SkyscraperCity Forum banner
1 - 20 of 79 Posts

·
Ambasador Lublina
Joined
·
4,338 Posts
Discussion Starter · #1 · (Edited)
[Ukraina] Na spacer do Odessy (+bonus ze Lwowa)

Witajcie!

Żeby odejść od tradycji, że relację robi się jakieś 4 lata po wycieczce (pozdro Khan! ;) ) to postanowiłem jeszcze w tygodniu po ukończonym wyjeździe się za to wziąć. Tym bardziej, że wycieczka, którą Wam zaprezentuję była bardzo inna od większości.

Z dwójką znajomych trochę spontanicznie pojechaliśmy do Odessy na... jeden dzień. Ot tak, na spacer, nad Morze Czarne w zimie. Nie lubimy wracać tą samą trasą, więc wyszło z tego kółeczko. Wyjazd w piątek rano (5 stycznia), powrót w niedzielę pod wieczór (7 stycznia).

Jako teaser, wrzucam dzisiaj zdjęcia i opisy z piątku, a właściwy cel podróży będzie wrzucany etapami. Na koniec dostaniecie mały bonusik, czyli 1,5 godziny ze Lwowa w niedzielę, czyli w Boże Narodzenie w kalendarzu wschodnim. :)

Kosztorys wyjazdu za osobę:
Lublin - Chełm: 16,10 zł
Chełm - Kowel: 24,28 zł
Kowel - Odessa (plackarta): 21,23 zł
Odessa - Lwów (bilet do Stryja, plackarta): 17,71 zł
Lwów - Przemyśl: 26,05 zł
Przemyśl - Rzeszów (regio): 10,50 zł
Rzeszów - Lublin (TLK): 29,90 zł

W tym miejscu wielkie dzięki dla Khana za podawane tutaj informacje o trikach, jakoby można kupić bilet do Stryja gdy nie ma miejsc do Lwowa - uratował nam tyłek, bo nie było już żadnego biletu do Lwowa. Co ciekawe, nikt z tego nie korzystał oprócz nas, gdyż z wagonu nie wysiadał nikt we Lwowie, tylko my. W efekcie mieliśmy pewne obawy, czy w ogóle drzwi w nim będą otwarte :nuts:

Nie ma co biadolić dalej, zapodaję teasera z pierwszego dnia i mam nadzieję, że spodoba się Wam taki nietypowy wyjazd i będzie sens wrzucać część zasadniczą w niedalekim czasie :)
 

·
Ambasador Lublina
Joined
·
4,338 Posts
Discussion Starter · #2 ·
1. Lublin, pociąg do Chełma o 8:59. Pogoda bardzo zachęca do wyjazdu na południe i ucieczki od tego mroku...


2. Takim cudem dojedziemy do Rejowca, gdzie dalej trzeba było przesiąść się w jednostkę elektryczną jeżdżącą wahadłowo z Rejowca do Chełma.


3. Bilety w kasie dostaliśmy w bardzo tematycznej kopercie...


4. Wnętrze pojazdu szynowego SA134.


5. Na peronie w Chełmie czeka pojazd szynowy Pesy 620M w wersji szerokotorowej. Odjazd o 10:55.
 

·
Ambasador Lublina
Joined
·
4,338 Posts
Discussion Starter · #3 ·
6. Podróż z Chełma do Kowla trwa ok. 3,5 godziny, w tym postój w Dorohusku zajmuje 30-40 minut i tak samo jest po drugiej stronie granicy, w Jagodzinie. Nigdy nie ma dużego zapełnienia, jest raczej spokojnie i luźno, ale nie jeździ też zupełnie pusty.


7. Dość sporą ciekawostką, ale bardziej dla miłośników kolei niż przeciętnego zjadacza chleba, jest to, że w pociągu występuje podwójna numeracja niektórych miejsc. Dlaczego? Z prostej przyczyny - na PKP nie funkcjonują miejsca z zerem ani z 9, czyli nie ma np. miejsca 79 ani 80. Stąd, żeby dalo się wydać miejsce w numeracji międzynarodowej, mamy osobne liczby od numeracji krajowej na UZ. Nie ma też numerow jednocyfrowych miejsc.


8. Pierwsze chwile po przekroczeniu Bugu...


9. Witamy w Ukrainie, zaraz po kontroli paszportowej.


10. Ledwo przekroczona granica, a pogoda już jakby coraz bardziej odeska. :)
 

·
Ambasador Lublina
Joined
·
4,338 Posts
Discussion Starter · #4 · (Edited)
11. Przed 15:00 czasu ukraińskiego dojeżdżamy do Kowla.


12. Typowy obraz wschodniego dworca. Starannie pomalowane krawężniki i długie składy wagonowe w tle.


13. Dworzec w Kowlu.


14. Do pociągu ponad 3 godziny, więc uderzamy w "miasto". Przed dworcem stoi pomnik kolejowy.


15. Oprócz tego pod dworcem to, co mruczki lubią najbardziej, czyli targ. Prawdziwy, wschodni. Co ciekawe, był jeszcze czynny przed 18tą, już sporo po zmroku.
 

·
Ambasador Lublina
Joined
·
4,338 Posts
Discussion Starter · #5 ·
16. Kowel to miasto wielkości Chełma, z mocno typowym wschodnim klimatem.


17. Poszliśmy kawałek w stronę prospektu Niezależności, przy którym znajdowała się nasza ulubiona knajpka oraz supermarket.


18. Po prawej prospekt Niezależności, zdjęcia zrobione ze schodów przy wejściu do supermarketu.


19. Po obfitych zakupach oraz takim samym jedzeniu, czas powrócić był na dworzec. Planowy odjazd o 17:55, więc o 17:20 już stał podstawiony nasz pojizd.


20. A dla tych, co klimatu wschodniego nie znają, tak wyglądał cały wagon z perspektywy naszych miejsc... Na następne 16 godzin :)
 

·
Ambasador Lublina
Joined
·
4,338 Posts
Discussion Starter · #6 ·
Ciąg dalszy nastąpi, a ja opowiem tylko pokrótce o podróży tą plackartą. Mieliśmy miejsca przy drzwiach od toalety - jedno górne prostopadle do torów oraz dwa przy korytarzu równoległe. Czyli wydawać by się mogło, że najgorsze. Tragicznie jednak nie było. Przez pierwsze dwie godziny jechaliśmy sami, a potem w Łucku, Równem i Kiwercach wagon się wypełnił. W pewnym momencie, gdy oczekiwałem na toaletę, a w której był moj kolega, z przedsionka między wagonami wyszedł już dość wstawiony pan. Oznajmił, że toaleta zakryta. Ja po ukraińsku odparłem, że wcale nie, jest tam mój kolega. Spojrzał na mnie i spytał, czy ja ruski. A ja że nie, ja poljak. :) Wytrzeszczył oczy, opowiedział, jak bardzo kocha Polskę, jak to opowiada znajomym, że UPA i Bandera to źli ludzie i że była masakra, że trzeba się przyjaźnić i że ma samogona i zaprasza ;)

Nawet nie zdążyliśmy pójść do niego jak on przyszedł sam i kazał pić. Jak kazał, tak zrobiliśmy i wieczór był ciekawy. Potem dołączyły do nas dwie dziewczyny, więc było dosyć raźnie. Ja z jedną dziewczyną zacząłem sporo gadać i tak się trochę odłączyliśmy od grupy. Dużo gadaliśmy, wymieniliśmy się fejsbukiem, było miło i może, gdybym nie mieszkał w USA, mogło by się zawiązać coś więcej, choć panna jechała do Winnicy, gdzie mieszka ;)

Niestety, Andriej nie dawał za wygraną i kazał pić, aż w końcu raz polał wody a na zapitkę polał samogona :D W każdym razie do jakiejś 2 w nocy było okej, potem niestety urwał mi się film. Chwilę wcześniej spać poszli inni znajomi, a ja jeszcze zostałem. Obudziłem się z pościelonym łóżkiem i przykryty kocem, który należał do innej dziewczyny. Nie mogłem na początku znaleźć paszportu i portfela. Później oba znalazłem leżące luzem i na widoku obok grzejnika :nuts: Tak to już jest na tym wschodzie. Jechałem parę razy plackartą i do tej pory taka przygoda mi się nie przytrafiła, ale wreszcie i na mnie przyszedł czas ze wschodnimi tradycjami ;)

Po takich ekscesach jak się domyślacie morskie powietrze robiło kawał dobrej roboty, żeby nas wyleczyć, więc pierwsze zdjęcia mogą być nie najlepszej jakości, ale wiedzcie, że robione były w dużych bólach. :)

CDN...
 

·
user
Joined
·
24,480 Posts
No i zrobiłeś dokładnie to o czym męczę Khana już od roku. Dokładnie taką samą trasę zaplanowałem, takie same koszty przewidziałem, i tylko realizacja- u mnie na razie teoria a u ciebie praktyka.
Wątek oczywiście do obserwacji idzie :)
 

·
Registered
Joined
·
13,656 Posts
Nawet nie zdążyliśmy pójść do niego jak on przyszedł sam i kazał pić. Jak kazał, tak zrobiliśmy i wieczór był ciekawy. Potem dołączyły do nas dwie dziewczyny, więc było dosyć raźnie. Ja z jedną dziewczyną zacząłem sporo gadać i tak się trochę odłączyliśmy od grupy. Dużo gadaliśmy, wymieniliśmy się fejsbukiem, było miło i może, gdybym nie mieszkał w USA, mogło by się zawiązać coś więcej, choć panna jechała do Winnicy, gdzie mieszka ;)
Młody jesteś, wszystko przed Tobą, a z Winnicy to i nad Czarne blisko, i do Mołdawii, dom zbudujesz, będziesz samogon pędzić :cheers:

Niestety, Andriej nie dawał za wygraną i kazał pić, aż w końcu raz polał wody a na zapitkę polał samogona :D W każdym razie do jakiejś 2 w nocy było okej, potem niestety urwał mi się film. Chwilę wcześniej spać poszli inni znajomi, a ja jeszcze zostałem. Obudziłem się z pościelonym łóżkiem i przykryty kocem, który należał do innej dziewczyny. Nie mogłem na początku znaleźć paszportu i portfela. Później oba znalazłem leżące luzem i na widoku obok grzejnika :nuts: Tak to już jest na tym wschodzie. Jechałem parę razy plackartą i do tej pory taka przygoda mi się nie przytrafiła, ale wreszcie i na mnie przyszedł czas ze wschodnimi tradycjami ;)
Po samogonie miałeś prawo się zapodziać, ja na trzeźwo w łazience pociągu Kijów-Astana zostawiłem saszetkę z paszportem i kasą :p Szczęście, że szczęśliwie się skończyło :D
 

·
Bydgoszcz w budowie
Joined
·
19,117 Posts
Obudziłem się z pościelonym łóżkiem i przykryty kocem, który należał do innej dziewczyny. Nie mogłem na początku znaleźć paszportu i portfela. Później oba znalazłem leżące luzem i na widoku obok grzejnika :nuts:
Po samogonie miałeś prawo się zapodziać, ja na trzeźwo w łazience pociągu Kijów-Astana zostawiłem saszetkę z paszportem i kasą :p Szczęście, że szczęśliwie się skończyło :D
Raz w barze koło mojej uczelni tak się spiłem, że wypadł mi portfel (mówili mi, że się nim bawiłem). Szczęście w nieszczęściu, że wpadł tak głęboko pod sofy, że nikt go nie zauważył. Znalazłem go następnego dnia jak przyszedłem napić się piwa między zajęciami (a może w trakcie zajęć? Różnie to ze mną bywało) :lol:
Przygody na studiach nauczyły mnie, żeby nie wyciągać portfela jak jestem pijany. No chyba, że nie ma innego wyjścia (legitymowanie przez policję, zakup alkoholu :troll:), ale to musi być ostateczność.
Za to po przygodach w Barcelonie kupiłem sobie biodrówkę (idealna sprawa na wyjazdy) i pasek z kieszonką od wewnątrz. W biodrówce noszę dokumenty, ubezpieczenie i tyle kasy ile mniej więcej wydam jednego dnia. Ksero paszportu, kasa na inne dni i rezerwa walutowa w razie czego ląduje w kieszonce w pasku ;)
 

·
Moderator
Joined
·
19,955 Posts
Super wyprawa się zapowiada!
Ktoś powie, że taki trip, to debilizm, a ja powiem, że super sprawa. Jest co wspominać, co przeżyte, zobaczone, poznane, to wasze, lepiej się tak wybrać, niż pierdzieć w stołek przez cały weekend :D

A co do kasy, ja zawsze sobie z puli pieniędzy zabieram trochę i chowam gdzieś głęboko jako "rezerwę ostateczną". Czasami tak ukryję, że sam nie wiem gdzie jest :D

Czekam niecierpliwie na kolejne zdjęcia!
 

·
Registered cat
Joined
·
12,701 Posts
Super wyprawa się zapowiada!
Ktoś powie, że taki trip, to debilizm, a ja powiem, że super sprawa. Jest co wspominać, co przeżyte, zobaczone, poznane, to wasze, lepiej się tak wybrać, niż pierdzieć w stołek przez cały weekend :D

A co do kasy, ja zawsze sobie z puli pieniędzy zabieram trochę i chowam gdzieś głęboko jako "rezerwę ostateczną". Czasami tak ukryję, że sam nie wiem gdzie jest :D

Czekam niecierpliwie na kolejne zdjęcia!
Pod sofą poszukaj:troll:
 

·
Ambasador Lublina
Joined
·
4,338 Posts
Discussion Starter · #13 ·
^^ Wybaczcie, rozchorowałem się strasznie w niedzielę, leżałem w łóżku z temp do 40 stopni, do czwartku a teraz leciałem z powrotem do USA, więc średnio miałem jak to ogarniać. ;) Teraz już pójdzie z górki

21. Wylądowane! Ten sam, powracający i prawie że ikoniczny już widok - pierwszy rzut okiem na wielki dworzec w Odessie w blasku pięknego, południowego słońca zaraz po wyjściu z pociągu rano, do którego prowadzi długi peron... :)


22. Podrózowaliśmy "nicznym szwydkim", czyli nocnym pospiesznym pociągiem rel. Kowel - Odessa. Przejechaliśmy całą trasę, taryfowo 894 km w 16 godzin 30 minut. Warto jednak wziąc pod uwagę fakt, że tam tory są tak skonstruowane, że zajazd do Łucka jest kieszeniowy, więc w Kiwercach jest się dwa razy - stąd traci się dużo czasu, jakieś 1,5h.


23. Dworzec widziany z pierwszego peronu, blisko darmowych toalet :D


24. A to już dworzec widziany z drugiej strony - po przejściu podziemnym w stroną miasta.


25. Plac obok Placu Prywokzalnego, czyli przydworcowego... a na nim zywa reklama...
 

·
Ambasador Lublina
Joined
·
4,338 Posts
Discussion Starter · #14 ·
26. McDonald's jak na trendsettera przystało, postawił stojaki


27. No ale do McDonald'sa to się tu nikt nie wybierał. Idziemy do mojej ulubionej knajpki na ulicy Dużej Arnauckiej. Tu dochodzimy do skrzyżowania na ulicy Panetelejmoniwskiej.


28. Ul. Lejtnanta Szmidta. Piękne parkowanie...


29. Kończy się ulica Szmidta, skręcamy w tą, która nas interesuje - wulicja Wielyka Arnaucka.


30. Oznaczenie budowy jest bardzo stylowe :)
 

·
Ambasador Lublina
Joined
·
4,338 Posts
Discussion Starter · #15 ·
31. Jako że budowa to i w pasie parkowanie dozwolone... chyba.


32. Ulica Kanatna.


33. Dotarliśmy do mojej ulubionej knajpki w Odessie na śniadanie po przyjeździe pociągiem :)


Śniadanie było pyszne i bardzo nam pomogło w przezwyciężeniu nabytego zespołu dnia wczorajszego. Jednak za długie przesiadywanie w budynku również nie było wskazane, więc zaraz się wynieślimy i marsz na plaże. Kontynuujemy pochód w kierunku wody tą samą ulicą - Duża Arnaucką.

34. Oznakowanie przejścia dla pieszych przy szkole jest wzmocnione w taki oto sposób ;)


35. Widok na którąś z mniejszych uliczek po drodze.
 

·
Ambasador Lublina
Joined
·
4,338 Posts
Discussion Starter · #16 ·
36. Przy ławce na chodniku została pusta butelka po limitowanej, świątecznej edycji popularnego "Lwowskiego" :D


37. A tak wyglądają budynki apartamentowe przy samym morzu.


38. Rowerów sporo na mieście


39. Dalej ulica Duża Arnaucka. Od takich chodników raczej odwykliśmy.


40. Od takiego taboru trolejbusowego też :D
 

·
Ambasador Lublina
Joined
·
4,338 Posts
Discussion Starter · #17 ·
41. Starego taboru komunikacji zbiorowej w Odessie jest sporo, chociaż jest kilka nowych sztuk.


42. Jest za to diabelski młyn


43. Są tez liczniki dla pieszych. Chociaż ogólnie rzecz biorąc, światła są mega nieprzyjemne i anty-piesze.


44. Ochrona tez się wozi nowoczesnie ;)


45. Sanatorium, które zwiastuje, że woda już bliziutko :)
 

·
Registered
Joined
·
13,656 Posts
Od lat wiadomo, że Odessa to miasto w którym ucieka na boki najwięcej pieniędzy ze wszystkich miast na Ukrainie. A pomyślmy sobie, że ktoś, jakiś drugi książę de Richelieu robi porządek z tamtymi patologiami i zaczyna inwestować w miasto, które mogłoby stać się nr 1 na całym wybrzeżu Morza Czarnego.
 
1 - 20 of 79 Posts
This is an older thread, you may not receive a response, and could be reviving an old thread. Please consider creating a new thread.
Top