SkyscraperCity Forum banner
41 - 60 of 2570 Posts

·
Let's go digging
Joined
·
7,968 Posts
Discussion Starter · #41 · (Edited)
Dolina Gorajca

Od Rusi i Trzęsin wędrujemy wzdłuż Gorajca malowniczą rozległą doliną, otoczoną wysokimi wzgórzami. Rzeczka ta ma zaledwie 23 km długości i wpada do Poru pod Radecznicą, ale jej dolina stanowi niezwykle malowniczą scenerię. Zanim jednak dotrzemy do sanktuarium, mijamy ciekawe miejscowości, pozbawione znaczniejszych zabytków, pełne jednak starej zabudowy i ludowych kapliczek.

Mniej więcej w połowie doliny w pobliżu miejscowości Podborcze widok, który zawsze nieodmiennie mnie zadziwia, bo jakby przeniesiony jest skądinąd. przy drodze, z łagodnymi wzgórzami w tle - kamienny świątek o nietypowej dla tych okolic formie. Jakby żywcem wzięty z drugiego mojego ukochanego regionu - ze świętokrzyskiego Ponidzia :)





Jeszcze dwa widoki doliny, w dole wieś Gorajec. Tu widok ze wzgórz Roztocza Szczebrzeszyńskiego, które okalają dolinę od wschodu



I z leżącego na zachód od Trzęsin wzniesienia Łamana Góra



Kapliczka z Nepomukiem przy moście, który łączy dwie części wsi Gorajec: Stara wieś i Zagroble





Kapliczka ostatnio odnowiona, we wnętrzu współczesna rzeźba, luźno tylko niestety nawiązująca do oryginalnego świątka skradzionego przed bodaj dwu laty



Stara kuźnia w Gorajcu-Starej Wsi

 

·
Let's go digging
Joined
·
7,968 Posts
Discussion Starter · #42 ·
radoskor89: Rzeczywiście smutne widoki, byłem w Łaszczowie chyba ze dwadzieścia lat temu i z tego co pamietam , wtedy też to już były ruiny. Łaszczów, Tyszowce i okolice - to chyba w ogóle takia ziemia zapomniana, nie tak egzotyczna jak pogranicze, ani turystyczna jak Roztocze; mało kto wie w ogóle o tych miejscach, warto je więc propagować (BTW masz może zdjęcia barokowego kościoła w Łaszczowie albo domu rabina; albo wspomnianych Tyszowiec?). Świetnie że pokazujesz te tereny, także mnie prawie zupełnie nieznane. Zawsze sobie obiecuję że popenetruję trochę obszar między Tomaszowem a Hrubieszowem, ale potem... albo brak czasu na daleki dojazd, albo się nie chce, albo wybieram miejsca bardziej oczywiste.
Fajne te zdjęcia, miejsca niestety często smutne. I namawiam do zamieszczania szerszych fotorelacji!

Deteroos: A kto to odbuduje, to jest prowincja prowincji i czarna dziura na mapie powszechnej świadomości; że taki stan jest nienaturalny, to się zgadzam, ale tutaj widać to chyba w większej skali, cóż cywilizacja popegeerowska upadła i nic w zamian :( Spokojnie można czekać aż cenne bądź co bądź obiekty same się rozsypią i będzie spokój. Zresztą nie tylko tu, tak jest w wielu miejscach; np ostatnio relacjonowany przeze mnie Korczyn w Ponidziu; synagoga w porównywalnym stanie
 

·
Registered
Joined
·
9 Posts
Naprawdę dobry pomysł na wątek , swietne zdjęcia . Widzę że nie chodzisz najwygodniejszą drogą i potrafisz odnależć ukryte interesujące miejsca .
Wielkie brawa za to .
życzę wytrwałości w kontynuowaniu tematu i mam nadzieję że wszyscy zainteresowani przyłożymy się do jego rozbudowy . Naprawdę warto uwydatniać Piękno Zamojszczyzny
 

·
Private Hell
Joined
·
988 Posts
radoskor89: Rzeczywiście smutne widoki, byłem w Łaszczowie chyba ze dwadzieścia lat temu i z tego co pamietam , wtedy też to już były ruiny. Łaszczów, Tyszowce i okolice - to chyba w ogóle takia ziemia zapomniana, nie tak egzotyczna jak pogranicze, ani turystyczna jak Roztocze; mało kto wie w ogóle o tych miejscach, warto je więc propagować (BTW masz może zdjęcia barokowego kościoła w Łaszczowie albo domu rabina; albo wspomnianych Tyszowiec?). Świetnie że pokazujesz te tereny, także mnie prawie zupełnie nieznane. Zawsze sobie obiecuję że popenetruję trochę obszar między Tomaszowem a Hrubieszowem, ale potem... albo brak czasu na daleki dojazd, albo się nie chce, albo wybieram miejsca bardziej oczywiste.
Fajne te zdjęcia, miejsca niestety często smutne. I namawiam do zamieszczania szerszych fotorelacji!
Tak to są zapomniane tereny,zabytki zrujnowane, nikt je nie remontuje..szkoda. Niestety nie mam żadnych zdjęć kościoła ani domu rabina,ale niedługo postaram się tam pojechać:) Mam zamiar skoczyć w rejon drewnianych cerkiew typu Korczmin.
 

·
Człowiek Wschodu:-)
Joined
·
5,614 Posts
popatrz na wiecej szczegółow w tym temacie , napewno znajdziesz całą listę zagadnień które zasługują na potępienie w Twoim mniemaniu .Nie tylko murek w Szczebrzeszynie ;)
Jeśli tym się lubisz karmić ...i zaznaczać swą obecność na forum ;)
Moja obecność na tym forum trwa już jakiś czas i jak możesz się łatwo zorientować, uwagi dotyczące niszczenia przestrzeni są istotną, choć z pewnością nie dominująca częścią mojej tu aktywności. Nie będę wchodził w temat głębiej, bo nie miejsce tu na to. Po prostu zależy mi na tym, by nasz krajobraz kulturowy miał pewien poziom, z jakim zachował się do naszych czasów, choć w słabym stanie technicznym, ale z pewnością znacznie lepszym estetycznym, niż dziś sobie sami serwujemy. I niestety na Lubelszczyźnie widać to coraz mocniej z roku na rok. Jeśli uważasz, że nie powinno się na ten temat mówić - Twoja sprawa - ale ja nie mam ochoty żyć w takiej brzydocie. Zwłaszcza, ze w przypadku Szczebrzeszyna to boli - podoba mi się kolor synagogi, uważam, że jest interesująco dobrany, choć chciałbym jeszcze wiedzieć, czy jest udokumentowany w jakiś sposób. Ale to co się dzieje jak widać na fotografiach dokoła - to jest kompletnie inna sprawa. To miasto, podobnie jak wiele innych w Lubelskiem zasługuje na odpowiedni wygląd.
Zapadamy się w żenującą prowincję estetyczną - zastanawia mnie, jak można tego nie zauważać? Albo nawet cieszyć się tym?
A może nie mam racji? Może to "kontynuacja tradycji"? Była wiocha - bedzie większa...
 

·
Let's go digging
Joined
·
7,968 Posts
Discussion Starter · #50 ·
Rzecz jasna jeden murek i zatoczka z betonowej kostki nie zniszczą uroku Szczebrzeszyna, bo na szczęście sam w sobie to zespół wyjątkowej urody, ale przeraża mnie tendencja do patrzenia na otoczenie zabytków w kategoriach "nowobogackich". Te żółte murki i czerwone kostki można jeszcze stolerować w otoczeniu nowo budowanych domów, chociaż dla mnie samo w sobie to jest brzydkie. Kłania się brak takich regulacji jak w krajach zachodnich gdzie określa się w jakiej bryle i z jakich materiałów można w danym regionie budować. U nas tego nie doczekamy. Rządzi zasada "ja mam więksiejszy i kolorowiejszy dom i więcej świecącej kostki na podjeździe :eek:hno: Burdel architektoniczny robi się na wsiach i przedmieściach z tego straszliwy (z moich obserwacji, to nawet Grecję w tym przegoniliśmy), ale to nie są przynajmniej historyczne zabytkowe zespoły. Jeśli się to przenosi do centrów miast, to już budzi rzeczywiste przerażenie. Tym bardziej, że wszystko jest robione po kawałku, bez ogólnego pomysłu jaka nawierzchnia, jaka mała architektura, jak to się będzie komponować z otoczeniem. Kłania się chyba brak zrozumienia krajobrazu kulturowego jako całości, stąd kostka i np kosze na śmieci nie muszą być u nas powiązane z zabytkami. A wszak są.
Przecież tuż obok jest wyremontowany dość świeżo rynek, może nie szczyt inwencji, ale przynajmniej dość estetyczny.
Ja już kilka lat temu z trudem przełknąłęm ból po zobaczeniu, co zrobiono z przedprożami południowej pierzei, zespołem przecież unikatowym na skalę nie tylko regionu. Teraz już się trochę do tych nie mających nic wspólnego z poprzednim stanem schodków i tarasów przyzwyczaiłem, nawet te kule i balustrady już mi spowszedniały; ale myślałem, że gorzej już nie będzie. Myliłem się niestety. Teraz czekam tylko, jak dla urozmaicenia przy pobliskiej cerkwi zrobią płot z betonowych ozdobnych przęseł.
To na Zamojszczyźnie jest fajne, że dużo jeszcze się zachowało miejsc bez agresywnych remontów, tym bardziej szkoda że tak się dzieje. I to w miasteczku, które mogłoby być prawdziwą perłą.

BTW To jest trend ogólny i nie tylko zabytków dotyczy ale też miejsc cennych przyrodniczo. Ostatnio w Rogowie pow. Opole Lubelskie z dumą wyłożono betonową kostką jeden z malowniczych lessowych wąwozów, informując przy tym że uzgodniono to z dyrekcją Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. Aby dotrzymać kroku trendom można się spodziewać że w uzgodnieniu z dyrekcją Szczebrzeszyńskiego PK zostaną wybetonowane podobne wszak wąwozy podszczebrzeszyńskiego Piekiełka.
 

·
Let's go digging
Joined
·
7,968 Posts
Discussion Starter · #51 · (Edited)
Kontynuując naszą wędrówkę wzdłuż doliny Gorajca tuż przed Radecznicą napotkamy stary młyn leżący na gruntach wsi Latyczyn. Po uregulowaniu biegu rzeczki odsunięty od wody. Dziś już niestety opuszczony, dożywa swoich dni. Obok też porzucony dom, zapewne młynarza









Zaglądamy do wnętrza, zachowały się jeszcze resztki wyposażenia







To jedyny zachowany do dziś w Dolinie Gorajca młyn. Drugi, w przysiółku Grygle koło Podborcza już nie istnieje. Myślę, że często to już ostatni moment żeby przynajmniej udokumentować te znikające pamiątki przeszłości. Przez całę lata przejeżdżając DK835 przez Goraj w stronę Frampola mijałem z dala stojący nad Białą Ładą kamienny opuszczony młyn i często myślałem, że warto by zjechać z drogi, obejrzeć go, zrobić zdjęcia. A potem... po prostu go już nie było :(
Foty by my brother
 

·
Let's go digging
Joined
·
7,968 Posts
Discussion Starter · #52 ·
Żeby zostać w smutnum nieco klimacie zmian i strat, trzy stare zdjęcia z analoga - kapliczka św Jana Nepomucena w Gorajcu z postu #41. Zdjęcia z 2001 roku, przed kradzieżą rzeźby i przebudową. Teraz to jednak nie to samo...





 

·
Let's go digging
Joined
·
7,968 Posts
Discussion Starter · #53 · (Edited)
Radecznica

Duża wieś o średniowiecznym rodowodzie położona w pobliżu ujścia Gorajca do Poru. Najstarsza o niej wzmianka pochodzi z 1399 roku. Leżała jak wiele innych miejscowości w tym terenie na pograniczu dóbr Latyczyńskich i Zamoyskich. W 1589 roku był tu dwór, młyn i trzy klarczmy, miejscowość należała do parafii w pobliskim Mokremlipiu. Historia jej rozwoju wiąże się z objawieniami, które miał ubogi tkacz Szymon w roku 1664. Święty Antoni (który jak wiadomo przybył tu via Kruczek i Trzęsiny:)) nakazał wybudować swoje sanktuarium na Łysej Górze. W 1666 roku ówcześni właściciele Godlewscy podarowali Radecznicę biskupowi chełmskiemu Mikołajowi Świrskiemu, który już rok później sprowadził na miejsce bernardynów i ufundował drewniany kościół i klasztor. Od tego czasu historia wsi nierozerwalnie jest związana z Sanktuarium Św Antoniego, w którego cieniu (także dosłownie) leży. Wieś należała do uposażenia klasztoru do 1725 roku, kiedy to bernardyni przekazali go Zamoyskim w zamian za stałą roczną kwotę, od 1800 roku była siedzibą klucza ordynackiego. Ponoć za pomoc powstańcom styczniowym "Lelewela" Borelowskiego, rząd carski dokonał kasaty kalsztoru i przekazał budynki unitom, a potem kościołowi prawosławnemu; jak wiele ważnych świątyń zakonnych w Królestwie Polskim zrusyfikowano kościół, dobudowując kopułę. Od 1916 ponownie kościół katolicki, a w 1919 wrócili bernardyni. W 1950 roku w ramach "pokazówki" UB klasztor stanowiący ostoję AK został zamknięty, zakonników aresztowano, a wbudynkach umieszczono szpital psychiatryczny. Aktualnie znów jest własnością zakonu.

Widok ze wzgórz w okolicach Sąsiadki, na przeciwległym zboczu doliny Gorajca - widać zabudowania klasztoru i szpitala psychiatrycznego na zboczu Łysej Góry



I z bliska



Do sanktuarium prowadzą ciekawe, zadaszone schody; podobne lecz dłuższe jak u kazimierskich reformatów, z 1776 roku (przebudowane w 1932 roku), liczą (sprawdziłem!) 102 dębowe stopnie





Dolna brama budynku schodów z dekoracją rzeźbiarską z 1932 roku



Górne wyjście ze schodów



Kapliczka na przykościelnym cmentarzu

 

·
Let's go digging
Joined
·
7,968 Posts
Discussion Starter · #54 · (Edited)
Radecznica - sanktuarium św Antoniego

Inicjatorem budowy w latach 1684-1695 aktualnej murowanej świątyni bernardynów był ordynat Michał Zamoyski. Monumentalną barokową bryłę kościoła zaprojektował nadworny architekt Zamoyskich Jan Michał Link. Przebudowany w czasach prawosłąwnych na cerkiew (m.in. dodanie kopuły), przywrócono po odzyskaniu niepodległości do stanu bliskiego pierwotnemu (projekt Józefa Piusa Dziekońskiego i Edwarda Kranza).





Przed kościołem kolumna z kamienną figurą MB Bolesnej



Dwuwieżowa fasada zachodnia; zwracają uwagę monumentalne trzyczęściowe schody (w 2008 odnowione z rekonstrukcją elementów zdobniczych, zdjęcia są wcześniejsze) i ciekawy arkadowy portyk (a może raczej loggia).



W podcieniach loggi



Barokowy główny portal

 

·
Człowiek Wschodu:-)
Joined
·
5,614 Posts
Jeszcze jedne takie kryte schody - oprócz kazimierskich reformatów i Radecznicy są w Częstoborowicach, też osiemnastowieczne, krótsze nieco, ale także malownicze. Jak znajdę fotkę, to wrzucę.

edit: Obiecane Częstoborowice. To już nie Zamojszczyzna, ale blisko i temat schodów był wywołany.





 

·
Let's go digging
Joined
·
7,968 Posts
Discussion Starter · #56 · (Edited)
^^ Są świetne, szczególnie ten nietynkowany kamień! Przejeżdżałem tamtędy dwa razy i chciałem zatrzymać się, niestety czas gonił. W ogóle cała dolina Giełczwi to świetny teren, nawet ludziom z Lublina nieznany, a przecież nie na Gardzienicach się nie kończy.
A skoro już mowa o tym, że nie Zamojszczyzna - to prawda, ale przy okazji ciekaw jestem opinii twojej Hubercie i innych forumowiczów - gdzie tak naprawdę ona się kończy? Bo południowy zasięg nie budzi tak moich wątpliwości, mimo że moje rozumienie tego obszaru może być kontrowersyjne - wszak kradnę trochę Podkarpacia :) Ale przecież to zaborcy przecięli i tak już zostało...
A więc gdzie na północy kończy się Zamojszczyzna? Bo tu trudno przyjąć jakieś konkretne geograficzne kryterium; bo na pewno nie na granicy Roztocza. Np mam problem z Wysokim, bo to przecież i dawne województwo zamojskie (podobnie zresztą jak Boża Wola, Żółkiewka, Gorzków, Izbica) i najbardziej na północ wysunięte miasteczko Ordynacji Zamojskiej. Ale z kolei jeśli się chwycić faktu przynależności do Ordynacji, to można się rozpędzić i włączyć też Kraśnik (był własnością Zamoyskich znacznie dłużej niż Wysokie), a to już raczej bzdura. Historycznie tereny obecnej Lubelszczyzny dzieliły się na krainy raczej południkowo, "pionowo", a nie "poziomo" (w sensie: od zachodu na wschód małopolskie województwo lubelskie/ruska ziemia chełmska/województwo bełskie).
Zapraszam do dyskusji, bo to naprawdę mnie zastanawia, a w tym wątku nie chciałbym dokonywać zbyt wielu ponad to co konieczne "podbojów terytorialnych" :horse:
 

·
Let's go digging
Joined
·
7,968 Posts
Discussion Starter · #57 · (Edited)
Ale tymczasem wejdźmy do wnętrza kościoła w Radecznicy. Niejednolite stylistycznie, ale ciekawe w swojej "lokalnej estetyce", uklształtowane w czasach przebudowy w okresie miedzywojennym. Wyposażenie barokowo-neobarokowe, ołtarze wykonano w latach dwudziestych, polichromie z 1928-29. Wnętrze odnowione w 1995 roku, jeszcze przed finalnym zakończeniem remontu, 30 lipca pożar znacząco uszkodził je, spłonął m.in, ołtarz główny z cudownym obrazem. Zniszczone elementy wyposażenia zrekonstruowano, teraz kościół zmnów cieszy oczy.
Najpierw spojrzenie na przestrzeń pod chórem muzycznym. Taki efekt "wewnętrznego odbicia" zewnętrznej logii.



Poruszający zniszczony krucyfiks w bocznej kaplicy w przyziemiu wieży północnej



U jego stóp XVIII-wieczny Frasobliwy, przeniesiony z jednej z okolicznych kapliczek



W symetrycznej kaplicy od południa Mater Dolorosa



Wchodzimy do przestrzennego salowego wnętrza





 

·
Registered
Joined
·
1,154 Posts
Przyjemnie się ogląda te wszystkie zdjęcia, lubię tego typu wątki. Są to bardzo ciekawe i urokliwe tereny, których praktycznie nie znam. Nigdy nie byłem w tych stronach, ale z chęcią się tam kiedyś wybiorę. Poza tym uwielbiam wiejskie klimaty, te drewniane domy czy kapliczki przy leśnych drogach:) Takie miejsca kojarzą mi się z historią, gdzie czas jakby się zatrzymał i życie toczy się swoim rytmem.
Czekam na kolejne zdjęcia, powodzenia :cheers:
 

·
Let's go digging
Joined
·
7,968 Posts
Discussion Starter · #59 · (Edited)
Ołtarz główny radecznickiego kościoła nie miał szczęścia do ognia. Pierwotny wraz z obrazem po kasacie klasztoru w XIXw został przeniesiony do kościoła w Łabuniach, gdzie spłonął w 1899r. Oryginalny neobarokowy ołtarz główny pochodził z lat 1928-1930, z tego czasu był też obraz św Antoniego z Dzieciatkiem. Obecny jest rekonstrukcją wykonaną po pożarze z 1995.









Ściany nawy i prezbiterium zdobi cykl XVIII-wiecznych obrazów ze scenami z życia świętego Antoniego, pędzla prawdopodobnie Gabriela Sławińskiego, miejscowego malarza







 

·
Let's go digging
Joined
·
7,968 Posts
Discussion Starter · #60 · (Edited)
Zakrystia utworzona z przebudowanego fragmentu krużganka







Przy wejściu do kościoła tablica z historią objawień



Do kościoła przylegają XVIII-wieczne zabudowania klasztorne odzyskne przez bernardynów w 1981 roku



W pobliżu klasztoru kaplic św Franciszka z 1926 z przylegającymi krużgankami, obecnie kaplica szpitalna



 
41 - 60 of 2570 Posts
This is an older thread, you may not receive a response, and could be reviving an old thread. Please consider creating a new thread.
Top