SkyscraperCity banner

1 - 20 of 10491 Posts
G

·
Discussion Starter · #1 ·


Zabytkowy niemiecki tramwaj 4EGTw kupił warszawski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej. W przyszłości ma jeździć po stolicy.

Przygotowania do operacji przenoszenia 20-tonowego wozu zaczęły się wczoraj wczesnym rankiem w zajezdni MZK. Dwa podniosły wagon i postawiły na lawecie przeznaczonej do transportu ładunków wielkogabarytowych. Po krótkiej podróży na bocznicę kolejową Gorzów-Wieprzyce operację trzeba było powtórzyć, aż tramwaj spoczął na lawecie.

4EGTw narodził się w 1957 r. w niemieckim Kassel, gdzie jeździł do 1990 r. Potem trafił do Gorzowa, gdzie przez 10 lat obsługiwał linię nr 2. Gorzowianie szybko ochrzcili go, podobnie jak inne wozy z Kassel, mianem Helmuta - od imienia ówczesnego kanclerza Niemiec Helmuta Kohla. Dlaczego warszawiacy kupili właśnie "Helmuta"? - Ze względu na konstrukcję. Podobne tramwaje jeździły po Warszawie od 1962 r. Powstało ich 11, ale żaden się nie zachował - tłumaczy Tomasz Igielski z Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej.

"Helmut" powinien dotrzeć na stację Praga Towarowa w piątek przed południem.

Z inicjatywy warszawskiego Klubu od 1996 r. w letnie weekendy dziala w Warszawie turystyczna linia tramwajowa T, na której jest wykorzystywany zabytkowy tabor.



 

·
THE FALLEN EMPIRE
Joined
·
796 Posts
Zabytkowy niemiecki tramwaj 4EGTw :D
 

·
Registered
Joined
·
12,933 Posts
adelmus said:
Z inicjatywy warszawskiego Klubu od 1996 r. w letnie weekendy dziala w Warszawie turystyczna linia tramwajowa T, na której jest wykorzystywany zabytkowy tabor.
Taaa.... ? A ja mam wrazenie, ze co jestem w Warszawie, to podrozuje jakimis starymi zabytkowymi tramwajami (ponoc mowi sie na nie 'parowki')...:crazy2: Nie wiem po co sprowadzac kolejny zlom skoro jest jego pelno w stolYcy.
 
G

·
Discussion Starter · #5 ·
Chris16 said:
Taaa.... ? A ja mam wrazenie, ze co jestem w Warszawie, to podrozuje jakimis starymi zabytkowymi tramwajami (ponoc mowi sie na nie 'parowki')...:crazy2: Nie wiem po co sprowadzac kolejny zlom skoro jest jego pelno w stolYcy.
Ja co prawda takiego w Stolicy nie widzialem, ale widzialem widzialem 102N i te pasowalyby do okreslenia "parowka"...
 

·
Ehh...
Joined
·
2,598 Posts
adelmus said:
Ja co prawda takiego w Stolicy nie widzialem, ale widzialem widzialem 102N i te pasowalyby do okreslenia "parowka"...
13N :)



102ka jest w Wawie chyba jedna, też używana na zasadzie zabytku. Została sprowadzona parę lat temu z Poznania. Niestety, miasto inwestuje prawie wyłącznie w autobusy (no i metro ;)), najczęściej olewając nowe tramwaje :(
 

·
Registered
Warszawa
Joined
·
4,913 Posts
Z Gorzowa wyruszył w środę do stolicy niemiecki tramwaj 4EGTw. Zabytkowy wóz kupił warszawski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej. Na razie podróżuje na kolejowej lawecie, w przyszłości będzie sam jeździł po stolicy

Stary tramwaj miał wczoraj bardzo urozmaicony dzień: najpierw stał na szynach, potem unosił się w powietrzu, jechał ciężarówką i na koniec koleją. Przygotowania do operacji przenoszenia 20-tonowego tramwaju zaczęły się wczesnym rankiem w zajezdni MZK w Gorzowie.

Dwa dźwigi ostrożnie podniosły wagon i postawiły na specjalnej długiej lawecie przeznaczonej do transportu ładunków wielkogabarytowych. Po krótkiej podróży na bocznicę kolejową Gorzów-Wieprzyce operację trzeba było powtórzyć, aż tramwaj spoczął na lawecie.

4EGTw narodził się w 1957 roku w niemieckim Kassel, gdzie jeździł do 1990 roku. Potem trafił do Gorzowa i tam przez równo 10 lat obsługiwał linię nr 2. Gorzowianie szybko ochrzcili go, podobnie jak inne wozy z Kassel, mianem Helmuta - od imienia ówczesnego kanclerza Niemiec Helmuta Kohla.

Wycofany z eksploatacji wagon jeszcze w tym samym roku kupili warszawscy pasjonaci. To już 28 zabytkowy tramwaj uratowany przez Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej. Dlaczego kupili właśnie Helmuta, który przecież nigdy nie jeździł po warszawskich ulicach?

- Ze względu na konstrukcję. To tramwaj dwuprzegubowy, czteroosiowy ze środkowym członem wiszącym. Właśnie podobne tramwaje - typu PN jeździły po Warszawie od 1962 roku. Powstało ich 11, ale żaden się nie zachował - tłumaczy Tomasz Igielski z KMKM.

Warszawiacy kupili tramwaj już w 2000 roku ale przez cztery lata stał w gorzowskiej zajezdni. - Nie było pieniędzy na transport. Drogą kosztowałoby to nas już wtedy ponad 30 tys. zł. Dlatego wreszcie zdecydowaliśmy się na kolej - mówi Igielski.

Helmut powinien dotrzeć na stację Praga Towarowa w piątek przed południem, stamtąd zostanie przetransportowany zakładu przy ul. Obozowej. - Cztery lata zrobiły swoje, nadwozie jest trochę skorodowane. Na pewno nie od razu zajmiemy się remontem, zwłaszcza że jesteśmy w trakcie renowacji innego wagonu. Kiedyś jednak ten tramwaj z pewnością będzie jeździł i stanie się kolejną atrakcją. Mamy zasadę, że przywracamy wozom oryginalne barwy.

Ten był w Kassel biało-niebieski - mówi Tomasz Igielski.
 

·
Registered
Joined
·
4,865 Posts
Kubie jest żal starych wagonów (ŻW)

Już wkrótce nowe składy zastąpią wysłużone tramwaje

Nie będą już trząść, stukać i trzeszczeć na każdym rozjeździe. Warszawiaków mają wozić przez najbliższe ćwierć wieku. 30 nowych tramwajów sprawi, że na żyletki pójdą najstarsze wozy.


Niektórym warszawiakom jest jednak szczerze żal wagonów "z czubem" , tzw. 13 N. To właśnie część z nich trafi na złom. Musi. Niektórym egzemplarzom stuknie niebawem czterdziestka! To bardzo dużo. - A ja ogromnie je lubię - mówi Kuba Gronczewski.

Chłopak ma zaledwie 13 lat. Chodzi do pierwszej klasy gimnazjum. I pasjonuje się komunikacją. Na wyrywki zna trasy tramwajów i częstotliwości kursowania. - Dlaczego je lubię? Bo mam wrażenie, że najszybciej jeżdżą, one są takie urokliwe - twierdzi chłopak. - Jeśli mogę, zawsze wsiadam do ?trzynastki?, wagony nowszych typów mają zbyt kanciaste kształty. Dla miłośników komunikacji, do jakich zalicza się Kuba, tramwaje to odrębny świat.

"Trzynastki" budzą sentyment, bo ich konstrukcja wzorowana jest na amerykańskich prototypach jeszcze sprzed wojny. Gdy trafiły do stolicy na początku lat 60., wydawały się szczytem nowoczesności. "Sto piątki" , czyli nowsza generacja, uważane są za nijakie. Dużo więcej emocji budzą "delfiny" - to żółte, obłe wagony z wysoką podłogą. - Bardzo mi się podobają - twierdzi Jakub. Nie to, co U-boty. U-boty to przegubowce. Wyglądają jak czołgi. Nawet niektórym motorniczym się nie podobają. Jak warszawiacy nazwą nowe tramwaje, na które teraz trwa przetarg? Nie wiadomo. Pierwsze wagony trafią dopiero za rok, a ostatnie - w grudniu 2006. Do tego czasu Kuba może spać spokojnie. Czubowate "trzynastki" nie zjadą z ulic, póki nie przyjadą następcy.
 

·
Registered
Warszawa
Joined
·
4,913 Posts
To moze dodam ze wsrod pracownikow TW panuje przekonanie ze 13-ki sa zazwyczaj w lepszym stanie niz 105-ki z lat 80-tych.
 

·
d. marian1989
Joined
·
2,236 Posts
Jak przeczytałem tytuł wątku, to miałem nadzieję, że PKP upadło :D

ale to też dobra wiadomość, ja sie jakoś tak nie przywiązałem do tych starych tramwajów, chodź rzeczywiście wolę je od tych nijakich z lat `80.
Podobno w Zurychu jeżdżą właśnie takie jakieś stare składy, chodź oczywiście są w nienagannym stanie, jak to zwykle w Szwajcarii bywa ;).
 

·
Registered
Joined
·
4,865 Posts
Miejsce starych tramwajów jest albo w muzeum, albo na specjalnych liniach. Wszystko się zmienia. 13 to pierwsze tramwaje które pamiętam z dzieciństwa. Trochę będzie szkoda, ale cóż panta rhei...

pozdrowienia
 

·
Registered
Joined
·
215 Posts
Nienawidze 13N, to tramwaje dla kurdupli lub innych krasnoludków. Wychodzę z nich z sianiakmi dookoła głowy spowodowane bezsensownym umieszczeniem poręczy. Na siedzeniach mieszczą sie co najwyzej gimnazjaliści. Nie ma sposobu, do wagonu wsiadły dwie osoby jednocześnie (muszą się "mijać"). No i ta linka alramowa.... szczyt techniki.
Latem jechałem 13N na Grójeckiej, było gorąco więc pewien pan zapragnął otworzyć okno, niestety szyba wypadła wraz z okuciem na tory :)
 

·
Registered
Joined
·
4,865 Posts
[Warszawa] Nowe Tramwaje

Stolica liczy, że kupi tańsze tramwaje

W drugim przetargu na tramwaje ich producenci nieco obniżyli ceny. Tańsze zakupy pozwolą zaoszczędzić na remont używanego taboru.


O dostarczenie miastu 30 wagonów biją się trzy firmy. Poprzedni przetarg unieważniono. Oferty były napisane byle jak. W drugim konkursie ceny oferentów spadły.

I tak bydgoska firma Pojazdy Szynowe Pesa SA Holding chce dziś za wagony 62 586 tys. zł - poprzednio żądała 65 mln zł. Fabryka Pojazdów Szynowych H. Cegielski Poznań obniżyła wycenę z 68 do 61 milionów 680 tysięcy. Trzeci oferent - Alstom Konstal - zdania nie zmienił. Wciąż obstaje przy cenie 86 i pół miliona.

Największą szansę na wygraną mają więc poznaniacy. Sęk w tym, że ich tramwaju nikt jeszcze nie widział. - Specjalnie dla Warszawy szykujemy prototyp - mówi Krzysztof Krzyżanowski z Cegielskiego. Kto zwycięży - dowiemy się w przyszłym tygodniu. Na trasy nowe wagony wyjadą dopiero za półtora roku. Tyle trwa produkcja.
 

·
Registered
Joined
·
4,865 Posts
Pasażerowie skazani na muzealne tramwaje




Krzysztof Śmietana 14-12-2004 , ostatnia aktualizacja 13-12-2004 22:59

Przez błąd pracownika Tramwajów Warszawskich, który pomylił adres mailowy, prędko nie doczekamy się nowych wagonów. W poniedziałek po raz kolejny trzeba było unieważnić przetarg w tej sprawie

Jeszcze w południe w bydgoskiej fabryce pojazdów szynowych PESA szykowali szampana. Do szefów zakładu dotarła informacja z Warszawy, że wygrał on przetarg na dostawę 30 tramwajów dla stolicy. PESA zdystansowała inne firmy - Zakłady Cegielskiego z Poznania i dotychczasowego monopolistę w dostawach Alstom-Konstal z Chorzowa. Pierwsze wysokopodłogowe tramwaje z Bydgoszczy miały się pojawić w Warszawie za rok. Kosztowałyby ponad 60 mln zł.

Radość w PES-ie nie trwała jednak długo. Już po południu Tramwaje Warszawskie unieważniły przetarg. I to z banalnej przyczyny. Okazało się, że jeden z urzędników nie dopilnował, by ogłoszenie o przetargu ukazało się w Dzienniku Urzędowym Wspólnot Europejskich. Po wejściu Polski do Unii musi to robić każdy, kto zamawia dostawę lub roboty o większej wartości. Chodzi o to, by o przetargu wiedziały firmy z całej Europy.

- Osoba, która wysyłała to ogłoszenie, popełniła błąd. Wpisała zły adres mailowy i dlatego nie zostało ono opublikowane w biuletynie europejskim - mówi Małgorzata Przysiecka, rzeczniczka Tramwajów.

Pracownicy spółki dostrzegli pomyłkę dopiero wczoraj, gdy mieli podpisywać ostateczny protokół wyników przetargu. Kto odpowiada za to fatalne w skutkach niedopatrzenie? Odpowiednich procedur nie dopilnował Andrzej Bojanowski, szef działu zamówień publicznych w Tramwajach Warszawskich. Wczoraj nie chciał on jednak z nami rozmawiać na ten temat.

Odpowiedzialny za komunikację wiceprezydent Warszawy Andrzej Urbański zażądał szczegółowych wyjaśnień w tej sprawie. - Wobec winnych zostaną wyciągnięte surowe konsekwencje, w tym personalne - powiedział "Gazecie" wiceprezydent.

Co dalej z dostawą tramwajów? Małgorzata Przysiecka zapowiada, że przetarg będzie po raz kolejny powtórzony. Nie wiadomo jednak kiedy.

Z roku na rok warszawiacy muszą jeździć coraz starszym taborem. Niektóre wagony - te zaokrąglone typu 13N - mają już ponad 40 lat. Pasażerowie narzekają, że są głośne, a do środka trzeba się wspinać po wysokich stopniach i w dodatku przez wąskie drzwi. Kanciaste wagony typu 105N, choć są nieco nowsze, częściej się psują, a podczas wypadku niesamowicie się gną.

Tramwajowa kompromitacja - komentarz

Jarosław Osowski 14-12-2004 , ostatnia aktualizacja 13-12-2004 22:59

Tramwaje Warszawskie sprowadzają nowe wagony już tak długo, że Polska zdążyła prędzej wejść do Unii Europejskiej. Dla naszych urzędników jest to - jak widać - spory problem. Nie pamiętają, jak teraz powinni ogłaszać przetargi. Dziś mijają dokładnie cztery lata, kiedy miał się odbyć pierwszy. Ten był bodaj siódmy. Unieważniono wszystkie. Dyrekcji Tramwajów nie przeszkadzało to jednak obiecywać za każdym złotych gór: czystych, punktualnych i szybkich wagonów, którymi mielibyśmy jeździć po stolicy. W zamian mamy kompromitację i wstyd na całą Polskę. A może i Europę.
 

·
krasnal Hałabała
Joined
·
952 Posts
No przyczyna zaiste powazna. ;)

To jak zauwazyli blad, to nie mogli wyslac powtornie na wlasciwy adres? Maja na to jakis okreslony czas?

Cos tu nie gra... Moze przetarg mial byc uniewazniony, jesli wygra "niewlasciwa" firma...
 

·
Registered
Joined
·
571 Posts
No tak, tylko oni tego nie zauważyli, a ogłoszenie musi pojawić się w tym biuletynie przed przetargie.
Ogólnie to jest to niebywale żenujące. Tak jak z szpitalami, co im dokumenty utknęły w korkach i spóźniły się o dwie godziny ze zgłoszeniami do dotacji.
Wielki śmiech ale i wielki smutek, keidy przez coś takiego powstaje szkoda dla miasta.
 
1 - 20 of 10491 Posts
Top