SkyscraperCity banner

18361 - 18380 of 18695 Posts

·
Registered
Joined
·
2,659 Posts
Wydają miliony na turbo-cyber-system do wyłapywania nielegalnie parkujących aby później za darmo nie podnieść kar. IMO kwestia polityczna. Zobaczymy czy po wyborach to się zmieni.
Jakich wyborach ? Nie będzie samorządowych w najbliższym czasie... Jak myslisz o tych co były ale ich nie było to nie te kompetencje.
 

·
Registered
Joined
·
3,863 Posts
Jeszcze przed pandemią dostałem mandat za parkowanie w strefie.
Piszę reklamację że płaciłem ale nie mam już kwitu ale mam wyciąg z karty że w takim parkomacie, jednak tam nie ma precyzyjnej godziny. Elektryk dwa razy mnie sfotografował, nie ma się co dziwić jak dwie godziny spędziliśmy w przychodni. Reklamacja została warunkowo uznana gdyż pomyliłem się we wpisywaniu numeru rejestracyjnego.
Mniej pier...enia jest jak nie zapłacisz pod Lidlem niż w mieście. Tylko czego sięspodziewać po machinie administracyjnej, mentalności z PRL i zarobkach jak na Ukrainie.
 

·
Registered
Joined
·
19,199 Posts
Ciekawe, czy w tym podejściu przyjmą się parkomaty na Brzeskiej. Za pierwszym razem się nie przyjęły i strefę po cichutku okrojono. Ale dzisiejsza Brzeska to już tylko cień dawnej Pragi...
 

·
Registered
Joined
·
3,863 Posts
Przyjmą, na Brzeskiej czy Wrzecionie problem to przyjezdni co blokują na cały dzień każdy skrawek betonu czy klepiska.
 

·
Registered
Joined
·
2,208 Posts
Główny problem strefy w rejonach z przewagą mieszkaniówki to nie parkowanie w ciągu dnia, ale wieczorem i w nocy. Dlaczego? Ano dlatego, że abonament dla mieszkańców to 30zł rocznie i każdy może mieć dowolną liczbę aut. Gdyby trzeba było płacić 30zł miesięcznie za pierwszy samochód, 60zł miesięcznie za drugi (2x30zł) i np. 180zł miesięcznie za trzeci (3x60zł), to może zniknęłaby część gratów, może ci co jeżdżą 2-3x w roku zastanowiliby się czy faktycznie potrzebują samochodu itd. Przecież mieszkańcy zajmują przestrzeń miejską, a nie jakąś swoją prywatną. I może byłaby presja na budowę garaży podziemnych (osobnych lub pod nowymi budynkami, gdzie część miejsc byłaby dla 'starych' mieszkańców)
Po rozszerzeniu strefy np. na Młynów będzie lekkie zdziwienie, że jest gorzej niż było. Wyleci z 10-20% miejsc postojowych, a ciut luźniej będzie tylko w ciągu dnia. Wieczorem będzie tragedia. Aby nie było - wylecą nie tylko nielegalne miejsca np. zbyt blisko skrzyżowań i PdP. Zapraszam na ul. Niską odcinek wolski w rejonie JPII. Tam zlikwidowano ~20miejsc parkingowych tworząc plac do zawracania mimo, że wcześniej jest obustronny rząd garaży i można tam nawet 'TIRem' zawrócić... Zagubiły się też 4 miejsca w rejonie przerwy między garażami itd.
Inna sprawa to radosna twórczość miasta. Ot taki blok TBS przy Hali Banacha. Blisko 200 mieszkań i niecałe 70 miejsc parkingowych. Mieszkańcy wnieśli uwagi do MPZP i zwiększono współczynnik miejsc do 1 na 1 mieszkanie. Ale TBS dostał pozwolenie na budowę na podstawie WZ :) Nawet jeśli w nowym bloku byłaby część mieszkań socjalnych, to i tak 70 miejsc to jakaś kpina. Zwłaszcza, że w rejonie są stare bloki bez parkingów i już teraz jest problem.


Zacznijmy od tego, że Ostrobramską dołączono ad hoc i pierwotnie miało iść to inaczej, ponieważ Ostrobramska miała być lokalną aleją. Prawdziwa trasa miała mieć węzeł na południe od Ostrobramskiej, przy obecnej Jeziorańskiej. To miała być autostrada wpadająca w Trasę Tysiąclecia, dlatego taka szeroka była rezerwa (zabudowana w latach 1990-2000 fantazjami biedadeweloperów) i stąd nagłe zwężenie Ostrobramskiej.
Hmm... to czemu Ostrobramską zbudowano w standardzie dość wysokiego GP? Oryginalnie miała tylko 2 skrzyżowania (z Grenadierów i z Zamieniecką), kładki dla pieszych oraz odcięcie bezpośrednich wjazdów na posesje.
Skrzyżowania z Rodziewiczówny nie było, ale czy istniało tam jakieś PdP - nie wiem. Pamiętam wyprawę do supermarketu Billa i powrót 'do miasta' odbywał się poprzez zawracanie na wysokości wjazdu do zajezdni autobusowej (były tam osobne 'jezdnie').
Skrzyżowanie w miejscu węzła Marsa też było dość dziwne, bo od strony Traktu Brzeskiego istniał ogromny asfaltowy plac (nie było pasa dzielącego).
Ostrobramską też dziwacznie poszerzano. Zrobiono tylko odcinek od Fieldorfa do Płowieckiej (jakoś w połowie lat 90-tych), później kawałek do Międzyborskiej (chyba tuż przed otwarciem Trasy S). Niedawno zrobili kawałek od Grenadierów do Fieldorfa, ale bez skrzyżowania z Grenadierów - nadal jest tu wąski wlot...


Ta wizualka to rysunek małego Jasia - więc ja bym poczekał z oceną.
A odnośnie Woli... Niestety - dzielnica z patologicznym układem na kierunkach NS. Nawet analizując śródmiejską część Woli to mamy na kierunku NS Żelazną/Smoczą, Towarową/Okopową, Prymasa Tysiąclecia i na upartego ciąg Redutowa/Olbrachta/Ks. Janusza - to mało za mało. Brak NSki, brak owego połączenia Obozowej z Górczewską i dalej z Wolską/Połczyńską przy Forcie Wola, brak połączenia PT z Krasińskiego na Żoli, brak czegokolwiek pomiędzy PT, a Towarową stanowiącego dodatkowe połączenie z Ochotą...

Zresztą Wola - jedyna dzielnica, która ma tak duży procent granic administracyjnych w śladzie linii kolejowych. Na 19 km granic, ponad 13 km to granice w liniach kolejowych (Następna jest chyba Praga Płn 10 km z 17 w sumie to linie kolejowe). Wola dzielnica łączy się z innymi ulicami poprzez 18 ulic w granicy ze Śródmieściem (na 3,5 km) i raptem 11 ulic na pozostałych 15 km... Ale jak tu jej nie lubić:)
Tego typu rysunki mogą być ostateczne - u nas tak się robi, aby temat męczyć kilka razy. Zbudują wg wizualki - będzie się korkować - za kilka lat przebudują znowu. Czasem mam wrażenie, że każdy projekt drogi, a szczególnie skrzyżowania czy węzła to pierwsza tego typu realizacja na świecie i nie do końca wiadomo jak to robić...
Plus histeria róznych aktywistów o 'wydłużanie drogi pieszym' poprzez szerszy wlot. Ostatnio zwężono Górczewską przy Płockiej i moim zdaniem nie zmniejszyło to odległości między Okopową a Wolską. Ale co ja tam wiem.


Nie wiem, na tyle się nie znam na przepisach, tak jak czytałem wcześniej to zdania są podzielone. Głownym protestującym na FB jest p. Robert Buciak który czepia się właśnie tego MPZP
To zależy. Jeśli chce się coś zrobić, to MPZP się nie liczy. Jesli szuka się dziury w całym - MPZP jest świętością. Jakiś czas temu pan z ZDM wypowiedział się o skrzyżowaniu Broniewskiego/Krasińskiego. Ponoć nie da się tu nic zrobić (np. poszerzyć wlotu Krasińskiego do 2 pasów), bo MPZP zakłada dwie jezdnie i musieliby zrobić 2 jezdnie Broniewskiego i 2 Krasińskiego...


Póki co jeżdżę TS i Wałem i rano nie ma tragedii serio, tylko ciekawe jak długo ;)
Ale kolejka do skrętu w prawo z Trasy S w Wał wylewa się na jezdnię Trasy S i to w środku dnia. Prawdopodobnie przez brak choćby krótkiego pasa rozbiegowego ułatwiającego włączenie się w Wał w stronę Fieldorfa.

Btw. trwa masowa likwidacja zielonych strzałek. Ostatnio poleciały te w Jana Pawła nawet tam, gdzie nie ma DdR.
Brak zielonej strzałki do skrętu w prawo ze Szwedzkiej w Solidarności powoduje, że kolejka do skrętu w prawo sięga Stalowej. Serio konieczne jest zawracanie na Solidarności? Gdyby nie to zawracanie, zielona strzałka mogłaby się zapalać wraz z fazą lewoskrętu Solidarności --> Szwedzka. Efekt jest taki, że przebudowa skrzyżowania niewiele dała.


^^
Nie rozumiesz.
1. Są stłuczki, więc ktoś1 wymusił na deweloperze przy wydawaniu WZ budowę sygnalizacji świetlnej.
2. W trakcie lub po uprawomocnieniu powyższego ktoś2 zarządził likwidację lewoskrętów, zapewne nie wiedząc o decyzji ktoś1.
3. Umowa z deweloperem zachowuje ważność bo 100 lat planowania.


Węzeł z S8 to nie rondo, i jest tam sygnalizator kierunkowy niedopuszczający zawracania.
ALE: wschodnia Narwik poprzez Deyny ma połączenie z Górczewską. Deyny jest drogą wewnętrzną, ale szlabanów nie ma.
No i nie zapominajmy o stanie docelowym (archiwum Siskom, ale projekt powstał i jest wciąż widoczny na ZUDP).
Podobnież jak na Połczyńskiej zrobiono bez wiaduktu, tak i tu można.
W sumie po co te wiadukty jak z obu stron i tak bliżej czy dalej są jakieś światła, a S8 istnieje.

View attachment 114988
Hehe nad tym miejscem ciąży jakieś fatum.
Wg powyższego obrazka zrealizowano skrzyżowanie Górczewska/Lazurowa. Powstało dość ciasne skrzyżowanie z wyspą centralną. W porannym szczycie przejazd Górczewską w stronę granicy miasta i S8 potrafił zajmować i 15min. Lewoskręt na kilka zmian, w prawo też słabo a miejsca dużo na np. osobny pas do skrętu w prawo czy drugi do skrętu w lewo. Ale skoro ruch w ciagu Lazurowej leci wiaduktem (wg projektu docelowego), to małe SZWC byłoby wystarczające. Ale wiaduktu nie ma i nie będzie (i dobrze). Kiedy robiono 'optymalizację' po prostu wywalono wiadukt nie zaprzątając sobie głowy jak będzie działało skrzyżowanie bez niego.

Przy Narwik kopano kanalizację. Kilka razy zmieniono organizację ruchu. Gdyby ktoś z Biura Mobilności bywał w terenie, to może by zauważył, że przy pewnej konfiguracji pasów zniknęły korki z wąskiego gardła Lazurowej. A układ pasów wydawał się dosć absurdalny: 1 pas tylko do skrętu w prawo w Narwik w stronę Pełczyńskiego i jeden pas do jazdy prosto i skrętu w lewo. Nagle ruch stał się płynny. Gdy przywrócono SOR (lewy tyko w lewo, prawy prosto i w prawo) wróciły też korki.
Przypomina mi to trochę sytuację ze skrzyżowania Cybernetyki/Postępu przed budową ronda, gdzie 95% pojazdów jadących Cybernetyki chciało jechać prosto lub w prawo. Ale układ pasów był taki: prawy prosto i w prawo, lewy tylko w lewo. Efekt był taki, że tworzyły się bardzo długie kolejki, a skręt w prawo na zielonej strzałce odbywał się z lewego pasa ruchu (i to było zjawisko masowe a nie pojedyncze przypadki) :)
 

·
Robert
Joined
·
9,729 Posts
.
Inna sprawa to radosna twórczość miasta. Ot taki blok TBS przy Hali Banacha. Blisko 200 mieszkań i niecałe 70 miejsc parkingowych. Mieszkańcy wnieśli uwagi do MPZP i zwiększono współczynnik miejsc do 1 na 1 mieszkanie. Ale TBS dostał pozwolenie na budowę na podstawie WZ :) Nawet jeśli w nowym bloku byłaby część mieszkań socjalnych, to i tak 70 miejsc to jakaś kpina. Zwłaszcza, że w rejonie są stare bloki bez parkingów i już teraz jest problem
Jak to ma być budownictwo społeczne z rozdmuchanym ego parkingowym to naprawdę trzeba się zastanowić nad nazwą TBS, Dla kogo i co to jest w praktyce.
 

·
Semper Invicta
Joined
·
25,585 Posts
Wydają miliony na turbo-cyber-system do wyłapywania nielegalnie parkujących aby później za darmo nie podnieść kar. IMO kwestia polityczna. Zobaczymy czy po wyborach to się zmieni.
Niestety wybraliśmy takich, a nie innych Radnych, którzy nawet jeśli sami nie są przywiązani do samochodów, to jednak ich elektorat jak najbardziej... A to zobowiązuje...
 

·
Lewak gorszego sortu
Joined
·
7,315 Posts
Ale kolejka do skrętu w prawo z Trasy S w Wał wylewa się na jezdnię Trasy S i to w środku dnia. Prawdopodobnie przez brak choćby krótkiego pasa rozbiegowego ułatwiającego włączenie się w Wał w stronę Fieldorfa.
Fakt, tamto skrzyżowanie jest fatalnie zaprojektowane... Ja jeżdżę rano około 7:00 to jeszcze w miarę luźno jest i chyba tylko raz stanąłem jeszcze na TS.
 

·
Registered
Joined
·
1,472 Posts
Główny problem strefy w rejonach z przewagą mieszkaniówki to nie parkowanie w ciągu dnia, ale wieczorem i w nocy. Dlaczego? Ano dlatego, że abonament dla mieszkańców to 30zł rocznie i każdy może mieć dowolną liczbę aut.
Możliwy jest tylko jeden abonament mieszkańca na jedną osobę na jeden samochód.
 

·
Registered
Joined
·
19,199 Posts
Po rozszerzeniu strefy np. na Młynów będzie lekkie zdziwienie, że jest gorzej niż było. Wyleci z 10-20% miejsc postojowych, a ciut luźniej będzie tylko w ciągu dnia. Wieczorem będzie tragedia. Aby nie było - wylecą nie tylko nielegalne miejsca np. zbyt blisko skrzyżowań i PdP. Zapraszam na ul. Niską odcinek wolski w rejonie JPII. Tam zlikwidowano ~20miejsc parkingowych tworząc plac do zawracania mimo, że wcześniej jest obustronny rząd garaży i można tam nawet 'TIRem' zawrócić... Zagubiły się też 4 miejsca w rejonie przerwy między garażami itd.
Problem jest taki, że w strefie płatne miejsca muszą być wyznaczone. A wyznaczone miejsce do parkowania jest większe od miejsca, na którym domyślnie (bez znaków) dopuszcza się parkowanie. Podobno w nowej strefie zamierzają to obejść przez postawienie znaków "zakaz zatrzymywania nie dotyczy posiadaczy abonamentów". W ten sposób przyjezdny na takich miejscach nie stanie w ogóle, ale miejscowi będą mogli.
 

·
Registered
Joined
·
1,620 Posts
Podobno w nowej strefie zamierzają to obejść przez postawienie znaków "zakaz zatrzymywania nie dotyczy posiadaczy abonamentów". W ten sposób przyjezdny na takich miejscach nie stanie w ogóle, ale miejscowi będą mogli.
Więc chodniki będą jeszcze bardziej zastawione samochodami
 

·
Karbowy
Joined
·
3,561 Posts
Z raportu z konsultacji społecznych (LINK):
...W wyniku uwag mieszkańców na konsultacjach społecznych zrezygnowano z wprowadzenia jednego kierunku ruchu na ul. Ludwiki na odcinku od ul. Klonowicza do ul. Płockiej. Rozwiązanie takie skutkuje koniecznością usunięcia proponowanych pierwotnie 30 miejsc postojowych po południowej stronie ul. Ludwiki, których wyznaczenie nie jest możliwe przy zachowaniu ruchu dwukierunkowego...
....W wyniku uwag mieszkańców na konsultacjach społecznych oraz sprzeciwu Szpitala Wolskiego zrezygnowano z wprowadzenia jednego kierunku ruchu na ul. Szarych Szeregów i ul. Zegadłowicza. Rozwiązanie takie skutkuje koniecznością usunięcia proponowanych pierwotnie 58 miejsc postojowych po południowej stronie ul. Szarych Szeregów i wschodniej stronie ul. Zegadłowicza, których wyznaczenie nie jest możliwe przy zachowaniu ruchu dwukierunkowego....
 

·
Registered
Joined
·
77 Posts
Hmm... to czemu Ostrobramską zbudowano w standardzie dość wysokiego GP? Oryginalnie miała tylko 2 skrzyżowania (z Grenadierów i z Zamieniecką), kładki dla pieszych oraz odcięcie bezpośrednich wjazdów na posesje.
Skrzyżowania z Rodziewiczówny nie było, ale czy istniało tam jakieś PdP - nie wiem. Pamiętam wyprawę do supermarketu Billa i powrót 'do miasta' odbywał się poprzez zawracanie na wysokości wjazdu do zajezdni autobusowej (były tam osobne 'jezdnie').
Skrzyżowanie w miejscu węzła Marsa też było dość dziwne, bo od strony Traktu Brzeskiego istniał ogromny asfaltowy plac (nie było pasa dzielącego).
Ostrobramską też dziwacznie poszerzano. Zrobiono tylko odcinek od Fieldorfa do Płowieckiej (jakoś w połowie lat 90-tych), później kawałek do Międzyborskiej (chyba tuż przed otwarciem Trasy S). Niedawno zrobili kawałek od Grenadierów do Fieldorfa, ale bez skrzyżowania z Grenadierów - nadal jest tu wąski wlot...
Coś tam wiesz, ale czasem warto sięgnąć po materiał źródłowy. Na um.warszawa jest mapa z warstwą z 1976 i tam dokładnie widać, że początkowo Ostrobramska była w niższym standardzie niż parę lat później. Żadnych kładek dla pieszych, skrzyżowanie z Motorową (wszystkie relacje), połączenia z Filomatów i z Łukiską. Samo skrzyżowanie z Marsa było dziwne, bo ruch w kierunku Marysina szedł Korkową (do czasu budowy wiadukty na Marsa nad linią kolejową). Niestety tego fragmentu nie ma na zdjęciach, a musiało być tam ciekawie (linia J wyjeżdżająca z Ostrobramskiej musiała przeciąć Płowiecką i skręcić w Korkową). Tak więc z tym GP to nie było tak od razu. Co ciekawe dość szybko przebudowano skrzyżowania (z Grenadierów i Motorową) i dodano kładki dla pieszych. Może perspektywa nowo-anińskiej się oddaliła, a ruch był dość duży.
 

·
Moderator
Czysty luz, czyste niebo, luksus, sukces kuhwa
Joined
·
23,480 Posts
Z raportu z konsultacji społecznych (LINK):
To jest właśnie esencja parkingowych konsultacji społecznych w wykonaniu warszawskim.

Mieszkańcy domagają się maksymalnej liczby miejsc, w istocie jednak chcą, żeby nie było obcych, żeby obcych bolała dupa. Znam to dobrze. Jestem zarządem wspólnoty, regularnie spotykami się innymi zarządami, i 50% czasu awanturujemy się o śmieci, które obecne władze miasta totalnie zawaliły. Pozostałe 50% awanturujemy się o wykrojenie maksymalnej liczby miejsc parkingowych. Przed moim budynkiem jest trawnik, który trzeba regularnie słupkować, abo sąsiednia wspólnota regularnie wycina nam te słupki i wjeżdża na sralnik. Straż miejska przyjeżdża po 10 godzinach i ma to w dupie, bo nie ma gdzie parkować. I tak się żyje na tej wsi.

I w tę sytuację wchodzi ZDM. Urzędnicy obiecują mieszkańcom, że wygonią obcych i że będzie "lepiej". Prezentują zwiększenie liczby miejsc dla mieszkańców, ale wcześniej nie liczy miejsc, które nazywa "nielegalnymi". A potem ciach, ciach, nie da się, nie da, wypada kilkaset miejsc dotychczas wyznaczonych (nie żadnych nielegalnych jak imputuje ZDM jak na tych ulicach przedstawionych wyżej) i nagle wszyscy mieszkańcy są zdziwieni. I rośnie wkurw na miasto, ale co to to to nie my.

A potem są wybory i CZEMU NA NAS NIE GŁOSUJĄ? CZEMU 1%? LUDZIE SĄ WŚCIEKLI? PRZECIEŻ CHCIELIŚMY DOBRZE.

Radni wpadają w panikę "TO DAMY IM 30 ZŁOTYCH ZA AUTO I NIE BĘDZIEMY KARAĆ."

To jest normalnie idiotyczny i absurdalny pomysł! W ten sposób liczba samochodów rośnie, a liczba miejsc spada. To sposób na to, żeby kierowcy nie ponosili rzeczywistego kosztu swoich samochodów, żeby nie dokonywali racjonalnego wyboru w oparciu o koszty, tylko jechali na przypał i zostawiali samochód byle gdzie, najlepiej za darmo i nielegalnie. Parkowanie w Warszawie tak wygląda, jak wygląda, bo taki jest system bodźców. A pierwszym prawem ekonomii jest, że ludzie reagują na bodźce. Jak bodźce są głupie, to zachowanie głupie. Dlaczego głupie:

1. Koszt powinien skokowo rosnąć z każdym samochodem i na pewno nie być tak niski jak 30 złotych rocznie! To najmniej ze wszystkich miast. Przecież jakby było to nawet 100 złotych miesięcznie, to każdy 100 razy zastanowiłby się, czy jego Youngtimer Passat ma zostać Oldtimerem na cennym miejskim parkingu. A ten, kto samochodu potrzebuje do pracy, dowożenia dzieci, czy co tam, to może soboe przekalkulować, czy te 100 ekstra jest warte posiadania tego samochodu. Zwłaszcza jeśli jest to drugi samochód w rodzinie.

2. Kara powinna być znacznie grubsza niż 50, czy nawet maksymalne 250 złotych (wiem ustawa)! Powinna całkowicie zniechęcać do ryzykowania mandatu. Koszt parkowania nie powinien być regulowany wycinaniem miejsc, tylko znaczącym zwiększeniem kosztu tego parkowania. Zamiast tego miasto kluczy i klaunuje, zmniejszymy liczbę miejsc, ale nie będziemy karać za parkowanie na chodniku, nie będziemy wymagać opłat. Wszyscy są nieszczęśliwi. I obcych i miejscowych boli dupa.

Jedynym znakomitym ruchem w ostatnich latach jest pobór elektroniczny. Ten elektryczny Leaf robiący zdjęcia to świetna sprawa. Oceniam, że to musiał być jakiś przypadek przy pracy obecnych władz miasta i musiał nastąpić na skutek jakiegoś błędu, bo jest racjonalny i sensowny ekonomicznie.
 

·
WUNGIEL
Joined
·
1,250 Posts
^^ można jeszcze dołożyć rozwiązanie systemowe, które pozwoli urynkowić budowę parkingów podziemnych wszędzie gdzie się da.
Czyli uczynić inwestycje w nie ekonomicznie opłacalnymi.
Czyli znacząco podnieść opłaty za parkowanie na powierzchni - musi być droższe niż w podziemnym (Złote Tarasy?).

NIEDASIĘ? W Tymkraju istotnie może być z tym problem.

W Wiedniu to działa. Regularnie wszelkie podwórka, boiska i inne place zamykają się, są przerabiane na parkingi podziemne, potem na wierzchu wraca to co było - ale nowe.
Ale tam jest Kurzparkzone i Parkschein, działa to inaczej i zmusza do rotacji w ciągu dnia.
 

·
Registered
Joined
·
2,208 Posts
Jak byłem w Wiedniu to się zastanawiałem czy faktycznie oni w podwórkach-studniach mają parkingi podziemne :)
Gdyby z obecnej strefy wywalić auta mieszkańców (do lokalnych parkingów podziemnych pod podwórkami czy boiskami) to można byłoby nieco ograniczyć parkowanie na ulicach (np. równoległe na jezdni zamiast skośnego na chodniku) i nie byłoby tak źle.
Np. taka Mazowiecka powinna mieć parkowanie obustronne, równoległe i 1 pas ruchu. Po jaką cholerę tam aż 2 pasy? Nawet jak jest objazd autobusów, to i tak nie da się tam wyprzedzać (bo i po co).

Na Ochocie chcieli budować parking pod boiskiem, to okoliczni mieszkańcy to uwalili. Podobnie na Mokotowie. Po co płacić skoro można darmo. Tylko tych obcych niech wywalą!
Ciekawie będzie np. na ślepym odcinku Kopińskiej. Obecnie parkuje się tam po obu stronach i jest 1 pas w obie strony, ruch podlega samoregulacji (zwyczajowe i logiczne 'pierwszeństwo' ma wyjeżdżający). Legalnych miejsc po wprowadzeniu strefy płatnego parkowania tam chyba nie będzie wcale :)
Dziś w radiu pan Strzałkowski (jeden z moich ulubieńców 'zawodowych działaczy partyjnych'), burmistrz Woli. Chce wprowadzenia strefy również przy metrze Księcia Janusza. Jak już idziemy w takim kierunku, to może wprowadzić opłaty adiacenckie (tak to się chyba nazywa) za wzrost wartości mieszkań tuż przy stacji metra?
A i jeszcze jedno - każdy budynek powinien mieć miejsca parkingowe tylko dla 'obcych okazjonalnych' - np. gdy ktoś przyjedzie w odwiedziny, kurier, hydraulik itd. Liczba tych miejsc powinna być wyliczana na podobnej zasadzie jak miejsca dla niepełnosprawnych. Bo czemu to okoliczni mieszkańcy maja mieć większe prawa do publicznego terenu niż ktoś inny? Takie miejsca 'nie dla mieszkańców' byłyby sprawiedliwym rozwiązaniem (szczególnie przy wprowadzeniu zakazu parkowania z dopiskiem, że nie dotyczy posiadaczy abonamentów).


Z raportu z konsultacji społecznych (LINK):
Tu jest jeszcze inny problem. Obecnie ruch jest dość powolny, a po 'uautostradowieniu' tych ulic prędkości wzrosną. Poza słupkami trzeba będzie jeszcze zamontować spowalniacze, najlepiej w wariancie rozpier... zawieszenia (na osiedlu Niedźwiadek takie zamontowano, da się po nich przejechać z prędkością do 5km/h; na szczęście część wymieniono na takie z kostki o 'miękkim' kształcie). A to zapewne ucieszy szpital, a szczególnie pacjentów w karetce.
Buduje się ulice jak np. al. KEN (poza odcinkiem Beli Bartoka - Ciszewskiego) i jej mokotowskie przedłużenie (do al. Wilanowskiej) - zero miejsc parkingowych i zdziwienie czemu ci kierowcy tak pędzą. Tam gdzie są miejsca w zatoce przy ulicy ruch jest wolniejszy, bo ktoś wjeżdża/wyjeżdża, ktoś ledwo jedzie bo szuka miejsca, ulica jest optycznie węższa itd.


Coś tam wiesz, ale czasem warto sięgnąć po materiał źródłowy. Na um.warszawa jest mapa z warstwą z 1976 i tam dokładnie widać, że początkowo Ostrobramska była w niższym standardzie niż parę lat później. Żadnych kładek dla pieszych, skrzyżowanie z Motorową (wszystkie relacje), połączenia z Filomatów i z Łukiską. Samo skrzyżowanie z Marsa było dziwne, bo ruch w kierunku Marysina szedł Korkową (do czasu budowy wiadukty na Marsa nad linią kolejową). Niestety tego fragmentu nie ma na zdjęciach, a musiało być tam ciekawie (linia J wyjeżdżająca z Ostrobramskiej musiała przeciąć Płowiecką i skręcić w Korkową). Tak więc z tym GP to nie było tak od razu. Co ciekawe dość szybko przebudowano skrzyżowania (z Grenadierów i Motorową) i dodano kładki dla pieszych. Może perspektywa nowo-anińskiej się oddaliła, a ruch był dość duży.
Faktycznie. Nie wiedzialem, że jest coś takiego.
Ze zdjęć wynika, że w 1976 Ostrobramska była bez kładek. Do 1982r. ogarnęli kładki i przebudowali skrzyżowanie z Grenadierów (chętnie bym przywrócił zjazd z Ostrobramskiej w Grenadierów z 1976r., na skrzyżowaniu starego i nowego przebiegu Grenadierów zrobiłbym rondo, a na obecnym skrzyżowaniu Ostrobramska/Grenadierów wywaliłbym oba lewoskręty z Ostrobramskiej ;-) ). Ale skrzyżowanie z Motorową zniknęło dopiero po 1982r.
Szkoda, że nie ma okolic węzła Marsa. Ale jest np. węzeł Wyścigi (Puławska/Rzymowskiego) i okazuje się, że w 1982r. był w zaawansowanej budowie. Podobnie jak estakada do skrętu w Pileckiego. Zawsze mnie to nurtowało kiedy to powstało. ~19 lat później powstała Trasa Siekierkowska, niedawno Marynarska (18 lat po Siekierkowskiej), więc może za ~15 lat przebudują ciąg Doliny Służewieckiej, Sikorskiego i Witosa? Jeśli dożyłbym 80-tki, to może na własne oczy zobaczyłbym ukończoną Obwodnicę Etapową w bieda-wersji (bez Trasy NS)? 😻
Wracając do przeszłości. W 1982r. Dolina Służewiecka, Sikorskiego oraz Witosa już były, Rzymowskiego w budowie, brak al. Wilanowskiej (odc. al. Lotników - Puławska). Coś dłubali na Marynarskiej (jak zwykle).
 

·
Registered
Joined
·
19,199 Posts
W 1985, jak już była przedłużona al. Wilanowska, zdarzało mi się jeździć do Instytutu Fizyki i testowałem znajomość miasta u taksówkarzy, prosząc o dojechanie do skrzyżowania al. Wilanowskiej i al. Lotników. Z reguły się oburzali i tłumaczyli, że nie ma takiego skrzyżowania. :)
 
18361 - 18380 of 18695 Posts
Top