Warszawie i Łodzi dominował przemysł lekki, fabryki budowano w ścisłym centrum, miały wiele pięter, łatwo je więc przerobić na mieszkania. Śląsk to przede wszystkim przemysł ciężki, wielkie zakłady powstawały na obrzeżach, to często olbrzymie hale, w których przebiegały szkodliwe dla zdrowia ludzi procesy technologiczne.

Jednym z prekursorów rewitalizacji obiektów poprzemysłowych na Śląsku jest Johan Bros, właściciel browaru Mokrskich i szybu Wilson. - Mieszkałem przez wiele lat w lofcie i to świetny sposób na życie. Jednak w swoich nieruchomościach stawiam na usługi i kulturę. Z loftami jest trudniej, bo trzeba znaleźć majętnych ludzi z duszą artystyczną. Także polityka śląskich miast nie sprzyja tego typu inwestycjom - mówi Bros.

Jednak ostatnio MK Inwestycje, deweloper z Katowic, ogłosił, że planuje przebudować starą łaźnię dawnej kopalni Orzeł Biały w Bytomiu na lofty. Ceglany, powojenny budynek stoi tuż obok osławionego Bolko Loftu Łukasika. W prostym gmachu powstanie sześć - osiem mieszkań o powierzchni od 100 do 200 m kw.

Jego autorami nieprzypadkowo są architekci z Medusa Group. - Sami szukaliśmy inwestora, wcześniej zrobiliśmy wstępny projekt. Nie ukrywam, że miałem w tym swój interes, bo chciałem ożywić najbliższe otoczenie Bolko Loftu. Nasze lofty będą się różnić od warszawskich i łódzkich realizacji szczerością. Zależy nam na zachowaniu autentycznego charakteru przemysłowego. Estetyka mieszkań będzie brutalistyczna, nie chcemy ukrywać pod karton-gipsem instalacji czy żelbetowych stropów - wyjaśnia Łukasik. Jeśli projekt zatwierdzą bytomscy urzędnicy, to pierwsi mieszkańcy wprowadzą się do budynku już pod koniec przyszłego roku. Do apartamentów o wysokości trzech metrów będzie wchodziło się wprost z windy. W piwnicy powstanie garaż, do budynku dostawione będą tarasy.

- Na terenie kopalni Orzeł Biały powstanie enklawa w śląskim, industrialnym klimacie, o zadbanym otoczeniu. Będziemy promować ideę utworzenia tam muzeum, jest tam dobrze zachowany szyb. Jednak to dopiero początek, szukamy kolejnych obiektów, które można przerobić na lofty - mówi Monika Śleziońska, dyrektorka ds. marketingu w MK Inwestycje.

Za m kw. w lofcie będzie trzeba zapłacić ponad 3 tys. zł. Jak na mieszkanie na peryferiach Bytomia to całkiem sporo. Idea loftu, która wywodzi się z Nowego Jorku, dotyczyła budynków położonych w centrum miasta, jednak na Śląsku o taką lokalizację trudno. Na przeszkodzie stoją sprawy własnościowe, jak i skażenie obiektów. Także urzędnicy miejscy nie wykorzystują szansy, jaką dają lofty.
 

·
tararam
Joined
·
7,621 Posts
Discussion Starter · #5 ·


Lofty w magazynie na zboże

Tomasz Malkowski
2006-12-28, ostatnia aktualizacja 2006-12-28 20:11

W browarze, w którym jeszcze kilka lat temu warzono piwo, powstaną apartamenty, restauracje, klub muzyczny i ścianka wspinaczkowa.

Niewiele osób wie, że Siemianowice Śląskie miały kiedyś swój własny browar. Ceglany kompleks stoi w samym centrum miasta, zasłaniają go kamienice. Tylko nazwa ulicy - Browarowa - zdradza istnienie zakładu. Browar niszczał od lutego 1999 r., kiedy został zamknięty. W 2001 r. znalazł się nawet biznesmen, który chciał wznowić produkcję, ale na przeszkodzie stanął opłakany stan infrastruktury. Większość maszyn i kadzi wywieziono do browaru w Raciborzu.

Tymczasem w lipcu tego roku Tomasz Marczyński, właściciel firmy Marbud z Andrychowa, kupił cały zakład. Zapłacił za browar 2,5 mln zł. - To dobra inwestycja. Miejsce jest urokliwe, po przebudowie ma szansę stać się najciekawszym w mieście - mówi Marczyński.

Browar tworzy zespół ponadstuletnich budynków, wśród nich kamienica, okazały magazyn na zboże, hale warzelniane, a pomiędzy nimi malownicze zaułki i place. Budynki oplatają kładki, zewnętrzne schody i instalacje, które dodają im industrialnego charakteru.

W rewitalizacji zakładu pomogą Marczyńskiemu architekci. - Z zewnątrz budynki się nie zmienią, zresztą zabrania tego konserwator, bo są pod ochroną - mówi Leszek Moska, architekt.

Większość powierzchni budynków, około 3,5 tys. m kw., zajmą mieszkania, partery będą pełnić funkcje usługowe. W kamienicy powstanie restauracja, a w hali maszyn - klub muzyczny z dużym parkietem i bilardem na piętrze.

Dawny magazyn zbożowy to doskonałe miejsce na lofty. Przebudowano go w latach 30., wtedy pojawiła się półokrągła wieża z dużymi, prostymi oknami oraz hala. Część apartamentów będzie wielopoziomowa, niektóre będą miały tarasy (dachy niższych zabudowań). W środku magazynu zachował się olbrzymi pusty szyb biegnący przez wszystkie kondygnacje. Kiedyś stał w nim silos, teraz projektanci planują zamienić go w ściankę wspinaczkową. W długim budynku, niegdyś socjalnym, powstanie hotel studencki.

Projekt przebudowy ma być gotowy w lutym, wtedy też ruszą prace budowlane, które mają potrwać półtora roku. Metr kwadratowy powierzchni będzie kosztował tu od 2 do 3 tys. zł.


Historia browaru

Browar powstał pod koniec XIX wieku, jego właścicielem był Paul Mokrski, którego rodzina miała też browar w Szopienicach. Kilka lat temu został wzorcowo zrewitalizowany. Po II wojnie światowej zakład znacjonalizowano. Początkowo wchodził w skład Browarów Tyskich, a od roku 1951 - Górnośląskich Browarów Piwowarskich.
 

·
Registered
Joined
·
1,247 Posts
oby tak dalej, szkoda, że to wciąż pojedyncze przypadki, że n.p. w takich słynnych Katowicach nie pomyśleli o czymś takim, w tej chwili Zabrze staje się atrakcyjne dla wycieczek, a w Katowicach nie ma co zwiedzać i chyba tak pozostanie.
 

·
Miszcz Ortografi
Joined
·
2,700 Posts
Oczywiscie fajnie wykorzystac jakies stare zaklady na kluby i takie tam, ale te wizualki powyzej to polowa lat 90'tych - ble.

Pzdr.
 

·
tararam
Joined
·
7,621 Posts
Discussion Starter · #9 ·
oby tak dalej, szkoda, że to wciąż pojedyncze przypadki, że n.p. w takich słynnych Katowicach nie pomyśleli o czymś takim, w tej chwili Zabrze staje się atrakcyjne dla wycieczek, a w Katowicach nie ma co zwiedzać i chyba tak pozostanie.
w Katowicach pomysleli o czyms takim ladnych pare lat temu ;)

zeby wymienic browar Mokrskich na Szopienicach gdzie obecnie znajduja sie biura, jest tam tez restauracja. Ogolnie wyglada to bardzo ok

Podobnie zreszta jak Galeria Szyb Wilson niedaleko Nikiszowca. Tam dawny budynek kopalniany zaadaptowano na biura i galerie sztuki, czasem tez odbywaja sie tam koncerty ;)

czy wreszcie budynki pokopalniane dawnej KWK Katowice ktore maja stanowic czesc kompleksu nowego Muzeum Slaskiego

niestety totalnie zaniedbano sprawe w przypadku zabytkowej hali piecow destylacyjnych na Welnowcu ktora w tym roku wyburzono co bylo totalnym idiotyzmem
Podobnie (przy cichym przyzwoleniu HMN Szopienice ?? ) zklomiarze zniszczyli zabytkowe zabudowania huty cynku Uthemann...

w tych 2 ostatnich obiektach co prawda nikt by loftow ani dyskoteki nie zrobil ze wzgledu na skazenie metalami ciezkimi typu olow, cynk, kadm itp
ale stanowily one wartosc sama w sobie i mogly byc wlaczone do szlaku zabytkow techniki gdyby nie zaniedbania pewnych osob...

kiedys jeszcze z tego co wiem byly plany zeby w tej secesyjnej wiezy cisnien na Borkach (64 m wysokosci) zrobic hotel restauracje i klub ale obecny wlasciciel podobn nie chcial nawet rozmawiac o sprzedaży, a obecny wlasciciel wytapia tam srut do wiatrowek ;)

najbardziej jednak jestem ciekaw co powstanie po zamknieciu KWK Wieczorek w jej budynkach z przelomu XIX i XX wieku sa fantastyczne ( no ale w koncu to Zillmanowie :) )
 

·
Registered
Joined
·
750 Posts
Urząd Miejski w Sosnowcu złożył wniosek o dofinansowanie adaptacji budynków pokopalnianych na potrzeby Sosnowieckiego Parku Naukowo-Technologicznego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego 2007-2013

http://www.paiz.gov.pl/index/?id=65fc52ed8f88c81323a418ca94cec2ed

Sosnowiecki Park Naukowo-Technologiczny

1. Lokalizacja oraz założyciele



Sosnowiecki Park Naukowo-Technologiczny (SPNT) zlokalizowany jest w południowej części Sosnowca, na terenie byłej Kopalni Węgla Kamiennego „Niwka-Modrzejów”.

Sygnatariuszami porozumienia w sprawie utworzenia SPNT są : Gmina Sosnowiec, Spółka Restrukturyzacji Kopalń S.A., Agencja Rozwoju Lokalnego S.A. oraz trzy największe uczelnie regionu śląskiego tj.: Uniwersytet Śląski , Politechnika Śląska i Śląska Akademia Medyczna.

W dniu 25.XI.2004 r. podjęta została Uchwały Rady Miejskiej w Sosnowcu Nr 510/XXXII/04 w sprawie utworzenia Sosnowieckiego Parku Naukowo-Technologicznego.

2. Misja

Misją SPNT jest przyciągnięcie do Sosnowca przedsiębiorców wdrażających lub zamierzających wdrożyć nowoczesne technologie jak również pobudzenie lokalnych przedsiębiorców do wprowadzania innowacji w stosowanych technologiach produkcji i unowocześniania wyrobów i usług oferowanych na rynku. Pojawienie się na lokalnym rynku tego typu firm, pozytywnie wpłynie na trwający proces restrukturyzacji gospodarki i lokalny rynek pracy m.in. poprzez tworzenie nowych miejsc pracy o dużej wartości dodanej.

3. Usługi SPNT

Głównym zadaniem SPNT jest zapewnienie przedsiębiorcom korzystnych warunków do prowadzenia innowacyjnej działalności gospodarczej i dostępu do innowacji m.in. poprzez:

*
przygotowanie odpowiednich dla ich potrzeb budynków i pomieszczeń a także terenów wyposażonych w odpowiednią infrastrukturę techniczną,
*
utworzenie platformy przepływu wiedzy i technologii pomiędzy jednostkami naukowymi a przedsiębiorcami, oraz wypracowanie form współpracy przynoszących korzyści obu stronom,
*
świadczenie usług związanych z zapewnieniem dostaw mediów o odpowiednich parametrach i odpowiedniej ilości,
*
zapewnienie możliwości korzystania z różnego rodzaju usług biznesowych, w tym m.in.:
o
doradczych,
o
finansowych i księgowych,
o
obsługi prawnej,
o
obsługi w zakresie prawa patentowego,
o
obsługi w zakresie prowadzenia analiz rynku i badań marketingowych,
o
tworzenia warunków do udzielania wsparcia finansowego dla nowych inwestycji, w tym ze środków pomocowych Unii Europejskiej.

4. Oferta SPNT


Opis terenu i obiektów:

*
położenie: południowa części Sosnowca, rejon ulic: Wojska Polskiego, Orląt Lwowskich i Powstańców;
*
dostępność komunikacyjna: dobra (autostrada – odległość 2,5 km);
*
powierzchnia terenu : 11,8869 ha;
*
liczba działek: 14
*
uzbrojenie: woda, energia elektryczna (rozdz. 6 kV), sieć kanalizacji deszczowej i sanitarnej, sieć ciepłownicza;
*
sytuacja prawna: dz. nr 54/16 o pow. 5.7681 ha w użytkowaniu wieczystym Gminy Sosnowiec, pozostałe działki w użytkowaniu Spółki Restrukturyzacji Kopalń S.A. w Katowicach;
*
liczba budynków: 10 (o powierzchni użytkowej od 125,0 m2 do 7.988,0 m2 ; budynek o max. pow. posiada basen );
*
powierzchnia użytkowa budynków ogółem : 14.690,4 m2
*
funkcja przewidziana dla budynków: hale produkcyjne, laboratorium, sale wykładowe, magazyn, biura, centrum rehabilitacyjne.

Zakres oferty:

*
wynajem i adaptacja istniejących budynków do nowych funkcji;
*
wynajem pomieszczeń w budynkach;
*
dzierżawa działek w celu budowy nowych obiektów.

5. Preferowane sektory

Wśród sektorów gospodarki, do których adresowana jest w pierwszej kolejności oferta SPNT znajdują się :

*
przemysł farmaceutyczny,
*
urządzenia medyczne,
*
przemysł samochodowy i motoryzacyjny,
*
przemysł maszynowy,
*
przemysł chemiczny,
*
budownictwo,
*
informatyka,
*
geotermia.

 

·
tararam
Joined
·
7,621 Posts
Discussion Starter · #12 ·
www.um.zabrze.pl

Wizyta w Guido
środa, 10 stycznia 2007 Aktualizacja: 10.01.07

Przedstawiciele władz wojewódzkich, dziennikarze oraz zabrzańscy radni mieli dziś okazję poznać koncepcję uruchomienia i rozwoju zabytkowej kopalni Guido w Zabrzu.



Pierwszą część spotkania wypełniła multimedialna prezentacja wspomnianej koncepcji.

- Obiekt ten, ze względu na swój wyjątkowy charakter, ma szansę stać się wizytówką nie tylko naszego miasta, ale i całego regionu – podkreślała podczas spotkania prezydent Małgorzata Mańka-Szulik.

Po prezentacji goście, wyposażeni w niezbędny podczas zjazdu pod ziemię ekwipunek, zjechali na poziom 170 m i zwiedzili chodniki oraz pomieszczenia, które w niedalekiej przyszłości mają szansę zamienić się m.in. w sale wystawiennicze i konferencyjne. W części z nich zachowały się zabytkowe narzędzia i urządzenia, wykorzystywane niegdyś podczas prac wydobywczych.
 

·
tararam
Joined
·
7,621 Posts
Discussion Starter · #13 ·


Zabrzańska Wieliczka ruszy w maju

Jacek Madeja
2007-01-10, ostatnia aktualizacja 2007-01-10 21:52

Zabytkowa kopalnia Guido ma być koniem pociągowym śląskiej turystyki, który przyciągnie tysiące turystów. Pierwsi będą mogli przekonać się już w maju, jak wygląda praca górników.
Już sam zjazd pod ziemię to ogromne przeżycie. Stalowa klatka potrzebuje minuty, żeby znaleźć się 170 metrów pod powierzchnią ziemi. Na dole wciąż obowiązują przepisy prawa górniczego, dlatego nie obejdzie się bez kasku, lampy i aparatu ucieczkowego. - Tak na wszelki wypadek, bo żadnego zagrożenia nie ma - zapewnia Tadeusz Loster, pracownik Muzeum Górnictwa Węglowego, który jest naszym przewodnikiem. Na poziomie 170 wszystko wygląda jak kilkadziesiąt lat temu. Tuż koło szybu znajdują się podziemne stajnie dla koni, gdzie trzymano kilkadziesiąt zwierząt. - Pierwsza stajnia była przeznaczona dla końskiej arystokracji, która ciągnęła tylko specjalny wagonik z właścicielem kopalni, kiedy ten przyjeżdżał na obchód. Dalej były już zwykłe, zaprzęgowe - mówi Loster, pokazując doskonale zachowane pomieszczenia z oryginalnymi koszami na siano i żłobami. Spod stajni ruszamy kilkusetmetrowym chodnikiem wydrążonym w litej skale. Strop jest na tyle solidny, że nie muszą podtrzymywać go żadne wsporniki. Po kilkuset metrach docieramy do przepompowni. W ogromnej sali znajduje się unikatowa pompa odwadniająca szwajcarskiej firmy Sulzer. Maszyna w ciągu jednej minuty potrafiła wypompować 25 ton wody na wysokość 70 metrów. - Pompa pochodzi z kopalni Matylda. W latach 30. ubiegłego wieku była prawdziwym cudem techniki. Co ciekawe, jej panewki są wykonane ze specjalnej odmiany indyjskiego drzewa, które lepiej sprawdza się niż inne materiały - opowiada nasz przewodnik.

Sąsiednia komora to również unikat - w całości jest wyłożona cegłami. Przypomina wielką fabryczną halę. Trudno uwierzyć, że znajduje się prawie 200 metrów pod ziemią. Tutaj ma powstać podziemna kaplica.

- Prace adaptacyjne na poziomie 170 metrów są prawie na ukończeniu. Turyści będą mogli go zwiedzać już w maju - zapewnia Dorota Kosińska z Urzędu Miejskiego w Zabrzu.

Oprócz podziemnych chodników dodatkową atrakcją będą maszyny górnicze i aktorzy odgrywający role górników. Efekt mają potęgować puszczane z taśm naturalne odgłosy kopalni (nawoływania górników, piski szczurów i trzeszczenie stropów). Jak zapowiadają zabrzańscy urzędnicy, cena biletu nie powinna przekroczyć 10 zł. Kopalnię będą też mogły zwiedzać dzieci.

Przystosowanie zabytkowej kopalni Guido do zwiedzania to wspólne przedsięwzięcie gminy Zabrze i samorządu województwa, które w tym celu utworzyły wspólną instytucję kultury. - To wyjątkowy obiekt, który będzie promować nie tylko miasto, ale cały region. Guido to unikat na skalę europejską - mówi Łucja Ginko, dyrektorka wydziału kultury Urzędu Marszałkowskiego.

Do końca roku do zwiedzania ma zostać oddany również poziom 320. Projekt przewiduje powstanie wielofunkcyjnego centrum z podziemnym kinem, teatrem, restauracjami, sklepami i pubami.

- Oddanie wszystkich tych obiektów to kwestia najbliższych kilku lat. Chcemy, by Guido stał się nie tylko ważnym punktem na mapie europejskich zabytków techniki, ale też miejscem, gdzie chętnie spędzają wolny czas Ślązacy - zapowiada Kosińska.
 

·
tararam
Joined
·
7,621 Posts
Discussion Starter · #14 ·


Plantacja sztuki powstanie w gliwickiej wieży ciśnień

Pracownie artystyczne, sale wystawowe i galerię chcą utworzyć w zabytkowej wieży wodnej przy ul. Sobieskiego członkowie stowarzyszenia Plantacja Sztuki. Prace budowlane mają ruszyć jeszcze w tym roku.


Wieża ciśnień przy ul. Sobieskiego to jeden z najbardziej okazałych obiektów tego typu w mieście. Masywna budowla, przypominająca średniowieczną basztę, została wybudowana w latach 1905-1908. Przez kilkadziesiąt lat dostarczała wodę do południowych dzielnic miasta. Kiedy przestała być potrzebna, stopniowo zaczęła popadać w ruinę. - Właściciele się zmieniali, ale nikt nie miał pomysłu, jak ją zagospodarować. Stała pusta, a czas robił swoje - mówi Ewa Pokorska, miejski konserwator zabytków.

Wieżę postanowiła uratować trójka pasjonatów sztuki - Aleksandra Fischer oraz Magdalena i Wojciech Eksnerowie. Dwie architektki i fotograf. Choć wszyscy pochodzą ze Śląska, po studiach na kilka lat wzięli rozbrat z rodzinnymi stronami. Eksnerowie znaleźli pracę w Warszawie. Podobnie Fischer - kolejno Stuttgart, Warszawa, Nowa Zelandia. Wrócił do Gliwic, żeby zrealizować swoje marzenia. - Stworzenie centrum sztuki, w którym mogliby realizować swoje artystyczne pasje młodzi, debiutujący artyści od dawna chodziło nam po głowie. Spośród kilku obiektów poprzemysłowych wybraliśmy wieżę przy ul. Sobieskiego. To niezwykle klimatyczne miejsce, w którym człowiek od razu się zakochuje. Poza tym doskonale nadaje się do realizacji naszego projektu i ma dobrą lokalizację w samym centrum miasta - mówi Fischer.

Trójce przyjaciół udało się znaleźć sponsora, który wiosną zeszłego roku kupił wieżę z przeznaczeniem na utworzenie tam galerii i pracowni artystycznych. Od tego momentu zaczęło się opracowywanie projektów, chodzenie po urzędach i załatwianie pozwoleń. - Właściwie wszystko już mamy gotowe. W przyszłym tygodniu złożymy wniosek o pozwolenie na budowę - mówi Fischer.

Zgodnie z założeniami projektu na parterze powstaną kawiarnia i galeria. Kolejne piętra będą zarezerwowane już dla artystów. Oprócz pracowni multimedialnej, rzeźbiarskiej, malarskiej i fotograficznej będą tu również biblioteka, sala spotkań i scena do ćwiczeń dla grup performatywnych. W planach jest także budowa drugiego budynku, który będzie połączony z wieżą. Tutaj powstanie zaplecze socjalne z mieszkaniami dla 20 artystów.

- Plantacja Sztuki to także instytucja, która będzie zapewniała stypendia młodym twórcom. Chcemy stworzyć system rezydencki, który pozwoli młodym artystom zamieszkać w wieży na kilka tygodni i pracować nad wybranym projektem - wyjaśnia Fischer.

Jak zapewniają pomysłodawcy Plantacji Sztuki, udało im się już zdobyć część pieniędzy potrzebnych do realizacji projektu. Reszty zamierzają szukać w funduszach unijnych. Prace adaptacyjne mają się rozpocząć jeszcze w tym roku.

Jacek Madeja 2007-01-16

a oto i owa wieza
 

·
tararam
Joined
·
7,621 Posts
Discussion Starter · #16 ·


Kopalnia zmienia się nie do poznania

Tomasz Malkowski 2007-01-19, ostatnia aktualizacja 2007-01-19 21:28

Na terenie dawnej kopalni Gliwice powstaje najnowocześniejsze w regionie Centrum Edukacji i Biznesu. Plac budowy oszałamia rozmachem, odrestaurowano już dwa gigantyczne ceglane budynki, tuż obok rekultywowana jest hałda.






Przy ulicy Bojkowskiej w Gliwicach wielu kierowców zwalnia, bo oto z ziemi wyrastają dwa przepięknie odnowione ceglane budynki. To pochodzące z pierwszej dekady XX wieku pozostałości zabudowań kopalni Gliwice. Powstają tu Nowe Gliwice, czyli Centrum Edukacji i Biznesu. Gmina wyłożyła 4,5 miliona euro, z funduszu Phare pochodzi kolejne 9,4 mln euro.

Tereny pokopalniane to od półtora roku największy plac budowy w mieście. Głównym wykonawcą jest grecka firma J&P-Avax, która wsławiła się już pracami przy obiektach olimpijskich w Atenach.

W październiku do trzech budynków wprowadzi się Gliwicka Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości, pierwsza w mieście niepubliczna uczelnia o profilu ekonomicznym. W dawnym domku dyrektora kopalni, tak zwanej białej willi, będzie ulokowany rektorat, na fundamentach dawnej dyrekcji powstał nowy budynek dydaktyczny, natomiast w olbrzymiej cechowni będą duże sale wykładowe, aule i biblioteka.

Gotowa jest już willa, przywrócono jej biały kolor, praktycznie jej funkcja też pozostanie bez zmian - znowu zasiądzie tutaj szef instytucji. Dodatkowo, w klimatyzowanych salach, znajdzie się miejsce dla senatu uczelni oraz pokoje gościnne dla przyjezdnych profesorów. Udało się odrestaurować starą dębową klatkę schodową.

Ukończony z zewnątrz jest też nowy budynek dydaktyczny. Mimo współczesnej stylistyki, świetnie wpisuje się w zabytkowe otoczenie. Ściany obłożono ceramiczną okładziną, która komponuje się z ceglanymi zabudowaniami. Ostatnią kondygnację wycofano i całkowicie przeszklono. Pomieści pokoje pracowników naukowych, którzy z rozległych tarasów będą mogli podziwiać okolicę. Trwają jeszcze prace wykończeniowe w środku obiektu. Wkrótce zostanie zamontowany łącznik, który napowietrznie scali nowy obiekt z dawną cechownią.

Zarówno maszynownia, jak i cechownia mają już wyczyszczone ceglane elewacje. Kilka dni temu skończono modernizację ich dachów. Zużyto gigantyczne ilości dachówek - około 300 tys. sztuk.

W dawnej hali maszynowni będzie działał Inkubator Przedsiębiorczości. Małe i średnie firmy będą tu mogły zaczynać działalność, czeka na nie 6,5 tys. m kw. powierzchni wysokiej klasy.

- Zazwyczaj inkubatory są deficytowe, my chcemy część powierzchni komercyjnie wynajmować - zaznacza Paweł Kopczyński, naczelnik biura rozwoju miasta w gliwickim magistracie.

Wokół budynków są już gotowe parkingi oraz drogi. Nowe ulice tworzą siatkę na pustym obszarze - to przygotowane działki pod kolejne inwestycje.

W tle odnowionych budynków stoją jeszcze wysokie szkielety budowli kombinatu koksochemicznego, miasto chce je przejąć i wyburzyć.

Prace budowlane w Nowych Gliwicach mają się zakończyć pod koniec czerwca. Gmina marzy, by Centrum Edukacji i Biznesu przekonało mieszkańców do zakładania działalności gospodarczej.
 

·
Cold Ass ******
Joined
·
2,486 Posts
RE-WE-LAC-JA!!!:applause: :applause: :applause:
 

·
ten najwazniejszy
Joined
·
14,508 Posts
Niewiedziałem gdzie to dac Ruda Śląska po Poznaniu i Warszawie jest trzecim miastem w Polsce, w którym japoński koncern Toyota zlokalizował swoje centrum szkoleniowe dla przyszłych pracowników. www.motogazeta.mojeauto.pl
 

·
tararam
Joined
·
7,621 Posts
Discussion Starter · #20 ·


Prywatny inwestor ratuje pozostałości po Hucie Silesia
Tomasz Malkowski2007-01-23, ostatnia aktualizacja 2007-01-23 18:31


Po katowickiej Hucie Silesia nie zostało już wiele. Jednymi z nielicznych ocalałych budynków są zabudowania starej muflarni, gdzie powstały nowe biura.

Wzdłuż wschodniej pierzei al. Korfantego w Wełnowcu zachował się ciąg starych hal. To pozostałości po Zakładach Metalurgicznych "Silesia". Cześć z nich pamięta jeszcze pierwotny zakład, czyli Hutę Hohenlohe. Większość obecnych właścicieli budynków tanim kosztem przystosowała je do nowych celów. Tylko jedna hala doczekała się pieczołowitej renowacji. To zespół biur Stara Huta należący do Karola Gepperta. Właściciel długo szukał budynku, który nadawałby się na siedzibę jego firmy, zajmującej się importem i sprzedażą drogich zegarków. - W końcu znalazłem starą halę. Była w kompletnej ruinie, ale miała dwa atuty: lokalizację i duszę. Zauroczyła mnie jej ceglana architektura - mówi Geppert.

Nie miał koncepcji, co zrobić z tak dużym budynkiem. Zwrócił się więc do architektki Agnieszki Kaczmarskiej z atelier projektowego Arsis o pomoc. Kaczmarska przedstawiła koncepcję biur pod wynajem. - Taniej i łatwiej byłoby wybudować coś nowego, ale inwestor podjął się trudu ratowania budynku. Teraz to jedyna perełka po hucie - mówi architektka.

Budynek był zawilgocony, wiele czasu zajęło oczyszczenie ścian i uzupełnienie ubytków. Wielkim problemem było znalezienie odpowiedniej cegły. - Miałam takiego człowieka, nawet nazwałam go "doktor Cegła". Zjeździł wszystkie cegielnie w poszukiwaniu materiałów, które pasowałyby kolorystycznie do starych ścian - dodaje Kaczmarska.

Teraz elewacja robi wrażenie, ceglaną ścianę zdobią wielkie, przemysłowe okna o drobnym podziale. Projekt był dobrze przyjęty przez konserwatorów zabytków. Jedynym odstępstwem od pierwotnego frontu są nowego wejścia, które wcześniej mieściły się z tyłu budynku. Jednak nowoczesne drzwi o szklanym, eterycznym zadaszeniu na stalowej konstrukcji wpisują się w stylistykę przemysłową.

Wnętrza są przestronne. Dwukondygnacyjny hol to właściwie atrium, przykryte świetlikiem dachowym. W środku dominują cegła oraz stalowa, oryginalna konstrukcja. Na olbrzymich teownikach można wypatrzyć sygnaturę "Königshütte, 1920".

Plany Gepperta są ambitne, właśnie adaptuje kolejny budynek. Na razie jest to pusta hala. W jej wysokiej przestrzeni nowe stropy wydzielą wkrótce trzy kondygnacje. Już za pół roku na 600 m kw. rozlokują się kolejne biura.

Właściciel myśli też o renowacji tylnej hali oraz maleńkiego budynku wagi, stojącego przy ulicy. W ten sposób powstałby kameralny, odrestaurowany kompleks - pamiątka po wielkim zakładzie księcia Hohenlohego.

foty ze strony arsis.pl















 
1 - 20 of 829 Posts
Top