SkyscraperCity banner

61 - 80 of 457 Posts

·
Szymek
Joined
·
3,597 Posts
Discussion Starter #62 (Edited)
Wszystkie zamieszczone poniżej zdjęcia są moją własnością. Jeżeli chcesz je wykorzystać - zapytaj o zgodę.


Klucz jest zdecydowanie najpiękniej położoną dzielnicą Szczecina. Znajduje się na wzórzach pomiędzy Międzyodrzem, a Puszczą Bukową. Będąc tam wczoraj kajakiem uświadomiłem sobie jak bardzo potrzebny jest Szczecinowi tramwaj wodny lub SKM, która jeździłaby z Gryfina przez Klucz do centrum.

W tym całym chwaleniu się Międzyodrzem Szczecin stosuje coś, co nazywam prawdą polityczną, bowiem jedynym fragmentem Międzyodrza znajdującym się w granicach administracyjnych miasta jest Kanał Klucki. To on jest pokazywany na wszelkich materiałach promocyjnych, które wychwalają Międzyodrze - Szczecińską Amazonię.

Kanał Klucki oddalony jest od Wałów Chrobrego o około 1,5 godziny wiosłowania (9,5 km). Najbliższą mu wypożyczalnią kajakową jest Stanica PTTK Dziewoklicz (3,6 km). My oglądać mu będziemy od południa, czyli zgodnie z nurtem Regalicy.


1.Rozwidlenie na Regalicy: po lewej Odra Wschodnia, po prawej Kanał Klucki.


2. Rzut oka na Klucz.


3. Skupisko trzcin z drzewami w oddali jest wyspą, którą widać z góry na mapach Google.


4. Spomiędzy drzew wynurzają się kominy Wiskordu. Dawniej były to zakłady chemiczne produkujące syntetyczny jedwab oraz kasety magnetofonowe.


5. Ujście Kanału Kluckiego do Regalicy (Odry Wschodniej).


Przygotowałem też chałupniczą panoramę Klucza. Zrobiłem ją, kiedy odwróciłem się po wypłynięciu z Kanału. Jakość zdjęć jest marna, więc traktujcie to jako zachętę do tego żeby samemu przypłynąć i zobaczyć na żywo ten piękny obrazek.
 

·
Szymek
Joined
·
3,597 Posts
Discussion Starter #63 (Edited)
Wszystkie zamieszczone poniżej zdjęcia są moją własnością. Jeżeli chcesz je wykorzystać - zapytaj o zgodę.


Duże ulice przelotowe w miastach są nieciekawe i mało kto traktuje je jako cel podróży albo miejsce odpowiednie na spacery i spędzanie wolnego czasu. Służą one do przedostania się przez nie podczas jazdy z punktu A do B. Taką ulicą w Szczecinie jest np. Gdańska, a w Warszawie - Trasa Toruńska. Ogólnie niewiele ciekawego.

Ponieważ Szczecin jest miastem na lądzie i na wodzie, jest tu też taka rzeka. Długa, szeroka, tranzytowa, silnie zindustrializowana, z licznymi odnogami i zaułkami. Mowa oczywiście o Regalicy.

Regalica lub inaczej Odra Wschodnia swój początek bierze na wysokości miejscowości Widuchowa 35 km na południe od centrum Szczecina, gdzie zaczyna się polska część Międzyodrza.
Rzeka ta jest wystarczająco długa żeby móc o niej powiedzieć "zróżnicowana". Górny odcinek Regalicy charakteryzuje się stosunkowo silnym nurtem i licznymi wirami. Co zrozumiałe - nie jest zindustrializowany do tego stopnia co w Szczecinie, co daje możliwość podziwiania krajobrazu okolicznych, zalesionych wzgórz i luźno rozrzuconych miasteczek położonych na nich.
Im bliżej Szczecina tym wyraźniej widoczna jest ingerencja człowieka w krajobraz: mosty, przystanie przeładunkowe, składy, zakłady przemysłowe.

Tylko tę część - uprzemysłowioną, szczecińską, pokażę w tym poście. Od Kanału Kluckiego do ujścia w Jeziorze Dąbie. Dzięki pocięciu jej w ten sposób fotorelacja będzie strawna i zostanie zachowany podział na naturę i przemysł.





Płynąc Regalicą trzeba mieć oczy dookoła głowy, bowiem co chwilę przepływa tędy jakiś statek lub barka. Także mniejszych jednostek pływa tu dużo. Nie polecam jej miłośnikom dziczy ani pragnącym relaksu, jednak jest to integralna część miasta, które żyje także dzięki niej.


1. Widok na Skośnicę (Przekop Klucz - Ustowo) po wypłynięciu z Kanału Kluckiego na Regalicę.


2. Opuszczony element infrastruktury (przepompownia?).


3. Szerokość Regalicy może być przytłaczająca. Na tym odcinku nie widać jeszcze przemysłu.


4. Ujście Obnicy Północnej obstwione jest o tej porze roku przez sieci. Jest ich zresztą mnóstwo w różnych miejscach w mieście.

A teraz unikat w skali krajowej. Nie dodałem wcześniej, że miejska część Regalicy byłaby nudna, gdyby nie to, że jest miejska. Kanały Międzyodrza są fascynujące m. in. dlatego, że są wąskie. Regalica jest szeroka i niezbyt interesująca, ale dzięki ludzkiej działalności możemy na niej podziwiać ciekawe konstrukcje. Jedną z nich jest zwodzony most kolejowy w Podjuchach. W Miejskim Przewodniku Kajakowym czytamy:
"Powstał w 1936 roku. W czasie wojny został zniszczony. Odbudowano go już w 1948 roku. Unoszące się w górę przęsło waży 163 tony. W sezonie żeglugowym podnoszone jest nawet 10 razy dziennie." oraz "Most to odbudowana po zniszczeniach wojennych niemiecka konstrukcja (na amerykańskim patencie). Na 17-metrowym przęśle jest tylko atrapa trakcji. Pociągi elektryczne przejeżdżają ten odcinek rozpędem."




5. Kolejowy most zwodzony nad Regalicą na wysokości dzielnicy Podjuchy jest jedynym w Polsce.


6. Zanim dopłyniemy do mostu, mijamy Kanał Leśny (lub Kanał Odyńca), którego część pełni funkcję parkingu dla barek.


7. W pobliżu mostu w Podjuchach można nadal zobaczyć wypoczywające kaczki. Tu zwróciło moją uwagę to, że jedna z nich odpoczywa stojąc na jednej nodze.


8. Minąwszy most, widzimy na prawym brzegu punkt przeładunkowy (nie znam terminologii)

Jadąc ze Stargardu Szczecińskiego pociągiem do Szczecina Głównego przejeżdżamy nad Regalicą mostem przy Autostradzie Poznańskiej...


9. Most przy Autostradzie Poznańskiej widziany z dołu.

...Patrzymy wówczas na północ i widzimy Zatokę Brynecką. Z góry widać ją wyraźniej niż z dołu.


10. Zatoka Brynecka z kajaka jest zupełnie niewidoczna. Na zdjęciu jednak wbrew pozorom się znalazła i jest w oddali po lewej stronie.


11. Po dopłynięciu do Zatoki Bryneckiej i obróceniu się widać w oddali Autostradę Poznańską.


12. Od Zatoki Bryneckiej odchodzi Brynecki Nurt. Jest jednak zupełnie niedrożny przez większą część roku.


13. W prawy brzeg Regalicy niedaleko na północ od Zatoki Bryneckiej wcina się kanał cementowni. Stanowi dobre miejsce do odpoczynku od szerokiej i nieco przytłaczającej rzeki.


14. Kawałek za nim Regalica rozwidla się. Główny nurt nazywany jest w tym miejscu Martwą Wodą (nie wiem dlaczego), zaś odnoga widoczna z prawej strony to Cegielinka.


15. Dalej, na lewo od Martwej Wody, trafiamy na zatokę. Nosi ona nazwę Starej Martwej Wody. Za nami jest dzielnica Zdroje, a na zdjęciu w oddali widać Pomorzany.


16. Tu widać drugi koniec fotografowanego wyżej Bryneckiego Nurtu. To wąski ciek, wzdłuż którego znajdują się nieestetyczne altanki.


17. Tuż za Bryneckim nurtem widać ruiny starego mostu. Został zniszczony w czasie wojny i nie odbudowany.


18. Ujście Cegielinki do Martwej Wody, które od tego momentu znów nosi nazwę Regalicy.


19. Most Pionierów to główna droga łącząca prawo - i lewobrzeżną część miasta.

CDN
 

·
Szymek
Joined
·
3,597 Posts
Discussion Starter #64 (Edited)
CD



To już końcówka biegu Regalicy. Rzeka zdziczała na początku, u ujścia znów staje się wolna od przemysłu i uchodzi jako dzika. Nadal jest jednak wielka, co utrudnia mi znalezienie przyjemności w pływaniu nią. Nie jest to po prostu mój klimat, jednak jeżeli ktoś lubi tego rodzaju przestrzeń - gorąco polecam.


20. Tuż za Mostem Pionierów zlokalizowany jest Miejski Zakład Segregacji Odpadów. Za nim natomiast są hałdy piasków i żwirów (nie mam zdjęcia). Z pewnością wykorzystywane są w przemyśle, ale jak - niech się inni wypowiedzą.

W ramach rekompensaty za brak zdjęcia gór piasków i żwirów wrzucam filmik pokazujący jak działa Zakład Segregacji Odpadów ;) :


21. Dziczejąca Regalica. Na dalszym planie po lewej widać Basen Górniczy.


22. Tutaj Regalica przypomina już raczej długie jezioro niż rzekę. Na lewo od zdjęcia jest inna przemysłowa rzeka - Parnica.
 

·
Szymek
Joined
·
3,597 Posts
Discussion Starter #65 (Edited)
Wszystkie zamieszczone poniżej zdjęcia są moją własnością. Jeżeli chcesz je wykorzystać - zapytaj o zgodę.


Rewelacyjna pogoda dzisiaj była i ostatni oddech lata, więc postanowiłem wybrać się na Żeglicę i zobaczyć jak natura kładzie się spać.

Większość fauny już znikła, ale została zastąpiona przez plagę małych pająków ze swoim babim latem. Były wszędzie: w powietrzu co chwilę wpadały do kajaka, a na wodzie łaziły tu i ówdzie. Kiedy tylko widziały kajak, od razu do niego biegły. Ale uspokajam - to były tylko malutkie pajączki, nie było się czego bać ;) Naprawdę polecam jesienne wycieczki.


Dopłynięcie od Wałów Chrobrego do Żeglicy wymaga niecałych 2 godzin wiosłowania.

Żeglica to długi kanał przecięty przed wojną przez autostradę A6 - Berlinkę. W swoim południowym biegu jest dość prosty, natomiast na północ od drogi wije się jak wąż. Pokażę teraz właśnie ten drugi - północny, meandrujący i z dwoma jeziorami. Ta część Żeglicy jest dość często odwiedzana przez kajakarzy - w okolicy jest wypożyczalnia kajaków "Wodnik" w Siadle Dolnym.


Około 300 metrów na południe od "1" znajdziemy wypożyczalnię kajaków.

Słońce świeciło dziś dość mocno, a ja dopłynąwszy do autostrady zawróciłem. Poza tym starałem się nie fotografować pod światło. Dlatego numeracja zdjęć jest nieco pogmatwana.

Żeby dotrzeć do Żeglicy, musimy przepłynąć Kanał Kwiatowy (Żeglicki przekop). Do niego z kolei, jak zawsze na Międzyodrze, wpływamy przez śluzę.


1. Widok spod śluzy na Siadło Dolne.


2. Śluza do Kanału Kwiatowego.

Kanał Kwiatowy jest krótki (650 m) i płytki. Woda jest tu (i na całym Międzyodrzu) czysta i przejrzysta.




3. Kanał Kwiatowy


4. Ujście Kanału Kwiatowego do Żeglicy. Można stąd płynąć na północ i na południe. Ja popłynąłem najpierw na południe, w stronę światła.

Po krótkiej, kilkusetmetrowej drodze dopływamy do kolejnego rozwidlenia. Obok właściwego biegu Żeglicy trafiamy na Jezioro Samotne. Mimo, że jesteśmy tu naprawdę blisko autostrady, samochody są słabo słyszalne. To dzięki drzewom, które gęsto porastają przestrzeń między wodą, a autostradą.


5. Rozwidlenie wód na kanał i jezioro.


5a. To samo rozwidlenie rok temu (17.10.2011)


6. Wybrałem drogę przez jezioro, ale w każdej chwili mogłem zmienić zdanie, bo nie jest ono oddzielone od kanału pasem roślinności, a grupką małych trzcinowych skupisk.


7. Jezioro Samotne




8, 9. I znów Żeglica.

Płynąc na wprost trafiamy na skręt pod kątem prostym. Kiedyś było tu rozwidlenie i można było płynąć dalej Żeglicą lub wpłynąć prosto na drugi kanał - Obnicę Południową. Dziś ten łącznik jest kompletnie zarośnięty.




10. Łącznik Żeglicy z Obnicą Południową.

W ten sposób dopływamy do drugiego jeziora. Ma ono tę samą nazwę co kanał - Żeglica.


11. Jezioro Żeglica


12. Znów kanał Żeglica. W kierunku północnym.


12a. Tak wyglądało to miejsce 17 października zeszłego roku.

Przepłynąwszy z powrotem Jezioro Samotne dopływamy do krótkiego odcinka kanału, który dzieli nas od Kanału Kwiatowego.


13. Żeglica pomiędzy Jeziorem Samotnym, a Kanałem Kwiatowym


14. Ujście Kanału Kwiatowego widoczne jest po lewej stronie zdjęcia.

Poprzednio z Kanału Kwiatowego wypłynęliśmy w prawo, na południe. Teraz pokażę co by było, gdybyśmy skręcili na północ, w lewo ;)
A na północ od Żeglickiego Przekopu Żeglica jest bardzo zakręcona. Człowiek łatwo traci orientację, czy za chwile skręci w lewo czy w prawo i ile zakoli zostało mu jeszcze do pokonania.


15. Pierwsze zakole.


16. Po jego pokonaniu od razu wyłania się drugie.


16a. Płynąc często mijamy podobne do tej naturalne donice.


17. Po przepłynięciu drugiego zakola już widzimy kolejne...


18. ...i jeszcze jedno.


19. Tu kanał przez moment biegnie prosto.

Większość ptaków już odleciała albo gdzieś się pochowała. Spotkałem ich podczas dzisiejszej wycieczki stosunkowo niewiele. Za to jak zwykle dopisały kormorany, których tym razem widziałem najwięcej.


20. Kormorany wysiadujące na drzewie.


21. Żeglica za ostatnim zakrętem.


22. Ostatnia prosta. W oddali widać ujście.


23. Tak żegnała mnie dziś Żeglica. Tuż przy ujściu znajdzuje się bardzo urokliwa zatoka.

Kanał Żeglica uchodzi do innego - o nazwie Przecznica. Pokażę go innym razem. Teraz zobaczymy tylko jego fragment, bo trzeba go przepłynąć żeby wydostać się z powrotem na Odrę przez najbliższą śluzę.


24. W lewo i w prawo Przecznica. Do śluzy w lewo.


25. Przecznica. Zwykle mocno zarośnięta, na tym odcinku jeszcze żeglowna.


26. Gdybyśmy chcieli przepłynąć Przecznicę, udalibyśmy się na wprost. Mnie gonił już czas i musiałem wracać na Odrę, więc wybrałem drogę do najbliższego wyjścia - w lewo.
 

·
Moderator
Joined
·
38,583 Posts
Ten wątek jest genialny :). W przyszłym roku zgłaszam się do Ciebie na wycieczkę po Odrze ;).
 

·
exemplis discimus
Joined
·
1,612 Posts
^^ Moi wraz z dziewczyną również. Widać, że fable ma ogromną wiedzę i orientację w przestrzeni wodnej, a przy tym stopniu pokręcenia kanałów dobry przewodnik wydaje się być niezbędny. Możemy się umówić na małą wiosenną wyprawkę niezbyt dużą grupą. :) Chętnych znajdzie się bez wątpienia więcej.
 

·
Szymek
Joined
·
3,597 Posts
Discussion Starter #68
Świetny pomysł :) Te wszystkie kanały i rzeczki przypominają drogi, jak się je raz przepłynie to potem orientacja w terenie nie sprawia takich problemów. Ale bardzo chętnie oprowadzę, więc zapraszam na wycieczkę. Wczesną wiosną ustalimy konkretny termin. Wiosna w kajaku jest nawet bardziej niesamowita niż jesień. Rezerwujcie cały dzień! ;)
 

·
exemplis discimus
Joined
·
1,612 Posts
^^ Już zacieram ręce! :) Obym tylko się zmieścił w kajak albo przynajmniej stracił w pasie do tej pory, bo mogą być małe problemy. :D
 

·
Registered
Joined
·
120 Posts
Tak właściwie, to już nie jest Szczecin, a Kołbaskowo i Gryfino :)

A ja sobie popływałem wczoraj, bardziej na południe. Wszędzie pająki, poza tym sporo łabędzi i czapli. No i dziki, sarny. A w okolicach Gryfina oczywiście pełno śmieci.
A najlepsza w tym była mgła, trzymała praktycznie do południa.
 

·
Szymek
Joined
·
3,597 Posts
Discussion Starter #71 (Edited)
Wiem, że nie Szczecin ;) Pisałem o tym na początku postu o Kanale Kluckim, na górze tej strony. Ale łatwo i szybko tam dopłynąć z centrum. No i do końca wojny był to Szczecin :p

Ja wczoraj widziałem prawie same pająki. Poza tym klasyka - łabędzie, kaczki, czaple, kormorany. Dzika już dawno żadnego nie spotkałem. Na szczęście śmieci też wczoraj nie widziałem (ku mojemu zdziwieniu).
W Siadle Dolnym mgła opadła dopiero po 1300. W samą porę zresztą, bo we mgle kolory nie byłyby tak intensywne :) Ale jestem pewien, że też byłoby pięknie.

Wrzuć zdjęcia, jak jakieś masz. Chętnie zobaczę jak wygląda teraz druga strona autostrady :)
 

·
3. pokolenie Szczecinian
Joined
·
3,807 Posts
Oby taka eskapada SSC wypaliła, bo zapisy to co roku są i nie zawsze wychodzi ;) Jakby co mogę podać Wam namiar do stowarzyszenia związanymi z Kajakami - WIRY się zowią. Wspólnie z nimi organizowaliśmy jako SENS Międzynarodowy Dzień Kajakarza 2012. Bardzo sympatyczne towarzystwo, które chce rozruszać środowisko kajakarskie na "zwykłych" obywateli
 

·
Registered
Joined
·
120 Posts
Wrzuć zdjęcia, jak jakieś masz. Chętnie zobaczę jak wygląda teraz druga strona autostrady :)
Na ten moment zapraszam tutaj, na picasę
Są tam starsze zdjęcia, postaram się w ciągu paru dni wrzucić nowsze, z ostatniego roku i te ostatnie.

A tak swoją drogą, nie czekajcie z pływaniem do wiosny, teraz też może być fajnie :)
 

·
Szymek
Joined
·
3,597 Posts
Discussion Starter #76
Na ten moment zapraszam tutaj, na picasę
Są tam starsze zdjęcia, postaram się w ciągu paru dni wrzucić nowsze, z ostatniego roku i te ostatnie.

A tak swoją drogą, nie czekajcie z pływaniem do wiosny, teraz też może być fajnie :)
Super albumy! Widzę, że pływasz głównie na południe od autostrady. Ja rzedko się tam zapuszczam, bo dalej. No i tam trudniej się pływa, bo kanały są w większości pozarastane. Właśnie wczesną wiosną muszę się tam wybrać na całodzienną wycieczkę, zanim zarośnie i jeszcze będzie można swobodnie pływać.

Ja jeszcze mam w planach jeden kurs, ale w przyszłym tygodniu. No, chyba że naprawdę będą mrozy i zawierucha.
 

·
Szymek
Joined
·
3,597 Posts
Discussion Starter #77 (Edited)
Wszystkie zamieszczone poniżej zdjęcia są moją własnością. Jeżeli chcesz je wykorzystać - zapytaj o zgodę.


Jakoś nie mogą mi się zgrać od dłuższego czasu dni wolne z ładną pogodą, bo zawsze wieje albo pada. Pomyślałem więc, że żeby zapełnić lukę między sezonami, wrzucę slajdy z wakacji. Przy okazji przypomnę sobie lato :)

A ostatniego lata (na początku lipca), w ramach urlopu, wybrałem z chłopakiem na kajakową wycieczkę do Berlina. No, może nie do samego Berlina, bo nie mielibyśmy gdzie się tam zatrzymać. Dopłynęliśmy do Oranienburga, a stamtąd S-Bahnem do Berlina sobie dojechaliśmy ;) To dość długa trasa (180 km), więc prezentację pociąłem na dni - jeden dzień na post.
Polecam wszystkim tego rodzaju wycieczki. Kajak bardziej od roweru łączy z naturą i stanowi dla niego świetną alternatywę. Tyle tytułem wtępu.

Dzień pierwszy

Zaczęliśmy tam, gdzie zwykle - na Kanale Zielonym. Zaraz z niego skręciliśmy na południe ku Przekopowi Parnickiemu.


1. A jak się odwróciłem, zobaczyłem oddalający się most kolejowy.


2. Przed nami Przekop Parnicki

Trzymając się wciąż prawego brzegu, po przepłynięciu pod Autostradą Poznanską wpłynęliśmy w Kanał Kurowski.




3, 4. Kurów


5. Kiedy wypływaliśmy z Kanału Kurowskiego znów na Odrę, zobaczyliśmy taką łódź. Im bliżej stolicy, tym było ich więcej.




6, 7. Pierwszy przystanek - Siadło Dolne


8. Z nimi mijaliśmy się wiele razy podczas całej podróży.


9. Po przepłynięciu pod Berlinką przed nami była już głównie dzicz.


10. Zdjęcie tej przepompowni trafiło już do pierwszego posta w tym wątku.


11. Na żywo ten widok jest nie do pobicia.

Minąwszy Moczyły zrobiliśmy sobie drugą przerwę. Zatrzymaliśmy się w miejscu, które już znaliśmy, bo wybraliśmy się tan pod namiot w 2011 roku. Fantastyczne miejsce do desantu, na piknik i super widoki.


12.


13. Te zardzewiałe elementy to barierka mostku nad śluzą. Można po nim swobodnie przejść. To zdecydowanie najlepiej zachowana śluza po naszej stronie granicy. Pewnie dlatego, że jest tak trudno dostępna dla Polaków.


14. Pamiątka po granicy.


15. Widok na Gryfino.


16. Kiedy tak staliśmy i rozglądaliśmy się po okolicy, przez śluzę przepłynął jeszcze jeden kajak. To nie Polacy, ale mieszkańcy pobliskiego Mescherin.

Po chwili odpoczynku ruszyliśmy dalej na południe. Od tego miejsca do Mescherin jest ledwie kilkaset metrów.


17. Most łączący Mescherin z Gryfinem. Kiedy tamtędy płynęliśmy był w remoncie.


18. Park Krajobrazowy Dolina Dolnej Odry ma w Niemczech status Parku Narodowego. To pokazuje różnice w podejściu do ekologii po obu stronach Odry.


19. "Wilkommen in Mescherin!"


20. Kormoran na obsranym drzewie.


21. Kolejna śluza.




22. Ruiny mostu w okolicy Gartz. Takie filary można zobaczyć też w Szczecinie na Regalicy. Wycieczka po Regalicy jest dostępna w tym wątku ;)




23. Miasto Gartz wita nas także po polsku. To naprawdę miły akcent.

W Gartz zrobiliśmy sobie kolejną przerwę. Zostawiliśmy kajak przy pomoście i poszliśmy na krótkie zwiedzanie. Nigdy wcześniej tam nie byliśmy. Jest to jedno z najładniejszych (jeśli nie najładniejsze) miasteczek jakie w życiu widziałem. Cudowne, urocze i fascynujące.


24.


25.


26. To jakiś kościół, ale nie pamiętam jaki.


27. Ratusz.




28, 29. Brama Szczecińska.


30. Chronologia.




31, 32. Nawet germańskie koty i gołębie są jakieś inne.

Po wstrząsającej wycieczce po niemieckiej mieścinie weszliśmy do kajaka ciekawi, co zobaczymy dalej w głąb tej Europy A.


33. Prosto - Polska, na prawo Niemcy. Odtąd Odra już nie jest granicą. Należy w całości do Niemiec.


34. ...widać to od razu: wzdłuż wału zrobili ścieżkę rowerową. Chcieli, to zrobili i już.


35. Stara przepompownia? Grunt, że nie ruina.


36. Śluza. No niemiecka, no...

Był już wieczór, choć jeszcze jasno. Zaplanowany kilometraż dzienny udało nam się zrobić szybciej niż myśleliśmy, ale przy planowaniu wycieczki pierwszy nocleg miał być w Teerofenbrucke. A skoro tak planowaliśmy, to tak ma być. Po niemiecku ;)
Teerofenbrucke to ośrodek wczasowy złożony z drewnianych domków, parkingu, maleńkiego zoo i mini pola namiotowego. My skorzystaliśmy z tej ostatniej opcji.


37. Kolacja się grzeje.


38. Zwierzątka! :*

Był tylko jeden problem: szukałem wszędzie jakiegoś pracownika tego ośrodka, ale dwie wczasowiczki poinformowały mnie, że nie ma teraz nikogo z personelu, a nie wiedzą ile kosztuje pole namiotowe. Mimo to rozbiliśmy namiot z zamiarem uregulowania opłaty rano, kiedy będzie ktoś z obsługi.
Natomiast rano, kiedy się obudziliśmy, zdaliśmy sobie sprawę, że nasza obecność najprawdopodobniej nie została zauważona. A skoro tak, to bez szukania pracowników złożyliśmy namiot i popłynęliśmy dalej bez płacenia. Po polsku :D
A co było dalej - w następnym poście.
 

·
exemplis discimus
Joined
·
1,612 Posts
Zdjęcia jak zawsze genialne, a sama idea jeszcze bardziej przednia!

Co do Gartz, polecam wybrać się głębiej, jeśli tam nie dotarliście - wzdłuż głównej drogi przelotowej, poza tamtejszym "centrum", znajdziecie wyjątkowo urokliwy staw. Na wiosnę widok urywa tyłki.
 

·
Szymek
Joined
·
3,597 Posts
Discussion Starter #80
Dzięki :) Gartz zwiedzaliśmy ekspresowo, bo nie wiedzieliśmy ile czasu faktycznie zajmie nam cała wyprawa. Nie oddalaliśmy się za bardzo od nabrzeża. Ale to niedaleko, więc można się nawet na jednodniówkę wybrać na zwiedzanie. Nawet rowerem.
Hulajnogą, czymkolwiek, ale do Gartz zawsze chętnie zajrzę.
 
61 - 80 of 457 Posts
Top