SkyscraperCity banner

301 - 320 of 4449 Posts

·
Neet. Or not.
Joined
·
4,514 Posts
Ja nie wiem na czym polega problem?
a ja nie wiem o co właściwie ci chodzi ... żeby co, samemu wykonać projekt budowlany i wykonawczy, potem kupić tonę aluminiowej czy stalowej kształtki, poprzycinać, podokręcać, pospawać, zmontować, i to jeszcze tak, żeby było trwałe i solidne.
no i zgodne z prawem budowlanym...
a wszystko to mają zrobić jacyś przyuczeni bezrobotni pod światłym nadzorem cycling officera, jednocześnie projektanta, inżyniera nadzoru, kierownika budowy i coś tam jeszcze ...

:rofl:
 

·
Registered
Joined
·
153 Posts
Żeby jeszcze w Polsce nie Kradli rowerów ... A zostawisz rower na godzinkę , wracasz a Roweru nie ma ... :bash:
 

·
Registered
Joined
·
214 Posts
Nowa ścieżka rowerowa na Kamieńskiego, na wyremontowanym do tej pory odcinku między Żmigrodzką i Pola.

Projektanci z każdą kolejną inwestycją biorą coraz bardziej do siebie postulaty wysuwane przez rowerzystów. Asfalt mamy już zawsze od jakiegoś czasu, a teraz w końcu nie ma zmiany nawierzchni i poziomu przy wjazdach do bocznych posesji, przejazd zniwelowany jest całkowicie - jednak się dało.


Są jednak poprzeczne małe krawężniki wtopione w poziom asfaltu. Miejmy nadzieję, że nie będzie nic się przy nich kruszyło czy zapadało. Przy okazji zdjecie do wątku o parkowaniu w miastach:bash:


Ominięcie przystanku. Jakby się chciało, to o kilka łuków mniej zrobić też by się dało;)


Dalej odcinek bez zarzutu.


Niestety, o ile wjazdy na posesje dało się zniwelować, to przejazdu przez jezdnię już nie. Znowu te centymetrowe krawężniki i kawałek kostki...


Koniec ścieżki i włączenie do wspólnej z samochodami jezdni, gdzie obowiązuje strefa 30.
 

·
Registered
Joined
·
157 Posts
^^
Na Osobowicach? :nuts:

Mogliby najpierw odświeżyć całą pętlę.. Pasuje to tam jak pięść do nosa:bash:
 

·
lo-pan
Joined
·
1,441 Posts
Żeby jeszcze w Polsce nie Kradli rowerów ... A zostawisz rower na godzinkę , wracasz a Roweru nie ma ... :bash:
Wszędzie kradną. Nawet nie zdajesz sobie sprawy co dzieje się w krajach takich jak Holandia, Dania czy Szwecja. U nas to jeszcze, w zasadzie, nie ma czego kraść...
Po uruchomieniu sieci miejskiego monitoringu bezprzewodowego część tych parkingów ma być pod okiem kamer, więc jeszcze trochę cierpliwości :)

Swoją drogą, to polecam zamknięcia typu u-lock (tylko nie te za 10 - 15 PLN ze sklepów dyskontowych).
 

·
Registered
Joined
·
1,761 Posts
Żeby jeszcze w Polsce nie Kradli rowerów ... A zostawisz rower na godzinkę , wracasz a Roweru nie ma ... :bash:
Po to są stojaki U do góry nogami, żeby można było przypiąć o koło i o ramę.

Nowe zadaszone parkingi prezentują się świetnie - to jest traktowanie roweru adekwatnie do jego roli w mieście.
 

·
Registered
Joined
·
3,347 Posts
ja mam do roweru łańcuch o wadze 4 kg z dobrą kłódką. Póki co nie ma mocnych na to zabezpieczenie :) Tylko, że i tak można stracić siodełko czy kierownicę.
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Osobiście nie podobają mi się "zagrody" dla rowerów. Wystarczyłby daszek, bez drewna po bokach. Zresztą, same stojaki i dziesiątki rowerów przy nich odsłoniętych na widok publiczny jest dla mnie lepszy niż zagroda na grunwaldzie, gdzie pasuje jak pięść do oka. Na Kromera zresztą także.

A jak już mam coś pisać, to napiszę o wspaniałej ścieżce na Traugutta. Nie dość że jest zasyfiona, nie sprzątana, pełna ludzi, tragicznie złej i tragicznie źle wykonanej kostce, to jest tak wąska, że nie mieszczą się 2 rowery. Jednym słowem dramat-a teoretycznie wspaniała droga dojazdu rowerem do centrum...
 

·
lo-pan
Joined
·
1,441 Posts
Osobiście nie podobają mi się "zagrody" dla rowerów. Wystarczyłby daszek, bez drewna po bokach. Zresztą, same stojaki i dziesiątki rowerów przy nich odsłoniętych na widok publiczny jest dla mnie lepszy niż zagroda na grunwaldzie, gdzie pasuje jak pięść do oka. Na Kromera zresztą także.
No ale to taka specyficzna "zagroda". W całkowicie miejskim klimacie.
Jeśli o mnie chodzi, to wygląda ok. Podobnie to wygląda w innych krajach. Ja bym tam jeszcze tylko po ścianach puścił jakiś bluszcz czy inne pnącza :)
 

·
Neet. Or not.
Joined
·
4,514 Posts
^^
Na Osobowicach? :nuts:

Mogliby najpierw odświeżyć całą pętlę.. Pasuje to tam jak pięść do nosa:bash:
osobowicka miała być w tym roku przebudowana - łącznie z pętlą i dobudowaniem ddr. niestety, wypadła z budżetu - rozumiecie - euro 2012.
 

·
Registered
Joined
·
437 Posts
Dzisiaj rozpoczęto budowę wiaty na pętli W Leśnicy. Zdjęto już humus. Samo to, że dzisiaj wokół pętli naliczyłem 20 rowerów przypiętych na dziko, mówi samo za siebie.
 

·
lo-pan
Joined
·
1,441 Posts
Dzisiaj rozpoczęto budowę wiaty na pętli W Leśnicy. Zdjęto już humus. Samo to, że dzisiaj wokół pętli naliczyłem 20 rowerów przypiętych na dziko, mówi samo za siebie.
Ucywilizowanie metod parkowania rowerów w tym miejscu jest niezbędne. Dla wielu ludzi rower jest najlepszym sposobem na dostanie się do tamtejszej pętli tramwajowej. Szczególnie dla mieszkańców Mokrzańskiej, Owczarskiej, Dolnobrzeskiej czy Trzmielowickiej i okolic. Jakiś czas temu sam musiałem przerabiać ten problem.

PS. w którym dokładnie miejscu będą stały wiaty?
 

·
Registered
Joined
·
437 Posts
Ucywilizowanie metod parkowania rowerów w tym miejscu jest niezbędne. Dla wielu ludzi rower jest najlepszym sposobem na dostanie się do tamtejszej pętli tramwajowej. Szczególnie dla mieszkańców Mokrzańskiej, Owczarskiej, Dolnobrzeskiej czy Trzmielowickiej i okolic. Jakiś czas temu sam musiałem przerabiać ten problem.

PS. w którym dokładnie miejscu będą stały wiaty?
 

·
Registered
Joined
·
31 Posts
Niech nas nie powstrzymają wysokie krawężniki


Niech nas nie powstrzymają wysokie krawężniki
Radosław Dexter Orszewski
ROWER TO JEST ŚWIAT - LIST. Od kilkunastu dni z zainteresowaniem śledzę wątek rowerowego Wrocławia na łamach "Gazety". Z aprobatą przyjąłem, gdy zdecydowaliście się rozreklamować naszą Masę Krytyczną. Poskutkowało to niespotykanie dużą liczebnością uczestników jej kwietniowej edycji i zabawnym konfliktem z policją.
Przewidziałem "atak" na oficera rowerowego, bo istotnie niewiele widać jego działań czy choćby obecności tego urzędnika w mediach. Bez wstrząsu przeczytałem spojrzenie na Wrocław oczami obywatela Niemiec. Do napisania tego listu sprowokował mnie natomiast zachwyt nad krakowskim rozwiązaniem BikeOne, ponieważ mam troszkę do powiedzenia o rzeczywistości rowerowej Wrocławia, Krakowa i Berlina.

Urodziłem się we Wrocławiu, gdzie również nauczyłem się jeździć na rowerze. Dokładnie nauczyłem się na ślepym odcinku ulicy Żegiestowskiej. Znam nielicho uroki i bolączki podróżowania po ukochanym mieście bicyklem i wiem, że łatwo nie jest. Ostatnie dwa lata przemieszkałem, wraz z dwoma swoimi rowerami, w Krakowie. Prawdą jest, że może ścieżek jest tam mniej, to rowerzystów widać trochę więcej. Dlaczego?

"Gazeta" tylko napomknęła o absurdalnym zakazie ruchu rowerowego na płycie wrocławskiego Rynku, podczas gdy w Krakowie jazda na skos Rynku to norma. W Krakowie, tak jak przy ulicy Krupniczej, wyznacza się rowerowy kontrapas, powodujący, że choć na kawałku drogi da się normalnie zbliżyć do gmachów AGH. Wrocław dla odmiany chwali się, że przybywają nam rocznie całe kilometry ścieżek. Nikt nie wydaje się na tyle odważny by powiedzieć, że przecież król jest nagi, a budowa ścieżki to nie tylko ułożenie połowy szerokości chodnika z czerwonej kostki, szczególnie jeśli pozostaje ona odcinkiem najeżonym znakami i latarniami, prowadzącym znikąd donikąd. Dlaczego w Krakowie wolno przewieźć rower w tramwaju, a u nas choćby propozycja takiego rozwiązania dla Tramwaju Plus zjeżyła MPK i ZDiUM.

Koniec dygresji. Dlaczego w Krakowie można z Błoni na Kopiec pod zoo zawieźć rower autobusem miejskim, a we Wrocławiu kierowcy MPK należą do głównych prześladowców rowerzystów? Co zmieni tu wypożyczalnia? Jeśli będzie taka jak w Krakowie, skierowana w zasadzie do nikogo, to nie przewiduję jej oszałamiającego sukcesu. Jeśli już musimy rywalizować z Krakowem, to zadbajmy raczej, by nazwy przystanków w Tramwaju Plus czytał na przykład prof. Miodek, tak jak w krakowskich tramwajach Grzegorz Turnau czy Anna Dymna.

Wrocław leży praktycznie w połowie drogi między wspomnianym Krakowem a Berlinem. Od niedawna przebywam na co dzień właśnie w niemieckiej stolicy i to właśnie tu gnębionemu zawsze polskiemu rowerzyście oczy mogą wyjść ze zdziwienia. Nie dlatego, że jest tu masa zadaszonych i monitorowanych parkingów czy też dziesiątki tysięcy miejskich rowerów. Nie ma ani jednego, ani drugiego! A jednak niezależnie od aury, podobnej do wrocławskiej, rowerzystów są tu całe, kolokwialnie mówiąc, stada. Otóż rowerzystom żyje się bezpiecznie i wygodnie. Parkingi i uchwyty po prostu są, a nawet, jeśli ich nie ma, to rower przypina się do czegokolwiek. Na próżno szukać tu wielu wydzielonych ścieżek i kontrapasów. Panowie w garniturach i panie w szpilkach suną drogimi karbonowymi szosówkami i rozklekotanymi holendrami bez respektu dla autobusów, tramwajów i samochodów. Przepisy, nie inaczej niż u nas, mówią, że rowerzysta to uczestnik ruchu taki sam jak powożący "blachosmrodem". W przeciwieństwie do Wrocławia czy Krakowa, kierowca nie może tu sobie pozwolić na zepchnięcie rowerzysty z drogi, skoszenie go lusterkiem czy skręt w prawo bez upewnienia się, czy na kursie kolizyjnym nie ma bicykla. I o dziwo - "tylko" tyle wystarczy. Rowery można wypożyczyć z wypożyczalni dla turystów i supersystemu zdalnie nadzorowanych rowerów Deutsche Bahn. One jednak interesują raczej użytkowników sporadycznych. Tak samo mogłoby być we Wrocławiu. Wystarczą jakiekolwiek parkingi, czy uchwyty, które zwyczajnie nie są tzw. wyrwikółkami. Nie potrzeba drogiego systemu wypożyczalni, bo olbrzymia część wrocławian trzyma w piwnicach i na balkonach rowery, które zwykle stoją sparaliżowane strachem ich właścicieli przed jazdą po mieście.

Ktoś powie, że systemy wypożyczalni się sprawdzają w Europie? Nie zawsze i nie wszędzie. Podawany często za przykład wzorowy system paryski wydaje się zmierzać ku katastrofie. Droga i trudna w utrzymaniu flota tysięcy rowerów pada coraz częściej plagą wandalizmu, a operator tego systemu konsekwentnie zmniejsza liczbę tychże. Mój znajomy, rodowity paryżanin, sam przyznaje, że pomimo tak rozdmuchanego systemu w stolicy Francji ruch rowerowy nie przekracza trzech procent ogółu, podczas, gdy w Berlinie szacuje się go na około 11 procent!

Jeszcze jedna historia będąca dobrą pointą. Podróżująca ze mną niemiecka turystka, które spędziła majówkę we Wrocławiu, spytała mnie, czy jeżdżę rowerem po mieście. Odpowiedziałem, że tak, we Wrocławiu trzymam "górala", a w Berlinie "szosówkę". Przytaknęła mi, wyznając, że w właśnie weekend próbowała jazdy po Wrocławiu. Złapała od razu gumę na którymś z wysokich krawężników.

Nie pozwólmy, by 15-centymentrowe barykady powstrzymywały nas od obrania drogi w dobrą stronę. W przeciwnym razie utkniemy w połowie drogi między Krakowem i Berlinem, w połowie drogi donikąd. Bezużyteczne ścieżki, których dorobimy się więcej niż kilometrów polskich autostrad, nigdzie nas nie doprowadzą. Dajmy ludziom bezpieczne i sensownie ułożone drogi, bo rowery już mają.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
 
N

·
Guest
Joined
·
0 Posts
Ładnie napisane. Zabieranie się do ruchu rowerowego od "dupy strony" jest bardzo niewskazane, skoro braki są na najniższym poziomie.
 

·
Registered
Joined
·
3,347 Posts

·
Registered
Joined
·
5,228 Posts

·
Registered
Joined
·
437 Posts
Moje zdjęcia są lekko prześwietlone, więc raczej ofiarą UM nie padną :). Kopiowanie zdjęcia Korvera świadczy o bezmyślności urzędników. Przecież za tymi parkingami kilka stowarzyszeń gania już od kilku lat...
 
301 - 320 of 4449 Posts
Top