SkyscraperCity banner

4601 - 4619 of 4619 Posts

·
Registered
Joined
·
379 Posts
Po pierwsze, wszyscy jeżdżą nimi po chodnikach z niebezpiecznymi prędkościami
Czyli dokładnie tak samo jak z rowerami i niektórymi rowerzystami a biorąc pod uwagę łączną liczbę pierwszych i drugich z pewnością tych chodnikowców rowerowych jest więcej.
Po drugie, fakt że można je zostawić wszędzie powoduje że ludzie je zostawiają wszędzie jako zawalidrogi.
Zdecydowana zgoda, niewiele kwestii w mieście tak irytuje jak stojąca w poprzek hulajnoga.Pytanie tylko czy wina usługodawcy że ludzie nie potrafią się zachować. Rozwiązaniem byłyby stacje jak w Veturilo,jednocześnie ładujące sprzęt.
Po trzecie i najważniejsze, jest to prowadzenie biznesu przy wykorzystaniu publicznej infrastruktury, generującego utrudnienia dla innych przy korzystaniu z tejże infrastruktury, bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów tego
Ale takie same zarzuty można kierować do NextBike które właśnie pada na twarz a nawet można napisać więcej bo w tym przypadku przepływ pieniędzy idzie w drugą stronę i to NextBike dostaje kasę od miasta jak wypłatę w banku.
Staram się być obiektywny, rowery na chodniku irytują mnie tak samo jak hulajnogi ale nie potrafię nie zauważyć tego rozjazdu pomiędzy nastawieniem do obu rodzajów kawałka metalu i dwóch kółek.
 

·
Kot Schrödingera
***** ***
Joined
·
4,222 Posts
Czyli dokładnie tak samo jak z rowerami i niektórymi rowerzystami a biorąc pod uwagę łączną liczbę pierwszych i drugich z pewnością tych chodnikowców rowerowych jest więcej.
Ale w przeciwieństwie do hulajnogistow, to rzadko kiedy rowerzysta zapieprza 30 km/h na chodniku. W ogóle te 25-30 km/h to nie jest mała prędkość i jednak rowerzysta musi się trochę natrudzić, żeby się do niej rozpędzić, a gość na hulajnodze wciska tylko przycisk i zapieprza 30 km/h, co jest naprawdę groźne.
 

·
Registered
Joined
·
1,959 Posts
Czyli dokładnie tak samo jak z rowerami i niektórymi rowerzystami a biorąc pod uwagę łączną liczbę pierwszych i drugich z pewnością tych chodnikowców rowerowych jest więcej.

Zdecydowana zgoda, niewiele kwestii w mieście tak irytuje jak stojąca w poprzek hulajnoga.Pytanie tylko czy wina usługodawcy że ludzie nie potrafią się zachować. Rozwiązaniem byłyby stacje jak w Veturilo,jednocześnie ładujące sprzęt.

Ale takie same zarzuty można kierować do NextBike które właśnie pada na twarz a nawet można napisać więcej bo w tym przypadku przepływ pieniędzy idzie w drugą stronę i to NextBike dostaje kasę od miasta jak wypłatę w banku.
Staram się być obiektywny, rowery na chodniku irytują mnie tak samo jak hulajnogi ale nie potrafię nie zauważyć tego rozjazdu pomiędzy nastawieniem do obu rodzajów kawałka metalu i dwóch kółek.
1. Hulajnogi podobno są w stanie rozpędzić się nawet do 50km/h.

2. W przeciwieństwie do rowerów, hulajnogi elektryczne są to urządzenia "ekologiczne" zasilane przez toksyczne akumulatory, które po zużyciu trafią będą zaśmiecały planetę przez tysiące lat.
 

·
Semper Invicta
Joined
·
25,361 Posts
Niczego nie sprawdzi.Hejt na hulajnogi jest podszyty nie tyle obiektywnymi przesłankami (żadne rozwiązanie nie jest bez wad, porozwalane wszędzie hulajnogi są wkurzające na maksa nie mówiąc o tym że sam ten koncept powinno się dopracować np. sygnalizowanie manewrów i piszę to jako użytkownik elektrycznej hulajnogi na co dzień) co promocją rowerów za wszelką cenę. Krótko mówiąc ZDM oraz najbardziej aktywna część opinii publicznej zwłaszcza w internecie (ruchy miejskie) zaakceptują każdy środek bezemisyjnego transportu osobistego o ile będzie on rowerem. W ostateczności jego elektrycznym bratem.
Konrad jako użytkownik hulajnogi nie będziesz obiektywny przy próbie oceny rower vs hulajnoga. Ja osobiście nie wierzę, że miasto miałoby wejść w kwestię wprowadzenia "miejskiej hulajnogi publicznej" - bo jest to urządzenie skrajnie niebezpieczne przy codziennym poruszaniu się po mieście. Z rowerem jest prosta sprawa - są przepisy regulujące gdzie rowerem możesz jechać i miasto podpisując umowę na wynajem miejskich rowerów zrzuca całkowicie odpowiedzialność na tych którzy ten rower wypożyczą.
Prościej się nie da - rowerem jedziesz po DDRce lub ulicach i masz możliwość ciągłości przejazdu z punktu A do punktu B na terenie całego miasta. Hulajnogą w zasadzie wszędzie jeździsz bez regulacji. A nawet jeżeli umożliwią przejazd hulajnogami po DDRkach i ulicach (w to drugie nie wierzę) to pozostaje kwestia bezpieczeństwa ruchu. Można wyjść z przeświadczenia, że jeżeli nie każdy, to znaczna część rowerzystów posiada prawo jazdy i nie tyle wie, co ma możliwość przy poruszaniu się rowerem jechać zgodnie z przepisami i przede wszystkim sygnalizować wszystkie manewry skrętu. I tu jest podstawowa wada hulajnogi - jak szanowny kolega zamierza zasygnalizować zamiar dokonania skrętu jako uczestnik ruchu drogowego jadąc po ulicy? Nie masz takiej możliwości nawet posiadając prawo jazdy i będąc kierowcą. Być może jako użytkownik hulajnogi nie bierzesz tego pd uwagę, nie widzisz w tym problemu, ale jest to istotny problem dla innych uczestników ruchu, np rowerzystów, którzy mają tą nieprzyjemność jechać, lub wyprzedzać hulajnogę - nigdy nie wiesz czy gość na hulajnodze nagle nie skręci Ci pod koła.

Także Miasto nie powinno wchodzić w miejskie hulajnogi. To urządzenie skrajnie niebezpieczne jeżeli chodzi o jego wykorzystywanie w warunkach miejskich.

Staram się być obiektywny, rowery na chodniku irytują mnie tak samo jak hulajnogi ale nie potrafię nie zauważyć tego rozjazdu pomiędzy nastawieniem do obu rodzajów kawałka metalu i dwóch kółek.
Nie jesteś obiektywny - tak jak wskazałem powyżej. Kwestię przejazdu rowerem regulują przepisy i tak samo jak wyżej napisałeś o użytkownikach hulajnóg na których wypożyczający nie ma wpływu - gdzie hulajnoga zostanie pozostawiona, tak samo nie masz wpływu na rpowerzystów, którzy łamią przepisy, ale masz pełne regulacje prawne na bazie których może poprawną jazdę egzekwować i karać za złamanie przepisów. Hulajnogi - to hulaj dusza jeżeli chodzi o przepisy...

Raz jeszcze: kwestia bezpieczeństwa użytkowników hulajnóg i innych użytkowników ruchu drogowego w kontekście rowerzystów i ich wpływu na innych uczestników ruchu - dyskwalifikuje hulajnogi w przedbiegach jako bezpieczny środek do codziennego poruszania się po mieście.
 

·
Wizzard
Location: ChGO
Joined
·
1,318 Posts
Czyli dokładnie tak samo jak z rowerami i niektórymi rowerzystami a biorąc pod uwagę łączną liczbę pierwszych i drugich z pewnością tych chodnikowców rowerowych jest więcej.
A zaś moje obserwacje mówią mi coś zupełnie innego. Do tego rowerzyści na chodniku jeżdżą wolniej niż użytkownicy hulajnóg, a używanie roweru w niebezpieczny sposób jest dużo trudniejsze.

Zdecydowana zgoda, niewiele kwestii w mieście tak irytuje jak stojąca w poprzek hulajnoga.Pytanie tylko czy wina usługodawcy że ludzie nie potrafią się zachować.
Tak, to wina właściciela hulajnogi, że pozwala użytkownikom na zostawianie jej gdzie popadnie, a sam umywa ręce i nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności.

Ale takie same zarzuty można kierować do NextBike które właśnie pada na twarz a nawet można napisać więcej bo w tym przypadku przepływ pieniędzy idzie w drugą stronę i to NextBike dostaje kasę od miasta jak wypłatę w banku.
Rower miejski to jednak element systemu komunikacji miejskiej, a takie systemy zwykle nie są rentowne i trzeba do nich dopłacać. Jednak fakt że jest to element systemu wymusza pewne uporządkowanie - lokalizacja i samo istnienie stacji chociażby.
A czemu rower a nie hulajnoga? Tu już koledzy odpowiedzieli.
 

·
Moderator
W domu ku*wa a gdzie?
Joined
·
22,953 Posts
Post scriptum się samo dopisało:
22 maja 2020 r. Alior Bank S.A. dokonał wypowiedzenia spółce w całości wszystkich umów kredytowych zawartych ze spółką, tj.:
1) Umowy kredytowej o kredyt odnawialny w rachunku kredytowym z dn, 10 lipca 2018 r. (z późn. zm.)
2) Umowy kredytowej o kredyt nieodnawialny na finansowanie bieżącej działalności z dnia 20 listopada 2018 r. (z późn. zm.)
3) Umowy kredytowej o kredyt nieodnawialny na finansowanie bieżącej działalności z dnia 22 listopada 2018 r. (z późn. zm.),
4) Umowy kredytowej o kredyt nieodnawialny na finansowanie bieżącej działalności z dnia 21 września 2016 r. (z późn. zm.), która zawarta została przed wprowadzeniem akcji spółki na NewConnect
5) Umowy kredytowej o kredyt w rachunku bieżącym z dnia 14 grudnia 2015 r. (z późn. zm.), która zawarta została przed wprowadzeniem akcji spółki na NewConnect - dalej zwane łącznie: umowy kredytowe"
 

·
Registered
Joined
·
18,823 Posts
Nextbike mnie absolutnie nie dziwi. Ogromna ilość stacji i rowerów w całym kraju, większość użytkowników mieszcząca się w ramach darmowej jazdy, dewastacje. Wątpliwy biznes od samego początku.
Veturilo miało zarabiać na użytkownikach czy na kontrakcie z miastem?
 

·
Registered
Joined
·
379 Posts
Veturilo miało zarabiać na użytkownikach czy na kontrakcie z miastem?
Veturilo od początku miało NIE ZARABIAĆ z tego co pamiętam, od początku usługa ta była dotowana przez miasto_O ile w początkowej fazie było to akceptowalne (promocja korzystania z rowerów) to przy dzisiejszym boomie na rowery moim zdaniem nie jest to potrzebne a wręcz społecznie szkodliwe. Dzisiaj gdzie nie spojrzysz to widzisz dziesiątki ludzi na rowerach (najczęściej własnych) i wydaje się że ludzi do rowerów naprawdę już nie trzeba namawiać darmowymi 20 minutami.Dość uważnie obserwuję otoczenie podczas podróżowania po mieście i przynajmniej w centrum to ma się odczucie że większość Veturilowców to są turyści.Lokalsi chyba na tyle złapali "bakcyla" że postanowili kupić sobie własny sprzęt. Veturilo spełniło swoją rolę, wypromowało rower jakoś środek transportu a teraz chyba już pora żeby zaczęło może nie tyle zarabiać co mniej ciągnąć z miejskiego budżetu. A te zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na budowę infrastruktury rowerowej.
 

·
Registered
Joined
·
20 Posts
Veturilo spełniło swoją rolę, wypromowało rower jakoś środek transportu a teraz chyba już pora żeby zaczęło może nie tyle zarabiać co mniej ciągnąć z miejskiego budżetu. A te zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na budowę infrastruktury rowerowej.
A taka była założona rola systemu? Pachnie mi to trochę argumentem, że skoro mamy autobusy, taksówki i car-sharing, to pora, żeby ludzie przesiedli się do własnych samochodów ;)

Veturilo to część komunikacji publicznej - rozwiązuje problemy braków w siatce połączeń, rozwiązuje "ostatnią milę", odciąża drogi. I to nie jest tak, że jak masz prywatny rower to zawsze masz go ze sobą - co mi po moim rowerze, jak do miasta wjechałem SKM i mam go 15 km dalej pod blokiem?

Można ew. dyskutować, czy jednak wprowadzić symboliczne 50gr czy złotówkę za te 20 minut - ale w kontekście ew. braków budżetowych szukałbym raczej rozwiązań w stylu "z kartą warszawiaka za darmo".
 

·
Registered
Joined
·
122 Posts
Dzisiaj gdzie nie spojrzysz to widzisz dziesiątki ludzi na rowerach (najczęściej własnych) i wydaje się że ludzi do rowerów naprawdę już nie trzeba namawiać darmowymi 20 minutami.Dość uważnie obserwuję otoczenie podczas podróżowania po mieście i przynajmniej w centrum to ma się odczucie że większość Veturilowców to są turyści.Lokalsi chyba na tyle złapali "bakcyla" że postanowili kupić sobie własny sprzęt.
Sorry, ale kiepsko obserwujesz otoczenie. Wystarczy spojrzeć jak wiele stacji z dzielnic wokół centrum jest opróżnianych w porannym szczycie dojazdów do pracy. Te rowery lądują w centrum. Co jest bardziej prawdopodobne - lokalsi dojeżdżają do pracy, czy może turyści masowo zwiedzają warszawskie biurowce, uczelnie i szkoły? + ludzie jeżdżą rowerami miejskimi na np Bulwary właśnie dlatego, że mogą je zostawić (mnóstwo ludzi zjeżdża rowerami na Powiśle, co skutecznie odciąża komunikacje miejską).
Cały system skutecznie wrósł w świadomość mieszkańców jako składowa część transportu publicznego. Nie ma mowy o jego wygaszeniu.
Ps. hulajnogę elektryczną też można kupić na własność, więc możne rozważ posiadanie własnej, zamiast walczyć z rowerami ;)
 

·
Registered
Joined
·
1,959 Posts
A swoją drogą odwiedziłem dziś z curkom Elektrownie Powiśle i jestem zachwycony - o takich przestrzeniach w Warszawie kiedyś marzyłem chodząc po Powiślu między blaszakiem z dywanami a warsztatem Fiata. Oprócz pustego placu Unii jest to jedyne centrum handlowe jakie akceptuje ale boję się wielkiej konkurencji z hala koszyki.
 

·
Just user
Joined
·
5,364 Posts
A swoją drogą odwiedziłem dziś z curkom Elektrownie Powiśle i jestem zachwycony - o takich przestrzeniach w Warszawie kiedyś marzyłem chodząc po Powiślu między blaszakiem z dywanami a warsztatem Fiata. Oprócz pustego placu Unii jest to jedyne centrum handlowe jakie akceptuje ale boję się wielkiej konkurencji z hala koszyki.
Widać, że na polskim marzyłeś, zamiast zająć się lekcjami :)

"Curkom"? "hala koszyki"? O przecinkach nie wspomnę, oczy bolą

Może kiedyś jechanie warszawskim cockney'em będzie "trendy", ale to jeszcze nie dziś.
 

·
Balthazar Bux
Joined
·
28,348 Posts
A swoją drogą odwiedziłem dziś z curkom Elektrownie Powiśle i jestem zachwycony - o takich przestrzeniach w Warszawie kiedyś marzyłem chodząc po Powiślu między blaszakiem z dywanami a warsztatem Fiata. Oprócz pustego placu Unii jest to jedyne centrum handlowe jakie akceptuje ale boję się wielkiej konkurencji z hala koszyki.
Myślę że HK i EP będą ze sobą konkurować ale to będzie tak że klienci w zależności od potrzeb czy chęci będą odwiedzać oba miejsca co sprawi że w obu będzie ruch. Raczej nie dojdzie do sytuacji że jedni wygryzą drugich i któreś miejsce będzie świecić pustkami.
 
4601 - 4619 of 4619 Posts
Top