SkyscraperCity banner
1 - 20 of 4579 Posts

·
kierowca bombowca
Joined
·
1,124 Posts
Discussion Starter · #1 ·
Otwieram nowe miejsce zmagań :)

OK, zacznijmy od tego czego u nas nie ma (już było w drogach):
 

·
Registered
Joined
·
829 Posts
tzn co, rowerowe expresowki, bo chyba o to chodzi?

ja tam na rowerze jezdzilem ostatni raz w ubieglym wieku wiec pewnie sie nie znam, ale az takie fikusne sciezki chyba nie sa konieczne
 

·
Registered
Joined
·
19,111 Posts
W poprzednim wątku rowerzyści byli atakowani o zbyt szybką jazdę. Szczerze mówiąć nie widzę problemu. Sam zawsze zasuwam tak szybko jak tylko potrafię i nikogo w całym życiu nie wpadłem. I przyznam się że uwielbiam straszyć ludzi którzy chodzą po ścieżkach rowerowych mijając ich w niedalekiej odległości. Wtedy zawsze się budzą i wracają na chodnik.
Pozdro dla cyklistów.
 

·
kierowca bombowca
Joined
·
1,124 Posts
Discussion Starter · #5 ·
dzisiaj przejechalem całą Powstańców tą "ścieżką" rowerową i co chwile trzeba było mijać ludzi, ktorzy srodkiem tej sciezki szli. Przechodnie maja to kompletnie w d.. Natomiast co do samej sciezki, to np na odcinku po srodku ronda sciezka wylozona jest taką czarną kosteczką. Kostka ta jest w wielu miejscach pokryta piachem a na piasku są pomalowane linie :bash:

chyba zaczne wozić ze sobą aparat i dokumentować wszystkie nonsense rowerowe w miescie, a troche tego po drodze bylo...
 

·
Я.
Joined
·
6,309 Posts
Tutaj wrzucam link do bardzo ważnego dokumentu, zwanego standardami krakowskimi

http://www.rowery.org.pl/standardy.html

pierwszy raz ten dokument został podpisany przez władze krakowa, stąd nazwa. Bardzo podobne, lub wrecz identyczne standardy jakies pol roku temu (dopiero!!) uchwaliła RM Wrocław. Przeczytajcie i zobaczcie na ile te standardy są realizowane w nowych ściezkach.. (podkreślam - nowych!)
 

·
Registered
Joined
·
135 Posts
kotbehemot said:
Tutaj wrzucam link do bardzo ważnego dokumentu, zwanego standardami krakowskimi

http://www.rowery.org.pl/standardy.html

pierwszy raz ten dokument został podpisany przez władze krakowa, stąd nazwa. Bardzo podobne, lub wrecz identyczne standardy jakies pol roku temu (dopiero!!) uchwaliła RM Wrocław. Przeczytajcie i zobaczcie na ile te standardy są realizowane w nowych ściezkach.. (podkreślam - nowych!)
No, zeby nie bylo nieporozumien - standardy wroclawskie troszke sie roznia od krakowskich:
http://rowery.eko.org.pl/?site=dzialania&m=5
Poza tym razem ze standardami (nie uchwalonymi przez RM, tylko jako rozporzadzenie Prezia, gwoli scislosci) zostala przyjeta koncepcja tras, (uzyta takze, z malymi modyfikacjami w ostatnio zmienianym SUiKZP) - tutaj rowniez polecam baczne przygladniecie sie na ile owy dokument jest realizowany (w polaczeniu ze standardami - trasy maja swoja kategorie, ktorym odpowiadaja inne standardy - w teorii:/ )
 

·
kierowca bombowca
Joined
·
1,124 Posts
Discussion Starter · #8 ·
tak wygląda koncepcja podstawowej sieci tras rowerowych:


pełną wersję (4,69 MB) można ściągnąć tutaj

a tak wygląda ta koncepcja w rejonie śródmieścia:


pełna wersja (4,37 MB) dostępna jest tutaj

pożyjemy, zobaczymy :D
 

·
Registered
Joined
·
6,047 Posts
zajf said:
W poprzednim wątku rowerzyści byli atakowani o zbyt szybką jazdę. Szczerze mówiąć nie widzę problemu. Sam zawsze zasuwam tak szybko jak tylko potrafię i nikogo w całym życiu nie wpadłem. I przyznam się że uwielbiam straszyć ludzi którzy chodzą po ścieżkach rowerowych mijając ich w niedalekiej odległości. Wtedy zawsze się budzą i wracają na chodnik.
Pozdro dla cyklistów.
Masz fuksa jeśli na nikogo nie wpadłeś, albo masz resztki zdrowego rozsądku i np. podświadomie zwalniasz przy przystankach lub gdy idą dzieci. Straszenie ludzi jest już jednak głupotą oraz zdaje się złamaniem kodeksu drogowego, nawet jeśli pieszy idzie ścieżką. Właśnie na taką postawę przydałby się bejsbol, skoro przepisy i myslenie nie wystarczy.
 

·
CAMPIONS 2006
Joined
·
809 Posts
Moze sie naraze maniakom rowerow, ale zawsze jak ide chodnikiem podzielonym na czesc piesza i rowerowa to zawsze ide rowerowa :D Nie umiem tego logicznie wytlumaczyc, po prostu tak jest. Moze dlatego, ze sciezka jest zawsze dalej od ulicy niz chodnik? No ale jak slysze lub widze zblizajacy sie pojazd to oczywiscie schodze mu z drogi nie wykonujac nerwowych ruchow;) = wystarczy uzyc dzwonka (w koncu to wyposazenie obowiazkowe, a duzo ludzi nie posiada).
 

·
Geografica Miscalleanea
Joined
·
535 Posts
kiedy takie coś zrobią w Warszawie..
ehhh
marzenia...
a ja w rowerze miejskim mam trąbke i jak jakis baranek mi idzie po drodze rowerowej to trąbie jak głupi, i jeśli to nic nie daje to mu śmigam na milimetry - zwalniam tylko przy dzieciach i staruszkach :)
A wogle to unikam ścieżek rowerowych w Warszawie, bo sa niebezpieczne.
Myślę, że stwarzam dla siebie mnijesze niebezpieczeństwo na drodze, niż dal siebie i przechodniów na ścieżce. To jest niestety smutna prawda o Warszawie.
 

·
Registered
Joined
·
2,559 Posts
Darek_W said:
Ta ścieżka z fotki to chyba ROWEROWA AUTOSTRADA :D ;)
Jaka tam autostrada? Autostrada musialaby miec po dwa pasy w kazda strone, a tak, to zaledwie GP :)
 

·
kierowca bombowca
Joined
·
1,124 Posts
Discussion Starter · #14 ·
1) są tanie rowery miejskie w Decatlonie
2) niskie łąki, ale tak można chcący/niechcący poprzeć złodzieja...
 

·
Geografica Miscalleanea
Joined
·
535 Posts
ale w Decatlonie wcale nie sa tanie rowery! Wręcz są całkiem drogie!!
nie kupujcie tam rowerrów - porónując osprzet rowerów róznych firm i decathlonu to ten ostatni wypada bardzo blado. Wsadzą jakieś najtańsze tarczówki mechaniczne, gówniany amorek i niby jest super rower... a jak popatrzeć na reszte osprzętu to np Authory, Meridy, czy Wheelery na podobnym osprzecie można miec za pare stów mniej (np 1800 pln vs 1200 pln).
ale dość tego.
Zaiteresowanych odsyłam tu
 

·
Banned
Joined
·
15,354 Posts
strzelec said:
Moze sie naraze maniakom rowerow, ale zawsze jak ide chodnikiem podzielonym na czesc piesza i rowerowa to zawsze ide rowerowa :D Nie umiem tego logicznie wytlumaczyc, po prostu tak jest. Moze dlatego, ze sciezka jest zawsze dalej od ulicy niz chodnik? No ale jak slysze lub widze zblizajacy sie pojazd to oczywiscie schodze mu z drogi nie wykonujac nerwowych ruchow;) = wystarczy uzyc dzwonka (w koncu to wyposazenie obowiazkowe, a duzo ludzi nie posiada).
oj wkurza cos takiego niemiłosiernie. ja mam swoja teorie na ten temat, a wlasciwie dwie
pierwsza z nich mowi, ze wiekszosc ludzi ktorzy wlażą na sciezki rowerowe to kobiety - naprawde napisałem 'ludzi'? ;)
druga teoria wyjasnia pierwsza: dlaczego kobiety wlazą na scieżki rowerowe? otóż w znakomitej większości sciezki sa robione z różowego asfaltu bądz różowych kostek - a wiec sa 'takie ładne'. a te chodniki dla pieszych sa tak 'okropnie szare'. dlatego nasze panie wola łazić po ładnych a nie brzydkich miejscach.
przyjrzyjcie sie i ocencie sami, czy tak jest.

houk wszystkim cyklistom!
 

·
Registered
Joined
·
14,636 Posts
Co prawda info nie dotyczy ścieżek rowerowych, ale dotyczy...wrocławskich rowerzystów, wiec wklejam :)


Cykliści nie bronią parkowania w centrum miasta

d 14-05-2006 , ostatnia aktualizacja 14-05-2006 20:13
GAZETA WYBORCZA


Wrocławscy cykliści uważają, że rower może być alternatywą dla samochodu, ale nie żądają od władz wydania zakazu parkowania w centrum miasta


Zapraszamy do rozpoczętej tydzień temu debaty o Wrocławiu. Dyskutowaliśmy już, czy wyrzucić samochody, drobny handel i targowiska z centrum miasta. Wczoraj nasi ankieterzy rozmawiali z cyklistami.

70 proc. ankietowanych uważa, że rower może zastąpić samochód, lecz tylko co czwarty dojeżdża nim do pracy. Aż 92 proc. cyklistów rower służy do rekreacji (można było wskazać więcej niż jedna odpowiedź, dlatego nie sumuje się do 100). Natomiast rzadko młodzi wrocławianie dojeżdżają rowerem do pracy.

Okazało się, że cykliści nie są wrogami zmotoryzowanych. 43 proc. ankietowanych uważa, że należy wprowadzić zakaz parkowania w centrum Wrocławia, między ul. Kazimierza Wielkiego a Odrą, ale aż 57 proc. nie zamierza utrudniać życia kierowcom.

W badaniu wzięło udział 200 rowerzystów
 

·
Registered
Joined
·
6,047 Posts
Falubaz said:
oj wkurza cos takiego niemiłosiernie. ja mam swoja teorie na ten temat, a wlasciwie dwie
pierwsza z nich mowi, ze wiekszosc ludzi ktorzy wlażą na sciezki rowerowe to kobiety - naprawde napisałem 'ludzi'? ;)
druga teoria wyjasnia pierwsza: dlaczego kobiety wlazą na scieżki rowerowe? otóż w znakomitej większości sciezki sa robione z różowego asfaltu bądz różowych kostek - a wiec sa 'takie ładne'. a te chodniki dla pieszych sa tak 'okropnie szare'. dlatego nasze panie wola łazić po ładnych a nie brzydkich miejscach.
przyjrzyjcie sie i ocencie sami, czy tak jest.

houk wszystkim cyklistom!
:hahaha: Dowaliłeś na maksa.

Przyczyny chodzenia po ścieżkach są chyba nieco bardziej normalne. Np. mam zamiar przejśc przez ulicę i idę blisko krawężnika albo po prostu mam zwyczaj chodzenia prawą stroną, a ścieżka akurat jest po prawej stronie chodnika. Najczęściej nie zwraca się uwagi na ścieżkę, gdy ta jest zwykłym chodnikiem i oznakowana jest pasem farby. Dużo łatwiej jest, gdy ścieżka jest z innego materiału lub na nieco innej wysokości, niż chodnik. Mówię oczywiście o nieświadomym spacerowaniu po ścieżce.
 

·
Registered
Joined
·
135 Posts
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3352449.html

Nowa ścieżka rowerowa to bubel

Marek Szempliński 17-05-2006 , ostatnia aktualizacja 17-05-2006 20:39

Wrocławscy cykliści chcą, żeby drogowcy uwzględniali ich interesy

Ekolodzy i rowerzyści zarzucają władzom miasta, że trasy rowerowe są źle budowane. Wczoraj pokazywali dziennikarzom błędy popełnione przy budowie ścieżki z mostu Grunwaldzkiego, od strony wybrzeża Wyspiańskiego.

Przedstawiciele Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej i Dolnośląskiej Fundacji Ekorozwoju sprawdzali, jak cykliści wykorzystują nowe drogi. Przy pomocy członków Studenckiego Koła Inżynierii Komunikacji Politechniki Wrocławskiej liczyli przejeżdżających. Większość omijała trasę wybudowaną przez Zarząd Dróg i Komunikacji.

Radosław Lesisz, reprezentujący środowisko cyklistów: - ZDiK, mimo że konsultował z nami projekt, nie uwzględnił naszych zastrzeżeń. Te ścieżki w ogóle nie spełniają podstawowych standardów. Powinny mieć większe promienie skrętów, są za wąskie. Trzeba czekać ponad minutę na zmianę świateł. To kompromitacja, bo przez plac biegnie paneuropejski szlak rowerowy. Ważniejsze okazują się fontanny, które mają być wybudowane na skwerku.

Opinię potwierdza Alexander Lay z Frankfurtu nad Menem, studiujący we Wrocławiu politologię: - W porównaniu z moim miastem rowerzyści mają tu bardzo źle i niebezpiecznie. U nas dla rowerów są osobne drogi.

ZDiK odpiera zarzuty, zasłaniając się trudnościami technologicznymi: - Zastosowaliśmy się do niektórych uwag, ale nie możemy przesunąć ścieżki na nadbrzeże, bo kolidowałaby z chodnikiem. Nie ma tutaj miejsca na inne zmiany.

Pisaliśmy o absurdach na ścieżkach rowerowych

* Grudzień 1999 r. - Carrefour wybudował kładkę dla pieszych nad al. Hallera, która połączyła ścieżkę biegnącą wzdłuż nasypu kolejowego, niestety, nikt nie zauważył, że kładce potrzebny jest podjazd, bo przemieszczają się tędy głównie rowerzyści i matki z dziećmi w wózkach

* Październik 2002 - przy okazji remontu na moście Pokoju zlikwidowano i przegrodzono przejście przez jezdnię, z którego korzystali rowerzyści jadący wzdłuż Odry. Przejazd jezdnię przeniesiono na skrzyżowanie Wyszyńskiego ze Szczytnicką

* Lipiec 2003 - na nowo powstałym odcinku ul. Racławickiej zbudowano ścieżkę rowerową, która przebiega tuż koło starej trasy prowadzącej do parku. Obie drogi rozdzielił żywopłot

* Lipiec 2004 - przy okazji remontu na ul. Osobowickiej tradycyjna trasa rowerowa po nadodrzańskim wale przeprowadzona została przed wiaduktem kolejowym na drugą stronę jezdni, by za wiaduktem znowu wrócić na wał.
------------------------------------------------------------------------
http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/602935.html

Rowerzyści krytykują przebieg trasy w pobliżu mostu Grunwaldzkiego
dziś

Dla urzędników ważniejsze jest to, gdzie będą fontanny, a nie czy trasa rowerowa jest poprowadzona według odpowiednich standardów – Radosław Lesisz z Dolnośląskiej Fundacji Ekorozwoju nie szczędził wczoraj ostrych słów instytucjom odpowiadającym za miejskie drogi.
Problem dotyczy ścieżki rowerowej za mostem Grunwaldzkim w okolicy przebudowanego w ubiegłym roku skrzyżowania w rejonie Wybrzeża Wyspiańskiego.
– Rowerzysta musi skręcać pod kątem prostym trzy razy na bardzo krótkim odcinku, a wystarczyłoby po minięciu filaru mostu jechać prosto wzdłuż nabrzeża. Taka droga jest logiczna, ale nas nikt w tym mieście nie chce słuchać – argumentuje Lesisz.
Koalicja Rowerowy Wrocław zwracała na to uwagę projektantom i sugerowała zmiany. Konsultacje nie odniosły jednak skutku.
– To, co było możliwe, zostało zmienione w projekcie. Plan zagospodarowania skweru przy moście zakłada jednak wybudowanie wodotrysków i ustawienie ławek przy nabrzeżu. Przy założeniu, że ludzie będą tam siedzieć i odpoczywać, prowadzenie ścieżki tuż przy ławkach nie ma sensu – wyjaśnia Michał Gołębiewicz z Zarządu Dróg i Komunikacji. Dodaje, że pokonanie paru zakrętów nie powinno być wielkim problemem dla cyklistów.
– We Wrocławiu rowerem jeździ się beznadziejnie, właśnie przez wiele złych rozwiązań, jak np. to przy moście. Miasto powinno to poprawić – uważa Alexander Lay, Niemiec z Frankfurtu nad Menem studiujący we Wrocławiu.
(BW) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
--------------------------------------------------------------------------
http://rowery.eko.org.pl/?site=news&id=78

W środę przy moście Grunwaldzkim studenci ze Studenckiego Koła Inżynierii Komunikacji Politechniki Wrocławskiej będą cały dzień liczyć rowerzystów poruszających się po oddanym w zeszłym roku nowym fragmencie placu Grunwaldzkiego przy moście. Przy pomocy studentów Wrocławska Inicjatywa Rowerowa oraz Dolnośląska Fundacja Ekorozwoju chcą sprawdzić ilu cyklistów porusza się tutaj zgodnie z założeniami projektanta, a także jak wygląda natężenie ruchu rowerowego w porównaniu z sytuacją sprzed remontu (zobacz poprzednie badania >>).

Przy tej okazji chcemy zwrócić uwagę opinii społecznej na popełnione tutaj błędy projektowe oraz sposób potraktowania konsultacji społecznych.

Jak każdy wie, dwa kąty proste dają w sumie kąt 180 stopni, a skręt o 180 stopni zmienia kierunek jazdy. Tak się stało na przebudowanym na jesieni zeszłego roku fragmencie placu Grunwaldzkiego przy Moście Grunwaldzkim - miasto dokonało tutaj niepokojącej wolty w anytrowerowym kierunku.

Miał to być przyczółek do ruszenia z przebudową reszty placu. Dla nas jawi się o*n jednak jako przejaw odwrotu miasta od poszanowania partnera w konsultacjach społecznych, odwrotu od zdroworozsądkowego myślenia, odwrotu od polityki sprzyjającej rowerzystom i obrania kierunku mylnych priorytetów.

Trochę historii

Proces kształtowania istniejącego dziś układu był upośledzony od samego początku; począwszy od braku konsultacji koncepcji do projektu, poprzez wypaczone priorytety nadane elementom projektu i parodię procesu zasięgania opinii użytkowników, kończąc na godnym lepszej sprawy kurczowego trzymania się błędnych decyzji.

Jakże się cieszyliśmy, gdy raz po raz zapewniano nas, że każdy projekt będzie konsultowany z rowerzystami jeszcze na etapie koncepcji >>. Niestety, okazało się w tym przypadku, że były to puste obietnice. W momencie przedstawienia nam projektu do zaopiniowania, był o*n już nienaruszalny w krytycznych miejscach. Okazało się, iż w koncepcji miasta w miejsce, gdzie optymalnie powinny przebiegać główne drogi rowerowe zaplanowano fontanny – na „starym” przebiegu ścieżki przy wyb. Wyspiańskiego i pomiędzy szpalerami drzew na placu wzdłuż budynków Politechniki. Było dla nas oczywiste, że lokalizacja fontann jest błędna i należy ją skorygować, ale na to „było już za późno”. Niemniej, staraliśmy się dorobić jak najlepszą protezę do zastanej sytuacji. Spędziliśmy długie godziny na dyskusjach z projektantem. Osiągnęliśmy kompromis. Spisaliśmy protokoły >>. Po czym wybudowano dokładnie to, co ujrzeliśmy na początku, bez żadnego uwzględnienia naszych mozolnie wypracowanych uwag. Na nic się zdały interwencje >>. Podczas spotkania Okrągłego Stołu Rowerowego 22 listopada zeszłego roku >> zaprezentowaliśmy urzędnikom fatalne skutki projektu widoczne już „na żywca”. Zapytaliśmy o przyczynę skandalicznego potraktowania naszej opinii. Choć przedstawiciel firmy projektowej BBKS starał się nas przekonać, iż wszystko zostało wykonane tak, jak ustaliliśmy w toku opiniowania, nie trudno było temu zaprzeczyć. W odpowiedzi usłyszeliśmy od wiceprezydenta Najnigiera odmowę wykonania jakichkolwiek poprawek i odrzucenie prośby o zbadanie sprawy. (Po dziś dzień, czyli przez pół roku, nie otrzymaliśmy od urzędników odpowiedzi na postawione podczas tego spotkania pytania oraz wnioski.)

A o co konkretnie chodzi?

Jest rzeczą zaskakującą jak na tak niewielkim fragmencie miasta można wyprodukować taką ilość podręcznikowo złych rozwiązań dla rowerzystów i pieszych (skręty pod kątem prostym, barierki w poprzek ciągu pieszego, sygnalizacja zaprogramowana na dyskryminację pieszych i rowerzystów, brak skrajni od drogi rowerowej, etc.)

Jest rzeczą niezrozumiałą jak można założyć tak błędne priorytety, stojące w jawnej sprzeczności z obowiązującymi dokumentami oraz zasadami zrównoważonego rozwoju (fontanny oraz małą architekturę o charakterze reprezentacyjnym można było zaprojektować w sposób nie kolidujący z głównymi arteriami komunikacyjnymi dla rowerów).

Jest rzeczą zastanawiającą dlaczego w budżecie projektu wartego kilka milionów złotych nie znalazły się środki na zamontowanie luster poprawiających bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów (o co wyraźnie prosiliśmy).

Oto lista naszych zarzutów:

1. Nadanie wyższego priorytetu lokalizacji ozdobnych fontann ponad udogodnienia dla komunikacji rowerowej oraz bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów (błędna lokalizacja fontann kolidująca z optymalnymi rozwiązaniami dla pieszych i rowerzystów).

2. Brak przedstawienia do zaopiniowania koncepcji projektu (pomimo wielokrotnych zapewnień ze strony wysokich urzędników, iż takie konsultacje będą miały miejsce przy wszystkich projektach związanych z infrastrukturą rowerową).

3. Kompletne zignorowanie wypracowanej z projektantem opinii użytkowników, a co za tym idzie również brak szacunku dla pracy partnerów społecznych i postawienie pod znakiem zapytania całego procesu konsultacji społecznych.

4. Realizacja zaprojektowanego bubla, który nie zachowuje podstawowych wytycznych (Standardów wrocławskich) regulujących parametry budowy dobrych dróg rowerowych, ignoruje także Koncepcję tras rowerowych obowiązującą w mieście.

5. Kategoryczna odmowa ze strony urzędu dokonania przebudowy źle funkcjonującej infrastruktury i korekty podobnych złych rozwiązań mających powstać w pobliżu (wzdłuż budynków Politechniki).

6. Dyskryminacja rowerzystów (a także i pieszych) - skandalicznie długi czas przekraczania ul. Wyspiańskiego na światłach. Dzięki rozbiciu sygnalizacji na dwa cykle, przejście tej niewielkiej ulicy zajmuje ponad minutę.

7. Międzynarodowa kompromitacja – przez plac Grunwaldzki biegnie paneuropejski szlak rowerowy Eurovelo nr 9 – od Gdańska do Puli w Chorwacji. Turyści z Niemiec pewnie nie omieszkają zrobić tutaj pamiątkowego zdjęcia.


Przykład konsultacji społecznych przy tym projekcie stał się na nas wzorcowym przykładem jak skutecznie ignorować opinię obywateli i tworzyć buble za miliony złotych. Mamy nadzieję, że nie jest to zapowiedź nowej polityki rowerowej miasta i liczymy, iż ta wpadka zostanie szybko naprawiona oraz stanie się nauczką na przyszłość.

P.S.
Nie jesteśmy przeciwnikami fontann i innych wodotrysków. Fontanny bowiem, jak wiadomo, mają służyć relaksowi i koić nerwy, co w tym wypadku skutecznie gwarantuje trasa krajowa nr 8. Będąc konsekwentnym, władze powinny potraktować równie awangardowo pozostałe środki transportu na tej głównej arterii, na przykład stawiając kosze na śmieci między pasami ruchu na jezdni. Być może zmniejszyłoby to zaśmiecenie w naszym pięknym mieście, a porządek w mieście, jak wiadomo, koi nerwy i daje poczucie bezpieczeństwa.
 

·
kierowca bombowca
Joined
·
1,124 Posts
Discussion Starter · #20 ·
widze, ze mamy kolejnego sprzymierzenca rowerowego :cheers:
mafia rowerowa sie powieksza :D
 
1 - 20 of 4579 Posts
Top