SkyscraperCity banner
1 - 20 of 2006 Posts

·
Moderator
WHAT ELSE IS OUT THERE?
Joined
·
26,387 Posts
Discussion Starter · #1 · (Edited)
Rozpoczynam nowy wątek.

Na razie proszę nie komentować, tylko obejrzeć, najlepiej nastawiając sporą głośność. Warto obejrzeć to arcydzieło, być może trudne w odbiorze lecz muzyka jest doprawdy niesamowita. Około 2/3 minuty rozpoczyna się właściwy temat wątku, w którym opiszę epokową rewolucję modernizmu i upadek wielkich miast.

Życzę miłego oglądania, a w tygodniu i czytania. Napisałem już kilkanaście artykułów nie wiem jednak kiedy dokładnie je wkleję (teraz idę oglądać mecz).


Jako ekstra zapowiedź filmu dokomentalnego:

 

·
Registered
Joined
·
6,028 Posts
...nie moge sie powstrzymac...super watek, czas na niego.
Tak przy okazji...dzis znalazlem w Glasgow kolejne dwie nieczynne stacje metra, i dowiedzialem sie, ze pod miastem ma 300km tuneli (w róznym standardzie)...
 

·
International
Joined
·
520 Posts
Za Glassem nie przepadam ale dobrze brzmi z obrazami G. Reggio
Corbu przewraca się w grobie. Beton dawaj te artykuły jako wstęp do dyskusji. Ciekawy temat.
 

·
Moderator
WHAT ELSE IS OUT THERE?
Joined
·
26,387 Posts
Discussion Starter · #6 ·


Zawiedziona nadzieja modernizmu - upadek miast

Modernizm był rewolucją i to rewolucją na niesamowitą skalę. Był rewolucją olbrzymią i wszechogarniającą. Na zawsze i nieodwracalnie zmienił wizerunek miast. Czy zatem był to kierunek dobry czy zły?

http://www.bryla.pl/bryla/1,85298,5305577,Zawiedziona_nadzieja_modernizmu___upadek_miast.html

To tylko ogólny wstęp i zapowiedź całej serii artykułów na ten temat (będą tu się pojawiały co kilka dni). Opiszę w nich Pruitt Igoe, dramat wielkich miast, takich jak Glasgow, Boston, Nowy Jork, Novy Most, zjawisko "urban decay", "urban sprawl", i wiele innych.

Zapraszamy do czytania.

Beton
 
  • Like
Reactions: Mateusz864

·
zasnuty
Joined
·
139 Posts
Kryzys naftowy wpędził wiele z nowopowstających blokowisk w wandalizm, bezrobocie i narkomanię.
??

przeciez dużo z nich było od początku zasiedlane przez element aspołeczny. Zwłaszcza w w.brytani miano takie szalone pomysły mieszania biednych ludzi z byłymi kryminalistami w jednym bloku.

pomijając już problem polski i innych krajów bloku wschodniego, gdzie mieszano ludzi bez względu na ich wykształcenie, zarobki i szeroko rozumiany "poziom społecznego rozwoju", co prowadziło do konfliktów w relacjach międzyludzkich ( i nie ma się co temu dziwić).
 

·
Poor Leno
Joined
·
7,333 Posts
A czemu w artykule nie ma nic o przedmieściach i urban sprawl? Przecież to też wynik modernistycznej urbanistyki. Modernizm przecież to nie tylko Le Corbusier...
 

·
Moderator
WHAT ELSE IS OUT THERE?
Joined
·
26,387 Posts
Discussion Starter · #9 ·
@ zasnuty oczywiscie prawda. Tylko ze modernisci wierzyli, ze jak sie ludzi wyciagnie ze slumsow i wsadzi do blokow, to oni automatycznie beda lepsi. Otoz nie beda. Na tym miedzy innymi polega zawiedziona nadzieja modernizmu.

@ mikleg - to jest na razie jeden artykuł, a bedzie kilkanascie.
 

·
Redsigert User
Joined
·
11,954 Posts
pomijając już problem polski i innych krajów bloku wschodniego, gdzie mieszano ludzi bez względu na ich wykształcenie, zarobki i szeroko rozumiany "poziom społecznego rozwoju", co prowadziło do konfliktów w relacjach międzyludzkich ( i nie ma się co temu dziwić).
A to akurat bardzo dobrze. Lepsze konflikty niż slumsy...
 

·
Redsigert User
Joined
·
11,954 Posts
No wiem, ale po zdjęciach można odnieść wrażenie, że modernizm to tylko blokowiska;)
I to konkretny typ blokowisk - brutalistyczne
bo na innych blokowiskach :
W zaułkach i ciemnych przejściach miedzy blokami szybko zakwitły problemy ludzi przenoszonych tu ze śródmiejskich slumsów.
zasadniczo nie występują, może poza przejściami pod wyjątkowo długimi blokami ale to też raczej rzadko.
 

·
zasnuty
Joined
·
139 Posts
A to akurat bardzo dobrze. Lepsze konflikty niż slumsy...
nie wiem, czy słyszałeś, ale jest taka teoria, że niewielka grupa "złych jednostek" powoduje degradację reszty, dotychczasowo tym niezagrożonej większości społeczności.


sprawdziło się to we wrocławiu, gdzie miasto odremontowało jakiś hotel robotniczy, wsadziło tam ludzi przeznaczonych do mieszkan socjalnych (wcale nie jakis meneli, tylko w miare normalnych mieszkancow) i kilkunastu powaznie zdegenerowanych.
i z odnowionego budynku nie pozostało nic, zrobiła się melina. reszta mieszkancow, zwlaszcza dzieci, tez się dostosowywuje do poziomu tych "zlych jednostek".
z 2 lata temu byl o tym artykul w wyborczej, bodajze w duzym formacie, jak poszukasz to znajdziesz.

w blokach w PRL-u tez tak to działało, dzięki czemu mamy "blokersów".


powstawanie konfliktów nie było innym wynikiem sposobu zasiedlania bloków, tylko jednym z etapów, do stawania się z bloków, slumsów.




@beton - napiszesz o tym wiezowcu z RPA?
o tym, ze kiedy go zamieszkiwali sensowni ludzie, był najbardziej prestizowym budynkiem w miescie, a kiedy zasiedlili go biedni, niewyedukowani i zdegenerowani to budynek, wraz z wewnętrznym patio, jest do 5 pietra zasypany śmieciami.




moze powiem coś kontrowersyjnego, ale wydaje mi się że ludzie niewykształceni i znajdujący się na pewnym zbyt niskim etapie rozwoju społecznego NIE są przystosowani do mieszkania w wieżowcach.
oni po prostu zatrzymują się w rozwoju na etapie zabudowy typowej dla wsi, i mieszkanie w blokach czy wiezowcach, powoduje dla nich ten szok i jeszcze szybsze niż normalnie degenerowanie.

gdyby miasta/dzielnice powstałe wdłg wzorca modernistycznego zasiedlić mieszczanami, takimi jakich posiadaly polskie miasta przed 2 wś, to by się wszystkie założenia modernistyczne spełniły.

kiedy biedni/ludzie napływowi z wsi (którzy chcieli mieszkac i pracowac w miescie, glownie z powodow ekonomicznych) zaczęli zasiedliwać bloki spowodowało to degradacje otoczenia i ich samych. przykladem jest np nowa huta, która, niestety, nie jest bardzo bezpieczną dzielnicą.

niektórzy ludzie przybywający do miasta nie są po prostu przystosowani do mieszkania w nim. i trzeba jakoś tych ludzi do tego miasta dostosować przede wszystkim wykształcając i zapewniając zagospodarowanie czasu wolnego.

niestety w polskich miastach praktycznie nikt o tym nie myśli.
czytałem że we wrocławiu, odnawiają podwórka i robią tam różnego rodzaju place zabaw i mini-parki, ale to jedyny mi znany przykład z Polski. Trochę to żenujące, ale "jak się jest przy władzy to nie zauważa się tych na dole"... heh
 

·
Redsigert User
Joined
·
11,954 Posts
nie wiem, czy słyszałeś, ale jest taka teoria, że niewielka grupa "złych jednostek" powoduje degradację reszty, dotychczasowo tym niezagrożonej większości społeczności.
A wiesz co się dzieje gdy oddziela się te "złe" jednostki od "zdrowego" społeczeństwa? Brak pozytywnych wzorców prowadzi do utrwalenia patologi, powstają dzielnice nędzy z wskaźnikiem przestępczości wyższym niż całe kraje więc żadne rozwiązanie nie jest idealne ale łączenie różnych klas, ras itd. to najlepsze co można zrobić. To co proponujesz jest właściwe dla krajów 3 świata nie wiem czy Polska powinna brać przykład z takich wspaniałych krajów jak Brazylia...

w blokach w PRL-u tez tak to działało, dzięki czemu mamy "blokersów".
:lol:

gdyby miasta/dzielnice powstałe wdłg wzorca modernistycznego zasiedlić mieszczanami, takimi jakich posiadaly polskie miasta przed 2 wś, to by się wszystkie założenia modernistyczne spełniły.
Jak wiadomo przed wojną nie istniało coś takiego jak migracja z wsi do miasta, miasta rosły bo było mało środków antykoncepcyjnych ale każdy niewykwalifikowany robotnik był czystej rasy mieszczaninem co najmniej od 3 pokoleń :yes:

niektórzy ludzie przybywający do miasta nie są po prostu przystosowani do mieszkania w nim. i trzeba jakoś tych ludzi do tego miasta dostosować przede wszystkim wykształcając i zapewniając zagospodarowanie czasu wolnego.
Bardzo ciekawa kwestia to jest tkzw. "ciężar miejskiego człowieka" jako przedstawiciele wyższej cywilizacji miasta mamy niejako moralną powinność szerzenia kultury wśród dzikich ludów zamieszkujących prowincje:yes: oczywiście na odległość...

kiedy biedni/ludzie napływowi z wsi (którzy chcieli mieszkac i pracowac w miescie, glownie z powodow ekonomicznych) zaczęli zasiedliwać bloki spowodowało to degradacje otoczenia i ich samych. przykladem jest np nowa huta, która, niestety, nie jest bardzo bezpieczną dzielnicą.
Oczywiście upadek przemysłu ciężkiego nie miał tu zupełnie nic do rzeczy...
 

·
zasnuty
Joined
·
139 Posts
To co proponujesz jest właściwe dla krajów 3 świata nie wiem czy Polska powinna brać przykład z takich wspaniałych krajów jak Brazylia...
ee... czy ja coś proponuje? stwierdzam jedynie istnienie pewnego bardzo szkodliwego zjawiska.

jedyne co proponuje to:
" niektórzy ludzie przybywający do miasta nie są po prostu przystosowani do mieszkania w nim. i trzeba jakoś tych ludzi do tego miasta dostosować przede wszystkim wykształcając i zapewniając zagospodarowanie czasu wolnego. "

btw:tak, jestem zwolennikiem istnienia jednej jedynej dzielnicy w mieście z totalnie patologicznymi mieszkańcami. ale tylko wtedy gdy jej mieszkancy są poddawani intensywnym procesom resocjalizacyjnym i edukacyjnym.

łączenie różnych klas itd. to najlepsze co można zrobić.
tak, oczywiście. dlatego właśnie ludzie w Polsce uciekają z bloków, gdzie właśnie coś takiego zrobiono.
I blokersów i innych zdegenerowanych jednostek nie ma w polskich blokowiskach. co to, to nie.
Jak wiadomo przed wojną nie istniało coś takiego jak migracja z wsi do miasta, miasta rosły bo było mało środków antykoncepcyjnych ale każdy niewykwalifikowany robotnik był czystej rasy mieszczaninem co najmniej od 3 pokoleń :yes:
nie rozumiesz, co czytasz, czy nie znasz znaczenia wyrazu mieszczanin? :)

nie każdy kto mieszka w mieście jest mieszczaninem.
 

·
Moderator
WHAT ELSE IS OUT THERE?
Joined
·
26,387 Posts
Discussion Starter · #16 ·
Niejaki wiewiór komentuje pod artykulem: "Do społecznych uwarunkowań zachowań prospołecznych należy typ środowiska, a dokładnie, czy jest to środowisko miejskie czy wiejskie. Stwierdzono, że na wsi szansę na uzyskanie pomocy są znacznie większe niż w mieście. To zjawisko wyjaśnia między innymi hipoteza przeładowania urbanistycznego, zgodnie z którą mieszkańcy miasta poddawani są różnego rodzaju stymulacji, stąd też — aby uniknąć nadmiaru bodźców — zamykają się w sobie. Eliott Aronson "Psychologia społeczna - serce i umysł""
 

·
Poor Leno
Joined
·
7,333 Posts
Niejaki wiewiór komentuje pod artykulem: "Do społecznych uwarunkowań zachowań prospołecznych należy typ środowiska, a dokładnie, czy jest to środowisko miejskie czy wiejskie. Stwierdzono, że na wsi szansę na uzyskanie pomocy są znacznie większe niż w mieście. To zjawisko wyjaśnia między innymi hipoteza przeładowania urbanistycznego, zgodnie z którą mieszkańcy miasta poddawani są różnego rodzaju stymulacji, stąd też — aby uniknąć nadmiaru bodźców — zamykają się w sobie. Eliott Aronson "Psychologia społeczna - serce i umysł""
A co rozumiemy przez miasto? Bo o ile pamiętam to moderniści chcieli jedno z drugim połączyć.
 

·
Redsigert User
Joined
·
11,954 Posts
Niejaki wiewiór komentuje pod artykulem: "Do społecznych uwarunkowań zachowań prospołecznych należy typ środowiska, a dokładnie, czy jest to środowisko miejskie czy wiejskie. Stwierdzono, że na wsi szansę na uzyskanie pomocy są znacznie większe niż w mieście. To zjawisko wyjaśnia między innymi hipoteza przeładowania urbanistycznego, zgodnie z którą mieszkańcy miasta poddawani są różnego rodzaju stymulacji, stąd też — aby uniknąć nadmiaru bodźców — zamykają się w sobie. Eliott Aronson "Psychologia społeczna - serce i umysł""
To prawda, że w mieście działa na nas więcej bodźców powiedziałbym, że zainteresowanie cudzymi sprawami na wsi to w dużej mierze kwestia nudy w mieście ludzie mają zwyczajnie więcej zajęć i rozrywek. Możliwe też, że zwyczajnie nie jesteśmy przystosowani do życia w tak dużych skupiskach możemy się identyfikować z miejscami trudniej z ludźmi bo nie sposób ich wszystkich poznać.
 

·
Redsigert User
Joined
·
11,954 Posts
btw:tak, jestem zwolennikiem istnienia jednej jedynej dzielnicy w mieście z totalnie patologicznymi mieszkańcami. ale tylko wtedy gdy jej mieszkancy są poddawani intensywnym procesom resocjalizacyjnym i edukacyjnym.
O tak programy społeczne rozwiązały już tyle problemów a najlepsza resocjalizacja jest w więzieniach... Pytanie tylko dlaczego ten element miałby chcieć w takich programach uczestniczyć zamiast powiedzmy łupić sąsiednie dzielnice :dunno: Trzeba by taką specjalna dzielnice oddzielić od reszty miasta najlepiej minami i drutem kolczastym zdaje się, że w Oświęcimiu mają coś w sam raz co prawda dawno nie używane ale w całkiem dobrym stanie można by tam zwieźć patologie z całej Polski i w spokoju prowadzić resocjalizacje naprawdę świetny pomysł...
 

·
Moderator
WHAT ELSE IS OUT THERE?
Joined
·
26,387 Posts
Discussion Starter · #20 ·
@ iluminat 1. Gdzies czytalem, ze ludzki mózg jest w stanie śledzić, co sie dzieje u maksymalnie 35-45 osób naraz. Reszta mu sie zlewa w szara calosc. Jest to przystosowanie ewolucyjne z czasow, gdy ludzie zyli w takich wlasnie skupiskach.
@ Iluminat 2. Celne:

 
1 - 20 of 2006 Posts
Top