Skyscraper City Forum banner
1 - 20 of 158 Posts

·
Registered
Joined
·
14,408 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Wanna NY ? Oczywiście zupełnie amatorsko, jakby ktoś oczekiwał relacji a la lulek ;) Czyszczę kompa i mógłbym wrzucić 2 stricte miejskie relacje z 2016 r. - jeszcze mogę ew. dorzucić Hong Kong w osobnym wątku.

Jak uzbieram 5 wpisów poparcia, to coś powrzucam ;)
 
  • Like
Reactions: martm and Mieteq

·
Prymas Aprilis
Joined
·
8,919 Posts
Tego nigdy za dużo :)
 

·
Registered
Joined
·
14,408 Posts
Discussion Starter · #8 ·
E tam, to będzie zwykła relacja, nie pompuj napięcia ;) - jak już robię z pracownikami typowe, branżowe business tours, to są to głównie nudne miasta targowe typu Hannover, Duesseldorf + oczywiście Paryż, Londyn, Barcelona, itd. - zależy mi na tym, aby personel jak i ja wiedział co sprzedaje przy najbardziej lukratywnych zamówieniach (pomijając wakacje VIPów), i są to (za dnia ;) ) bardzo nudne wyjazdy, polegające np. na odmierzaniu, czy z hotelu X da się w nie więcej niż 10 minut i 1 sekundę dojść do wejścia na targi :D (tak, dla wielu "biednych polskich" firm jest to parametr decydujący o tym, aby wydać 450 euro na dobę na pokój, zamiast za 250 euro gdzieś dalej + bezpośrednie metro na targi)

Szkic historyczny. Mimo posiadania 2 dzieci (tak, to szpila w stronę pewnego tematu z klubu forum :D) postanowiliśmy roku pańskiego 2016 wybrać się na kolejny wypad z kraju. W styczniu 2016 zrobiliśmy z żoną Dubaj + Hong Kong (jak się ta relacja spodoba, to HKG też mogę wrzucić - w końcu HKG i NY to chyba 2 najlepsze miasta do relacji na tym forum ;) ), potem było kilka wypadowych bliżej i po kraju, góry z dzieciakami, itd.

Swój "urlop" (którego podobnie jak lulek - ale jedyne podobieństwa w tej relacji się na tym kończą :D) mogę opierać o konkretne terminy, bazując na tym, kiedy żaden z klientów nie jest na większych targach (i od dni targowych +/- 7 dni), odpada cały wrzesień i październik (jako okres największej ilości podróży służbowych), często też marzec, jeżeli Wielkanoc jest w połowie kwietnia. Największy luz to oczywiście wakacje (gdzie wyjazdy służbowe zamieniają się w urlopy, których na szczęście nie organizuję, gdyż wtedy jest wyścig o Wielką Cebulę, gdy nie płaci już firma ;) ), długie weekendy, ale i np. okres 2 tygodni przed Wielkanocą.

Nie mam więc opcji, by na wrzucenie na F4F promocji typu Tokio za 600 zł czy Anchorage za 1600 zł, dopasować się do terminu, spakować i lecieć - muszę szukać najlepszych opcji w konkretnych odcinkach czasowych. Stwierdziliśmy, że na tygodniowy wypad dobry będzie początek listopada, gdyż jeden z klientów co prawda w pierwszej połowie listopada ma targi w Paryżu, ale tylko co 2 lata ;) Padło na Nowy Jork, po raz kolejny poszliśmy w stronę tego (nie cierpimy upałów), żeby jednak zaryzykować i dobrać miasto/termin w takim momencie, gdzie teoretycznie powinna się już kończyć dobra pogoda (w HKG byliśmy tuż po Nowym Roku, gdy wg wielu portali panuje mróz, a było to, co kociaki lubią najbardziej - 15-20C ;) ). No i poza pierwszym pełnym pochmurnym dniem, było super, powyżej prognoz - ochłodzić się miało dopiero w dniu wylotu, tj. dniu wyborów w USA ;) Raptem miesiąc przed wylotem upolowaliśmy bez większego szukania przeloty Gdańsk-Frankfurt-JFK-coś tam (nie pamiętam jaki miał być powrót)-Gdańsk za 1700 zł, ale postanowiliśmy jednak kupić bilety za 1800 zł i w powrotny dzień zaliczyć bodajże 12 h stopover w Toronto, aby wyskoczyć nad Niagarę od strony kanadyjskiej (od strony amerykańskiej byłem w 2003 r.).

W NY byłem jako nastolatek w 2003 r., zdjęć z tego okresu wrzucać nie będę, gdyż wtedy konkretnie przechodziłem konwersję odzieżową z Rychu Peja na Patryk Jaki, więc oszczędzę Wam tego :D

Mały trailerek - tak jak wspominałem, nie oczekujcie zbyt dużej jakości - ba, jako niespełniony fotograf próbuję zaawansowanym, ale jednak kompaktem czasem coś pokombinować, ale efekty nie są zbyt rewelacyjne ;) Kolejny wpis poleci już chronologicznie, ze zdjęciami.

dzień 1: dolot i... sen od 18 :D bez wątpienia w ten dzień zasnąłem najbardziej wypoczęty. Nie daliśmy rady już wyjść, niestety powyżej 4 godziny w samolocie zaczyna się dla nas męczarnia (a nie jesteśmy otyli) + zmiana czasu.

dzień 2: dzielnica finansowa, WTC, Bowling Green, Statua Wolności, Ellis Island, burger na obiad, High Line Park

dzień 3: Dumbo, przejście Brooklyn Bridge, okolice City Hall, Chinatown, Little Italy, Soho, przejazd do Waszyngtonu

dzień 4: Pentagon z zewnątrz, cmentarz Arlington, Ben's Chili Bowl ;), Biały Dom, spacer po National Mall, powrót do NY

dzień 5: Brooklyn Tabernacle (niestety zakaz filmowania), Greenpoint, końcówka maratonu nowojorskiego, Times Square, Broadway - Król Lew (też bez zdjęć ze spektaklu)

dzień 6: cały Central Park, Times Square, obiad w steakhousie, Top of The Rock

dzień 7: przelot z LaGuardia do Toronto, wypożyczenie auta i Niagara Falls, powrót

dzień 8: pobudka podczas lotu, zbudziło mnie "HE WON !" - resztę już znacie ;)





























 

·
Registered
Joined
·
14,408 Posts
Discussion Starter · #9 ·
800x600 jest ok ? Czy zrobić 1024x768 ?
 

·
Registered
Joined
·
14,408 Posts
Discussion Starter · #11 · (Edited)
Trochę mi się rypnął wolny czas, więc na pełną skalę do relacji wrócę od poniedziałku. Ale dzisiaj wrzucę chociaż coś na start, przylot i początek dnia nr 2.

Lecimy:

1. JFK, oczekiwanie na pociąg. Przylecieliśmy bodajże 15-ta z Frankfurtu, Lufą, Boeing 747 - lot jak to lot, przewoził Niemiec więc do bólu solidnie, pragmatycznie i bez fajerwerków, a dupa i tak bolała po 4 godzinach.



2. Chyba najbardziej popularny sposób dostania się na Manhattan, a więc transfer na Jamaicę i potem kolejka na Manhattan. J lub Z, obie mają taką samą trasę. Wysiadaliśmy na ostatnim przystanku - Broad Street.



3. Spaliśmy zaś tutaj:

https://www.booking.com/hotel/us/holiday-inn-financial-district.pl.html



Planowaliśmy Super 8 w North Bergen + shuttle, który odjeżdża spod hotelu, ale stwierdziliśmy, że przy tak krótkim czasie pobytu każde utknięcie przed tunelem Lincolna zrypie nam plany, jego jedyny plus to cena. Ostatecznie przy użyciu swoich systemów odnaleźliśmy tego Holiday Inn'a - był to najtańszy obiekt jaki mi się pojawił na całym Manhattanie, lokalizacja była strzałem w dziesiątkę (na powyższej mapce jest on dokładnie tam, gdzie ostatnia stacja J i Z, a więc rzut beretem do jeszcze kilku innych linii w każdą możliwą stronę, w praktyce nigdy nie szliśmy dłużej niż 5 minut na metro.

Jak się potem okazało jest to najwyższy obiekt marki Holiday Inn na świecie, który super uzupełnił nasze portfolio "najwyższych", gdyż w styczniu w Dubaju spaliśmy w najwyższym hotelu na świecie bez podziału na marki, będącym w całości hotelem (bo wiadomo, że np. w HKG można się przespać wyżej w Ritz-Carltonie, ale do hotelu należy tylko kilka pięter).

Hotel mówiąc wprost - brzydki, pasowałby raczej do przemysłowego miasta w Chinach, ale cena, lokalizacja = rewelacja.

https://www.google.pl/maps/@40.7082...4!1sXJfRmROlQl4n6fEbc6SD1Q!2e0!7i13312!8i6656

4. Po drodze - chatki w Queens.



5. Polski akcent.



6. Napięcie wzrasta.



7. Jakieś osiedle.



8. Wyjście z metra. Federal Hall - https://pl.wikipedia.org/wiki/Federal_Hall_National_Memorial



9. Zaczyna się robić przytłaczająco... ale po krótkim czasie człowiek zaczyna się do tego przyzwyczajać i nawet robi się fajnie - na miesiąc z chęcią bym przyleciał pomieszkać, ale na dłużej wątpię.



10. Śniadanko w Cafe Bravo, chyba nawet całodobowo czynne. Omlecik warzywny + rogal na ciepło, pychota. Rynek amerykański jeżeli chodzi o hotele jest specyficzny - kupuje się "markę", która gwarantuje określony standard - więc czasem zdarzają się 3* Sheratony ;), ale zawsze będzie to standard Sheratona (w najgorszym razie wystrój trącący myszką - jak np. ten w Poznaniu). Do tego kwestia posiłków - w downtowns (w zasadzie w całych USA) wiele hoteli nie oferuje pakietów ze śniadaniem, trzeba je dokupywać "z menu" w sali śniadaniowej, tak samo gdy wyszukuję klientowi hotel w downtown ze śniadaniem w pakiecie, to od razu obcina mi znacząco dostępność. Taka przeciwwaga dla zawsze obecnego śniadania kontynentalnego we wszelakich Inn's, motelach, itd. ;)

 

·
Registered
Joined
·
14,408 Posts
Discussion Starter · #12 ·
11. Kamienica przylegająca do naszego hotelu (a w zasadzie to on przylgnął do niej) - dość rzadka architektura jak na NY.



12. Jest i on.



13. Sąsiedztwo hotelu. I piękna tylna ściana tegoż z cyklu 100 lat planowania - nawet jak będą chcieli coś dobudować, to wyjdzie kaszalot. Dobrze oceniam sytuację ?



14. Kilka zajawek z WTC - w sumie szkoda, że nie mieliśmy pół dnia więcej, muzeum byłoby pierwszym wyborem, bo podobno jest fajne, no ale zawsze będzie powód by wrócić ;) No i w sumie nie żałujemy niczego z planu, więc nie plujemy sobie w brodę.



15.



16.



17. Kenworth <3



18.



19. Pff, ugrzecznione to jakieś...



20. Lepij.

 

·
Registered
Joined
·
14,408 Posts
Discussion Starter · #13 ·
Na dzisiaj koniec, ruszę mocno od poniedziałku.
 

·
Prymas Aprilis
Joined
·
8,919 Posts
^^
No chyba nie koniec, bo fotek nie ma :colgate:
 

·
Bydgoszcz w budowie
Joined
·
18,973 Posts
13. Sąsiedztwo hotelu. I piękna tylna ściana tegoż z cyklu 100 lat planowania - nawet jak będą chcieli coś dobudować, to wyjdzie kaszalot. Dobrze oceniam sytuację ?
Cokolwiek powstającego w NY nie może zostać nazwane kaszalotem. Na pewno nie na tym forum :troll: ;)
 

·
Registered
Joined
·
14,408 Posts
Discussion Starter · #17 ·
Lecimy dalej - pogoda 1-go dnia nie była zbyt szczególna, ale potem było już fajnie. Po WTC krążymy trochę po okolicy, Wall Street, Trinity Church i te sprawy.

21. Coś tam.



22. To chyba "policja zbiorkomowa", nie NYPD ?



23.



24. Trinity Church.



25.



26.



27. NYSE



28. To jeden z tych budynków, które nigdy się nie zwróciły ?



29. Spieszmy się, tak szybko odchodzą.



30.

 

·
Registered
Joined
·
14,408 Posts
Discussion Starter · #18 ·
To już byczek, Bowling Green i zmierzamy w stronę przystani Statue Cruises - jakby co nie należy zbytnio zwracać uwagi na godzinę na bilecie, po prostu jak już się dochodzi na miejsce, to ładują na aktualny statek.

31.



32. Ciekawe, kiedy w rowerowej stolicy Polski (Gdańsk) wpadną na tak niemodny już pomysł ?



33.



34. Ona naprawdę jest malutka, tym bardziej jeżeli ktoś zbytnio polega na Titanicu.



35.



36.



37. Nie jestem jakimś fetyszystą architektury (preferuję naturę), ale ten dyniowo-łososiowy klocek po prawej jest wg mnie świetny.



38. Nie wiem czemu, ale na mieszkańców tegoż miejsca w wielu filmach mówi się głupki, itp. - czy to taka amerykańska forma "mój dziadek mieszkał w Gdańsku przez WMG, a babcia z Krakowa pamięta zabór galicyjski", nowojorskiego snobizmu ?



39.



40.

 

·
Registered
Joined
·
14,408 Posts
Discussion Starter · #19 ·
41. Kontrola wejścia do SW jak na lotnisku. Wg wielu opinii nie ma sensu wykupować pakietu z koroną, gdyż jest tam skrajnie mało miejsca, przez co widoki nie będą bardziej cieszyć, ciężko też o foto - posłuchaliśmy się.



42.



43. A tu NY + plebs / głupki z NJ:



44.



45. Ellis Island.



46. Poszperaliśmy trochę w kompach w muzeum i odnaleźliśmy prapradziadka żony, który na początku XX w. dopłynął do US, był barberem w Chicago. Niestety nie wpłynęło to w żaden sposób na możliwość uzyskania przez nią obywatelstwa, gdyż po drodze jest kilka pokoleń, które za życia nie uzyskała obywatelstwa, więc dziś nie da się już nic zrobić :(



47. Może kogoś zainteresuje rozkład Polonii w USA:



48.



49.



50. Głowimy się, czy bardziej rozpoznawalne na świecie (o ile w ogóle) jest kogo Inglota, Reserved, Solarisa czy kogoś innego, a tymczasem:



No i co tam robi helmut Kopernik :troll:
 

·
Registered
Joined
·
14,408 Posts
Discussion Starter · #20 ·
--->
 
1 - 20 of 158 Posts
Top