SkyscraperCity banner

121 - 140 of 458 Posts

·
Szymek
Joined
·
3,598 Posts
Discussion Starter #121
Witam wszystkich, a szczególnie Autora tego wątku. Trafiłem tu dziś całkowicie przypadkowo i... całkowicie 'wsiąkłem'. Fable - gratuluję pomysłu, zdjęcia i relacje fan-ta-stycz-ne!

Uważam, że Szczecin pod względem atrakcyjności dla turystyki kajakowej jest bardzo niedoceniany. Myślę, że dlatego, że jest tak naprawde nieznany od tej strony. A publikacje takie jak Twoja tutaj to takie kolejne 'światełko w tunelu'.

(...)Tymczasem, jeśli mogę się wprosić, z największą przyjemnością piszę się na wspólną wiosenną wyprawę. No i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy relacji z podróży do Berlina.
Dzięki za miłe słowa, no i pierwszy post akurat u mnie w wątku :) Z ciekawości muszę spytać jak tu trafiłeś :>

Relacja z wycieczki Szczecin - Berlin - Szczecin ma się już ku końcowi. A szkoda, bo bardzo miło mi się tak wspomina jak fajna to była przygoda.
Co do wiosennej wycieczki, lista jest otwarta i każdy jest mile widziany. A w ogóle to witam na forum!

Konstrukcja, o której mówisz że jest nie używaną śluzą nazywa się zasuwą przeciwpowodziową. W przypadku wysokich stanów wód występujących w akwenie lub remontach np. wałów na kanale, zasuwa się klapy z dwóch stron zamykając całkowicie żeglugę. Wysoka woda rozlewa się przez wały oszczędzając miasta leżące nad kanałem. :)
Praktyczne i mądre. Dzięki za wyjaśnienie.
 

·
exemplis discimus
Joined
·
1,612 Posts
Niech mnie, doznałem pomieszania zmysłów na widok zdjęć z ostatnich dwóch dni. Zwyczajnie czuję zapach lata i budzi się we mnie głębokie rozrzewnienie, które to odczucia pogłębiają się, kiedy pomyślę, że jeszcze kilka miesięcy do zazielenia się otoczenia. Tak czy owak - fotorelacja pierwszorzędna! Nie mogę się doczekać wiosennej wyprawki. :D
 

·
Załomiak
Joined
·
3,381 Posts
Piękny wątek, piękne zdjęcia, piękna historia. Bardzo miło przegląda się wszystko, co tu wstawiasz, fable - dzięki wielkie za to :) Planuję w tym roku pierwszy raz wypróbować czym są kajaki i teraz nie mogę sie tego doczekać - wszytsko przez Ciebie! ;)
 

·
Marcin
Joined
·
3 Posts
Z ciekawości muszę spytać jak tu trafiłeś :>
Czytając komentarze do tego artykułu. W jednym z postów pojawił się link, ktoś wspomniał coś o kajakach... wystarczyło, żeby mnie zainteresować. No i nie zawiodłem się :). A ponieważ podzielam Twoje zdanie tam przedstawione z tym większą przyjemnością przeczytałem Twoją relację tutaj.
 

·
Szymek
Joined
·
3,598 Posts
Discussion Starter #125
:D Tak właśnie miałem nadzieję, że ktoś stamtąd tu trafi. Ja wkleiłem tego linka na zakończenie tej eee... dyskusji.
Jeśli jesteś na tym forum pierwszy raz, to polecam także przeglądanie innych wątków o Szczecinie. Ułatwią ci to tagi: ten temat ma ich w tej chwili 5 (floating garden, kajak, międzyodrze, szczecin, woda). Są na dole, pomiędzy wątkiem, a polem szybkiej odpowiedzi. Klikając na "szczecin" zobaczysz wszystkie ważne dla szanującego się szczecinianina tematy ;)

Mam nadzieję, że na wiosnę każdy zabierze ze sobą aparat :)
 

·
Marcin
Joined
·
3 Posts
'Dyskusji' - he he dobre. Na forum to zaglądałem już wcześniej, dopiero Twoje relacje skłoniły mnie do założenia tu konta :), a z tagów z pewnością skorzystam.
 

·
Szymek
Joined
·
3,598 Posts
Discussion Starter #127 (Edited)
Wszystkie zamieszczone poniżej zdjęcia są moją własnością. Jeżeli chcesz je wykorzystać - zapytaj o zgodę.


Dzień siódmy​

Spaliśmy jak martwi. Długo. Obudziliśmy się późno. Zjedliśmy śniadanie i zaczęliśmy się pakować. Okazało się, że oprócz nas, na polu namiotowym jest jeszcze kilkoro kajakarzy. Niemców, w średnim i zaawansowanym wieku. Okazało się, że czworo z tych kajakarzy (dwa kajaki) płynie w tym samym kierunku co my.
Wszyscy wciąż przyglądali się naszemu kajakowi, a my nie wiedzieliśmy dlaczego. Może i wyróżniał się odrobinę, ale na pewno nie tak żeby się na niego gapić. W trakcie pakowania zagadnął mnie jeden z gości i po krótkiej rozmowie, podczas której kolejny raz usłyszałem słowa uznania za tak długą podróż (której nie uważam za wielki wyczyn) zapytał ile zapłaciliśmy za ten kajak. Odpowiedziałem, że razem z wiosłami i kapokami 2900zł, czyli ok 750€. On wtedy na to, że to bardzo dobra cena, bo w Niemczech taki kajak kosztowałby ok. 1500 - 2000€. I stało się dla mnie jasne, czemu wszyscy się tak przyglądali parze młodych chłopaków z kajakiem za 2000€.
Spakowaliśmy się w końcu i ruszyliśmy w drogę. Żeby było szybciej i inaczej, wybraliśmy drogę przez Regalicę. Ma bardzo silny nurt, który nam pomógł prawie podwajając naszą prędkość (normalnie nasz kajak osiąga 6 km/h, a na Regalicy - do 11). Plan na ten dzień mieliśmy w związku z tym ambitny: Dotrzeć prosto do Szczecina. Kiedy płynęliśmy w przeciwną stronę, pokonanie tej odległości zajęło nam równo 2 dni.
Z Regalicą jest tylko jedno "ale": jest na niej bardzo dużo wirów, szczególnie na środku nurtu. Jeśli się ich nie omija, skutecznie utrudniają wiosłowanie. Polecam w związku z tym płynąć bliżej brzegu.


1. Śluza w Hohensaaten (Zatoń Górna).

Wypłynęliśmy na Regalicę. Kompani z kajaków obok powiosłowali dalej, a my przepłynęliśmy kawałek i stwierdziliśmy, że się zdesantujemy i się rozejrzymy. Byliśmy w miejscu, gdzie wschodnia i zachodnia Odra biegły tuż obok siebie. Ciekawy widok:


2. Widok na południe.


4. Tam gdzieś dalej jest Cedynia. A może trochę na południe... W każdym razie to jest górna część kolana Odry koło Cedyni.


5. Nie wiem, jakie ptaki odlatują w pierwszej połowie lipca. A może przylatują?


6. Widok na południe. Nie wiem też, co oznacza ten znak.

Zjedliśmy paprykarz i wpakowaliśmy się w kajak. Pierwszą mijaną przez nas miejscowością był Bielinek.


7. Bielinek

Dalej był Piasek, ale jedyne co widzieliśmy to jakaś strefa przemysłowa. Interesujący obiekt zobaczyliśmy dopiero w następnej wiosce - Raduniu.


8. Raduń. Oczywiście nie cały ;)


9. Za Raduniem - Zatoń Dolna (Niedersaaten :p)


10. Na wysokości Zatoni Dolnej można jeszcze zobaczyć zadbane elementy infrastruktury. Regalica jest granicą Polski, więc to zdjęcie pokazuje Niemcy.

Drugiego dnia co chwilę trafialiśmy na jakiś most. Dodatkowo wzdłóż Odry biegnie ścieżka rowerowa. Po polskiej stronie na pierwszy most trafiliśmy dopiero w Krajniku Dolnym (mniej więcej na wysokości Schwedt).


11. Most w Krajniku Dolnym.

Dalej była Ognica, ale nie zrobiliśmy żadnego zdjęcia. Nie fotografowaliśmy każdej mijanej miejscowości. Nie wiem dlaczego, trochę szkoda. Może wydały nam się nieciekawe?


12. Widuchowa z daleka.


13. Widuchowa trochę bliżej.


14. Jaz w Widuchowej. Tutaj zaczyna się polskie Miedzyodrze. To, które znamy np. z Miejskiego Przewodnika Kajakowego.


15. Ta mewa miała zwieszone nogi, jakby leciała na spacer. Była wyluzowana, dlatego zwróciła moją uwagę :)

Dalej nie robiliśmy już zdjęć. Kolejnym ważnieszym miastem jest Gryfino, ale byliśmy tam w 2011 roku i stwierdziłem, że nie będę sam się dublował. Szkoda, bo tamte zdjęcia były robione telefonem.
Aparat włączyłem dopiero na wysokości Klucza, kiedy wpływaliśmy w Przekop Klucz - Ustowo.




16, 17. Klucz


18. Na deser kominy Wiskordu. Słyszałem o planach zrobienia z jednego z nich wieży widokowej. Uważam to za genialny pomysł, ale nie wiem czy coś z niego wyjdzie.

Przez cały ten dzień płynęliśmy Regalicą, ale nie pokonaliśmy jej w całości. Ostatni, szczeciński odcinek Regalicy można zobaczyć tu (część pierwsza) i tu (druga)

Ambitny plan udało się zrealizować i już ok. 21:00 dopłynęliśmy do Kanału Zielonego, skąd zaczynaliśmy. Byliśmy zmęczeni, ale szczęśliwi, że nie musieliśmy spać po polskiej stronie. Trochę się jednak baliśmy, że rano nie zastalibyśmy kajaka.

Zakładaliśmy, że podróż do Berlina i z powrotem potrwa 10 dni. W rzeczywistości trwała tylko tydzień.
Wycieczka była naprawdę boska i może dzięki tej relacji skłonię kogoś do podobnego wypadu. Chciałem przez to pokazać, że tak naprawdę każdy głupi może sobie popłynąć na podobnym dystansie bez specjalistycznego przygotowania ani sprzętu. Naprawdę zachęcam do uprawiania tego rodzaju turystyki. Zbliża do przyrody, dostarcza monstrualnej satysfakcji, a oprócz tego jest darmową siłownią i solarium :D

Dzień siódmy był niestety ostatnim, więc tu moja relacja już się kończy. Mam nadzieję, że się podobała. Serdecznie dziękuję za uwagę :)
 

·
Moderator
Joined
·
38,583 Posts
^^ Spodobała i to bardzo :D. W dodatku pogoda za oknem jest taka, że chce się wspominać lato ;).
 

·
Pogodno
Joined
·
1,443 Posts
Zdjęcia jak zwykle miazga :D Żeby nie było niedosytu, chciałbym pokazać co oznacza ten żółty krzyż na szlaku żeglugowym.

Znak ten nakazuje kierowania się w jego stronę na meandrach rzecznych. Nawigator nie znając dokładnie akwenu może bezpiecznie pokonywać kręte odcinki rzeczne, unikając np. utknięcia na mieliźnie.
 

·
Taki nasz eksperyment
..
Joined
·
2,763 Posts
1.Można tak się rozbijac z namiotem w przypadkowym miejscu w lesie?
2.A ja słyszałem,że komin Wiskordu mają wysadzac.To było w 2007 i wtedy chyba proponowałem stworzenie tam platformy widokowej ;)
 

·
Szymek
Joined
·
3,598 Posts
Discussion Starter #133
1. W Niemczech tak. Jedynymi ograniczeniami jest czas (max 24h) i zakaz palenia ogniska jeśli rozbiłeś się w parku narodowym. Zakładam, że w Polsce jest tak samo, choć nie wiem tego na pewno.

2. Hmm... Przysiągłbym, że czytałem o tym w jakiejś gazecie, ale jak piszesz, że to ty wspominaleś o tym tutaj, to straciłem pewność :)


A jednak. To nie gazeta, ale blogi naszych forumowych kolegów: Szczecin nie jest wioską z tramwajami i szczecinblog
 

·
Registered
Joined
·
120 Posts
Tak dla formalności: za śluzą w Hohensaaten to nie Regalica, to po prostu Odra, a kanał po niemieckiej stronie to Hohensaaten-Fridrichsthaler Wasserstrasse. Odra Wschodnia (Regalica) i Zachodnia zaczynają się na jazie w Widuchowej.
Sympatyczna relacja, chętnie bym się kiedyś wybrał kajakiem do Berlina...
Do tej pory bywałem tam głównie rowerem, a szczególnie wspominam nocne jazdy drogą rowerową wzdłuż rzeki i kanałów - chyba najwyższy czas zmienić środek lokomocji na tej trasie :)
 

·
Szymek
Joined
·
3,598 Posts
Discussion Starter #135
Kanał kanałem, ale na południe od Widuchowej Odra dzieli się na "zwykłą" i starą. Starorzecze Odry biegnie między kanałem, a - no właśnie - a Odrą? Stwierdziłem, że Alte Oder to prawdziwa Odra, a wchodnia Odra to jednak Regalica.
 

·
Registered
Joined
·
259 Posts
2.A ja słyszałem,że komin Wiskordu mają wysadzac.To było w 2007 i wtedy chyba proponowałem stworzenie tam platformy widokowej ;)
Nie będzie wysadzania komina, nowy właściciel nie kupował go po to by go zrównać z ziemią (ZS-Ż?). Co do tarasów widokowych to musieli by też coś poradzić z pewną ptasią rodziną, która tam mieszka, oraz z całkiem mocnymi nadajnikami radia i telewizji.
 

·
Moderator
Joined
·
38,583 Posts
Która TV ma tam nadajniki?
 

·
Szymek
Joined
·
3,598 Posts
Discussion Starter #140 (Edited)
Wszystkie zamieszczone poniżej zdjęcia są moją własnością. Jeżeli chcesz je wykorzystać - zapytaj o zgodę.


Oficjalne rozpoczęcie sezonu kajakowego było wczoraj. Nie było mnie tam i żałuję, bo ponoć uczestnicy bardzo dobrze się bawili. Swój sezon rozpocząłem za to dziś, czyli z jednodniowym poślizgiem.
Można powiedzieć, że to i tak ciut za wcześnie, bo przyroda jeszcze śpi. Ale jest już kwiecień, a na wiosłowanie nie można przecież czekać wiecznie ;)



Postanowiłem rozpocząć tam, gdzie skończyłem ostatnio i pokazać, jak wygląda Przecznica.
Popłynąłem tam zresztą z wielką ciekawością, bo w sezonie jest ona bardzo zarośnięta i przepłynięcie jej bywa sporym problemem. Chciałem koniecznie zobaczyć, co mi ona pokaże tym razem.
Nie zawiodła mnie :)



Przecznica to rzeczka, która za źródło ma zatokę, którą można wziąć za część Żeglicy. A może to faktycznie jest jej część... Tak czy owak nie mogłem tam dzisiaj wpłynąć, bo ta część jest jeszcze pokryta lodem, a szkoda mi kajaka na lodołamanie.




1, 2. Zamarznięta zatoka.


3. Obrót i spojrzenie na Żeglicę.


4.




5, 5a. Porównanie stanu z 22 października z dzisiejszym. W tym miejscu skończyliśmy wycieczkę w zeszłym roku.


6. Kokoszka wodna biega po szuwarach. Latem o taki widok dużo trudniej.


7. Ruiny przepompowni z kominem elektrociepłowni Pomorzany w tle.


8.




9, 10. Kaczek, jak zwykle, można o tej porze roku zobaczyć w tej okolicy najwięcej.




11, 11a. Ten odcinek przecznicy jest stosunkowo szeroki i o tej porze roku oczywiście zupełnie drożny. W przeciwieństwie do tego, co się tam dzieje wczesną jesienią (mniejsze zdjęcie było zrobione 28 września).


12. W mieście punktem odniesienia jest zwykle Pazim lub Katedra. Na Międzyodrzu - komin Wiskordu.


13. Łabędzie pod względem liczebności były dziś na Przecznicy na drugim miejscu. Wygladało mi to na rodzinę.


14.


15. Łabędzia rodzinka chyba uznała, że ich gonię, więc odleciała. Ale oprócz nich, w oddali, moją uwagę przykuła czapla o upierzeniu w całości białym. Dziś widziałem taką po raz drugi w życiu (pierwszy raz zeszłego lata).


16. Także ona zaraz mi uciekła. W tym miejscu Przecznica wygląda jakby zaraz miała się skończyć.


17. ...ale zaraz później ukazuje się prawoskręt, którego się spodziewamy i można płynąć dalej.




18, 18a. Od tej chwili Przecznica jest prosta jak strzała. Znów porównanie z 28 września.


19. Trzciny były dziś niesamowite. W tej części Przecznicy panowała absolutna cisza, słychać było jedynie wiatr szumiący między łodygami, które perfekcyjnie nasladowały dźwieki poruszających się ptaków, wydr, a nawet bzyczenie owadów.


20. Gwiazda wycieczki! Kiedy już chciałem płynąć dalej nasłuchawszy się udawanych odgłosów, zobaczyłem dzika. Pierwszy raz utrzymałem z nim kontakt na tyle długo żeby zrobić zdjęcie.


21. Zachowałem spokój i po jakimś czasie zacząłem do niego cmokać jak do psa. Podszedł nieco bliżej, ale zaraz zmienił zdanie i jednak zniknął w trzcinach.


22.


23. Tu Przecznica się kończy i można wybrać między wypłynięciem przez śluzę na Przekop Klucz-Ustowo (w lewo) albo na Obnicę (w prawo).


24. Wybrałem drogę w prawo, bo chciałem też opłynąć Obnicę, ale na przeszkodzie stanęła mi Kostroma i powiedziała, że jeszcze na to za wcześnie ;)


25. Lód na początku był bardzo cienki, ale zaraz stawał się grubszy i naprawdę szkoda było mi płynąć dalej. Musiałem zawrócić.


26. Po wypłynięciu przez śluzę pokazuje się wspomniany Przekop. W prawo - Regalica i Klucz. W lewo - Odra i Kurów, Dziewoklicz i Pomorzany.


26a. Ta sama perspektywa 12 września zeszłego roku.
 
121 - 140 of 458 Posts
Top