SkyscraperCity Forum banner
Status
Not open for further replies.
1 - 20 of 242 Posts

·
Człowiek Wschodu:-)
Joined
·
5,614 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Wilekość miast

Jeśli był już taki wątek - z góry przepraszam.
Proponuję, abyśmy wspólnie ustalili, lub choćby przedyskutowali, co rozumiemy pod pojęciami małe, średnie, duże miasto albo miasteczko. Co decyduje Waszym zdaniem o zaliczaniu poszczególnych miejscowości do tych grup. Czy zależy to zawsze od wielkosci? Od zabudowy? Powierzchni? Funkcji pełnionych w otoczeniu? Jak często miasta podobnej wielkości skłonni bylibyśmy określać zupełnie inaczej?
Jeśli ktoś posiada dostęp do wiedzy fachowej na ten temat - jak te określenia rozumieją urbaniści - mile widziane byłoby, gdyby się z nami podzielił. :D
Żeby nie być gołosłownym, podaję podział wg moim wrażeń i przemyśleń:
- miasteczka - do 10 tyś mieszkańców, włącznie z osadami pozbawionymi praw miejskich, które niegdyś były miastami (chyba że uklad miejuski jest niemal całkowicie zatarty lub bardoz słabo widoczny, a miejscowośc nie ma już żadnym miejskich funkcji - przykłady mi znane: Prawno w pow. opolskim (lubelskim), ktore mialo prawa miejskie, ale dziś wygląda jak normalna wieś, czy Odechów-Miasteczko pod Radomiem, gdzie co prawda został nawet rynek, ale to po prostu pastwisko w środku wsi)
- małe miasta - 10-50 tys.
- średnie miasta - 50-150 tys.
- średnioduże - 150-300 tys.
- duże miasta - 300-500 tys. (ale np. Białystok łapał by się raczej tutaj, niż do wcześniejszej grupy)
- bardzo duże - 500-1000 tys.
- wielkie - pow. miliona.
 

·
Człowiek Wschodu:-)
Joined
·
5,614 Posts
Discussion Starter · #6 ·
To fakt, Świdnica wygląda na większą niż jest, chociaż dużym miastem mimo wszystko bym jej nie nazwał - ale to ciekawy przykład - jak skala zabudowy i wielkość centrum wpływa na postrzeganie miasta. Przeciętny człowiek po zobaczeniu Świdnicy i np. Chełma albo Gniezna, nie pomyśli, że oba te miasta są nieco większe od Świdnicy.
Inna sprawa, że ani Chełm, ani Gniezno na te swoje 70 tys. za bardzo nie wyglądają - ale akurat w przypadku tych dwóch miast to moim zdaniem dobrze.
 

·
Registered
Joined
·
2,836 Posts
Albo Ostrów Wlkp. Też większy od Świdnicy (ma 71 tys. mieszkańców)
a zabudowa miasta w 75% to domy jednorodzinne...
Świdnica naprawdę bardzo dobrze wypada...

a Już Centrum Świdnicy jest np. bardziej Wielkomiejskie niż np w Radomiu czy Rzeszowie , Rybniuku, gdzie dominuje nie tak wysoka zabudowa w rynkach
 

·
Człowiek Wschodu:-)
Joined
·
5,614 Posts
Discussion Starter · #11 ·
kaliszanin177 said:
Albo Ostrów Wlkp. Też większy od Świdnicy (ma 71 tys. mieszkańców)
a zabudowa miasta w 75% to domy jednorodzinne...
Świdnica naprawdę bardzo dobrze wypada...

a Już Centrum Świdnicy jest np. bardziej Wielkomiejskie niż np w Radomiu czy Rzeszowie , Rybniuku, gdzie dominuje nie tak wysoka zabudowa w rynkach
Ja bym się powstrzymywał od kategorycznych ocen wiążących wrażenie wielkosci z pozytywami - nie zawsze tak jest. Akurat Świdnica - owszem, bardzo dobrze wygląda, ale niestety w niektórych przypadkach wsadzenie zbyt "wielkomiejskiej" zabudowy bardziej potęguje chaos niż poprawia wygląd miasta. No ale to wszystko właśnie temat tej dyskusji! :)
 

·
Człowiek Wschodu:-)
Joined
·
5,614 Posts
Discussion Starter · #12 ·
Barto_S said:
nie rozumiem tego waszego pojęcia. Im bardziej "wielkomiejskie" tym lepsze?? Tak ma się to rozumieć??
Ano właśnie - też mi to nie pasuje - "lepsze" zależy od wielu czynników. Jak pisałem wyżej - np. Chełmowi czy Gnieznu "do twarzy" z mniejszą zabudową i innym charakterem.
 

·
Registered
Joined
·
4,976 Posts
słuszny argument - granica populacji swoją drogą, ale zabudowa miasta, w szczególności ścisłego centrum silnie wpływa na jego postrzeganie, wielkomiejskości, czy też jej brak, w miastach tzw 'Polski B' jest to mocno widoczne... pierwsze na myśl przychodzą mi Bstok i Rzeszów (nie chcę być krzwydzący, ale takie mam zdanie), o Lublinie nie wspomnę, bo poza blokami istnieje duże zaplecze historyczne - oryginala starówka... nie da się w żadnym razie bowiem porównać do wzrocowego Poznania czy Wrocka, nawet z zachowaniem skali porównawczej (powiedzmy 2 razy większych od Bstoku)
cuż, raczej smutny to fakt...
btw - niewiele większy, bo o około 100tys Szczecin, raczej niedocenoiny tutaj na forum, jest poprostu o niebo bardziej wielkomiejski (cokolwiek przyjmując za jego definicję)

-edit------
tak długo pisałem posta, że wyprzedziliście moje myśli...
 

·
Registered
Joined
·
6,577 Posts
O ile pamiętam, to Białystok nie ma jednego, konkretnego centrum, jest raczej zlepkiem 7, czy 9 mniejszych ośrodków, stąd porównania ze Szczecinem nie wypadają za dobrze.
 

·
Człowiek Wschodu:-)
Joined
·
5,614 Posts
Discussion Starter · #15 ·
MAR_tm said:
słuszny argument - granica populacji swoją drogą, ale zabudowa miasta, w szczególności ścisłego centrum silnie wpływa na jego postrzeganie, wielkomiejskości, czy też jej brak, w miastach tzw 'Polski B' jest to mocno widoczne... pierwsze na myśl przychodzą mi Bstok i Rzeszów (nie chcę być krzwydzący, ale takie mam zdanie), o Lublinie nie wspomnę, bo poza blokami istnieje duże zaplecze historyczne - oryginala starówka... nie da się w żadnym razie bowiem porównać do wzrocowego Poznania czy Wrocka, nawet z zachowaniem skali porównawczej (powiedzmy 2 razy większych od Bstoku)
cuż, raczej smutny to fakt...
btw - niewiele większy, bo o około 100tys Szczecin, raczej niedocenoiny tutaj na forum, jest poprostu o niebo bardziej wielkomiejski (cokolwiek przyjmując za jego definicję)

-edit------
tak długo pisałem posta, że wyprzedziliście moje myśli...
Akurat Lublin nie jest i chyba nigdy nie był wielkomiejski (jeśli kiedykolwiek, to ok. 1600). Lublin to Lublin :D - i to jego największy atut.
Dlatego śmieszy mnie i denerwuje usiłowanie zrobienia z Lublina "metropolii" - nie o to chodzi. Lublin to Lublin - bajkowe miasto sztukmistrzów, cadyków, poetów, fotografów, cudownych obrazów, magicznych wydarzeń. Metropolitalność i "wielkomiejskość" moźe mu tylko zaszkodzić - wtedy stanie sie nijaki - i bez charakteru.
 

·
Registered
Joined
·
4,976 Posts
w żadnym razie nie chciałem się odnieść z tą 'wielkomiejskością' do Lublina, to, że ma swój charakter to fakt, chodziło mi raczej o to, że jest ścisłe centrym definiujące poniekąd miasto, w każdym razie należy mu to zaliczyć in plus, podczas gdy dla nieszczęsnego białegostoku in minus - ani to miasto barokowe (w założeniach ?), ani nowoczesne w dzisiejszym tego słowa znaczeniu - chaos i brak centrum czyni z niego poprostu dużą wieś - a ludność - nie sztuką jest przyłączyć kolejne okoliczne miejscowości...
zresztą sama 'wielkomiejskość' to dla mnie pojęcie abstrakcyjne i bardziej je 'czuję' niż filtruję przez pryzmat jakiejś szczególnej zabudowy, klimatu, urbanistycznego rozplanowania
 

·
Człowiek Wschodu:-)
Joined
·
5,614 Posts
Discussion Starter · #17 ·
ano właśnie - to się czuje w pewnym sensie - ale można też spróbować racjonalnie wytłumaczyć, co na te nasze odczucia wpływa?
Co do Białegostoku, to ja osobiście muszę przyznać, że zrobił on na mnie wrazenie większego niż jest - własnie przez tę nową (w sensie powojenną ) zabudowe w dużych ilosciach - jednak powiedziałbym, że to jest duże miasto nowoczesne, modernistyczne. I tylko szkoda, ze pałac jest pośrodku, a nie jakos na zewnątrz tego układu, choć z drugiej strony, jest to chyba jedyna w swoim rodzaju kompozycja - feudalna siedziba jako jedyne właściwie centrum duzego modernistycznego miasta.
Swoją drogą ciekawe, dlaczego w Białymstoku historyczne centrum jest takie małe, w II poł. XIX wieku Białystok był wyraźnie większy od Lublina pod względem liczby mieszkańców, a jak wynika z rozmów na tym forum, zabudowa z tego okresu wydaje nam sie dziś najbardziej "miastotwórcza".
 

·
Registered
Joined
·
4,976 Posts
zonc said:
- małe miasta - 10-99 tys. << nazwał bym to: Piłopochodne ... :))
a ja myślałem, że to ja jestm zaczepny :D
a tak na serio - <10-99> to zbyt duża skala, faktycznie nie ma co wrzucać niektórych miasteczek, miasteczusiek z niektórymi, pięknymi, pełnokrwistymi miastami (Piłą ? :D)
 
1 - 20 of 242 Posts
Status
Not open for further replies.
Top