SkyscraperCity banner

5361 - 5380 of 5413 Posts

·
Registered
Joined
·
396 Posts
Jakie znaczenie dla sprawy ma technologia wykonania płyty pomostowej?

Może dlatego, że Batorego ma 6 m szerokości i nie ma i nie będzie tam ścieżki rowerowej z braku miejsca, więc nie ma potrzeby by pod wiaduktem była autostrada ze ścieżką?

No i..? Wiesz, że pojazd ciężarowy może mieć max 2,55 m szerokości i przewozić ładunek o szerokości 3 m pod warunkiem, że nie wystaje więcej niż 23 cm na stronę? Nawet jeśli pod wiaduktem znajdą się dwie takie ciężarówki to wystające 23 cm ładunku od strony chodników obu pojazdów "przejadą" nad pół-metrowej szerokości opaskami a między wystającymi ładunkami od strony osi jezdni zostaną 44 cm. Nie wystarczy? Ile takich sytuacji będzie?

Gdzie masz "chodnik donikąd"?
Wiesz dotychczasowy wiadukt stał 100 lat i mam nadzieję że obecny też będzie stał 100 lat. Myślisz, że przez 100 lat nic się nie zmieni, że nie będzie ścieżki rowerowej. Mówisz że na Batorego się nie zmieści a myślisz że przez 100 lat ta ulica nie będzie zmieniana przebudowywana, myślisz że jak długo ktoś może chcieć mieszkać z oknem 40 cm od jezdni. Kto to może wiedzieć co będzie w przyszłości? A jak ktoś wydzieli ścieżkę na chodniku?

Jakie znaczenie dla sprawy ma technologia wykonania płyty pomostowej ano takiej że prefabrykowane elementy zapewne nie są przedłużane co 1 cm tylko mają jakieś skokowe długości, tutaj przy "kręceniu" zbrojenia można zrobić dokładnie tyle ile zaprojektuje projektant oczywiście na życzenie zamawiającego.

Chodnik donikąd "szeroki" w barach facet nim nie przejdzie spokojnie a wózek z dzieckiem może tylko pomarzyć :)
 

·
stuprocentowy mańkut
Joined
·
3,635 Posts
Stając trochę w obronie wykonawcy. Nikt nie mógł przewidzieć niespodzianek które się kryły po odsłonięciu fundamentów. Po prostu czasami tak się zdarza i tyle. Najważniejsze że już po remoncie i możemy się cieszyć szerokim przejazdem.
 

·
Registered
Joined
·
396 Posts
Taka mała obserwacja po kilku tygodniach przejazdu Batorego. Dzięki rondu z Aglomeracyjną ulica Batorego codziennie jest zakorkowana aż do Energetyków. Widać mieszkańcy nie poznali się na geniuszu miejskich planistów i wracają na stare przetarte szlaki :)
 

·
Registered
Joined
·
221 Posts
Wg mnie to nie w tym rzecz. Zróbmy np. przejazd przez Ludową do ronda przy Jana z Kolna oraz Z. Herberta w formie tunelu czy wiaduktu (oczywiście to tylko fantazje, nie ma i nie będzie na to przecież pieniędzy).
Korek będzie taki sam, może ciut bardziej rozłożony po ulicach. Przeciętnego czasu przejazdu to nie zmieni. Wąskim gardłem dalej będzie wyżej wymienione rondo.
Przepustowość dróg będzie tak duża jak ich najsłabsze ogniwo. A w tym wypadku jest to rondo Anny Borchers.
 

·
Registered
Joined
·
245 Posts
A ja proponuję poszerzenie Ludowej i sensowny dojazd z Towarowej do Ludowej. Wówczas na skrzyżowaniu Sulechowskiej z Towarową mogłoby być rondo lub światła.
Trzeba się pogodzić z tym, że w Zielonej Górze jest coraz więcej osób. Wzrasta liczba samochodów na osobę. To prawda. Mieszkańców też jest jednak coraz więcej.

I tak uważam, że miasto dużo oszczędza dzięki niektórym rozwiązaniom. Dzięki dużej liczbie rond, nie wydaje się dużo na obsługę oświetlenia. Dzięki autobusom elektrycznym, oszczędza się na paliwie. Dzięki oświetleniu LUG Urban, miasto też oszczędza.
Dochody z PITu w 2019 roku wyniosły 276 mln PLN. Nie ma więc przeszkód do zwiększenia wydatków na wzrost przepustowości miasta.
 

·
stuprocentowy mańkut
Joined
·
3,635 Posts
Ale dojazd z Towarowej do Ludowej musiałby przechodzić przez prywatny teren spółki Zastal S.A. A to jest niemożliwe.
 

·
Registered
Joined
·
14 Posts
Ale dojazd z Towarowej do Ludowej musiałby przechodzić przez prywatny teren spółki Zastal S.A. A to jest niemożliwe.
Państwo odbiera osobom prywatnym ich teren płacąc śmieszne odszkodowania (np. pod autostrady), a gdy chodzi o firmę to nagle to jest niemożliwe??

MOŻNA jak najbardziej zabrać teren, zapłacić kilka groszy i zaasfaltować.
 

·
Registered
Joined
·
45 Posts
Państwo odbiera osobom prywatnym ich teren płacąc śmieszne odszkodowania (np. pod autostrady), a gdy chodzi o firmę to nagle to jest niemożliwe??



MOŻNA jak najbardziej zabrać teren, zapłacić kilka groszy i zaasfaltować.


Nie kilka groszy, komunizm się skończył. Zapłacić uczciwą rynkową cenę.
 

·
Registered
Joined
·
6,801 Posts
I tak uważam, że miasto dużo oszczędza dzięki niektórym rozwiązaniom. Dzięki dużej liczbie rond, nie wydaje się dużo na obsługę oświetlenia. Dzięki autobusom elektrycznym, oszczędza się na paliwie. Dzięki oświetleniu LUG Urban, miasto też oszczędza.
Błagam Cię, Twoje teorie przegrywają konfrontację z rzeczywistością. Miasto oszczędza na elektrycznych autobusach - tnie więc kursy do sołectw, bo nie ma pieniędzy. Tyle oszczędza.

Oszczędza na sygnalizacji świetlnej? Ile? Tyle, że nie ma pieniędzy na przebudowę skrzyżowań czy właśnie budowy sygnalizacji w miejscach, gdzie notorycznie dochodzi do potrąceń?

To o czym piszesz, to są w skali budżetu pomijalne środku, a efektów "oszczędności" nigdzie nie widać.

k.krasowski said:
Taka mała obserwacja po kilku tygodniach przejazdu Batorego. Dzięki rondu z Aglomeracyjną ulica Batorego codziennie jest zakorkowana aż do Energetyków. Widać mieszkańcy nie poznali się na geniuszu miejskich planistów i wracają na stare przetarte szlaki
A czy przyczyną korków w tamtym rejonie nie jest również przypadkiem brak możliwości przecięcia Herberta (m.in ul. Dąbrowskiego), co było najbardziej idiotycznym pomysłem drogowym, jaki zrealizowano w ZG?
 

·
Registered
Joined
·
245 Posts
^^

Cięcie kursów do sołectw wynika w dużej części ze źle skonstruowanych tras. Na przykład kurs 30-tki do Ługowa jest w dużej części prowadzony przez tereny słabo zaludnione. Dodatkowo autobus robi dziwną figurę zamiast jechać prosto.
Jeśli zaś chodzi o kursy 8, 0, 80 to autobusy też robią łuki. 5-tka to kolejny przykład okrężnego trasowania. Należałoby wykorzystać odpowiedni algorytm do optymalizacji przebiegu tras.
 

·
Trybunał Stanu
Joined
·
5,343 Posts
A ile osób jeździłoby 0 czy 80 gdybyś poprowadził ich trasy najkrótszą drogą pomiędzy tymi pętlami? 5 to inny temat. Ona obsługuje dwa potoki podróżnych. Równie dobrze można by było ją podzielić na dwie linie kończące na Dworcu, ale po co?
 

·
Registered
Joined
·
245 Posts
^^

Nie mówię o najkrótszych trasach między sąsiednimi pętlami. Botaniczna i Wrocławska są blisko siebie. Autobusy mogłyby jeździć np. tak:

północny zachód - centrum - południowy wschód

północny zachód - centrum- południe

północny zachód - centrum- wschód

I analogicznie powinno być kilka tras wyznaczonych przez różne średnice.
Plus dodatkowo kilka linii obsługiwałoby obrzeża najkrótszą trasą.

Jeśli chodzi o linię 0 to dziś mamy:
południowy zachód - centrum - południowy wschód.
 

·
Registered
Joined
·
3,132 Posts
Dzięki rondu z Aglomeracyjną ulica Batorego codziennie jest zakorkowana aż do Energetyków.
A czy przyczyną korków w tamtym rejonie nie jest również przypadkiem brak możliwości przecięcia Herberta (m.in ul. Dąbrowskiego), co było najbardziej idiotycznym pomysłem drogowym, jaki zrealizowano w ZG?
Oczywiście, że tak. Przecież rondo w tamtym miejscu istniało. W tej chwili ruch z Dąbrowskiego w kierunku centrum wrzucono w Jana z Kolna co powoduje zatwardzenie przed samym rondem A. Borchers. Gdyby zrobiono skrzyżowanie Dąbrowskiego z Herberta część ruchu poszła by Jana z Kolna, część Dąbrowskiego i Herberta do ronda a część prosto Dąbrowskiego do Kupieckiej.
 

·
Registered
Joined
·
6,801 Posts
Kontrowersje wokół strefy parkowania w Zielonej Górze. Jak wyglądają proponowane zmiany?

W mieście ma zostać powiększona strefa płatnego parkowania, do tego wzrosną opłaty i wydłużone zostaną godziny płacenia za postój. Choć miejscy radni wciąż pracują nad projektem zmian to temat już budzi wiele kontrowersji wśród mieszkańców.

Jednym z radnych, który obecnie zaangażował się w kwestię zmian jest Robert Górski. - Strefa płatnego parkowania obecnie nie działa. Została powołana po to, by ułatwić mieszkańcom znalezienia miejsca do postoju, ale nie spełnia swojej roli. Około 20-30 proc. ruchu to ludzie, którzy krążą po okolicy i szukają wolnego miejsca. I to nie jest korzystne, bowiem z tego powodu generują się zatory i korki w centrum miasta. To trzeba zmienić - twierdzi Górski. I dodaje, że w Zielonej Górze mamy najniższe ceny za parkowanie w całym kraju

- Ostatnie podwyżki były w 2011 roku. To powoduje, że mieszkańcy i przyjezdni często parkują zbyt długo. Dlatego będziemy podnosili opłaty godzinowe i opłaty za abonament. Wprowadzimy karty mieszkańca w nowym wydaniu i karty dla niepełnosprawnych- tłumaczy radny Górski. Jak daleko mogą sięgnąć zmiany?

ZMIANY DOTYCZĄCE OPŁAT
Na pewno jedną z najważniejszych kwestii dla mieszkańców są koszty parkowania. Zgodnie z propozycją opłata za pierwszą godzinę w strefie ma wzrosnąć z 2 zł do 3,90 zł. Druga i trzecia godzina postoju ma kosztować odpowiednio 4,60 zł (obecnie 2,40 zł) i 5,50 (obecnie 2,80 zł) zł. Z kolei za czwartą i kolejne godziny cena z spadłaby do 3,90 zł (obecnie 2 zł).

- Chciałbym podkreślić, że opłaty w strefie są nie po to, aby miasto zarabiało, ale żeby mieszkańcy mieli, gdzie zaparkować. Co więcej, w uchwale będzie zapisane, że wszystkie zyski ze strefy płatnego postoju pójdą na rozwiązania drogowe poprawiające bezpieczeństwo ruchu pieszych oraz rowerzystów - przekonuje Robert Górski.

Jednak część radnych już wskazuje, że to za dużo. - Nie jestem także przekonany do podwyższenia do 3,9 zł opłaty za pierwszą godzinę postoju. Niech ona będzie w porównaniu do kolejnych atrakcyjna finansowo, po to, aby wymuszała szybsze załatwienie interesów i opuszczenie parkingu - uważa radny Jacek Budziński.

DROŻSZY ABONAMENT
Zmiany nie ominą także abonamentu. Obecnie płacimy za niego 120 zł miesięcznie. Ale już wkrótce ta cena może wzrosnąć do 400 zł oraz 1100 zł za okres trzech miesięcy (obecnie 280 zł). Warto także zauważyć, że w zmianach proponuje się wydłużenie czasu działania strefy. Dziś obowiązuje ona od poniedziałku do piątku od godz. 9.00 od 16.00. Wkrótce może działać w godz. od 8.00 do 18.00.

ROZSZERZENIE GRANIC STREFY
Radykalnie ma się również zwiększyć rozmiar nowej strefy parkowania. Ma ona sięgać aż do ulicy Sienkiewicza, Podgórnej, Moniuszki, Sowińskiego czy też Kraszewskiego. Rzut oka na mapę wskazuje, iż obejmie również osiedla.

Według pomysłodawców rozszerzenie strefy jest niezbędne, bowiem w przeciwnym wypadku przyjezdni odwiedzający galerie handlowe, szukając bezpłatnego parkingu, zastawialiby poboczne uliczki blokując osiedla.

KARTA MIESZKAŃCA
Z kolei mieszkańcy mogliby występować do urzędu o tzw. kartę mieszkańca, która uprawniałaby ich do tańszego parkowania w miejscu zamieszkania oraz okolicznych ulicach, ale już nie w całej strefie. Jej koszt wyniósłby 220 zł za pół roku i 400 zł za pełne 12 miesięcy.

- Każdego posiadacza samochodu będzie stać na taką kartę, opłata będzie symboliczna (ok. 33 zł miesięcznie przy opłacie za rok - przyp. red.), ale może spowoduje, że niektórzy będą woleli wjeżdżać na podwórko, niż zajmować miejsce na ulicy - uważa radny Górski. Aby uniknąć nadużywania tego przywileju mają być wprowadzone ograniczenia, co do liczby kart przypisanych do danego pojazdu i lokalu.

CO Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI?
Przygotowywana uchwała ma także wprowadzić pewne ograniczenia dla osób niepełnosprawnych. Dotychczas przepisy zwalniały z opłat za parkowanie pojazdy zaopatrzone w kartę parkingową osoby niepełnosprawnej na dowolnym miejscu w strefie. Według nowego rozwiązania takie osoby mogłyby w strefie parkować bezpłatnie jedynie na „kopertach”.

Z kolei niepełnosprawni ruchowo po uzyskaniu dodatkowej tzw. kart „N” (przypisanej do jednego pojazdu i jednej karty parkingowej) mogliby stawiać pojazdy w dowolnym miejscu. Ten przywilej, według autorów propozycji, dotyczyłby osób, które naprawdę potrzebują stanąć blisko miejsca, do którego się wybierają ze względu na stan zdrowia. Ma to również ograniczyć nadużycia, kiedy to członkowie rodziny bezprawnie wykorzystywali karty osób chorych.

PARKING PRZY SZPITALU
Również przy Szpitalu Uniwersyteckim mają zajść pewne zmiany. Według autorów projektu obecnie odwiedzający placówkę, co godzinę wychodzą z budynku i pobierają bezpłatny bilet. Niektórzy robią to również przez aplikację mobilną. Aby ograniczyć ten proceder proponuje się, aby pierwsza godzina wciąż była bezpłatna, ale bilet będzie pobierany wraz z podaniem numeru rejestracyjnego w parkomacie. System będzie go zapamiętywał, co uniemożliwi darmowe przedłużanie postoju.

WALKA ZE SMOGIEM
Wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk uważa, że zmiany w strefie są powiązane z ochroną środowiska. - Musimy starać się ograniczyć ruch w centrum miasta, aby walczyć ze smogiem. Szczególnie, że był to jeden z warunków, dzięki którym otrzymaliśmy unijne dofinansowanie m.in. na elektryczne autobusy czy też projekty związane z infrastrukturą drogową, np. wiaduktem przy ul. Batorego - twierdzi Kaliszuk. I podkreśla, że miasto podeszło do sprawy odpowiedzialnie.

- Proszę zwrócić uwagę, że najpierw zajęliśmy się polepszeniem jakości usług transportu publicznego, zbudowaliśmy centrum przesiadkowe, wprowadziliśmy rowery miejskie. Dopiero potem zabraliśmy się za pracę nad zmianami dotyczącymi strefy parkowania. Chcemy zachęcić ludzi do tego, aby szukali alternatywnych środków transportu - mówi wiceprezydent.

UWAGI MIESZKAŃCÓW
Jak sprawę komentują sami mieszkańcy? Pan Wojtek odnosi się do kwestii osób niepełnosprawnych: - Czy taka osoba spoza Zielonej Góry, przejeżdżając przez miasto i chcąca zobaczyć np. Palmiarnię, będzie miała okazje złożyć wniosek o kartę „N”, jeśli nie będzie miała możliwości znaleźć miejsca tylko dla niepełnosprawnych? Oczywista odpowiedź brzmi, że nie. Większość niepełnosprawnych parkuje na terenie strefy raczej z konieczności i potrzeby niż z racji blokowania miejsc. Obciążanie niepełnosprawnych spoza miasta koniecznością nabycia karty „N” na zwiedzanie to chyba szczyt głupoty.

Internautka Ogórek jest bardziej dosadna: - Miasto łupi kierowców. Gdy osoby, które opłaciły postój, załatwią sprawę wcześniej to pieniądze i tak przepadają. Jak jest odwrotnie to się zaraz zjawia „zielony ludzik” i nalicza karę. A może, skoro parkometry zapisują numer rejestracyjny, wprowadzić opcję zakończenia postoju wcześniej a zaoszczędzone pieniądze zapisać na koncie pojazdu, jako zaliczkę na następne parkowanie.

Radny Robert Górski zwraca jednak uwagę, że podobne rozwiązanie już funkcjonuje. - Możemy płacić za parking przez aplikację i wtedy można rozliczać się, co do minuty. Nie płacimy wtedy za zadeklarowany czas, a za realnie poświęcony na parkowanie - tłumaczy.
Źródło: https://gazetalubuska.pl/kontrowersje-wokol-strefy-parkowania-w-zielonej-gorze-jak-wygladaja-proponowane-zmiany/ga/c1-14707801/zd/41181959


Postulaty pożądane, chciałoby się powiedzieć, że wreszcie jakiś sensowne, kompleksowe podejście do sprawy. Czego mi natomiast zabrakło, to rozwoju komunikacji miejskiej. Bo w artykule czytamy, że się rozwija, ale już z innego wątku wiemy, że kasowane są kursy. Jeśli ograniczamy parkowanie, to trzeba dać mieszkańcom sensowną alternatywę. A na ten moment mowa o kupnie autobusów i budowie centrum przesiadkowego, to o wiele za mało. Musi za tym iść konkretna reorganizacja zbiorkomu, dodatkowe trasy i kursy, a także priorytet tam, gdzie on jest potrzebny.
 

·
Registered
Joined
·
1,366 Posts
^^ Postulaty idą w dwóch wykluczających się kierunkach. Najpierw mówimy, że chcemy żeby mieszkańcy mieli gdzie zaparkować a potem mówimy, że w gruncie rzeczy część trzeba wygonić, tak jakby na złość jeździli sobie po tym centrum.
A przeznaczenia na "rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów" już się boję-kolejne niepotrzebne progi jak na Cegielni?
do piątku od godz. 9.00 od 16.00. Wkrótce może działać w godz. od 8.00 do 18.00.
A to w jakim celu? 7 godzin miało sens, bo już oddzielało tych, co przyjeżdżali na chwilę od tych co przyjeżdżają na cały dzień roboczy. O 16.00 na Placu Słowiańskim (który mijam codziennie) już da się zaparkować.
Na marginesie, sądzę że jest wiele podobnych do mnie osób szanujących każdy grosz i już przy obecnych cenach traktujących parkowanie w strefie jako ostateczność. Ale niektórzy po prostu wyboru nie mają.
 
5361 - 5380 of 5413 Posts
Top