SkyscraperCity banner

121 - 140 of 5329 Posts

·
Railfan
Joined
·
1,539 Posts


Absurdy pod kołami

Maciej Czerski , Natalia Bet 19-10-2008, ostatnia aktualizacja 19-10-2008 21:59

Latarnie na środku ścieżki, wysokie krawężniki, wszechobecna kostka brukowa zamiast asfaltu. Stołeczne ścieżki rowerowe znalazły się w czołówce niechlubnego raportu o stanie polskich dróg dla cyklistów. Czekamy na zgłoszenia czytelników na temat absurdów czyhających na rowerzystów.


Jako kandydatka na prezydenta miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz pokazała się nawet na „Masie Krytycznej“. Gdy objęła urząd, przesiadła się jednak do służbowej limuzyny

Opublikowany właśnie raport (na stronie www.odkryjnasze.pl) zawiera listę absurdów występujących na ścieżkach rowerowych w całej Polsce. Dokument powstał w oparciu o nadsyłane przez internautów przykłady. Władze Warszawy będą miały teraz materiał do przemyśleń. – Stolica jest zdecydowanie w czołówce. W ilości absurdów przegrywa jedynie z Poznaniem – mówi Łucja Nicoś z portalu Odkryjnasze.pl.

Tor przeszkód na Białołęce

Internauci wyjątkowo źle ocenili stołeczną Białołękę. Częstym widokiem są kosze, ławki i kontenery stojące w granicach trasy rowerowej, szczególnie wzdłuż ulic: Światowida, Ćmielowskiej, Milenijnej, Myśliborskiej. Natomiast ścieżka wzdłuż ul. Modlińskiej niebezpiecznie prowadzi przed przystankami autobusowymi, narażając czekających na kolizję z rowerzystą.

Dostało się też Pradze-Południe. „Jadąc od ul. Fieldorfa, ze ścieżki dwukierunkowej trafiamy nagle na jednokierunkową. Do tego od razu jedziemy pod prąd. Aby nie było za łatwo, w tym miejscu mamy gęsto ustawione słupki” – napisał internauta Tomasz Roliński. Takich przykładów jest więcej.

Dwie szafy dokumentów


Dlaczego, mimo zapowiedzi poprawy rowerowej infrastruktury w kampanii wyborczej Hanny Gronkiewicz-Waltz, warszawiacy wciąż muszą się wstydzić? – Mamy jeden etat i dwie szafy pełne dokumentów. Staramy się w miarę możliwości walczyć z niedoróbkami i absurdami, ale nie jest łatwo – broni się Marek Utkin z Wydziału Transportu Rowerowego. – W zależności od tego, gdzie jest położony, szlak rowerowy ma innego administratora, co znacznie wydłuża wszystkie działania – dodaje.

Były obiecanki

Cykliści jednak czują się oszukani. Ich zdaniem, ekipa rządząca miastem robi niewiele więcej niż PiS podczas poprzedniej kadencji.

– Hanna Gronkiewicz-Waltz dużo obiecywała, a w programie Platformy Obywatelskiej dla Warszawy była m.in. budowa kilkuset kilometrów ścieżek rowerowych. Ostatnio zaglądałem na stronę PO i już tego punktu programu nie znalazłem – mówi nam Rafał Muszczenko z Warszawskiej Masy Krytycznej. – Choć obecna ekipa wprowadziła zapis o konieczności budowania dróg rowerowych z asfaltu, nikt go nie przestrzega. Dla rowerzystów wiele się nie zmieniło – konstatuje.

– Faktycznie, niektóre ścieżki rowerowe są budowane z kostki, ale to dlatego, że ich projekty powstały jeszcze przed naszymi zmianami – broni się Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza. – Nowe szlaki są już robione z asfaltu, jak np. zielona ścieżka w parku Agrykola – dodaje.

Ratusz zapowiada również, że niebawem pojawią się stojaki rowerowe przy końcowych stacjach metra na Kabatach i Młocinach.

Gdzie trzeba uważać, jadąc rowerem

Rondo Zesłańców Syberyjskich. Z jednej strony można wjechać do przejścia podziemnego pochylnią, a z drugiej czekają schody.

Brak zjazdu ze ścieżki rowerowej z mostu Gdańskiego na Wisłostradę. Od dziesięciu lat ZDM nie może porozumieć się z ZTP, kto powinien wybudować 50-metrowej długości odcinek.

Wał Miedzeszyński. Tarki wybudowane na zakrętach zjazdów ze ścieżki zamiast zapewnić bezpieczeństwo, mogą doprowadzić do wypadku, gdyż podskakujące na nierówności koła tracą przyczepność i utrudniają wykonanie skrętu.

Ścieżka wzdłuż Dolinki Służewieckiej po stronie północnej. Przed każdym wyjazdem z posesji, warsztatu etc. stoi znak „koniec drogi dla rowerów”, wymalowane są pasy dla pieszych, za pasami stoi znak „początek drogi dla rowerów”.

Zakaz jazdy rowerem po Starym Mieście.

Ścieżka wzdłuż ul. Sobieskiego. Jest ułożona z kostki betonowej, obok chodnik z asfaltu.


http://www.zw.com.pl/artykul/2,298367_Absurdy_pod_kolami.html
 

·
Registered
Joined
·
874 Posts
ŻW: http://www.zw.com.pl/artykul/10,309027_Rowerem_do_pracy_w_kwadrans_.html

Rowerem do pracy w kwadrans

Nie chcesz stać w wielkich korkach na Puławskiej? Za dwa lata będzie można je ominąć rowerową velostradą, która połączy dwie dzielnice: Ursynów z Mokotowem.
Długa na ponad 2,5 kilometra ścieżka z Ursynowa na Mokotów może zacząć powstawać za rok. Połączy al. KEN z ul. Nowobukowińską. Jej budowa może kosztować od 6 do 7 mln zł. Jeśli powstanie, rowerzyści będą mogli jeździć na niej z prędkością przekraczającą 16 km/h.


Chcemy połączyć ulice Rolną i Bukowińską z al. KEN – wyjaśnia Stanisław Szweycer, wicedyrektor stołecznego Biura Drogownictwa i Komunikacji. – Dzięki temu rowerzyści bez najmniejszego problemu będą mogli dotrzeć w południe do pracy w centrum miasta.

„Velostrada – tak ma się nazywać nowa ścieżka – to trasa rowerowa o bardzo wysokich parametrach, zrobiona z doskonałych materiałów, umożliwiająca osiąganie wysokich prędkości podróży“ – czytamy w studium koncepcyjnym przygotowanym na zlecenie urzędu miasta. Ma mieć co najmniej trzy metry szerokości i jak najmniej punktów kolizyjnych z innymi ulicami. Wybudowanie takiej nowoczesnej drogi ma skłonić warszawiaków do używania roweru jako codziennego środka transportu, służącego np. do dojazdu do pracy.

Długość trasy ma liczyć dokładnie 2530 m, a – według wyliczeń autorów koncepcji z firmy TransEko – przejechanie jej z prędkością 16,5 km/h zajmie niecałe dziesięć minut.

Jednak najciekawszy wydaje się pomysł, by nad Dolinką Służewiecką i ulicą Bacha poprowadzić kładkę, która służyłaby wyłącznie pieszym i rowerzystom. Koszt całej inwestycji to 6 – 7 mln złotych.

– Jak taka trasa powstanie, to będzie naprawdę świetnie – chwali Aleksander Buczyński z ekologicznej organizacji Zielone Mazowsze. – Ale poważnym problemem dla cyklistów może być skrzyżowanie al. Komisji Edukacji Narodowej i Dolinki Służewieckiej. Wszystko zależy od tego, jakie rozwiązania ostatecznie zostaną zastosowane.

Autorzy koncepcji ścieżki podkreślają, że część istniejących tras rowerowych na Ursynowie, a szczególnie na Mokotowie, ma złą nawierzchnię i nie zawsze jest dobrze utrzymana. Dodają, że sieć ścieżek w tych dzielnicach jest niespójna. Zanim sporządzili projekt velostrady, dokonali pomiaru ruchu rowerowego, zinwentaryzowali ścieżki, przeanalizowali ich wzajemne powiązania.

Niestety, nowa droga nie powstanie szybko. Jakie są szanse na to, że tą trasą pojedziemy my, a nie nasze wnuki?

– Jestem optymistą – zapewnia Szweycer. – Ale to już zależy od siły przebicia burmistrzów Mokotowa i Ursynowa. Trzeba ten projekt wpisać do wieloletniego planu inwestycyjnego – tłumaczy.

Co na to urzędnicy? – Na razie jeszcze nic nie słyszeliśmy o koncepcji rowerowego połączenia Mokotowa i Ursynowa – mówi rzecznik dzielnicy Mokotów Jacek Dzierżanowski.

Jeśli faktycznie doszłoby do wpisania inwestycji do WPI, to prace projektowe mogłyby się zakończyć jesienią 2009 roku, a pierwsi cykliści mogliby pojechać ścieżką rok później.
Jest to chyba pierwszy taki przypadek ze strony urzędników miejskich, że rower traktuje się jako normalny środek komunikacji, a nie tylko jako rekreację.
Pozostaje problem braku kontynuacji ścieżki na Puławskiej od Dolnej w stronę centrum (w zasadzie jedyną opcją jest tam jazda po ulicy).
 

·
Poor Leno
Joined
·
7,643 Posts
Miasto nie moze dać się sterroryzować zielonym.
Z tego, co piszą w prasie, to MŚ uzależnia swoją decyzję od tego, czy miasto dogada się z zielonymi.
Przepraszam bardzo - albo decyzja jest zgodna z prawem, więc MŚ powinno odrzucić skargi, albo jest niezgodna, więc powinno decyzję środowiskową unieważnić. Prawo niech prawo znaczy. Jakieś zakulisowe dogadywanie się, zwłaszcza z ludźmi mającymi przeszłość w Przyjaznym Mieście, pachnie po prostu zwykłym kupczeniem. Zielone Mazowsze protestuje przeciw wszystkiemu, co nie nazywa się ścieżką rowerową. Taka jest ich ideologia i sposób na życie (w tym też na zarabianie).
Problem polega na tym, że jeśli chodzi o ścieżki rowerowe ZM ma rację (może potwierdzić to każdy kto jeździ na co dzień rowerem) to o tyle sposób działań polegający na blokowaniu czego się da jest totalnie kompromitujący.

Nie zgodzę się z twierdzeniem, że rower nie może być równoprawnym środkiem transportu i jest tylko dla 'młodych, sprawnych'. Parę zdjęć:

(Przepraszam, za jakość, ale jakoś kiepsko mi wyszły te zrzuty)






Prezentacja, którą polecam : http://www.slideshare.net/miastowru...-the-city-around-presentation?type=powerpoint

Tam się jakoś da, a na rowerze jeżdżą całe rodziny - a przecież to jeden z najbogatszych krajów Świata - do tego posiadający obywateli w dwójce najszczęśliwszych narodów Świata.

PS: Autor prezentacji wcale nie jest młody - nie posiada samochodu, jeździ na rowerze:

Keynote speaker: Lars Gemzøe - jest partnerem w Gehl Architects APS – Urban Quality Consultants, Kopenhaga. Gehl Architects pracuje dla miast, deweloperów i architektów w Skandynawii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Australii, USA i Gwatemali. Wykłada projektowanie miast w Szkole Architektury na Akademii Sztuk Pięknych w Kopenhadze. Współautor z prof. Janem Gehlem (znanym m.in. z filmu „Contested streets – miasto w ruchu” wydanego przez nas w ramach projektu) wielokrotnie nagradzanych i tłumaczonych książek „Public spaces, public life”, „New city spaces” i „New city life”.
 

·
Registered
Joined
·
176 Posts
Niestety porownywanie CPH do Wawy jest zwodnicze i ociera sie o demagogie. To, ze w CPH ponad 30% ludzi dojezdza do pracy rowerem (swoja droga slajdy 2 i 5 przecza sobie nawzajem), jest uwarunkowane kulturowo. Sciezki w CPH powstawaly w odpowiedzi na duzy ruch rowerowy a nie wywylywaly go (tak jak w Wawie). Dzialo sie to na przestrzeni klikudziesieciu lat i niezbedna do tego byla odpowiednia mentalnosc i samoswiadomosc spoleczenstwa. Niestety, w tej dziedzinie CPH (jak i calej skandynawii) nie dogonimy nigdy. My raczej powinnismy brac przyklad z Berlina - jest to przyklad kulturowo o wiele nam blizszy.
 

·
Registered
Joined
·
4,574 Posts
Problem polega na tym, że jeśli chodzi o ścieżki rowerowe ZM ma rację (może potwierdzić to każdy kto jeździ na co dzień rowerem) to o tyle sposób działań polegający na blokowaniu czego się da jest totalnie kompromitujący.
Pełna zgoda, ale pragnę zwrócić uwagę na parę drobiazgów.
Mike, porównaj sobie dane klimatyczne dla Kopenhagi i Warszawy (np. angielska Wikipedia). Przeciętne roczne są takie same, ale przeciętne max i min na miesiąc wypadają na niekorzyść Warszawy - u nas jest po prostu zimniej w zimę. Ja bardzo lubię jeździć na rowerze. Ale w grudniu zwyczajnie wymiękam.

Potem rzuć jeszcze okiem do danych zaludnienia oraz powierzchni. Mamy niższą gęstość zaludnienia, ergo: przeciętny mieszkaniec ma do pokonania większą odległość do pracy/domu/szkoły.

Nie twierdzę, że to nie ma sensu. Ale mamy tutaj do czynienia z zespołem czynników klimatycznych, strukturalnych oraz psychologicznych, które działają przeciwko idei "rowerowej Warszawy".
 

·
Registered
Joined
·
3,312 Posts
Pełna zgoda, ale pragnę zwrócić uwagę na parę drobiazgów.


Mike, porównaj sobie dane klimatyczne dla Kopenhagi i Warszawy (np. angielska Wikipedia). Przeciętne roczne są takie same, ale przeciętne max i min na miesiąc wypadają na niekorzyść Warszawy - u nas jest po prostu zimniej w zimę. Ja bardzo lubię jeździć na rowerze. Ale w grudniu zwyczajnie wymiękam.

Potem rzuć jeszcze okiem do danych zaludnienia oraz powierzchni. Mamy niższą gęstość zaludnienia, ergo: przeciętny mieszkaniec ma do pokonania większą odległość do pracy/domu/szkoły.

Nie twierdzę, że to nie ma sensu. Ale mamy tutaj do czynienia z zespołem czynników klimatycznych, strukturalnych oraz psychologicznych, które działają przeciwko idei "rowerowej Warszawy".
Odnośnie klimatu: mam rodzinę w okolicach Kalisza. Tam zawsze jest wyraźnie cieplej niż w Warszawie. Dodać do tego wyraźnie morski (nie kontynentalny, jak w Warszawie) klimat Kopenhagi i wynik nie jest trudny do przewidzenia...
 

·
Registered
Joined
·
176 Posts
Nie koncentrowalbym sie na klimacie. Klimat morski potrafi byc o wiele bardziej paskudny niz kontynentalny, szczegolnie jesli chodzi o jazde na rowerze.
Wytarczy porownac wykresy opadow. Srednia CPH jest znacznie wyzsza, a do tego leje tam przez wiecej dni w miesiacu. Do tego jeszcze silne wiatry, ktore bezapelacyjnie sprzyjaja zeglarzom i wiatrakom ale nie cyklistom.

Tak jak pisalem wczesniej, rowery w CPH to jet kwestia kultury, nie klimatu. W Polsce nigdy, w zadnym miescie, liczba jadacych do pracy na rowerze nie zblizy sie do 5% ogolu, jesli bedzie padal desz. I osobiscie to rozumiem. Ja po CPH jezdzilem samochodem.
:cheers: za dunczykow!
 

·
Poor Leno
Joined
·
7,643 Posts
Jakubie: Ja myślę, że względy klimatyczne, gęstość zaludnienia czy mentalność narodu nie jest wytłumaczeniem przepaści jaka nas dzieli (30krotnej) za to na pewno jest wytłumaczeniem ilość tras, standard, brak parkingów etc.. Co tu dużo mówić - trasy nie są drogie, a parkingi rowerowe za sztukę (te proste - po co jakieś wydumane) to raptem kilkaset zł. Jeżeli widzę, że 1,5 roku temu było uzgodnione z Prezydentem Miasta, że nowe ścieżki mają być asfaltowe, a patrzę i widzę - remontowana Powązkowska, czy nowa KEN ma betonową ścieżkę 'to mi się flaki wywracają'. Bo to już nawet nie jest głupota i tracenie kasy tylko jest to po prostu już nudne. W innych polskich miastach już dawno od tego projektanci odeszli (co nie znaczy, że absurdów dalej nie ma).

PS: Co do jazdy na rowerze w grudniu - ja byłem na rowerze ... wczoraj na Starym Mieście (było cieplej niż zazwyczaj).

Na koniec, coby samej gadaniny nie było wkładka graficzna:
^^ Prezentacja z II Forum Zrównoważonego Transportu Miejskiego (5 listopada 2008), przygotowana przez Zbigniewa Komara (Urząd Miasta Wrocławia)

W powyższej prezentacji o infrastrukturze rowerowej we Wrocławiu:



===



===



===



===



Pozdrawiam.
 

·
Ehh...
Joined
·
2,603 Posts
Ze strony ZMIDu:

Ścieżka rowerowa przez Mokotów i Wilanów

1 grudnia 2008 r. ogłoszony został przetarg na wykonanie projektu ścieżki rowerowej w ciągu ulic: Czerniakowskiej, Powsińskiej i Wiertniczej od Trasy Siekierkowskiej do al. Wilanowskiej. W ul. Czerniakowskiej od Trasy Siekierkowskiej do ul. Idzikowskiego ścieżka będzie poprowadzona po obu stronach jezdni, a w ciągu Powsińskiej i Wiertniczej na odcinku od ul. Idzikowskiego do al. Wilanowskiej po zachodniej stronie. Będzie miała połączenie z planowaną ścieżką w ul. Augustówka oraz ze szlakiem rowerowym, przebiegającym wzdłuż ul. Przyczółkowej i al. Wilanowskiej.

Termin otwarcia ofert wyznaczono na 10.12.2008 r. Prace mają być wykonane w ciągu 12 miesięcy od dnia podpisania umowy.
 

·
Registered
Joined
·
874 Posts
^^
Bardzo przydałaby się też ścieżka wzdłuż Czerniakowskiej na północ od Trasy Siekierkowskiej (aż do Mostu Poniatowskiego). Istniejąca ścieżka (wzdłuż Trasy Siekierkowskiej) kończy się parędziesiąt metrów za ZUS-em i dalej trzeba dymać po chodniku (w większości po starych płytach chodnikowych).
 

·
Registered
Warszawa
Joined
·
4,895 Posts
Co nie jest najgorszym rozwiązaniem, bo choć za to grozi mandat 100 zł, to jedzie się nieźle bo tam mało ludzi chodzi, a po płytach jedzie się przyjemniej niż po baumie ;)
 

·
Poor Leno
Joined
·
7,643 Posts
Jeżeli widzę, że 1,5 roku temu było uzgodnione z Prezydentem Miasta, że nowe ścieżki mają być asfaltowe, a patrzę i widzę - remontowana Powązkowska, czy nowa KEN ma betonową ścieżkę 'to mi się flaki wywracają'. Bo to już nawet nie jest głupota i tracenie kasy tylko jest to po prostu już nudne. W innych polskich miastach już dawno od tego projektanci odeszli (co nie znaczy, że absurdów dalej nie ma).

Kostka na ścieżkach rowerowych trzyma się mocno

Krzysztof Śmietana
2008-12-03, ostatnia aktualizacja 2008-12-03 21:42

Bez zgody władz miasta na Ursynowie powstała ścieżka rowerowa, ale nie z asfaltu, tylko ze znienawidzonej przez cyklistów betonowej kostki. Czy trzeba ją będzie teraz zrywać?

Chodzi o ścieżkę wzdłuż poszerzonego odcinka al. KEN między ul. Płaskowickiej a Belgradzką. Cykliści liczyli, że zgodnie z zeszłorocznym zarządzeniem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz o budowie i remontach ścieżek zobaczą tam równy asfalt. Jazda po nim jest o wiele bardziej komfortowa. Władze Ursynowa wybrały kostkę. Co ciekawe o odstępstwa od zarządzenia poprosiły już w trakcie przebudowy ulicy.

Ratusz nie zgodził się na kostkę. Mieczysław Reksnis, szef miejskiego Biura Drogownictwa i Komunikacji, zwrócił uwagę dzielnicy, że zarządzenie w sprawie asfaltu wydano wiosną 2007 r. i urzędnicy mieli mnóstwo czasu na dostosowanie projektu. - Z asfaltu powinny powstawać nie tylko nowe ścieżki, ale także te, które są przebudowywane - podkreśla.

Jego biuro prowadzi jeszcze negocjacje w władzami Ursynowa. Czy dzielnica zerwie kostkę i położyć tam asfalt? - Nie. Stanęło na tym, że starą, nierówną kostkę na tym odcinku wymienimy na tzw. kostkę bezfazową. Jazda po takiej nawierzchni jest niemal tak komfortowa jak po asfalcie - uważa Barbara Mąkosa-Stępkowska, rzeczniczka Ursynowa.

Rowerzyści są zadowoleni tylko częściowo. Ścieżki z bezfazowych kostek rzeczywiście są równiejsze, ale często są niechlujnie układane i po pewnym czasie mają mnóstwo nierówności.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,...na_sciezkach_rowerowych_trzyma_sie_mocno.html

:bash::bash:
 

·
Registered
Joined
·
1,105 Posts
Materiał TVP Warszawa o powyższym:

 

·
Registered
Joined
·
874 Posts
Materiał TVP Warszawa o powyższym:

Pani niedorzecznik Ursynowa Barbara Mąkosa-Stępkowska twierdzi że zmiana kostki na asfalt na pewnym odcinku drogi rowerowej negatywnie wpłynie na estetykę i komfort jazdy.
Co do estetyki, to najwyraźniej nigdy nie widziała barwionego asfaltu.
A co do komfortu, to ciężko zgadnąć: naprawdę jest taka głupia czy tylko udaje?
 

·
P a w r z e s
Joined
·
3,861 Posts
Piękna i krótka ścieżka asfaltowa przy pętli "Fort Radiowo" ale po deszczu... :eek:hno:









I jak ma się to do "§ 48 p.2 Rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 43, poz. 430)
Pochylenie poprzeczne ścieżki rowerowej powinno być jednostronne i wynosić od 1% do 3%, w zależności od rodzaju nawierzchni, i powinno umożliwiać sprawny spływ wody opadowej." ? :eek:hno:
 

·
Registered
Joined
·
1,232 Posts
Śródmieście szykuje nowe parkingi dla rowerów

Krzysztof Jóźwiak
2009-03-09

Warszawie jeszcze daleko do Amsterdamu, Kopenhagi czy innych miast, gdzie komunikacja rowerowa jest priorytetem. Powoli jednak nadrabia zaległości. Do końca kwietnia na ulicach Śródmieścia pojawi się 30 nowych stojaków na rowery.

W planach są już następne. Udogodnienia dla cyklistów szykuje też Praga-Północ.

W miastach skandynawskich czy holenderskich rower można bezpiecznie zostawić pod każdym budynkiem użyteczności publicznej i przy każdej stacji metra. W Warszawie do tej pory stojaków nie było w ogóle albo stały słynne "wyrwikółka", do których jednoślad można było przypiąć za koło. Złodziejowi wystarczyło je odpiąć, wrzucić ramę na plecy i uciec. Nowoczesne stojaki w kształcie litery "U" jako pierwsze na dużą skalę zaczęło stawiać Śródmieście. Do tej pory zainstalowano ich 23, a ich lokalizacje były konsultowane z rowerzystami.

Niebawem pojawią się następne. 110 miejsc, gdzie powinny stanąć nowe stojaki, wskazali sami mieszkańcy. Na liście są m.in. pl. Bankowy, pl. Konstytucji, pl. Grzybowski, rynek Mariensztacki, skrzyżowanie al. Solidarności i Jana Pawła II, plac przed Zachętą, skwery przed kinem Atlantic i Muranów, Empik na rondzie de Gaulle'a, ul. Karowa, biblioteka na Koszykowej, Nowy Świat, akademik Riviera i wejścia do Łazienek. Rowerzyści marzą też o stojakach przed centrami handlowymi, takimi jak Arkadia i Złote Tarasy.

- Niestety, możemy instalować stojaki wyłącznie na terenie, który podlega dzielnicy. Będziemy jednak lobbować, aby właściciele centrów handlowych pomyśleli o rowerzystach - mówi Urszula Majewska, rzeczniczka Śródmieścia. Dzielnica zastanawia się też nad ustawieniem stojaków w uliczkach, które sąsiadują z Traktem Królewskim, którym zarządza Zarząd Dróg Miejskich.

Ze 110 lokalizacji wskazanych przez mieszkańców władze Śródmieścia na razie wybiorą 30. Stojaki pojawią się tam do końca kwietnia. - Niewykluczone jednak, że ostatecznie zamontujemy ich więcej - zapowiada Majewska.

Problemy komunikacji rowerowej będą także tematem specjalnej sesji komisji planowania przestrzennego w Śródmieściu, która ma się odbyć 17 marca. - Będziemy m.in. rozmawiać o utworzeniu spójnej sieci dróg rowerowych. Teraz nie jest z tym najlepiej. Niektóre ścieżki prowadzące z innych dzielnic urywają się na granicy Śródmieścia - mówi Grzegorz Walkiewicz, radny dzielnicy.

Stojaki rowerowe stawiać chce też Praga-Północ. Prawdopodobnie przyjmie podobne rozwiązania jak Berlin czy Bruksela. Tam przy jednym metalowym stojaku można ustawić dwa rowery. Do pomocy w wybieraniu lokalizacji zaprosili mieszkańców.

- Nadeszło kilkadziesiąt zgłoszeń - mówi Krzysztof Kaperczak z wydziału infrastruktury urzędu Pragi-Północ. - Mieszkańcy chcieli, by parkingi rowerowe stanęły przy urzędach, bibliotekach i centrach handlowych - dodaje. Teraz dzielnica będzie musiała ustalić, do kogo należy grunt we wskazanych miejscach i ile ma na całe przedsięwzięcie pieniędzy. W tym roku raczej nie uda się znaleźć funduszy na budowę, ale powstanie kompletna dokumentacja. - Może uda się również ogłosić przetarg - twierdzi Kaperczak.

http://www.polskatimes.pl/warszawa/92565,srodmiescie-szykuje-nowe-parkingi-dla-rowerow,id,t.html
 

·
ukryta opcja hipsterska
Joined
·
1,966 Posts
Odnośnie "velostrady":

16 kmph?
Tyle to się jedzie rekreacyjnie bulwarami w sobotę z żoną i 8-letnimi dziećmi!
Jeżdżę do pracy codziennie przez cały rok na rowerze i zapewniam: o ile średnia prędkość przejazdowa to 15 kmph (łącznie ze światłami na skrzyżowaniach) to prędkość jazdy to 25-30 kmph momentami i 35. Konstrukcja takiej drogi dla rowerów powinna uwzględniać możliwość wyprzedzania (czyli łączna szerokość jakieś 3-4 m) i pokonowynia łuków przy 25 kmph.
Inaczej nie ma życia i już lepiej jeździ się po ulicy.

Dobrze że "wymyślili" ten odcinek drogi dla rowerów bo to duże ułatwienie, ale należy też naciskać na rozsądne jego zaprojektowania i wykonanie!
 

·
Registered
Joined
·
51 Posts
Komisja Ładu o infrastrukturze rowerowej - spotkanie

Wklejam zaproszenie na spotkanie. Myślę, że wszyscy zainteresowani powinni o tym wiedzieć.!!


Witam, zapraszam na najbliższe posiedzenie Komisji Ładu Przestrzennego Rady Dzielnicy Śródmieście, które odbędzie się we wtorek - 17 marca o godz. 17 w sali Rady Urzędu Dzielnicy Śródmieście przy ul. Nowogrodzkiej 43. Tematem wiodącym będzie infrastruktura rowerowa w Śródmieściu. Podsumujemy drugi etap akcji ustawiania parkingów rowerowych w dzielnicy, a także porozmawiamy o potrzebach rozwoju sieci ścieżek i pasów rowerowych.

Pozdrawiam

Grzegorz Walkiewicz
Wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy
Śródmieście m.st. Warszawy

606 264 299
[email protected]
 

·
Registered
Joined
·
1,050 Posts
Ratusz mówi "nie" rowerom na Starówce

Na starówkach w Krakowie, Poznaniu czy Toruniu kluczowe ulice są otwarte dla rowerów. W Warszawie od 30 lat obowiązuje zakaz jazdy rowerem po Starym Mieście - pisze "Polska the Times". I rozwiewa nadzieje na zmiany: władze miasta zdecydowały się na udostępnieniu tylko dwóch uliczek - Boleść i Mostowej.


Od 1 maja rowerzyści będą mogli wjechać na Stare Miasto. Niestety tylko na dwie ulice - Mostową i Boleść. Urzędnicy mimo wcześniejszych zapowiedzi nie zniosą kontrowersyjnego zakazu. Sprzeciwili się temu mieszkańcy, radni Śródmieścia i organizacja zrzeszająca niewidomych "Widziane z chodnika".

Wszyscy skarżą się na wypadki z udziałem rowerzystów. Zdaniem mieszkańców, uliczki Starówki są wąskie, a ruch pieszych jest na nich wzmożony szczególnie latem, więc obecność rowerzystów jest dla nich zagrożeniem.

- Potłuczenia czy skaleczenia nóg to rezultat szalonej jazdy rowerzystów po Starówce - mówi Michał Czerniak, ze stowarzyszenia "Widziane z chodnika".

Policyjne statystyki

Radni Śródmieścia podzielają opinię niewidomych i wytyczyli tylko jedną trasę przez Stare Miasto, biegnącą z zachodu na wschód. Władze miasta na ten pomysł przystały. Dla cyklistów dostępne będą ulice Boleść i Mostowa.

- Chcemy w ten sposób umożliwić rowerzystom jadącym Świętokrzyską czy Długą na Starówkę przedostanie się do ścieżki rowerowej na Wisłostradzie - tłumaczy Janusz Galas, miejski inżynier ruchu.

Wszyscy skarżą się na wypadki z udziałem rowerzystów. Zdaniem mieszkańców, uliczki Starówki są wąskie, a ruch pieszych jest na nich wzmożony szczególnie latem, więc obecność rowerzystów jest dla nich zagrożeniem.

- Potłuczenia czy skaleczenia nóg to rezultat szalonej jazdy rowerzystów po Starówce - mówi Michał Czerniak, ze stowarzyszenia "Widziane z chodnika".

Policyjne statystyki

Radni Śródmieścia podzielają opinię niewidomych i wytyczyli tylko jedną trasę przez Stare Miasto, biegnącą z zachodu na wschód. Władze miasta na ten pomysł przystały. Dla cyklistów dostępne będą ulice Boleść i Mostowa.

- Chcemy w ten sposób umożliwić rowerzystom jadącym Świętokrzyską czy Długą na Starówkę przedostanie się do ścieżki rowerowej na Wisłostradzie - tłumaczy Janusz Galas, miejski inżynier ruchu.

TVN Warszawa

:bash: Ja rozumiem, ze może w majowy weekend przejażdżka rowerem po starówce nie jest najlepszym pomysłem, ale w tygodniu, kiedy nie ma tak wielkiego ruchu turystyczno-pieszego, to właściwie dlaczego nie?

I jeszcze pytanie ode mnie: czy są gdzieś w Warszawie jakieś wypożyczalnie rowerów (najlepiej gdzieś na Bielanach/Żoliborzu, ale w innych dzielnicach też)?
 
121 - 140 of 5329 Posts
Top