SkyscraperCity banner

1 - 20 of 883 Posts

·
Moderator
Joined
·
38,466 Posts
Discussion Starter · #1 ·


Sejmik dopłaci
Przyleci wodolot




Były zarządca komisaryczny Żeglugi Szczecińskiej wraz z partnerem, której nazwy na razie nie chce zdradzić, zamierza rozpocząć rejsy wodolotowe ze Szczecina do Świnoujścia. W cenę niektórych biletów ma być wkalkulowana dotacja samorządu województwa.

- Jeszcze za wcześnie na szczegóły - mówi wyraźnie zaskoczony naszym pytaniem Zbigniew Bednarski, do niedawna zarządca komisaryczny ŻS.

Przypomnijmy, że na wniosek prezydenta Szczecina sejmik samorządowy postanowił przyznać gminie pomoc finansową w związku z organizacją zlotu wielkich żaglowców. - Pieniądze są na ten rok budżetowy na dopłaty do biletów ulgowych na przeloty wodolotem na trasie Szczecin-Świnoujście. Z tego co pamiętam, wniosek miasta był na 300 tys. zł, a my dajemy 200 tys. zł - mówi Paweł Mucha (PiS), radny sejmiku.

Z tej dotacji chciałby skorzystać przyszły armator: - W sobotę jadę z partnerem do Holandii obejrzeć i prawdopodobnie zakupić taką jednostkę - informuje Z. Bednarski.

Planuje on cztery rejsy tam i z powrotem dziennie, co dawałoby razem 8 przelotów na trasie między Szczecinem a Świnoujściem. - Nie chcemy, żeby bilety były drogie. Według róźnych szacunkowych kalkulacji, cena powinna się wahać miedzy 30 a 60 zł w jedną stronę. Przy dopłatach z urzędu marszałkowskiego dzieci mogłyby podróźować za 10 zł - wylicza Zbigniew Bednarski.
Dodaje on, że rezerwacja na dany dzień i sprzedaż biletów na ponad 120-miejscową jednostkę odbywałaby się internetowo. Chce także skorzystać z pomieszczeń i kasy dworca morskiego. - Z prezydentem Krzystkiem założyliśmy, że uroczyście zainaugurujemy żeglugę na Dni Morza, ale jeżeli pogoda dopisze pływać zaczniemy wcześniej.

Bednarski nie chciał zdradzić, kto jest tajemniczym partnerem w wodolotowym przedsięwzięciu. Zadzwoniliśmy więc do działających już w branży firm. Przedstawiciel Adlera Schiffe Polska miał wyłączony telefon. Z kolei Kołobrzeska Żegluga Pasażerska nie zamierza powracać do eksploatacji wodolotu i pływa (na Bornholm) katamaranem. Natomiast barkowa Żegluga Szczecińska - przed laty potentat w białej flocie, musi wyjść z kryzysu. - Zaangażowanie finansowe jest w tej chwili niemożliwe - mówi Dariusz Słaboszewski, obecny zarządca komisaryczny ŻS. - Ale dysponujemy ogromnym potencjałem w zakresie doświadczenia i kadry. Mamy nabrzeża pasażerskie i remontowe, więc od strony technicznej moglibyśmy wspomóc takie przedsięwzięcie.
(kl)

(Marek Klasa)
 

·
Wędrowiec do świtu
Joined
·
4,359 Posts
Yeah - wodolot! :)
 

·
Moderator
Joined
·
38,466 Posts
Discussion Starter · #6 ·
Ja też na pewno skorzystam z wodolotu :). Moze w dwie strony to nie jest mało, ale zawsze można w jedynym kierunku wodolotem, a powrót pociągiem :D

takie zdjęcie znalazłem:

To zdaje się gdzieś z Pomorza...



Czy w 3City są połączenia wodolotowe? Jeżeli tak to Pomorzanie proszeni są o relacje, cenniki etc. :)

Ten jest ładny:

wikipedia.pl

Wodolot pasażerski Jaanika
 

·
Registered
Joined
·
8,760 Posts
Chyba jakoś na początku lat dziewięćdziesiątych.
Ja wlasnie odbylem podroz wodolotem ze Szczecina do Swinoujscia jakos w roku 1986. Pamietam to bardzo dobrze i sie zdziwilem ze juz od tylu lat nie ma tego serwisu.
 

·
Registered
Joined
·
293 Posts
30-60 zł. to za dużo bo do Szczecina można dostać się za 15 zł. więc wodolot to atrakcja turystyczna z której obawiam się nie będą korzystać osoby które w miarę regularnie jeżdżą na tej linii, mam pewne obawy o rentowność interesu. Ja osobiście pewnie nie popłynę wodolotem więcej ni jeden raz.
 

·
Moderator
Joined
·
38,466 Posts
Discussion Starter · #10 ·
^^ no na pewno jest to atrakcja turystyczna...żadna to alternatywa dla pociągu...No chyba, że komuś naprawdę bardzo zależy na szybkim połączeniu...Jednakże ma to jakiś sens w trakce zlotu żeglawców i tak ogólnie w letnim okresie...Szczecin często jest pomijany, a takie połączenie ze Świnoujściem może ściągnąć do nas turystów z wybrzeża...
 

·
Registered
Joined
·
10,669 Posts
30-60 zł. to za dużo bo do Szczecina można dostać się za 15 zł. więc wodolot to atrakcja turystyczna z której obawiam się nie będą korzystać osoby które w miarę regularnie jeżdżą na tej linii, mam pewne obawy o rentowność interesu. Ja osobiście pewnie nie popłynę wodolotem więcej ni jeden raz.
wg. mnie te wodoloty są właśnie zrobione głównie dla turystów, dla których przejażdżka łodzią to "super przeżycie" np. kogoś z mniejszych miejscowości oddalonych od jakichkolwiek wód..(np. moja rodzina z Działdowa k. Olsztyna :D) oraz dla Niemców, dla których 15€ w tą czy we w te (jak to się pisze..?) to bez różnicy..ja np. na pewno sobie choć raz popłynę..
 

·
Registered
Joined
·
1,413 Posts
Kiedyś gdy rodzice pracowali w państwowej firmie lata 80-e, a firma miała swój ośrodek wypoczynkowy w Świnoujściu to pamiętam że jak jeździliśmy na wczasy to właśnie wodolotem i była to dla mnie wtedy małego chłopca świetna sprawa. Dlatego nieomieszkam skorzystać z wodolotu jeśli uruchomią kursy.
 

·
Registered
Joined
·
293 Posts
W drugiej połowie lat 90-tych wznowiono rejsy wodolotami, interes nie wypalił, no ale to było prawie 10 lat temu. Gdyby zastosować nowoczesne, oszczędne jednostki, dobre i elastyczne zarządzanie i co najważniejsze szeroką akcję reklamową w trzech językach to może nawet całe przedsięwzięcie byłoby zyskowne. Czas pokaże co z tego wyjdzie i jak długo będzie to trwać, wszystko zależy od ludzi.
 

·
Registered
Joined
·
8,760 Posts
Za Portalem Morskim:

Czy ponowne wejście na żeglugową arenę wodolotów zakończy się sukcesem? Tym razem zakup używanej jednostki w Holandii ma być spełnieniem wyborczej obietnicy nowego prezydenta Szczecina Piotra Krzystka, a do biletów ma dopłacić podatnik w formie dotacji z budżetu dla województwa.

Wodoloty w Szczecinie datują swoją historię od połowy lat 60., gdy na szlaku ze Szczecina do Świnoujścia pojawił się „Zryw”, pierwsza polska konstrukcja. Pływał dwa lata i potem zabrała go Marynarka Wojenna, bo były problemy z częściami do silnika.

W 1967 roku rozpoczęła się dostawa radzieckich wodolotów. Pierwszym była "Kometa 1", która z portu nad Morzem Czarnym popłynęła rosyjskimi rzekami do Leningradu (dziś Sankt Petersburg), gdzie odebrali go szczecinianie i poprowadzili wzdłuż bałtyckiego wybrzeża do Szczecina. Potem były kolejne takie jednostki i w efekcie przedsiębiorstwo Żegluga Szczecińska, w którym pracowali, stała się lokalnym potentatem, operując grupą kilkunastu szybkich maszyn.

W czasach gospodarki wolnorynkowej, gdy skończyły się państwowe dopłaty do biletów, okazało się, że biznes się nie opłaca. W drugiej połowie lat 90. żeglugę wodolotową chciała jeszcze reaktywować PŻM poprzez spółkę Polsteam Żegluga Szczecińska. Ostatecznie zrezygnowano. Bilety na każdy z dwóch "Delfinów" - mogących zabrać po ok. 70 pasażerów - kosztowały 30 zł, co nawet 10 lat temu było niemałą kwotą. Przeważyły też wysokie koszty eksploatacji. Silniki pożerały aż po 300 litrów paliwa na godzinę przelotu. Statki były również wrażliwe, często się psuły, co wymagało kosztownych napraw i remontów.

Czy wodolot, po który pojechali teraz szczecinianie do Holandii, zagrzeje dłużej miejsce na trasie ze Szczecina do Świnoujścia? Przypomnijmy, że w sezonie żeglugowym będzie miał silną konkurencję w postaci kolei (bilety od 16 do 24 zł w jedną stronę) oraz komunikacji mikrobusowej (ok. 15 zł), którą wykonuje kilka firm. Tymczasem inicjatorzy szybkiej żeglugi na razie szacunkowo poinformowali, że ich bilet w jedną stronę może kosztować 30-60 zł. Jak na wodolot - to cena normalna. Dla porównania dodajmy, że w Trójmieście stawki są zbliżone. Np. rejs w obie strony z Gdyni na Hel kosztuje 52 zł, a z Gdańska na Hel – 76 zł. Przy czym odległości są znacznie krótsze niż ze Szczecina do Świnoujścia.

Na rynku niewiele jest używanych wodolotów do kupienia. Są też w różnym stanie - od niemal zupełnie zdekapitalizowanych do takich, które zostały stosunkowo niedawno zbudowane i były modernizowane. W Holandii np., w której szczecinianie zamierzają kupić jednostkę, ceny wahają się od 150 do 345 tys. USD. Wpływ na to ma również wielkość wodolotu. Naszą uwagę przykuła zwłaszcza oferta brytyjskiego armatora Wright International, który w kraju tulipanów wystawił na sprzedaż hydrofoila (ang. nazwa wodolotu) mogącego zabrać 122 osoby za 375 tys. euro. Być może drogo, ale statek w zasadzie jest gotowy do żeglugi i na zdjęciach sprawia dobre wrażenie. Mierząca 34 metry długości jednostka wybudowana została w 1992 roku. Sprzedający informuje też, że istnieje możliwość kupna kolejnej takiej maszyny, która może zabrać 99 osób.

Być może ta jednostka trafi do grodu Gryfa i ożywi nadodrzańskie bulwary. Prywatny armator - uruchamiając żeglugę w okresie wakacyjnym - spełni wyborczą obietnicę Piotra Krzystka. „Szczecin leży nad morzem, tak uważa wielu mieszkańców naszego kraju" – napisał obecny prezydent jeszcze podczas swej ubiegłorocznej kampanii wyborczej. „Nie powinniśmy zmieniać tego przekonania. Musimy przywrócić morski charakter naszego miasta, którego znaczna część pokryta jest przecież wodą. Zmodernizujemy stare i zbudujemy nowe mariny, do których zaprosimy zafascynowanych łodziami i jachtami mieszkańców nie tylko Polski, ale i całej Europy. Od przyszłego sezonu na trasę ze Szczecina do Świnoujścia powróci symbol naszego miasta... wodolot, wspominany z nostalgią nie tylko przez szczecinian”.

Wodolot prawdopodobnie powróci. Oby tym razem biznes okazał się opłacalny dla armatora na dłużej niż tylko na zlot wielkich żaglowców.
 

·
bramaportowa.pl
Joined
·
11,044 Posts
Myślę, że dobrą koncepcją byłoby gdyby do współpracy wszedł Adler - wtedy można by wykorzystać cały Zalew po obu stronach granicy do komunikacji a dla turystów z Uznamu tego typu koszt nie byłby wielki a wspomógłby rentowność przedwsięzięcia.
 

·
Wędrowiec do świtu
Joined
·
4,359 Posts
Fajnie by było gdyby przez Zalew pływały promy łączące polskie i niemieckie miejscowości położone nad nim.
 

·
Moderator
Joined
·
38,466 Posts
Discussion Starter · #20 ·


Drogi bilet na wodolot

Andrzej Kraśnicki jr 2007-03-08, ostatnia aktualizacja 2007-03-08 19:38

Miasto twierdzi, że jest bliskie porozumienia z firmą, która przymierza się do kupna takiej jednostki. Zła wiadomość jest taka, że bilet do Świnoujścia może kosztować nawet 60 zł.

Wodoloty przed laty stanowiły jedną z większych atrakcji turystycznych. Z Wałów Chrobrego do Świnoujścia można się było dostać w nieco ponad godzinę - dwa razy szybciej niż pociągiem czy też samochodem. Ostatnie rejsy odbyły się w 1998 r. Dla armatora - Polsteam Żeglugi Szczecińskiej okazały się nieopłacalne.

Czy zapowiadany w czasie kampanii wyborczej przez Piotra Krzystka powrót wodolotów uda się? Na razie na jego wniosek sejmik województwa znalazł w budżecie 200 tys. zł na dopłaty do biletów ulgowych.

- Rozmawiamy z trzema firmami zainteresowanymi eksploatacją wodolotu, z jedną, która przymierza się do kupna jednostki, jesteśmy najbliżej porozumienia - mówi prezydent Krzystek.

Tę firmę reprezentuje Zbigniew Bednarski (do niedawna zarządca komisaryczny Żeglugi Szczecińskiej). Stoi za nim partner, którego jednak Bednarski nie chce na razie ujawnić. Ze względów finansowych w grę wchodzi jedynie zakup używanego wodolotu. W Europie nie ma zbyt wielkiego wyboru. Szczecinianom udało się jednak namierzyć taką jednostkę w Holandii. Liczy sobie 15 lat, mieści 122 osoby i kosztuje 375 tys. euro. Decyzja o zakupie miała zapaść jeszcze w tym tygodniu. Wczoraj jednak Zbigniew Bednarski nie miał czasu na rozmowę.

Wstępny biznesplan zakłada, że ze Szczecina do Świnoujścia byłyby cztery rejsy dziennie. I o ile cena biletów ulgowych może być przystępna (ok. 10 zł w jedną stronę) to już cena normalnych - niezbyt. Z naszych informacji wynika, że ostrożne szacunki zakładają, że było by to minimalnie 30 zł, a maksymalnie nawet 60 zł w jedną stronę. To dużo. Bo nawet w wersji optymistycznej rodzina z dwójką dzieci za podróż do Świnoujścia i z powrotem zapłaci 160 zł. Pociąg jest tu bezkonkurencyjny. Normalny bilet kosztuje bowiem 16 zł, poza tym latem PKP oferuje zwykle bilety dla rodzin w cenach promocyjnych.

A może zamiast wodolotów sprowadzić do Szczecina poduszkowiec? Pomysł pojawił się już wiele lat temu. Tego typu jednostka mogłaby teoretycznie wjeżdżać na samą plażę (ze Świnoujskiego nabrzeża na plażę idzie się pół godziny).

- Poduszkowiec ma jeszcze te przewagę nad wodolotem, że jest całosezonowy, może poruszać się także po lodzie - dodaje Tomasz Szczepanik, konstruktor niewielkich poduszkowców w warszawskim Instytucie Lotnictwa.

Jednostki tego typu z powodzeniem eksploatowane są w Wielkiej Brytanii. Największe z nich mogą pomieścić nawet 260 pasażerów i kilkadziesiąt samochodów. Ich prędkość porównywalna jest z wodolotami. Barierą jest cena. Dla porównania: dwa poduszkowce-patrolowce straży granicznej, mogące pomieścić kilkanaście osób, kosztowały 7,5 mln zł. Tyle w sumie mógłby kosztować nowy poduszkowiec-prom dla Szczecina i Świnoujścia.

- Sceptycznie podchodzę do lądowania poduszkowca na plaży w Świnoujściu - mówi Piotr Domaradzki z Inspektoratu Ochrony Wybrzeża Urzędu Morskiego. - Podmuch jednostki wywoływałby prawdziwą piaskową burzę. Musiałaby powstać cała infrastruktura, by do czegoś takiego nie dochodziło.

W Wielkiej Brytanii poduszkowce lądują na specjalnych, betonowych "posadzkach".

----------

I znowu moje pytanie do Pomorzan z Trójmiasta...Jak to u Was wygląda jeżeli chodzi o wodolotową frekwencję?

Co do drogich biletów to na pewno 60zł to dużo...jeżeli będzie 35-40 to jeszcze idzie to przeżyć...20zł kosztuje 1 godzinny rejs po Odrze, a może tak powinni zorganizować zwykły wycieczkowiec do Świnoujścia? Na pewno byłoby taniej niż wodolot, a przy okazji można sobie zdjęcia robić i ogólnie miło spędzić czas...Wodolot to żadna konkurencja dla PKP no i trzeba siedzieć w środku...Tak szczerze to ja wolałbym zwykły wycieczkowy statek i parę godzin przyjemnego rejsu.
 
1 - 20 of 883 Posts
Top