SkyscraperCity banner

21 - 40 of 49 Posts

·
Registered
Joined
·
2,120 Posts
Discussion Starter · #21 ·
witam, czas moze odswiezyc temat. nie wiem czy tu dokladnie pasuje ale mnie interesuje temat odbudowy starego miasta, szczegolnie czy ktos wie dokladnie skad pochodzili cegly na odbudowe zabytkow.

czy to byly przywaznie cegly oryginalne wyczyszczone z gruzu czy to bylo nie mozliwe?
czy jak mowia cegly pochodzili z Wroclawia i innych zabytkow?
czy stosowali nowe cegly do odbudowy czesciowo?

czy sa jakies dokumenty w BOSie ktory moga potwierdzic dokladnie czy stare kamienice byly poskladane od nowa z starych cegiel czy nowe/stare przywiezli czy calkiem nowy cegly wypalaly ale uzywajac stare metody, zabytkowe rozmiary (aby pasowali) i materialy itd.

pozdrawiam
Szkoda, że nikt nie odpowiedział. Ja niestety nie znam odpowiedzi na Twoje pytania, nigdy bliżej nie interesowałam się tematem. Ale jakaś dokumentacja przecież musi istnieć. Może warto zapytać bezpośrednio w Centrum Interpretacji Zabytku ("oddział Muzeum Warszawy prezentujący historię odbudowy warszawskiego Starego Miasta.") Kontakt: [email protected], kierownik centrum: [email protected] Tel. (+48) 22 635 34 02

Nie wiem, czy masz możliwość, ale właśnie w tej placówce będą odbywać się wykłady pt. "Odbudowa Warszawy od zaplecza", widzę, że jest kilka terminów. Na takim wykładzie może możnaby poruszyć tę kwestię.

http://ciz.muzeumwarszawy.pl/wydarzenia/odbudowa-warszawy-od-zaplecza-1/

Pozdrawiam :)
 

·
Registered
Joined
·
2,120 Posts
Discussion Starter · #22 · (Edited)
13. Dreglin





Murek koło "Granzówki" na Kawęczynie.

Sygnatura "Dreglin" urzeka, bo przypomina niemal wariant czcionki "elementarz" :)

Dreglin to wieś koło Glinojecka w dzisiejszym powiecie ciechanowskim. Tam też znajdowała się cegielnia, na której temat właściwie niewiele wiadomo. Nie figuruje na przykład w Księdze adresowej przemysłu fabrycznego w Królestwie Polskiem na rok 1904, choć w latach 1898-1903 między innymi z "dreglinek" wzniesiono kościoł św. Wojciecha na Woli. Musiała więc powstać przed końcem XIX lub na samym początku XX wieku.
Na jej ślad trafiłam w Monitorze Polskim z 1947 roku, który podaje wpisy do rejestru handlowego Sądu Okręgowego w Płocku:



Według notatki, zarządcami spółki "Cegielnia Dreglin" byli wtedy Celestyn Giżyński i Jerzy Wóycicki.

Raport z badań architektoniczno-archeologicznyc pałacu w Chrzęsnem (powiat wołomiński), gdzie natrafiono na cegły z Dreglina w ścianach dobudowanych po wojnie, podaje, że cegielnia funkcjonowała aż do lat 90-tych XX wieku. Jej ruiny można zobaczyć na zdjęciach z 2010 roku na tym blogu: http://frontwola.blogspot.com/2010/10/okolice-woli-dreglin.html Teren cegielni był wtedy na sprzedaż -pozostałości cegielni dorzucano "gratis" - nie wiem więc, czy stoją do dziś.

Na podanym blogu mozna przeczytać też, że:

Cegielnia powstała prawdopodobnie w 1914 r.,
(nie wiem skąd ta informacja)

może wcześniej (np. na elewacji kościoła św. Wojciecha jest kilkanaście cegieł z Dreglina a kościół jest z przełomu wieków). Niestety jest trudno wykrywalna w źródłach i na radarach. Raz pojawia się na mapach, raz znika, nie ma jej na liście upaństwowionych cegielni w 1946 roku, w przewodniku po Mazowszu z '75 r. piszą, że jest dynamicznie rozbudowywana (choć śladu jakiejkolwiek rozbudowy tam nie widać).
Jednym słowem, dość enigmatyczne miejsce..
W każdym razie musiała pracować pełną parą na początku lat dwudziestych, bo pochodzące z tego okresu magazyny "Izabelina" w Glinojecku, są całe obrandowane dreglinką.
Na "dregliny" można natrafić tu i ówdzie. Zbudowany jest z nich np. murek ze zdjęć przy ulicy Chełmżyńskiej, przedwojenny dom z ul. Włókienniczej 44 w Falenicy, część murku bramy piekarni Rajcherta przy Wiatracznej, po częsci na pewno kościół św. Wojciecha na Woli o którym wspominałam, zabudowana jest nimi część okien byłego sanatorium dziecięcego Olin w Otwocku.
 

·
Banned
Joined
·
7,713 Posts
Szkoda, że nikt nie odpowiedział. Ja niestety nie znam odpowiedzi na Twoje pytania, nigdy bliżej nie interesowałam się tematem. Ale jakaś dokumentacja przecież musi istnieć. Może warto zapytać bezpośrednio w Centrum Interpretacji Zabytku ("oddział Muzeum Warszawy prezentujący historię odbudowy warszawskiego Starego Miasta.") Kontakt: [email protected], kierownik centrum: [email protected] Tel. (+48) 22 635 34 02

Nie wiem, czy masz możliwość, ale właśnie w tej placówce będą odbywać się wykłady pt. "Odbudowa Warszawy od zaplecza", widzę, że jest kilka terminów. Na takim wykładzie może możnaby poruszyć tę kwestię.

http://ciz.muzeumwarszawy.pl/wydarzenia/odbudowa-warszawy-od-zaplecza-1/

Pozdrawiam :)
witam i bardzo dziekuje za informacje. jezeli i kiedy dostane odpowiedz na to pytanie zapostuje w tym watku.

pozdrawiam :)
 
  • Like
Reactions: Lumina

·
Registered
Joined
·
2,120 Posts
Discussion Starter · #25 · (Edited)
jezeli i kiedy dostane odpowiedz na to pytanie zapostuje w tym watku.
Super! :) Koniecznie!

A ja tymczasem wrzucam kolejną cegłę-zagadkę, tym razem jeszcze bardziej zagadkową niż pozostałe, bo ciężko odczytać zniszczoną sygnaturę:

15. ...W(A?)LEW(Y?)...

Ktoś ma jakiś pomysł? Co tu widzicie?





Cegła znaleziona w Falenicy, ale to rzecz jasna nie ma większego znaczenia, po prostu często tam bywam ;)
 

·
Banned
Joined
·
7,713 Posts
Juz dostalem odpowiedz, niestety pewnej dokumentacji brakuje, moze byc ciekawym tematem dalszych badan:

Z całą pewnością większość kamienic odbudowano przy użyciu współczesnych materiałów, natomiast w kilku przypadkach, jak na przykład katedry, użyto wtórnych materiałów budowalnych. Jeśli przewożono je z innych miast, to był to jedynie nikły procent. Zaraz po wojnie infrastruktura drogowa, kolejowa i wszelka inna była w rozsypce, nie było specjalnie możliwości, żeby wozić cegły z jednego krańca Polski na drugi.
pozdrawiam :)
 

·
Registered
Joined
·
2,120 Posts
Discussion Starter · #28 · (Edited)
16. Pustelnik

Co prawda to nie cegła, tylko dachówka pokrywająca grzbiet dachu (tzw. "gąsior"), ale posiada bardzo fajny, bo graficzny stempel jednej z podwarszawskich cegielni - cegielni w Pustelniku (dziś część miasta Marki).





Logo posiada napis w dwóch wersjach językowych - rosyjskiej i polskiej:

"Пустельник пoд Вapшaвoй - Pustelnik pod Warszawą"

oraz postać - jak mi się wydaje - rzymskiego żołnierza.

Istnieje też identyczny stempel z nazwiskiem właściciela cegielni, Maksymiliana Małachowskiego (M. Małachowski, po polsku i cyrylicą).


Źródło: pokazywarka.pl, autor zdjęcia: Astrowiktor
Cegielnia Małachowskiego figuruje w Księdze adresowej przemysłu fabrycznego w Królestwie Polskiem na rok 1904:



Małachowski M., cegielnia i fabryka dachówek.
Adres: gub. Warszawska, gm. Brudno, w. Pustelnik pod Warszawą.
Robotników: 170 (u).
Roczna produkcja: 200,000 rb. (u).

O właścicielu cegielni za marki.net.pl:

Ur. 15.12.1842 r. Pochodził z rodziny szlacheckiej, pieczętującej się herbem „Nałęcz” (pamiątkowa tablica jemu poświęcona, znajduje się w kościele parafii św. Izydora po prawej stronie, przy kiosku parafialnym). Był prezesem budowy mareckiej świątyni oraz czynił starania u władz carskich o wydanie pozwolenie na jej budowę. Do M. Małachowskiego należały cegielnie w Pustelniku I, w których produkowano oprócz cegły również ceramiczną dachówkę (dachówką tą pokryto m.in. dach kościoła katedralnego w Nowogródku obecnie Białoruś) oraz ceramiczne dreny i rury kanalizacyjne.
Na budowę kościoła w Markach przeznaczył jako dar kilkadziesiąt tysięcy cegieł. Również dach kościoła, wieża, plebania oraz zabudowania gospodarcze zostały pokryte dachówką pochodzącą z jego cegielni.
Dla mieszkańców Marek i okolicznych miejscowości był nie tylko właścicielem cegielni ale także „ludzkim” pracodawcą. Opiekował się najuboższymi. Zmarł 11 stycznia 1905 r.
I zdjęcie samej cegielni z Tygodnika Ilustrowanego :) według strony http://www.surowce-naturalne.pl zlokalizowana była w Pustelniku I w okolicach dzisiejszej ul. Grunwaldzkiej. Pozostałością po niej jest podobno glinianka "Meksyk" (o działalności cegielni w danej okolicy świadczą często już tylko glinianki).


Widok ogólny na fabrykę M. Małachowskiego. Źródło -Tygodnik Illustrowany Nr 39 z 25 09 1909 r., marki.net.pl

Według wspominanej często w tym wątku księgi adresowej z 1904 roku, w Pustelniku działały conajmniej cztery cegielnie:



Halbera S-rowie, cegielnia „Halberówka”.
Adres cegielni: w. Pustelnik pod Warszawą.
Adres kantoru: Warszawa, ul. Złota 50.
Robotników: 85 (u).
Roczna produkcja: 50,900 rb. (u).



Małachowski M., cegielnia i fabryka dachówek.
Adres: gub. Warszawska, gm. Brudno, w. Pustelnik pod Warszawą.
Robotników: 170 (u).
Roczna produkcja: 200,000 rb. (u).



„Pustelnik”, Tow. Akc. parowej fabr. dachówek żłobionych.
Adres: gub. Warszawska, poczta Marki, w. Pustelnik.
Zarząd: Henryk Bąkowski, prezes; Ignacy Mrozowski, Stanisław Homolach, członkowie; Stanisław Boniecki, zastępca.
Dyrektor zarządzający: Jan Ulanicki.
Kierownik techniczny: Adam Sokulski.
Wyroby: Dachówki, cegła zwyczajna, maszynowa, fasonowa i kominowa radjalna.
Robotników: 250-500.
Kapitał zakładowy: 7000,000 rb.
Przybliż. obrót roczny: 600,000 rb.
Motor: parowy o sile 115 koni.



Trembiński Wacław, cegielnia.
Adres: gub. i pow. Warszawski, poczta Marki, w. Pustelnik.
Robotników: 30 (u).
Roczna produkcja: 12,000 rb. (u).

W moich zbiorach mam jeszcze taką cegłę z sygnaturą "Ceg. Pustelnik":



Najprawdopodobniej chodzi o cegielnię "Pustelnik" Towarzystwa Akcyjnego parowej fabryki dachówek żłobionych, ale oczywiście nie mam stuprocentowej pewności, zwłaszcza, że rzekome zdjęcie cegielni Małachowskiego też podpisane jest jako "fabryka Pustelnik".



Dorzucam ogłoszenie Fabryki Towarzystwa Akcyjnego "PUSTELNIK" pod Warszawą.

"Fabryka Tow. Akc.
"PUSTELNIK" pod Warszawą

Wyrabia:
DACHÓWKI żłobione patentowane, trwałe i lekkie, odznaczone na wystawach w Lublinie, Wilnie i Berdyczowie dyplomem uznania i złotym medalem; CEGŁĘ w najlepszych gatunkach, kominową, radjalną, gzymsową, maszynową, kanalizacyjną, okładzinową i zwyczajną. Fabryka podejmuje się krycia dachówką, wraz z łaceniem w Cesarstwie i Królestwie.

Zarząd i kantor Fabryki w Warszawie Bracka 16. Telefonu No 1160. No 165.
Cenniki ze wszelkiemi informacyami na każde żądanie wysyłają się gratis."
 

·
Registered
Joined
·
2,120 Posts
Discussion Starter · #29 · (Edited)
W 1909 roku w Częstochowie odbyła się Wystawa Przemysłu i Rolnictwa - spore przedsięwzięcie, w którym, jako jeden z 660 wystawców, wzięła też udział "nasza" Fabryka Towarzystwa Akcyjnego Pustelnik :) Więcej na temat wystawy tutaj.



Na wystawie widzimy w pawilonie przemysłowym kiosk, przykryty dachówką ciągnioną, a zawierający okazy wszystkich wyrobów fabryki. Broszura, rozdawana interesantom, poucza o sposobach użycia dachówki, o cenach tego krycia, daje kilka rysunków robót, przez tę fabrykę wykonanych.

„Przegląd Ceramiczny”, 1909, nr 22, s. 334. Przewodnik, s. 73, poz. 192.

Z prezentacji firmy na łamach Tygodnika Ilustrowanego dowiadujemy się, że marecka fabryka powstała w 1892 roku.

Cała notatka ze strony http://www.wystawa1909.pl:

Przemysł a flantropia.
Notatka z wycieczki zamiejskiej
Przygodny.

Pociąg kolejki mareckiej zatrzymał się na przystanku Pustelnilk. Z okien wagonu roztacza się widok na grupę budowli, w pośrodku których strzela kłębami dymu wysoki komin fabryczny.
– Cegielnia? – zapytuję podróżnego, który na tejże stacyi siadł do wagonu.
– Nie, panie – słyszę uprzejmą informacyę, – te zabudowania należą do
Towarzystwa akcyjnego fabryki parowej dachówek żłobionych patentowanych „Pustelnik”. Została założona w roku 1892 przez grono obywateli ziemskich, celem wyrabiania (dachówek systemu szwajcarskiego, które szybko zyskały uznanie wszystkich pragnących mieć najpraktyczniejsze pokrycie dachów.
Fabryka „Pustelnik”, w miarę coraz większego rozwoju, w roku 1900 przeszła na własność Towarzystwa akcyjnego z kapitałem zakładowym 700,000 rubli.
Zastosowano w niej wszelkie najnowsze wynalazki i maszyny. Dziś konkuruje z dachówkami zagranicznemi, a jego wyroby zostały odznaczone najwyższemi nagrodami na wystawach przemysłowo rolniczych w Lublinie, Berdyczowie, Wilnie, Petersburgu, a ostatnio na wystawie częstochowskiej.
Jeżeli pana interesują szczegóły, zarząd i kantor fabryki w Warszawie, przy ul. Kopernika 11, nadeśle mu bezpłatnie cennik ilustrowany.
Gustowny kiosk „Pustelnika” i gablotę w pawilonie głównym – wtrącam
– widziałem na wystawie
. Przytem mówiono mi, że fabryka bezinteresownie pokryła Dom Przemysłu Ludowego na wystawie.
Mój towarzysz potwierdził ruchem głowy.
– Mieszkam w tych stronach – ciągnął – i jestem dokładnie wtajemni-
czony w osnowy działalności nie tylko przemysłowej, lecz i społecznej zarządu „Pustelnika”. Bo, uważa pan, w czasach dzisiejszych, nacechowanych pewną niechęcią pracowników do kapitalizmu wogóle, niełatwą jest rzeczą umieć sobie zaskarbić prawdziwą przychylność sfer robotniczych.

Należy podkreślić także, iż zarząd fabryki, o której mowa, z panem Janem Ulanickim, jako dyrektorem zarządającym, w epoce krytycznej, jak obecna, umiał nader szczęśliwie połączyć względy produkcyi intensywnej z dbałością o kulturalną korzyść rzeszy robotniczej.
Mam tu na myśli wzorowo urządzoną szkołę dla dziatwy pracowników „Pustelnika”, a wiemy, niestety, w jak strasznem zaniedbaniu znajdują się latorośle większej części rodzin, pracujących w okolicach podmiejskich.
– Jest tu zatem szkoła?
– Tak. Zarząd stworzył ją własnym kosztem przed
trzema laty niespełna, pierwotnie jako ochronkę. W czasie nieobecności rodziców, zajętych pracą poza domem, dziatwa robotnicza w szkole, oddanej pod opiekę specyalistek, korzysta z opieki niemal macierzyńskiej. W zakładzie tym znajduje wszystko, co sprzyja jej rozwojowi umysłowemu i fzycznemu. Ów tłum maleństw, wychowywany na „porządnych ludzi”, w przyszłości wyrośnie na pożytek społeczeństwa.
Program, ściśle stosowany do wymagań pedagogii, atmosfera rodzinna, rozrywki i obchody świąteczne tworzą całość, doskonale przystosowaną do istotnych potrzeb dziatwy tej sfery.
Więc nie dziw, iż ogół pracowników „Pustelnika” żywi szczerą wdzięczność dla hojnych ofarodawców, ożywionych chęcią przyczynienia się do dobra społecznego.

Mój wymowny nieznajomy wysiadł na następnej stacyi.
– Szczęść, Boże, dobrym zamiarom! – pomyślałem.

Gablota "Pustelnika" na wystawie w Częstochowie (zdjęcie z albumu wydanego w stulecie wystawy przez Muzeum Częstochowskie, dostępny tutaj)

Przytem mówiono mi, że fabryka bezinteresownie pokryła Dom Przemysłu Ludowego na wystawie.
Mój towarzysz potwierdził ruchem głowy.
Chodzi zapewne o ten budynek (istnieje do dziś):



Zdjęcie przedstawiające salę lekcyjną szkoły założonej dla dzieci robotników przez Towarzystwo Akcyjne, o której wspomina artykuł:


(z albumu wydanego w stulecie wystawy przez Muzeum Częstochowskie)
 

·
Registered
Joined
·
1,160 Posts
Nikt tu jeszcze nie pisał o cegielni w Gołkowie k/ Piaseczna.
" Cegielnia w Gołkowie zaznaczona jest już na mapie wojskowej w 1839 roku. W okresie poprzedzającym wybuch I wojny światowej na wyposażenie zakładu składały się m.in.: maszyna parowa o mocy 100 koni, kocioł parowy 80 m³, dwie duże i jedna mała prasa, dwie pary walców, dwie pompy parowe, 9500 ramek do suszenia dachówek, miech i narzędzia kowalskie. W 1901 roku do Cegielni poprowadzono bocznicę od głównej linii kolejki wąskotorowej Warszawa – Góra Kalwaria. "

Działała jeszcze w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, kupowałem tam cegłę.

Zdjęcia:
http://golkow.fm.interiowo.pl/gallery.html
 

·
Banned
Joined
·
7,713 Posts
mielismy dyskusje wczesniej na temat skad pochodzili cegly na odbudowe starowke. na tym zdjeciu widac odbudowany zamek i cegly na tym zdjeciu nie wygladaja na jednolite, nawet moga byc wtorne, napewno nie wiem bo z bliska nie widac. Jezeli starowka i zamek byli odbudowane przy uzyciu wspolczesnych materialow jak twierdzi osoba z muzeum Warszawy, wtedy ktore cegielnie produkowali takie specyficzne cegly.

 

·
Registered
Joined
·
2,120 Posts
Discussion Starter · #33 ·
Nikt tu jeszcze nie pisał o cegielni w Gołkowie k/ Piaseczna.
" Cegielnia w Gołkowie zaznaczona jest już na mapie wojskowej w 1839 roku. W okresie poprzedzającym wybuch I wojny światowej na wyposażenie zakładu składały się m.in.: maszyna parowa o mocy 100 koni, kocioł parowy 80 m³, dwie duże i jedna mała prasa, dwie pary walców, dwie pompy parowe, 9500 ramek do suszenia dachówek, miech i narzędzia kowalskie. W 1901 roku do Cegielni poprowadzono bocznicę od głównej linii kolejki wąskotorowej Warszawa – Góra Kalwaria. "

Działała jeszcze w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, kupowałem tam cegłę.

Zdjęcia:
http://golkow.fm.interiowo.pl/gallery.html
Super, dzięki za wkład w wątek! O Gołkowie nie słyszałam, chyba ani razu nie natknęłam się na cegłę stamtąd.
 

·
Registered
Joined
·
2,120 Posts
Discussion Starter · #35 · (Edited)
A ja tymczasem wrzucam kolejną cegłę-zagadkę, tym razem jeszcze bardziej zagadkową niż pozostałe, bo ciężko odczytać zniszczoną sygnaturę:

15. ...W(A?)LEW(Y?)...

Ktoś ma jakiś pomysł? Co tu widzicie?

Zagadka rozwiązana! :) Jakiś czas temu znalazłam takie cegły - wprawdzie też nie są w najlepszym stanie, ale widać wyraźnie, że napis to:

"W. Lewy
z.
"





Udało mi się zidentyfikować cegielnię z pomocą Księgi adresowej i informacyjnej przedsiębiorstw przemysłowych (1930 rok):

Lewy Wilhelm i Ska, Cegielnia,
Gródnik, pow. Radzymin, pocz. Kobyłka


w księdze jest jednak błąd - nie chodzi o Gródnik, lecz o Źródnik w Kobyłce. Być może stąd właśnie to małe "z." na stemplu.

Cegielnia W. Lewego znana była także pod nazwą "Źródnik", w książce telefonicznej na lata 1939/40, Lewy figuruje jako jej dyrektor:



Mam też uwiecznioną cegłę z napisem "Źródnik":



Do tej pory nie miałam pojęcia, że cegły "W Lewy z." i "Źródnik" pochodzą z tej samej cegielni w Kobyłce.

Według spisu wystawców biorących udział w Wystawie Przemysłu i Rolnictwa 1909 w Częstochowie, niejaki Wilhelm Lewy to dyrektor zarządzający Towarzystwa Akcyjnego Walcowni "Włochy" prudukującej m.in. blachę stalową, łopaty stalowe, widły stalowe kute, sieczkarnie, pługi, maneże, walce, młocarnie i kosy. Czy to ta sama osoba? Możliwe.
 

·
Registered
Joined
·
1,160 Posts
Zamieszczam link do artykułu o gliniankach czyli miejscach z których pobierano surowiec do produkcji cegieł.A ponieważ zwykle cegielnie budowano w pobliżu to daje nam obraz ile ich kiedyś było.

http://www.surowce-naturalne.pl/strona/gornicze-dzieje-warszawy

A już z własnej pamięci dodam, że była też glinianka przy Puławskiej tuż za ul.Jagielską.Została zasypana i powstało w tym miejscu willowe osiedle.Nie wiem gdzie mieściła się sama cegielnia.Natomiast tu gdzie obecnie jest Dom Volvo były budynki dla pracowników cegielni, które zostały zburzone około 10 lat temu.
 

·
Registered
Joined
·
1 Posts
witam
bardzo zainteresował mnie post poświęcony starym cegielnią wokół Warszawy. od pewnego czasu zacząłem zbierać stare cegły z sygnaturami. O to kilka z nich
Moczydłów- podobno wyrobiona w Moczydłowie koło Góry Kalwarii
Dąbrówka Wilanowska-
Władysławów- z budynku na Solcu przy moście Poniatowskim
R. POLKO - podobno z cegielni które stały w miejscu obecnego Oakland Park w Chylicach w pobliżu Piaseczna
Mniszew -
P.S.
Marki GR. - podobno w okolicach Baniochy była taka cegielnia
Jelonki-
A.L.
W.KLEPACKI - z budynku na Solcu przy moście Poniatowskim
RAMZAY - z budynku na Solcu przy moście Poniatowskim (cegły klepacki i Ramzay prawie identyczne, dużo mniejsze od pozostałych)
RAMSAY-z Powiśla jak ją znajdę to podeślę zdjęcie
K O - z okolic placu na rozdrożu
ZĄBKI
ZOEJÓWKA A.H.P.
K.Szumski - cegielnia z Baniochy podobno stała w miejscu starego boiska
S O























 

·
Registered
Joined
·
2 Posts
Witam serdecznie
Pierwszy post, fotki nie mogę jeszcze wrzucić, w każdym razie pytanie cóż to cegielnia - cegła z literką "H", nie znalazłem nigdzie podpowiedzi. Kolekcję porządkuję i powrzucam fotki na FB "cegły z sygnaturami". Głównie ja narazie z cegielni z okolic Piaseczna.
W Wątku nie widzę cegły z gołkowa, tych akurat trafiłem sporo.
pozdrawiam
w.
 
21 - 40 of 49 Posts
Top