SkyscraperCity banner

341 - 360 of 458 Posts

·
Registered
Joined
·
11,338 Posts
Ale żeście wątek odkurzyli :D Ale miło mi, dzięki ixs! Naprawdę się cieszę, że ten wątek dał ci jasność na temat Pływającego Ogrodu. Wykorzystuj go w ewentualnych sporach ze znajomymi ;)
Tzn. tak szczerze, to ja nigdy znikad (w sensie mediow ogolnopolskich) nawet nie slyszalem o Szczecinie w tym kontekscie Plywajacego Ogrodu. Moze jakas kampania medialna potrzebna czy cos... nie wiem.

Moje zainteresowanie tym haslem wzielo sie z tego, ze od dawna widuje je na kilku avatarach / w stopkach szczecinskich forumowiczow gdy pisza oni w watkach ogolnych.

Fakt, sezon kajakowy 2014 zacząłem 3 stycznia. W tym roku czekam na wiosnę. Muszę sprawić sobie pokrowiec na kajak żeby mi pająki nie właziły. Z lekkim wstydem muszę przyznać, że przez moją fobię nie pływałem w zeszłym roku tak często jakbym chciał i dlatego zamknąłem sezon wcześniej niż zwykle.
hmm, przez taki drobiazg unikac kajakowania? Ja rozumiem gdyby np. nie umiec plywac... ale male pajaczki :D ?
BTW. Czy one, te polskie w ogole gryza mocniej niz komar? jako specjalista w tej dziedzinie czyli czlowiek z arachnofobia pewnie wiesz?
 

·
Szymek
Joined
·
3,598 Posts
Discussion Starter #342
Tzn. tak szczerze, to ja nigdy znikad (w sensie mediow ogolnopolskich) nawet nie slyszalem o Szczecinie w tym kontekscie Plywajacego Ogrodu. Moze jakas kampania medialna potrzebna czy cos... nie wiem.

Moje zainteresowanie tym haslem wzielo sie z tego, ze od dawna widuje je na kilku avatarach / w stopkach szczecinskich forumowiczow gdy pisza oni w watkach ogolnych.
Hmm no kampania właściwie trwa z różnym natężeniem od połowy kwietnia 2008 roku. Hasło "Floating Garden" przewija się także na każdym plakacie i spocie reklamującym różne festiwale odbywające się u nas. Jestem zdziwiony, że przez tyle lat nie spotkałeś na mieście nigdzie naszego logo :|


hmm, przez taki drobiazg unikac kajakowania? Ja rozumiem gdyby np. nie umiec plywac... ale male pajaczki :D ?
BTW. Czy one, te polskie w ogole gryza mocniej niz komar? jako specjalista w tej dziedzinie czyli czlowiek z arachnofobia pewnie wiesz?
Jako arachnofob mogę powiedzieć, że wszystkie są straszne, wielkie i na szczęście nie wiem czy gryzą. Zabijam je albo rozpylając w kajaku izopropylen albo lakierem do włosów (są takie tanie, gówniane w fioletowych puszkach - od nich owady natychmiast giną). Ale zawsze pozostaje nutka niepewności, że może któryś gdzieś tam przeżył i ukrył się pod siedziskiem albo w innym miejscu... brrr...

a największy pająk jaki mi wylazł to ten:



Na szczęście zobaczyłem go (ją) dopiero po wyjściu z kajaka. Nie mam pojęcia co bym zrobił gdyby pokazała się wcześniej. To ewidentnie samica trzymająca kulę z jajami. Spotkałem ją pod koniec czerwca zeszłego roku i jestem pewien, że wsiadła w wypożyczalni w Siadle Dolnym (przez miesiąc trzymałem kajak w tamtejszym hangarze). Choć możliwe, że wyszła z puszki, którą wyłowiłem podczas wycieczki.

Te to oczywiście rzadkość, 95% stanowią te zwykłe, tłuste pająki portowe. Przyznam jednak, że wszystkie są jednakowo przerażające.
 

·
Registered
Joined
·
11,338 Posts
Hmm no kampania właściwie trwa z różnym natężeniem od połowy kwietnia 2008 roku. Hasło "Floating Garden" przewija się także na każdym plakacie i spocie reklamującym różne festiwale odbywające się u nas. Jestem zdziwiony, że przez tyle lat nie spotkałeś na mieście nigdzie naszego logo :|
W rzeczywistosci(poza int) raz chyba spotkalem, ktos mial naklejke na samochodzie w tych charakterystycznych barwach :D
aaa... i jeszcze cos chyba jednak bylo w TV - przy okazji jakiejs tam imprezy z zaglowcami, ktora odbywala sie w Szczecinie.


Jako arachnofob mogę powiedzieć, że wszystkie są straszne, wielkie i na szczęście nie wiem czy gryzą. Zabijam je albo rozpylając w kajaku izopropylen albo lakierem do włosów (są takie tanie, gówniane w fioletowych puszkach - od nich owady natychmiast giną). Ale zawsze pozostaje nutka niepewności, że może któryś gdzieś tam przeżył i ukrył się pod siedziskiem albo w innym miejscu... brrr...
Takie srodki ostroznosci brzmia kosmicznie :) ale coz kazdy ma swoje fobie, ktore w wiekszoci tez sa malo racjonalne. A z tym gryzieniem, nie mowie zeby sprowokowac pajaczka do testu ale chocby warto poczytac. Moze sie okaze, ze nie gryza i bedzie racjonalny argument zeby lepiej zwalczac/zyc z fobia.

az sie poglaskac chce grubaska :D

Na szczęście zobaczyłem go (ją) dopiero po wyjściu z kajaka. Nie mam pojęcia co bym zrobił gdyby pokazała się wcześniej.
Sugerujesz, ze zaistanialaby awaryjna koneicznosc opuszczenia pokladu na srodku akwenu? :D

Te to oczywiście rzadkość, 95% stanowią te zwykłe, tłuste pająki portowe. Przyznam jednak, że wszystkie są jednakowo przerażające.
Swoja droga ciekawe, ta fobia dziala tylko na pajaki czy rozciaga sie na inne owady, np. takie z dlugimi nogami czy cos?
 

·
Registered
Joined
·
411 Posts
[OT] Też mam arachnofobię niemniej staram się koegzystować z pająkami, mając w pamięci, że chronią nas przed zalewem komarów, meszek i innego badziewia, które gryzie bez dodatkowej zachęty. Pająk sam z siebie nie atakuje, nawet jak go skosisz głową podczas grzybobrania ;) A tej bidulki na zdjęciu nawet mi się żal zrobiło, widać jak chroni swoje potomstwo :) [/OT]
 

·
Szymek
Joined
·
3,598 Posts
Discussion Starter #345
W rzeczywistosci(poza int) raz chyba spotkalem, ktos mial naklejke na samochodzie w tych charakterystycznych barwach :D
aaa... i jeszcze cos chyba jednak bylo w TV - przy okazji jakiejs tam imprezy z zaglowcami, ktora odbywala sie w Szczecinie.
Z pewnością masz na myśli The Tall Ships' Races, ale to nie jakaś, tylko wielka impreza, na którą przyjeżdżają ludzie z całego świata. Kolejny finał u nas w 2017 roku, polecam i zapraszam ;)

Sugerujesz, ze zaistanialaby awaryjna koneicznosc opuszczenia pokladu na srodku akwenu? :D

Swoja droga ciekawe, ta fobia dziala tylko na pajaki czy rozciaga sie na inne owady, np. takie z dlugimi nogami czy cos?
Nie mógłbym wykluczyć skoku do wody :p

Inne owady są spoko - patyczaki, mrówki, żuki, chrzaszcze - ogólnie gitara, tylko te pająki...

dąbczak;120487923 said:
A tej bidulki na zdjęciu nawet mi się żal zrobiło, widać jak chroni swoje potomstwo :)
To ci powiem, że miała piekną śmierć, bo musiałem na nią wylac prawie 1/3 butelki tego alkoholu 98% i dopiero wtedy ją zgniotłem kijem od miotły. Zmarła mocno pijana.
 

·
Registered
Joined
·
11,338 Posts
Z pewnością masz na myśli The Tall Ships' Races, ale to nie jakaś, tylko wielka impreza, na którą przyjeżdżają ludzie z całego świata. Kolejny finał u nas w 2017 roku, polecam i zapraszam ;)
Dla mnie niestety tylko "jakas" - daleko mam do wiekszych zbiornikow wodnych dlatego sila rzeczy srednio przykladam wage do takich wydarzen. A jezeli juz - to wlasnie bardziej pociaga mnie takie obcowanie z przyroda np. z kajaka czy malej lodki niz jakies tam zaglowce w dodatku polaczone z impreza->tlumami ;)

To ci powiem, że miała piekną śmierć, bo musiałem na nią wylac prawie 1/3 butelki tego alkoholu 98% i dopiero wtedy ją zgniotłem kijem od miotły. Zmarła mocno pijana.
Powiem szczerze - ten opis troche zmacil sielankowy obraz jaki zrodzil sie w mojej glowie na skutek wczesniejszej lektury watku polaczonej z ogladaniem zdjec kaczuszek, labedzi itd. :D
 

·
Registered
Joined
·
4,004 Posts
Dla mnie niestety tylko "jakas" - daleko mam do wiekszych zbiornikow wodnych dlatego sila rzeczy srednio przykladam wage do takich wydarzen. A jezeli juz - to wlasnie bardziej pociaga mnie takie obcowanie z przyroda np. z kajaka czy malej lodki niz jakies tam zaglowce w dodatku polaczone z impreza->tlumami ;)
To jest bardziej impreza z żaglowcami niż żaglowce z imprezą. Głównie, koncerty, rozrywka, wesołe miasteczka, parada załóg, imprezy towarzyszące, dużo stoisk z oryginalnym lub pospolitym jedzeniem, wikingowie, itd. Nawet prezydent imprezę otwierał w 2013 r, więc świadczy to o randze wydarzenia. Przez kilka dni miasto wygląda jak ośrodek turystyczny o zasięgu ogólnoświatowym, gdyż przyjeżdżają ludzie ze wszystkich stron świata. Co najfajniejsze Jana z Kolna jest zamykana i ulica wzdłuż drogi staje się wielkim deptakiem.

Również polecam następne TTSR w 2017, a w obecnym roku ma odbyć się Baltic Tall Ships Regatta od tego samego organizatora, ale na mniejszą trochę skalę.
 

·
Prawobrzeże-Centrum
Joined
·
5,520 Posts
^^ TTSR to impreza z żaglowcami, a Baltic Tall Ships Regatta to żaglowce z imprezą. ;)

Również nienawidzę pająków. Wszystkich, nawet tych naszych patyczaków co chowają się pod sufitem z długaśnymi nogami. Gdybym spotkał takie bydle w kajaku to nie wiem co bym zrobił - nawet po potraktowaniu tego lakierem i laczkiem. Zwłoki są równie przerażające. :D

Zresztą to zdjęcie powyżej też mnie nie zachwyca, więc najlepiej kontynuujmy ot, żeby strona szybciej przeleciała. ;)
 

·
Załomiak
Joined
·
3,381 Posts
^^ No może bym łapą nie tknął z własnej woli, ale co za problem wziąć szklaneczkę położyć wokół niego, potem jakąś kartkę i wyrzucić pajączka przez okno/balkon? Zabijać Bogu winne, a do tego potrzebne i nieszkodliwe stworzenie? Jestem w stanie zrozumieć zabijanie much (brak pożyteczności, a często wręcz szkodliwość) i komarów (dla człowieka pasożyty), ale reszty można się pozbyć w bardziej humanitarny sposób, więc Panowie - nie dawać się strachom, tylko brać się za siebie i starać się nie szkodzić tym ochydnym pajączkom :D I wiem, wiem, na kajaku trudniej o szklaneczkę, ale zawsze można to jakoś inaczej rozwiązać :p
 

·
Szymek
Joined
·
3,598 Posts
Discussion Starter #352
Powiem szczerze - ten opis troche zmacil sielankowy obraz jaki zrodzil sie w mojej glowie na skutek wczesniejszej lektury watku polaczonej z ogladaniem zdjec kaczuszek, labedzi itd. :D
Nie chciałem... ;)
I tak najmroczniejszą przygodą kajakową się tu nie podzieliłem. Z forum słyszał ją na żywo na pewno gk77 i G0thm0g, choć możliwe że nie pamiętają.

Ehh, takie biedactwo bierze się za nóżkę, odstawia w bezpieczne miejsce i tyle.
No bez jaj! To możesz ze mną pływać i będziesz wyłapywaczem pająków za nóżki :p

na kajaku trudniej o szklaneczkę, ale zawsze można to jakoś inaczej rozwiązać :p
No właśnie rozwiązuję :D
 

·
Załomiak
Joined
·
3,381 Posts
I tak najmroczniejszą przygodą kajakową się tu nie podzieliłem. Z forum słyszał ją na żywo na pewno gk77 i G0thm0g, choć możliwe że nie pamiętają.
Kurczę, skąd wiedziałeś, że nie pamiętam? :D Chociaż jak powiedziałeś, to coś tam mi się z tyłu głowy pojawia przypomnienie o takiej rozmowie :p


No właśnie rozwiązuję :D
No a ja się boję ludzi i jakoś nie psikam im lakierem do włosów w twarz i nie zatłukuję kijem od miotły, a tym bardziej nie topię w piwie :nuts: Nie tykaj mi tych pająków!

A tak przy okazji to polecam grzybobrania i spotkania "twarzą w twarz" z krzyżakami :D
 

·
Szymek
Joined
·
3,598 Posts
Discussion Starter #354
Kurczę, skąd wiedziałeś, że nie pamiętam? :D Chociaż jak powiedziałeś, to coś tam mi się z tyłu głowy pojawia przypomnienie o takiej rozmowie :p
A jak ci powiem, że bohaterem tej przygody był młody jeleń to sobie przypomnisz?


No a ja się boję ludzi i jakoś nie psikam im lakierem do włosów w twarz i nie zatłukuję kijem od miotły, a tym bardziej nie topię w piwie :nuts: Nie tykaj mi tych pająków!

A tak przy okazji to polecam grzybobrania i spotkania "twarzą w twarz" z krzyżakami :D
Żadnego pająka nigdy w piwie nie utopiłem. Używam do tego czystego alkoholu izopropylowego :p W piwie moja koleżanka z wykopu utopiła kiedyś muchę, którą hodowaliśmy przez miesiąc w butelce po nalewce.

A na spacer do lasu zawsze zabieram długi badyl i macham nim w kółka.
 

·
Załomiak
Joined
·
3,381 Posts
A jak ci powiem, że bohaterem tej przygody był młody jeleń to sobie przypomnisz?
Eeeej, smutno mi się teraz zrobiło ;( Nie kazałem Ci przypominać! :nuts:


A na spacer do lasu zawsze zabieram długi badyl i macham nim w kółka.
Na grzybach to moje podstawowe wyposażenie! Chociaż próbowałem się wycwanić w ostatnich latach i zawsze chodziłem drogą, którą przechodził ktoś inny, ale że jestem najwyższy w rodzinie, to najgorszego problemu to nie usuwało, niestety :/
 

·
Szymek
Joined
·
3,598 Posts
Discussion Starter #356
No a ja się boję ludzi i jakoś nie psikam im lakierem do włosów w twarz i nie zatłukuję kijem od miotły
Ja bym wielu ludziom chętnie tak zrobił ;)

Chociaż próbowałem się wycwanić w ostatnich latach i zawsze chodziłem drogą, którą przechodził ktoś inny, ale że jestem najwyższy w rodzinie, to najgorszego problemu to nie usuwało, niestety :/
U mnie to zwykle zdaje egzamin bo nie przerosłem nawet własnej matki. Ale nie można wykluczyć, że nie przejdę dokładnie po śladzie innej osoby, tylko trochę obok. A zdarzają się jednak pionowe i skośne pajęczyny - wtedy jest ryzyko że na taką trafię - stąd robię kijkiem kółka zamiast machać tylko góra - dół.
 

·
Registered
Joined
·
11,338 Posts
Fable - Nie mow, ze jelenia kajakiem rozjechales (?rozplynales?) ? :D

Tygrysek - to tym gorzej! - nie cierpie scisku, tloku i imprezowych klimatow gdzie ludzie-zombie laza na oslep i sie wzajemnie zadeptuja :)

Na grzybach to moje podstawowe wyposażenie! Chociaż próbowałem się wycwanić w ostatnich latach i zawsze chodziłem drogą, którą przechodził ktoś inny, ale że jestem najwyższy w rodzinie, to najgorszego problemu to nie usuwało, niestety :/
Brzmi relaksujaco - grzybobranie niczym Tomb Rider... :D Jeszcze krok i... http://www.bhp.kqs.pl/galerie/k/kombinezon-ochronny-tych_1710.jpg
 
  • Like
Reactions: G0thm0g

·
Registered
Joined
·
411 Posts
Ja na grzybach po prostu macham rękami, co może wyglądać z boku trochę komicznie, zupełnie jakbym się przedzierał przez tropikalną dżunglę z maczetą (jeszcze ten kozik w ręku...) ;) Patent z kijem dobry - przetestuję jesienią :)
 

·
Szymek
Joined
·
3,598 Posts
Discussion Starter #359

·
Registered
Joined
·
11,338 Posts
z poludnia :)

BTW... patrze na te pierwsze zdjecia - czy plywanie taka lupinka tak blisko takich wielkich statkow jest bezpiczne?
Kajak maly, slabo widoczny a i chyba statek szybszy od kajaka.
 
341 - 360 of 458 Posts
Top