Skyscraper City Forum banner
1 - 20 of 1137 Posts

·
Poor Leno
Joined
·
7,462 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Otwieram temat, bo wątku nie ma:

Tlen i martyrologia - przyszłość pl. Grzybowskiego

Dariusz Bartoszewicz
2008-06-25, ostatnia aktualizacja 2008-06-25 22:08

Żądamy powrotu Dotleniacza i ratowania ul. Próżnej - domagali się mieszkańcy na debacie poświęconej przyszłości pl. Grzybowskiego. Ma się na nim pojawić pomnik Polaków ratujących Żydów w czasie wojny
Konkurs architektoniczny na zagospodarowanie rejonu pl. Grzybowskiego ogłasza Wojciech Bartelski, burmistrz Śródmieścia: - Jednak najpierw przeprowadzimy konsultacje społeczne. Ich próbka odbyła się wczoraj w szkole przy ul. Twardej. Emocje sięgały zenitu, bo wszyscy to miejsce wyobrażają sobie inaczej - Żydzi, Polacy i sąsiedzi.


Marzenie o gęsim pipku

Do pl. Grzybowskiego przylega ul. Próżna, jedyna ocalała z getta warszawskiego ulica z obustronną zabudową. Opuszczone domy z zamurowanymi oknami przypominają scenografię z filmów grozy. Nie bez winy jest żydowska Fundacja Laudera, która obiecała, że zabytki zamieni w perłę, a przez lata nie zrobiła nic. Teraz kamienice po nieparzystej stronie (nr 7 i 9) należą do austriackiej firmy Warimpex, która wciąż przesuwa termin ich remontu. Tłumaczył się z tego prezes jej polskiego oddziału Jerzy Krogulec: - Wszystko, co obiecywałem, nie zostało do tej pory zrealizowane. Od czterech lat nic nie możemy zrobić. Dwa lata czekaliśmy na przejęcie zobowiązań pana Laudera. Dopiero dzięki nowym władzom Warszawy coś drgnęło.

Prezes zdradził, że w zaadaptowanych kamienicach zapewne nie powstanie hotel, lecz biurowiec, co wymaga np. budowy garażu podziemnego pod pl. Grzybowskim.

- To śmierć dla placu i drzew. To koniec - protestowała Olga Braniecka, jedna z okolicznych mieszkanek.

- Ulica Próżna miała swoją magię. Był szewc, magiel, sklepy ze śrubkami. Tu marzy się nam klimat jak z krakowskiego Kazimierza. Zjeść gęsi pipek. Teraz jest tunel ruin i biegające szczury. Tu jest kawałek naszych korzeni. Zostawcie nam trochę pięknych i dobrych wspomnień, coś ze starej Warszawy - apelowała Alina Reutt ze wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Świętokrzyskiej 30.

Gołda Tencer z Fundacji Shalom ostrzegała, by nie tworzyć skansenu. - Ale nie możemy wciąż tylko o tym rozmawiać, bo niedługo nie będzie już o czym mówić. Zacznijmy coś robić, bo to ostatni dzwonek. Ocalmy naszą wspólną historię - prosiła.

- Niech tu powstanie taka soczewka (polsko-żydowskiego) 20-lecia międzywojennego - marzył Piotr Kadlcik, przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich.

Czekanie na Dotleniacz

Największe emocje wywołał tzw. Dotleniacz. - Plac Grzybowski zawsze był zapyziały i zapomniany. Po raz pierwszy odżył kiedy pojawił się na nim staw, czyli Dotleniacz autorstwa artystki Joanny Rajkowskiej. I on powinien powrócić. Został przegłosowany nogami. Okazał się pomysłem, który się sprawdził - stwierdził Rafał Korzeniewski, mieszkaniec jednego z domów przy placu.

Podobnego zdania był Jakub Wacławek, prezes Oddziału Warszawskiego SARP. - Byłem nim zachwycony - zapewniał. Okolice placu opisał jako miszmasz różnych budynków, czasów i stylów, które "trudno pogodzić ze sobą". W całość spina je świetnie właśnie zieleń.

- Władze okradły nas z Dotleniacza, który został entuzjastycznie przyjęty przez mieszkańców. On jest nam potrzebny. Ludzie przy nim się spotykali, czytali książki. Chcemy takiego miejsca, które integruje mieszkańców - mówiła Irena Zaborska, mieszkanka z ul. Bagno.

- Obiecuję, że Dotleniacz zostanie odbudowany i zainstalowany przez nas już na stałe. Ale to musi potrwać rok, półtora - przekonywał burmistrz Bartelski.

Renata Kaznowska, szefowa Zarządu Terenów Publicznych, zdradziła też, że wokół placu ze stawem ma powstać pętla tramwaju turystycznego.

- No, jeszcze tylko tego brakowało. Parking, kilka pomników. Rewelacja. Może jeszcze pisuary postawicie - dworowała sobie Olga Braniecka.

Planowanie pomników

Na plac chrapkę mają rozmaite środowiska, które chciałyby tu poustawiać swoje pomniki. Umarła już idea Polaków zamordowanych przez UPA, z dziećmi przybitymi gwoźdźmi i drutem kolczastym do drzewa. - Ale to dobre miejsce, by upamiętnić Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata - wyryć tysiące nazwisk Polaków, którzy ratowali Żydów w czasie wojny. To skandal, że w Warszawie nie ma nadal takiego pomnika. On może stać w zieleni, nie musi razić skalą. Plac Grzybowski powinien pozostać zielony - przekonywał Andrzej Przewoźnik z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

Na pomnik zostanie ogłoszony oddzielny konkurs. Remont pl. Grzybowskiego ma się zacząć w przyszłym roku i skończyć w 2010 r.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,...tyrologia___przyszlosc_pl__Grzybowskiego.html
 

·
Registered
Joined
·
1,382 Posts
Tlen i martyrologia

pomnik Polaków ratujących Żydów w czasie wojny
Very bad idea.
Taki pomnik moze sobie stac w Tel Awiwie, Jerozolimie, czy jakims innym centrum zycia izraelskiego czy zydowskiego, ale nie w Warszawie. Zydzi nie sa kompletnie przekonani, ze jestesmy do nich az tak zyczliwi; to byloby raczej brutalne upminanie sie o wdziecznosc.
 

·
Registered
Joined
·
284 Posts
Swietny news. Oby konkurs trzymal poziom. Najlepiej jak bedzie otwarty rowniez dla studentow. A ten plac to jest chyba ostatnie miejsce w centrum gdzie mozna stworzyc kameralny kawalek miasta - wiec dobrze sie dzieje ze zostanie objety jakims planem zagospodarowania.
 

·
Registered
Joined
·
1,134 Posts
Very bad idea.
Taki pomnik moze sobie stac w Tel Awiwie, Jerozolimie, czy jakims innym centrum zycia izraelskiego czy zydowskiego, ale nie w Warszawie. Zydzi nie sa kompletnie przekonani, ze jestesmy do nich az tak zyczliwi; to byloby raczej brutalne upminanie sie o wdziecznosc.

e... przypuszczam, ze miejscowe srodowiska zydowskie tez sa jakos w to zaanrazowane, zreszta niemiejscowe pewnie tez. My teraz bracia jestesmy :), rakiety sobie sprzedajemy.
 

·
Registered
Joined
·
898 Posts
Właściwie to nie ma żadnego sensownego pomysłu na Próżną,
bo nie jest nim ani biurowiec, ani hotel. W obu przypadkach byłoby
to wyłącznie zagospodarowanie przestrzeni, a nie nawiązanie
do przeszłości tego miejsca, czy stworzenie jakiejś nowej jakości.
No bo jaką wartość dla atmosfery/życia pobliskiej Zielnej ma biurowiec
BNP Paribas? Chyba tylko taką, że pracownicy generują ruch samochodowy
i wpadają do okolicznych "lunchowni".
Miasto ma ogranicznone możliwości skoro kamienice są w prywatnych
rękach, ale jest na tyle silnym graczem, że mimo to powinno naciskać na Austriaków, żeby nie wysterylizowali Próżnej.
 

·
Premium Member
Saskie ulice, Kępe ścieżki
Joined
·
17,130 Posts

Jak ma wyglądać plac Grzybowski?
Aleksandra Pinkas 28-08-2008, ostatnia aktualizacja 28-08-2008 21:06

Warszawiacy mogą zdecydować, jak po remoncie będzie wyglądał pl. Grzybowski. Wczoraj wstępne założenia modernizacji skweru przedstawili burmistrz Śródmieścia Wojciech Bartelski i zastępca dyrektora Zarządu Terenów Publicznych Paweł Kołodziejski.

– Chcemy, żeby tak jak po wojnie plac był dla warszawiaków miejscem spotkań i odpoczynku – tłumaczy Bartelski. Koncepcja remontu zakłada m.in. powiększenie skweru od strony ul. Bagno.

– Dzięki temu będziemy mogli organizować w tym miejscu różne imprezy plenerowe, np. Dni Kultury Żydowskiej – opowiada Bartelski. Na tyłach kościoła Wszystkich Świętych ma powstać podświetlone oczko wodne lub fontanna. – Nie wykluczamy, że będzie to Dotleniacz. Pod warunkiem, że jego autorka Joanna Rajkowska weźmie udział w konkursie – dodaje Bartelski.Wokół zbiornika staną ławki. Posadzone zostaną też drzewa i kwiaty.

– Zastanawiamy się też nad wybudowaniem podziemnego parkingu. Na razie czekamy na zakończenie ekspertyzy, która pokaże, czy inwestycja w tym miejscu jest w ogóle możliwa – wyjaśnia Paweł Kołodziejski.

Na razie śródmiejscy urzędnicy chcą, żeby koncepcję remontu pl. Grzybowskiego ocenili mieszkańcy i architekci. Jej założenia niebawem pojawią się na stronie internetowej dzielnicy. Uwagi można zgłaszać do 15 września, pisząc e-mail na adres [email protected] lub pocztą na adres urzędu dzielnicy (ul. Nowogrodzka 43 z dopiskiem plac Grzybowski). Opinie można też wrzucić do specjalnej skrzynki, ustawionej w Cafe Próżna przy ul. Próżnej 12. Konkurs na projekt modernizacji placu władze Śródmieścia zamierzają ogłosić pod koniec września.
Życie Warszawy
Uważam że warto żeby każdy kto ma jakiś pomysł na to miejsce wysłał maila do urzędu. Zawsze może podłapią jakiś ciekawy pomysł.
 

·
Registered
Joined
·
262 Posts
Plac Grzybowski ma naprawde spory potencjał. Super lokalizacja....

Mysle, ze mozna by zamknąc ruch na odcinku od Emilii Plter do Królewskiej i wyłożyć cały plac ładną kostką, na środku postawić wielka fontannę, obok scene, latem mijsce mogloby sie zaroić od ogródków, festiwali, koncertów....
Miejsce jest na tyle duże, ze po zamknięciu ruchu kołowego można by wybudować jakieś niskie knajpki na około zasłaniając niektóre po PRL-owskie paskudy....
 

·
Semper Invicta
Joined
·
26,993 Posts
Plac Grzybowski ma naprawde spory potencjał. Super lokalizacja....

Mysle, ze mozna by zamknąc ruch na odcinku od Emilii Plter do Królewskiej i wyłożyć cały plac ładną kostką, na środku postawić wielka fontannę, obok scene, latem mijsce mogloby sie zaroić od ogródków, festiwali, koncertów....
Miejsce jest na tyle duże, ze po zamknięciu ruchu kołowego można by wybudować jakieś niskie knajpki na około zasłaniając niektóre po PRL-owskie paskudy....
Z uwagi na fakt, że z dawnej żydowskiej Warszawy niewiele pozostało. Tzn przedwojenne lokalizacje jednoznacznie kojarzone z żydowską Warszawą mają obecnie całkowicie odmienny charakter (Tłomackie, Nalewki i ogólnie cały Muranów) to Plac Grzybowski jest dla mnie miejscem gdzie można by stara się wskrzesic ducha żydowskiej Warszawy. Jest Synagoga, Jest Teatr żydowski, Jest jedyny w Warszawie koszerny sklep, jest restauracja żydowska Menora. Jednak dla mnie w dalszym ciągu za mało...

Obecnie zamknięcie dla aut odcinka EP, Twarda, Plac Grzybowski nie dało by oczekiwanych efektów. Plac Grzybowski trzeba rozreklamowac. Wytyczyc szlaki turystyczne z prawdziwego zdarzenia...
 

·
Poor Leno
Joined
·
7,462 Posts
Discussion Starter · #10 ·
Obecnie zamknięcie dla aut odcinka EP, Twarda, Plac Grzybowski nie dało by oczekiwanych efektów. Plac Grzybowski trzeba rozreklamowac. Wytyczyc szlaki turystyczne z prawdziwego zdarzenia...
W zasadzie obecnie to dalej jest blokowisko, no ale tak jak mówisz, jako jedno z niewielu miejsc ma potencjał na przywrócenie życia. Drugi Kazimierz co prawda to nie będzie, ale po wyremontowaniu Próżnej i samego placu mogłoby się parę knajpek pojawić (o ile mieszkańcy nie poblokują).

Swoją drogą wg. mnie to miejsce ma jeden z ciekawszych klimatów (przez kamieniczki, Kościół, bloczki i wieżowce). Takie pomieszanie z poplątaniem, ale gdyby to sensownie poskładać mogłoby wyjść całkiem przyjemne.
 

·
Mam bez liku...
Joined
·
7,633 Posts
Mam poważne wątpliwości czy na Pl. Grzybowskim i w jego okolicach udałoby się wskrzesić ducha przedwojennej, żydowskiej dzielnicy.
Sądzę, że specyfika tego placu (kościól, synagoga, teatr, bloczki, cała ul. Próżna) nie daje możliwości na proste i oczywiste rozwiązania; prędzej niekonwencjonalne, które już uzyskały aprobatę (dotleniacz).
Pomimo, że Próżna nie jest integralną częścią Pl. Grzybowskiego to uważam, że od sposobu przywrócenia jej do życia w znacznej mierze zależeć będzie jaki charakter uzyska sam plac.
 

·
Registered
Joined
·
262 Posts
Opis przedmiotu konkursu

10.1. HISTORIA
Plac Grzybowski powstał, jako rynek jurydyki Grzybów, w połowie XVII wieku u zbiegu trzech ważnych dróg - do Starego Miasta, do wsi Rakowiec i do Zamku Ujazdowskiego. Każda z dróg wybiegała z narożnika placu, stąd jego nietypowy, trójkątny kształt. W 1786 roku na środku rynku wybudowany został klasycystyczny ratusz. Rynek nie był wówczas wybrukowany, otaczały go skromne zabudowania.
W końcu XVIII wieku Grzybów został przyłączony do Warszawy. Budynek ratusza, nie pełniący już wówczas swojej pierwotnej funkcji, przetrwał do 1830 roku, kiedy został rozebrany. Nieco wcześniej, ok. 1820 roku, plac został otoczony nową zabudową i wybrukowany. Pełnił rolę targowiska.
W pierwszych latach XX wieku w części środkowej placu założono skwer, na którym posadzono drzewa i otoczono go ozdobnym ogrodzeniem. Pocztówka z ok. 1910 roku przedstawia skwer, na którym grupy drzew i krzewów zostały posadzone na jego obrzeżach, a tłem dla nich jest trawnik wypełniający wnętrze skweru. Przy zaokrąglonym narożniku od strony ówczesnej ulicy Bagno zakomponowano kolisty kwietnik.
Po zniszczeniach II wojny światowej Plac Grzybowski długo pozostawał zaniedbany. Przez pewien czas, w miejscu skweru, istniała nawet awaryjna pętla tramwajowa. W końcu lat 50-tych XX wieku powstał projekt przebudowy wnętrza Placu Grzybowskiego, łącznie z urządzeniem zieleni.

10.2. STAN OBECNY
Obecne urządzenie zieleni na Placu Grzybowskim nie ma nic wspólnego ze stanem historycznym - jest całkowicie powojenne, zniekształcone częściowo przez samosiewy topól. Głównym elementem kompozycyjnym skweru na pl. Grzybowskim miała być aleja lipowa poprowadzona przez całą jego długość, równolegle do wschodniej pierzei placu. W zamierzeniach autorów (Jana Bogusławskiego i Bohdana Gniewiewskiego) zieleń na pl. Grzybowskim miała być rodzajem łącznika pomiędzy skwerami otaczającymi Pałac Kultury i Nauki a zielenią Osi Saskiej i Ogrodu Saskiego. Życie skorygowało te założenia. Planowana i posadzona aleja nigdy nie stała się łącznikiem pomiędzy zielenią wokół PKiN a Ogrodem Saskim. W chwili obecnej prowadzi z nikąd do nikąd. Część drzew w alei, podobnie jak na pozostałym obszarze skweru, jest w złej kondycji. Cały skwer stał się komunikacyjną wysepką na pl. Grzybowskim. Przez skwer piesi skracają sobie drogę z jednej strony placu na drugą. Sprzyjają temu chodniki i dwa przejścia dla pieszych przez ul. Twardą a także ulokowanie na skwerze przystanku autobusowego, który generuje dodatkowy ruch. Opodal przystanku znajduje się również kiosk, w którym mieści się Biuro Obsługi Klienta Strefy Płatnego Parkowania Niestrzeżonego, użytkowany przez Zarząd Dróg Miejskich.

10.3. WYTYCZNE DO KONKURSU I ZAŁOŻENIA PROGRAMOWE

10.3.1. Podstawowym celem konkursu jest zaproponowanie takiego sposobu zagospodarowania Placu Grzybowskiego (strefa biernego wypoczynku), które stworzy szansę realnego zagospodarowania placu z prawidłowym i harmonijnym ulokowaniem w jego przestrzeni programu.


W koncepcji należy uwzględnić następujące wytyczne projektowe:
1. Strefa (przestrzeń) przeznaczona do biernego wypoczynku, odpowiednio odizolowana od ruchu miejskiego, w której zaleca się wprowadzenie: zieleni z elementem wodnym o wysokim standardzie i walorach estetycznych, celem stworzenia korzystnego mikroklimatu (zbiornik wody nie powinien mieć wyraźnego oddzielenia od publiczności, poziom lustra wody powinien mniej więcej równać się poziomowi otaczających nawierzchni utwardzonych).
2. Strefa (przestrzeń) przeznaczona dla organizowania festynów, czasowych kiermaszów, okolicznościowych imprez plenerowych dotyczących głównie promocji kultury żydowskiej (np. Dni Kultury Żydowskiej). Strefę tą należy zaprojektować uwzględniając ul. Próżną.
Uczestnik konkursu może zaproponować formę i rozmieszczenie stoisk kiermaszowych lub ewentualnej sceny czasowej.
3. Wskazać miejsce i formę pomnika Polaków Ratujących Żydów w latach 1939-1945 (pomnik można rozumieć nie jako punktowy element ale rodzaj założenia krajobrazowego o układzie horyzontalnym).
4. Zachować ekspozycję elewacji frontowej Kościoła Wszystkich Świętych. Należy zachować widok z wnętrza skweru na fasadę kościoła Wszystkich Świętych oraz wyróżnić strefę związaną z Kościołem.
5. Zachować osie widokowe zarówno w kierunku ul Próżnej jak i na Pałac Kultury i Nauki.
6. Zaleca się korektę kształtu skweru poprzez powiększenie narożnika od strony ul. Bagno oraz narożnika północnego.
7. Całą nawierzchnię placu, wraz z elementami małej architektury, można i należy przebudować, wymienić. Dopuszcza się możliwość zmiany ukształtowania powierzchni (w zakresie poziomu terenu).
8. Zaproponować zasady i formę oświetlenie skweru – oświetlenie powinno mieć charakter parkowy o współczesnych formach; dopuszcza się możliwość nawiązania do elementów historycznych, ale nie mogą być to repliki.
Wyjątek stanowi oświetlenie ulic – ze względów konserwatorskich musi ono posiadać charakter historyczny.
9. Przewidzieć automatyczną sieć nawadniającą ze schematycznym zaznaczeniem jej przebiegu na mapie.
10. Nie dopuszcza się stosowania nośników reklamowych.
11. Wyklucza się budowę nowych stałych obiektów kubaturowych naziemnych za wyjątkiem wprowadzenia wiaty przystankowej. Należy rozważyć możliwość zmiany lokalizacji przystanku autobusowego.
12. Należy uznać, że nie przewiduje się większych modyfikacji dotyczących sieci uzbrojenia podziemnego za wyjątkiem związanych z wprowadzeniem nowego oświetlenia, elementu wodnego i sieci automatycznego nawadniania.
13. Kiosk Zarządu Dróg Miejskich, jako element dysharmonizujący, przewidziany jest do likwidacji.
14. W projekcie należy uwzględnić fakt, że wewnętrzny skwer stanowi całość z pozostałą częścią Placu Grzybowskiego, tj z otaczającymi go ulicami oraz zabudową; w związku z powyższym nie należy odcinać skweru od otoczenia zwartym szpalerem drzew lub innymi forami zagospodarowania, muszą być odsłonięte widoki na istotne elementy architektoniczne i urbanistyczne, a przede wszystkim fasadę kościoła Wszystkich Świętych.
15. Zastosowane rozwiązania architektoniczno urbanistyczne muszą uwzględniać zagadnienia projektowania bezpiecznej przestrzeni miejskiej. Dotyczy to nie tylko stworzenia możliwości zainstalowania monitoringu wizyjnego ale właściwego zaaranżowania przestrzeni w zakresie organizacji ruchu pieszego i kołowego.


10.3.2. Komunikacja:
Zastosowane rozwiązania komunikacyjne powinny być czytelne dla wszystkich uczestników ruchu: zmotoryzowanych i pieszych, a zwłaszcza osób niepełnosprawnych. Wprowadzać należy rozwiązania systemowe, z ograniczaniem konieczności używania znaków drogowych czy urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego.

1. Należy rozwiązać sprawę komunikacji pieszej pomiędzy ul. Próżną a zach. pierzeją placu, w powiązaniu z projektem nowej nawierzchni dla obu przestrzeni.
2. Należy ograniczyć i uporządkować parkowanie na placu poprzez wykluczenie stałych miejsc parkingowych od strony południowej, zaś od strony wschodniej mogą być one jedynie okresowo, gdy nie będzie na placu żadnych imprez.
3. Nie zakłada się w wprowadzania w obszarze konkursowym żadnych nowych miejsc parkingowych za wyjątkiem parkowania równoległego wzdłuż ul. Twardej.
4. Należy zapewnić odpowiednie warunki dojazdu pożarowego do budynków przylegających do placu oraz do ulic Próżnej i Bagno.
5. Ze względów konserwatorskich należy zachować wszystkie jezdnie otaczające plac, również wschodnią i południową, na nich dopuszczalna jest nawierzchnia historyczna w przypadku potwierdzenia jej rodzaju, zaleca się ograniczenie szerokości tych jezdni i poszerzenie chodników, szczególnie wzdłuż wschodniej pierzei placu.
6. Ze względów konserwatorskich należy zachować istniejące torowisko tramwajowe, pozostawiając możliwość uruchomienia w przyszłości turystycznej linii tramwajowej.
7. W rejonie południowo-zachodniego narożnika placu należy przewidzieć wjazd do garażu podziemnego z jezdni ul. Twardej, a w rejonie narożnika północnego wyjazd z garażu podziemnego (budowa parkingu uzależniona będzie od analizy zapotrzebowania na miejsca postojowe, która dołączona będzie do regulaminu konkursu.
 

·
Banned
Joined
·
4,387 Posts
To jest przeciez OK







Niech najpierw zrobia to co jest na tych wizualkach, czyli porzadne lawki + zielen + nawierzchnia

a potem mozna myslec dalej o jakiejs rzezbie, fontannie czy efektownym oswietleniu... Wiecej nie trzeba. W Warszawie jest za duzo bezsensownego gadania, pelnych patosu i wytycznych konkursow a za malo konkretnej roboty. (np. wisla)
 

·
Premium Member
Saskie ulice, Kępe ścieżki
Joined
·
17,130 Posts
A ja wolę obecny stan niż ten na powyższych akwarelach. Zwykła łysa Kamienno-betonowa patelnia. To miejsce nie może być tylko schludne, gdzie dla "szaleństwa" postawi się jeden pomnik. Założę się że było by bardziej puste niż teraz.

Trochę dziwię się dzielnicy że nie idzie na łatwiznę. Część placu miało już zaplanowane dzięki Dotleniaczowi. Resztę wystarczyło by uzupełnić jakąś porządną alejką i ławkami. Do tego może jakiś placyk pod koncerty czy wystąpienia i ew. jakaś instalacja nawiązująca do historii miejsca(ale nie banalny pomnik). Do tego poszerzenie chodników, zachęcenie do wejścia większej ilości kawiarenek, restauracji i mamy fajne klimatyczne miejsce. Czy naprawdę tak ciężko to wymyślić ??
 

·
Moderator
POWINNO WYJŚĆ INACZEJ
Joined
·
28,038 Posts
Resztę wystarczyło by uzupełnić jakąś porządną alejką i ławkami. Do tego może jakiś placyk pod koncerty czy wystąpienia i ew. jakaś instalacja nawiązująca do historii miejsca(ale nie banalny pomnik). Do tego poszerzenie chodników, zachęcenie do wejścia większej ilości kawiarenek, restauracji i mamy fajne klimatyczne miejsce. Czy naprawdę tak ciężko to wymyślić ??
Ciezko? A był już sondaż na ten temat? Dwa sondaże? Trzy sondaże? A jak sie plan jakiejs osobie nie spodoba i wyśle groźnego maila na adres Pani Prezydent? TO CO WTEDY ZROBIMY LUDZIE?! Nie wybiorom nas, och nie wybiorom, łolaboga!

Zdjecie z góry, ktore cyknałem przez szybę:

 

·
Registered
Joined
·
262 Posts
SLD dystybuuje ankiety dot. wizji Placu Grzybowskiego. Oczywiscie na pierwszym miejscu jest czy powinien byc podziemny parking i stale oczko wodne , dalej czy plac powinien byc ostoja spokoju, czy winien byc amfiteatr.....Jest takze do zaznaczenia wiek pytanego. Stawiam ze 90% to będa mochery przeciwne parkingowi i amfiatrowi, i z Placu Grzybowskiego powstanie następny Plac Dąbrowskiego......
 

·
Premium Member
Saskie ulice, Kępe ścieżki
Joined
·
17,130 Posts
Nawet nie chce mi się komentować. ŻENADA.

Co będzie z placem Grzybowskim?
Agnieszka Kowalska
2008-09-22, ostatnia aktualizacja 2008-09-23 09:29

We wtorek 23 września urzędnicy Śródmieścia będą debatować o rewitalizacji placu Grzybowskiego. Autorki Dotleniacza Joanny Rajkowskiej nie zaproszono.


Dzisiejsze posiedzenie Komisji Ładu Przestrzennego, Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej Rady Dzielnicy Śródmieście w całości będzie poświęcone kwestii placu Grzybowskiego. Podsumowane zostaną konsultacje społeczne w sprawie rewitalizacji i doprecyzowane założenia konkursu na zagospodarowanie placu (władze dzielnicy proponują, by na placu znalazło się oczko wodne, miejsce na występy artystyczne i pomnik poświęcony Polakom, którzy ratowali Żydów). W spotkaniu wezmą udział m.in. zastępca burmistrza Marcin Rzońca, dyrektor Zarządu Terenów Publicznych Renata Kaznowska i stołeczny konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka. Joanny Rajkowskiej, autorki Dotleniacza, nie będzie, bo nie została zaproszona. Jej staw na dwa letnie miesiące 2007 r. obudził pl. Grzybowski z letargu, a mieszkańców, którzy lubili spędzać przy nim czas, ośmielił do walki o lepszą przestrzeń publiczną.

Agnieszka Kowalska: Nie zostałaś zaproszona na dzisiejsze spotkanie. Dlaczego?

Joanna Rajkowska:
Sądzę, że we władzach Warszawy zwycięża wizja miasta-korporacji. Moja wizja miasta raczej się w tym nie mieści. Usłyszałam nawet od przedstawicieli władz, że moje projekty powstają na prawie oszustwa. Bo występuję o pozwolenie na ich realizację na pewien określony czas, a potem proszę o przedłużenie tego pozwolenia.

Czy chcesz, żeby Dotleniacz wrócił na plac Grzybowski w takiej formie jaką zrealizowałaś rok temu?

- Dziś już nie. Myślę, że Dotleniacz spełnił swoją funkcję, którą było z jednej strony stworzenie sytuacji, w której można inaczej pamiętać/zapominać, a z drugiej obudzenie politycznej świadomości mieszkańców. Teraz należy uważnie słuchać tego, co oni mają do powiedzenia. I nie narzucać im korporacyjno-narodowo-martyrologicznej wizji miejsca, które zamieszkują.

Ale były konsultacje społeczne. Nie sprawdziły się?

- Ja nic nie wiem o żadnych konsultacjach, no, chyba że chodzi o zupełnie chybione spotkanie w zakrystii kościoła Wszystkich Świętych, gdzie nas (CSW) nawet nie przywitano, a przedstawicieli gminy żydowskiej nie było. Spanikowani mieszkańcy placu Grzybowskiego piszą do mnie maile z prośbą o wstawiennictwo, którego nawet nie jestem w stanie udzielić. Piszą o tym, czego dowiedzieli się pocztą pantoflową, o pogłoskach i plotkach. Wszystko się odbywa jak za najlepszych czasów PRL-u i PiS-u. Nic się nie zmieniło.

Ma być rozpisany konkurs na zagospodarowanie placu. Gdybyś mogła decydować, to jak byś go urządziła?

- Teraz nie wzięłabym udziału w konkursie, zbyt dużo złej energii narosło wokół kwestii placu. Zimą tego roku razem z Maćkiem Walczyną - architektem Dotleniacza, Wojciechem Krukowskim - dyrektorem CSW i Kają Pawełek - kuratorką projektu -przedstawiliśmy plan zagospodarowania placu na spotkaniu z burmistrzem Bartelskim. To był "miękki" projekt, mnóstwo zieleni, agora proponowana przez miasto oraz Dotleniacz, w takim kształcie i miejscu, w jakim był przedtem. Projekt powstał, kiedy władze wystąpiły z inicjatywą odbudowy Dotleniacza w 2007 roku. Ale jak wiadomo, władza ma krótką pamięć i dziś nikt już nie pamięta o tych obietnicach.

Komentarz Agnieszki Kowalskiej:

To wstyd, że plac Grzybowski wygląda dziś tak, jak wyglądał przed Dotleniaczem. Tak jakby nic się nie stało. Wciąż jest to dołujący skwer z wyliniałą trawą, na którym nikt nie chce się zatrzymać. A przecież Joanna Rajkowska pokazała, że małymi środkami można zrobić coś, co wprowadzi na pl. Grzybowski życie. Mieszkańcy tego potrzebują. Nie betonu, parkingu czy pomnika. Oni potrzebują miejsca do odpoczynku. Udowodnili to, broniąc Dotleniacza. Ale obawiam się, że całe te konsultacje społeczne były wyłącznie papierkiem lakmusowym dla urzędników, którzy i tak pozwolą na zabetonowanie placu i obciążenie go martyrologią. Gdybym była burmistrzem Bartelskim nie traciłabym czasu i nie bawiła się w żadne konkursy. Zwyczajnie posiałabym tam świeżą trawę, posadziłabym krzewy, kwiaty, ustawiłabym mnóstwo nowych ławek i latarni. To na pewno ucieszyłoby mieszkańców. Lekcja Dotleniacza zostałaby odrobiona. Ale czy burmistrz Bartelski słucha jeszcze swoich wyborców?

*Posiedzenie komisji dziś o godz.16.30 w Sali Rady Dzielnicy w Urzędzie Dzielnicy Śródmieście przy ul. Nowogrodzkiej 43.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
 

·
Banned
Joined
·
4,387 Posts
Dotleniacz to byl czysty zasciankowy kicz jak z bajki o teletubisiach. Rownie nie na miejscu jak kolejny pomnik martyrologiczny. Takim plastikiem to sobie mozna lazienke albo ogrodek urzadzac a nie stolice 40mln kraju.

Tego placu niech nie tworza lewicowe dzialaczki i prawicowi dzialacze z jakiejs parafii, tylko porzadne placowki architektoniczne. Najlepiej z poza Warszawy, tak aby miec swierze spojzenie na to miejsce.

A tak zwane konsultacje spoleczne to czysta komedia. Bo mieszkancy danej okolicy sie zmieniaja, ich gusta i potrzeby sie zmieniaja a takze ich wiedza na temat kreowania przestrzeni nie jest na tyle gleboka, aby sie nia kierowac....Przyjdzie na przyklad 20 staruszek, powiedza ze chca tam pomnik a za 5 lat jak pomnik powstanie, to 90% tych staruszek bedzie juz pod ziemia...a w ich mijscu beda mieszkac mlodzi ludzie, ktorzy by chcieli plac zabaw dla dzieci.

Ten plac musi byc maksymalnie "uniwersalny" i "neutralny" a nie tworzony wedlug potrzeb jakiejs grupy.
 
1 - 20 of 1137 Posts
This is an older thread, you may not receive a response, and could be reviving an old thread. Please consider creating a new thread.
Top